mam taka siostre! duży długi problem

15.08.07, 23:26
Mam starszą od mnie siostrę-żmije! Odkąd przyszedł na świat mój syn /ma 3
miesiące/ jej zachowanie doprowadza mnie do szału!!! Oto jej krótka
charakterystyka: samotna, blisko 30stoletnia kobieta zachowująca się jak
16latka. Mieszkamy razem na "kupie" z moimi rodzicami i rodzeństwem. Wszyscy
domownicy cieszą się z małego i pomagają jeżeli np. poproszę o popilnowanie
ale ona jest nachalna.
Wcześniej ktoś pisał o teściowej o podobnych zachowaniach. Oto przykład: mały
śpi w salonie/najlepszy na upały/wcześniej usypiałam go przy cycku z pół
godziny, jestem zadowolona że zasną a ona wraca z pracy i na dzień dobry do
niego. Witaj! ciotka wróciła! i na ręcego bierze!!! no h... mnie strzela. Mały
i tak zaczyna w tym momencie płakać z głodu i zaczynam wszystko od nowa.
Albo inaczej: mały śpi to ja idę robić swoje i np.wyjdę pranie rozwiesić.
wracam a ona siedzi już u nas w pokoju/dodam że nasz pokój traktujemy jako
nasze malutkie mieszkanie i nikt tam nie wchodzi jak nas nie ma/i ma małego
przebranego według własnego uznania, bo się zmoczył i cmoka do niego.
Kurcze rozpisałam się. Dodam że i ja i mój mąż i moja mama zwacaliśmy jej
uwagę żeby tak nie robiła ale ona coś pod nosem mrukneła i miała to w d...
Jak przyjeżdżają goście do małego to też łapy pcha jakby to ona była jego
opiekunką a ja tylko za inkubator robiłam?!
czy prócz teściów są u was jeszcze jakieś osoby co was dobijają?
    • agnieszkan_34 Re: mam taka siostre! duży długi problem 16.08.07, 00:41
      No to masz problem! Sądzę, że w siostrze obudził się niezaspokojony instynkt
      macierzyński. Może spróbuj to wykorzystać na plus: Ty sobie odpoczniesz, a ona
      zajmie się dzieckiem. Myślę, że bardzo pokochała maluszka...
      • wiedzma15 Re: mam taka siostre! duży długi problem 16.08.07, 03:17
        problemy pojawiają sie zawsze wcześniej czy później, jeśli jest zbyt duże zagęszczenie domowników

        myśle że rodzina z małym dzieckiem potrzebuje osobnego mieszkania, więc należy go poszukać
        • arioso1 Re: mam taka siostre! duży długi problem 16.08.07, 08:59
          jeszcze będziesz jej wdzięczna jak malec b ędzie starszy-prosić
          będziesz ją o opiekę żebyś mogla odpocząć, wyjść z mężem do kina
          czy na zakupy. Jeszcze tego nie doceniasz bo masz krótko dziecko-
          ale wspomnisz moje slowa.
    • torianka Re: mam taka siostre! duży długi problem 16.08.07, 09:50
      Moja teściowa jest ok. Moja siostra ok. Natomiast moja matka... Chwała bogu, że
      mieszka ode mnie 700km, więc tak naprawdę nie ma problemu. Problem jest
      natomiast z siostrą mojego męża. Zachowuje się jak zdetronizowana królewna.
      Ostatnio złapała focha, bo ośmieliłam się zaprotestować w kwestii zostawienia
      jej psa u nas na dwa tygodnie. Po prostu zamiast zapytać nas o zdanie oznajmiła
      nam, że jej pies u nas będzie. Chyba była w szoku, że nie jestem szczęśliwa z
      tego powodu.

      W sumie jak to twoja siostra to po prostu się z nią pokłóć, bo sądzę, że tak
      będzie jeśli jej powiesz co myślisz. Ale tak żeby się w diabły obraziła. Święty
      spokój murowany.
      Z własną siostrą mimo wszystko łatwiej się dogadać niż z teściową albo, jak u
      mnie, z siostrą męża.
      A z drugiej strony przypomnij sobie jak wyglądało wasze dzieciństwo - tzn. czy
      opiekowała się tobą czy też była zazdrosna, czy mogłaś na nią liczyć, czy np.
      zabierała ci zabawki no i jaka ty byłaś w stosunku do niej itd. Myślę, że kiedy
      to przeanalizujesz znajdziesz sposób jak z nią postępować.
      Pozdr
    • avanitta Re: mam taka siostre! duży długi problem 16.08.07, 09:54
      Mnie dobijała trochę moja mama. Czułam się jakbym na niczym się nie
      znała. Ona wszystko wiedziała lepiej. Wychowała dwójkę dzieci więc
      ma większe doświadczenie niż my po któtkim kursie w szkole rodzenia.
      Od kilku miesięcy mieszkamy osobno więc już mama tak się nie
      wtrąca...
      A jak siostra budzi Ci dziecko to może niech dokończy to co Ty
      zaczęłaś robić albo niech bawi się z dzieckiem. Nie daj się jej!
    • ira2121 powiedziałam jej co myśle 16.08.07, 13:13
      tzn. powiedziałam że ja rozumiem jej instynkt macierzyński i to że lubi małe
      dzieci ale nie powinna zachowywać się tak nachalnie. Ona spytała sie o co mi
      chodzi to jej powiedziałam, że jak mówię nie to znaczy nie i nie ma tego
      negować. Nastąpiła cisza i sister wyszła z pokoju. Włączyła wierze na cały
      regulator /dodam, że to były nasze chrzciny a tu jakieś techno party!/i od tej
      pory mamy siebie nawzajem dość. Nie dociera do niej różnica między pomocą a
      natręctwem.
      • paniwaz A próbowałaś tego? 16.08.07, 18:49
        Z tego co piszesz wynika, że Twoja siostra bawi sie tylko Twoim dzieckiem i
        traktuje siebie jako ciocie "od wielkiego dzwonu" czyli rozpieszczania,
        całowania i publicznego demonstrowania swojej miłości do małego. Z tego wynika,
        ze nie jest wtajemniczona w te bardziej przyziemne obowiązki jak usypianie,
        kapanie i spędzanie z nim czasu wtedy, kiedy młody np. jest bardziej marudny.
        Daj jej poczuć jak smakują takie zajęcia, to pewnie zacznie doceniać ich wagę.
        Zgodnie z zasadą "pieniądze zarobione przez siebie trudniej się wydaje"
        wtajemnicz ją absolutnie we wszystko i angażuj maksymalnie często dla swojej
        wygody, aż zauważysz, że stanie bardziej rozważna. Powodzenia Pani Wąż
Pełna wersja