jak traktuje Was mąż po porodzie?

16.08.07, 21:49
Wiem że pytanie ma się nijak do formu nt. pielęgnacji niemowlęcia,
ale tu jest najwięcej forumowiczek i może dyskusja się rozwinie smile

No wiec mam pytanie do Was, młode Mamy. Jak Wasze relacje z
mężem/partnerem po porodzie? Czemu o to pytam? Bo u mnie bardzo
kipeściutko. Bardzo...
Zawsze uchodziliśmy za super małżeństwo, na dziecko zdecydowaliśmy
się świadomie, kilka lat po ślubie. Nie było musu. Zawsze
szanowaliśmy się nawzajem i kochaliśmy. Mąż był przy porodzie,
miałam średnią sytację podczas porodu (dziecko podduszone pępowiną,
inkubator itd... strasznie było), potem różne badania, do tego jakaś
infekcja sie przyplątała dzidzi i w sumie troche poleżeliśmy w
szpitalu. Masę łez. Było mi bardzo cieżko. Jemu też. Więc
przeszliśmy wiele, nie będę o tym pisać.
Myślałam, że takie sytuacje scalają jeszcze bardziej kochających się
ludzi. A tu masz, jest coraz gorzej. Dzieciątko wspaniałe a my nie
możemy się dogadać. On ciągle poirytowany, mówi do mnie wiecznie z
pretensją. Podniesiony głos, jakieś chore uwagi, ciągłe zarzuty, że
jak ja go traktuję. Pępek świata. Ja jestem mało ważna, jego racje
są najważniejsze. Cokolwiek nie powiem to się czepiam, cokolwiek nie
zrobię - robię nie tak jak on by chciał. Nie mam już siły. Tysiące
razy rozmawiałam, że nie podoba mi się to i że chciałabym żebyśmy
oboje się postarali wrócić do zwyczajów sprzed ciąży, kiedy to było
naprawdę super. Ale on nic nie robi w tym temacie. Mi już ręce
opadają. Jestem zmęczona fizycznie i psychicznie, dziecko absorbuje
mnie maksymalnie, wrócilam już do pracy, momentami chodzę ze łzami w
oczach. Czasami mam wrażenie że mąż traktuje mnie jak piąte koło u
wozu. Tak jakbym była nic nie warta. Rzecz po prostu. Nie mam prawa
mieć swojego zdania, nie mam prawa zwrócić mu uwagi. Bywa nawet że
podnosi na mnie głos przy dziecku. Nigdy wcześniej tego nie robił.
Co się stało? Co ja mam robić?! Jestem już u kresu sił...
    • stiwenek Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 16.08.07, 21:56
      moze ma wstrząs psychiczny po porodze , to co widzial , poźniej
      problemy z dzidziusiem, moj mąz byl tez przy porodzie ale teraz jest
      ok nawet lepiej niz było, ale mojej siostry mąż jak byl przy
      porodzie to potem nie odzywal sie do niej przez pare miesiecy ,
      mowil ze nie wiedzial ze tak to wyglada był w szoku, ale potem
      minelo, moze i twojemu mezowi wroci wszystko do normy, teraz małe
      dziecko , nowe obowiązki , dlugo byliscie sami i moze go przerasta
      to wszystko. bedzie lepiej smile, pozdrawiam
    • ulaa4 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 16.08.07, 21:59
      witam

      kurcze to nieciekawie... czyżby pokazał dopiero teraz prawdziwą
      twarz?????

      mój sie nie zmienił.
      jest kochający (ja troche mniej bo zawaliły mnie obowiązki), pomaga
      w domu.
      nie wiem jak bedzie dalej bo mała ma dopiero 4,5 miesiąca.
    • malgonia73 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 16.08.07, 22:06
      Zapomnialam dodac ze nasze dziecko skonczylo 8 mcy. Jak tak dalej
      pójdzie to wizyta u psychologa nas chyba czeka, bo ja już nie
      potrafię nic więcej z tym zrobić sad(
    • zebra211 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 16.08.07, 22:24
      Psycholog też może być rozwiązaniem, ale najpierw sama spróbuj dowiedzieć się,
      podrążyć głębiej w czym leży problem.
      Może być tak, że urodzenie dziecka było tak wielkim szokiem dla Twojego męża, że
      do tej pory nie doszedł do siebie (coś w rodzaju ukrytej depresji poporodowej).
      Świat mu się wywrócił do góry nogami. Wciąż jest spięty, na najwyższych
      obrotach, by sprostać wymaganiom.
      Może być też tak, że jest zazdrosny, że został zepchnięty na dalszy plan, że nie
      mówi się o jego potrzebach, tylko o dziecku, może czuje, że przestał być dla
      ciebie ważny i potrzebuje twojej akceptacji. Próbuje udowodnić, że jego rady i
      metody rozwiązania problemów z dzieckiem są najlepsze, a nie twoje.
      Może być też trzecia strona medalu-fizjologia porodu, którego był świadkiem był
      dla niego traumą. Widział ciebie- w delikatnie mówiąc- mało estetycznej
      sytuacji, do tego krew, pot, krzyki, łożysko, zmasakrowana najdelikatniejsza
      część kobiecego ciała i przestałaś być dla niego kobietą, a stałaś się tylko
      matką. Są niestety tacy mężczyźni, którzy nie potrafią po porodzie traktować
      żony jako partnerki także seksualnej i takie związki rozpadają się.
      A może po prostu jest przepracowany, przemęczony, niewyspany?
      Jest wiele możliwości, mi przyszły do głowy akurat takie. Poobserwuj, zastanów
      się i porozmawiaj z mężem o wszystkich aspektach. Najważniejsza jest szczerość,
      musisz widzieć na czym stoisz.
      • malgonia73 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 00:43
        Niby rozmawialiśmy już o tym wszystkim. Mówie niby, bo moze cosik
        jeszcze tam w nim drzemie a nie chce mi powiedziec. Moze faktycznie
        poswiecam mu za malo czasu. Ale co ja moge, przeciez dziecko jest
        wazniejsze.

        Piszcie jeszcze, jak to u Was jest/było. Bardzo jestem ciekawa, czy
        takie zachowanie partnera to rzadkośc czy może więcej mam ma taki
        problem.
        • arnikaarnika Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 07:08
          Bez zbędnego gadania JESTEŚCIE ZMĘCZENI ot cała diagnoza .
          Co zrobić ? Proste wynająć na trzy wieczory po 5 godzin opiekunkę do
          dziecka (może być babcia ale to w ostateczności) i chodzić do
          kina ,do teatru,do knajpy ,pojechać do lasu i nie zbierać tam
          grzybów tylko spróbować sobie przypomneić jak TO robi się na tylnym
          siedzeniu . Wasze problemy miną jak ręką ....GWARANTUKĘ smile
          • beniusia79 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 07:39
            to normalne w pierwszym roku. u nas tez bylo beznadziejnie. nie mamy
            nikogo do pomocy, ja jestem caly dzien z mala, wieczorem i na
            weekend maz mi pomaga. na poczatku bylo wiec beznadziejnie... nam
            pomogly rozmowy, kazde z nas powiedzialo co komu na sercu lezy. po
            czasie polepszylo sie. mysmy zaczeli tez klasc mala o 19 do lozka
            zeby miec te kilka godzinek wieczorem tylko dla siebie-pomoglo smile
      • sir.vimes ROTFL-pomieszanie cosmo z frondą czy innym maryjem 17.08.07, 11:48
        > Może być tak, że urodzenie dziecka było tak wielkim szokiem dla Twojego męża, ż
        > e
        > do tej pory nie doszedł do siebie (coś w rodzaju ukrytej depresji poporodowej).

        Gramatyka - sugerujesz, że to mąz urodził dziecko (rzeczywi.ście miałby prawo do
        depresji poporodowej)...

        Co do estetyki - normalny , dorosły męzczyzna nie traktuje swojej żony jak lali
        z filmów porno. Nie oczekuje , że ci.pcia będzie zawsze piękna jak róży kwiat
        (szczególnie gdy przepycha się przez nią coś wielkości arbuza). A określanie
        waginy "najdelikatniejszą częscią konbiecego ciała" brzmi jak z romansidła dla
        gimnazjalistek...

        Jeżeli mężczyna nie wspiera kobiety w takiej sytuacji tylko mysli o swojej
        "traumie" i ruinie wizji żony jako ero-lali, to cóż, może lepiej by spakował
        walizki...

        Z doświadczenia (nie tylko swojego) wiem, że większość mężczyzn staje na
        wysokości zadania, stara się wspierać żony na tylena ile mogą. Nie poświęcaja
        też tak wiele mysli erotycznym igraszkom w czasie porodu i połogu żony, jak
        mogłoby się zdawać wink. Są zbyt zajęci wink

        Brak porozumienia może wynikać z przemęczenia obu stron - nie z fizjologii
        porodu raczej.
    • gosika78 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 08:09
      Mój zawsze zimny drań po porodzie był do rany przyłóż. Oczywiście do spięć dochodziło, ale był naprawdę wyrozumiały, dobry i pomocny (gotował nawet!!! smile) Potem wrócił do przedporodowej normy smile
    • denea Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 10:00
      Przeczytałam Twoje wypowiedzi i stawiam że jest zazdrosny. Poczuł
      się nieważny, odsunięty na dalszy plan i może dlatego tak się
      zachowuje.
      Jasne że dziecko jest ważne ale przecież nie kosztem dobra rodziny.
      Małemu nic się nie stanie jak oddacie go komuś pod opiekę na dwie
      czy trzy godziny po to, żeby wyjść gdzieś razem. Przy bawiącym się
      dziecku też możesz wypytać męża jak mu minął dzień, posłuchać,
      podyskutować.
      Tego typu rozwiązania mi przychodzą do głowy żebyś mu pokazała, że
      nie przestał być dla Ciebie ważny.

      U nas pojawienie się dziecka chyba specjalnie nic między nami nie
      zmieniło. Tak mi się wydaje. Staram się w miarę możliwosci być nie
      tylko matką ale i żoną, przyjaciółką, kochanką, jak wcześniej.
    • k.chomik Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 10:26
      U mnie niestety się popsuło. Mała ma 9 miesięcy a my ciągle nie możemy się
      dogadać. Ja tłumaczę to sobie że nie mieszkamy sami tylko z teściami, jego
      bratem z żoną oraz babcią. I mam taką cichą nadzieję że jak będziemy mieszkać
      sami to będzie lepiej. Mam już dość kłótni o każdą pierdołę i wiecznych
      pretensji. Oczywiście są dni lepsze, ale tych jest zdecydowanie za mało. I tak
      samo jak Ty nie wiem co robić.
    • gorzkasweetie Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 11:30
      Mogę ci opisać nasze relacje, jeżeli to cokolwiek pomoże, byc może
      pocieszy cię że i u innych bylo z początku źle smile może da to
      nadzieję na poprawę twojego związku?
      Nasze pierwsze pół roku bylo naprawdę ciężkie. Nie moglismy się
      dogadać. Obowiązki i sytuacja nas przytłoczyły. Najpierw ciężki
      poród, komplikacje, potem jak juz było ok, to córka zaczęła mieć
      mega kolki, płacz trwał całymi dniami, i tak własciwie całe 5
      miesięcy jej życia. Mordęga. W końcu ja się lepiej poczułam, jej
      kolki minęły i wtedy zachorowałam na ospę. Bardzo ciężko ja
      przechodziłam, fatalnie. A zachowanie męża było... no cóż, dużo
      poniżej oczekiwań, nie umiał sobie poradzić z pomocą mnie i dziecku.
      Gdy mnie się polepszyło, zachorowała mała. Też ciężka forma ospy,
      powikłania. Byc może mój mąż czuł się w tym wszystkim nieszczęśliwy
      i zaniedbany, nieważny, cała uwaga na nas dwie była skierowana. Tak
      sądze dzisiaj. Wtedy atmosfera była fatalna. Nie umiał pomagac mi i
      córce, zachowywał się po prostu egoistycznie, fatalnie. Mimo iż nie
      musiał, starał się wracać maksymalnie późno do domu, siedział w
      pracy do oporu. Podczas kłótni padało słowo rozwód. Mimo iż wiele
      mam mu do zarzucenia (on mi pewnie też, te moje nerwy i emocje), nie
      chciałam na to pozwolić. Uspokoiłam nerwy i zranione uczucia. Czy on
      tez się starał ,sama nie wiem. Może tylko ja, może obnizyłam
      wymagania... Ale jakoś dotarliśmy się i żyjemy dziś spokojnie.
      Kłótnia się zdarza, ale to nie to samo co wtedy. Bez mega
      fajerwerków, ale zwyczajnie i dobrze nam się żyje. Mam z jego strony
      sporo pomocy i wsparcia. Dzisiaj. Może się czegoś nauczył on, może i
      ja.
    • kali_pso Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 12:10
      Myślę, że zmieniła się po prostu perspektywa w Waszym związku.
      Dla wiekszości mężczyzn, nawet po narodzinach potomka, żona i
      wzajemne relacje na linii mąż-żona, pozostają najważniejsze.
      Chcieliby więc za wszelka cene podtrzymać to, co było udziałem zycia
      partnerów przed erą dziecka. Dla kobiety, zmienia się punkt
      ciężkości, dziecko niejako zajmuje po części pozycję, na której
      przed narodzinami, był mężczyzna. Z czasem te relacje zmieniaja swój
      wygląd, ale chyba dla każdej pary ten czas jest inny.
      Pomyśl o tym tak, że nadal jesteście dobrym, kochającym się
      małżeństwem- zdaliście razem trudny egzamin- poród i te komplikacje
      poporodowe. To był stres dla Was oboja. Mąż stanął na wysokości
      zadania, miałaś w nim oparcie...czasami bywa tak, że eksploatacja
      sił psychicznych w czasie stresogennych sytuacji jest tak duża, że
      chociaz logika podpowiada, że lepsze czasy powinny przynieść
      wytchnienie i spokój, nie można odnaleźć tej wewnętrznej harmonii i
      stres narasta.
      Piszesz, że rozmawialiście na temat jego zachowania- i czym on je
      tłumaczy?
      • malgonia73 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 17.08.07, 23:21
        Twierdzi, że go denerwuję, bo się czepiam (mnie się wydaje, że nie
        czepiam się wcale, czasem po prostu powiem, że to czy tamto mi się
        nie podoba, ale naprawde rzadko. i raczej nie chodzi tu o błahostki
        tylko o jakieś sytuacje, w których mógłby np. mi pomóc bo momentami
        wysiadam), a to że nie tu stoję, że go wiecznie nie słyszę, że już
        TRZECI raz musi mi coś tam powtarzać, a ja ciągle nie słyszę
        (paranoja jakaś - jak ma mi coś powtórzyć dostaje szału), no głównie
        są to takie pierdoły, że nawet szkoda gadać i wstyd gadać. Bo
        włąśnie te drobiazgi najczęściej doprowadzają do chorych sytuacji.
        Czasem to nawet chciałabym go nagrać, żeby mu pokazać/udowodnić, że
        to on krzyczy, nie ja, że on ma focha, nie ja. Bo zawsze jak na mnie
        krzyknie a ja zwrócę mu uwagę, żeby się tak do mnie nie zwracał, to
        jest kontratak w stylu: to TY do mnie krzyknęłaś a ja ci
        odpowiedziałem dokładnie tak samo. Katastrofa...
    • zona_mi wątek przeklejony z forum etata 17.08.07, 22:22
      czemu mąż mnie tak traktuje? malgonia73 17.08.07, 00:47 Odpowiedz
      Panowie, jak sobie z tym poradzić?

      Zawsze uchodziliśmy za super małżeństwo
      (... )
      Co się stało? Co ja mam robić?! Jestem już u kresu sił...

      Re: uny 17.08.07, 07:23 Odpowiedz
      tiaaa, miałem to samo tylko w drugą stronę. raczej nic nie doradzę.
      ludzie mówią, że trzeba rozmawiać i to szczerze.
      pzdr

      Re: sunnychris 17.08.07, 09:10 Odpowiedz
      ciezka sprawa... u mnie bylo podobnie, ale nie tak drastycznie. Wiem
      ze czasami poprostu bylem nie mily dla zony. Teraz mi wstyd. Nie
      wiem jak twojemu mezowi... mi przeszkadzalo ze nie mozemy wyskoczyc
      na kolacje, ze zona nie ma ochoty na seks i tym podobne glupoty. Po
      paru tygodniach od narodzin mi przeszlo.
    • malgonia73 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 23.08.07, 22:55
      podbijam wątek
    • justi54 Re: powiedział że kocha mnie jeszcze bardziej ... 24.08.07, 09:25
      niż przed porodem (choć to niemożliwe)i cały czas powtarzał że
      spełniłam największe marzenie jego życia - posiadanie dziecka. Teraz
      jest proza życia, mniej romantycznie, mniej ciepłych słów, ale ojcem
      jest cudownym.
    • noovaa Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 24.08.07, 09:41
      Może spróbuj mu na spokojnie powiedzieć dokładnie to co napisałaś nam. Jeśli nie
      potraficie spokojnie rozmawiać o problemach możesz zrobić tak jak ja kiedyś
      zrobiłam:

      Wyżaliłam się przyjacielowi który polecił mi porozmawianie o tym z mężem.
      Później mówiąc do męża że nie potrafie z nim rozmawiać i zaraz albo się
      pokłócimy albo sie rozpłacze (taka histeryczka ze mnie), posadziłam go przy
      kompie i kazalam czytać archiwum tej rozmowy.. smile

      podzialalo
    • galaktykaxxx Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 24.08.07, 10:00
      U nas też były ciągłe awantury, przeważnie ja je prowokowałam,
      czepiałam sie o wszystko. Tylko, że u nas poprawiło się jak wróciłam
      do pracy, prawie jak ręka odjął, ja przestałam czuć sie uzależniona
      od męża, z niego spadła odpowiedzialność utrzymania rodziny, i nawet
      w pracy lepiej mu zaczęło iść. Ale z tego co pisałaś, Ty juz
      wróciłas do pracy. Może poprostu niektórym z nas potrzeba troche
      czasu żeby odnaleźć się w nowej sytuacji, szcególnie tym, którzy
      wiedli błogie i wygodne wspólne życie przed pojawieniem sie dziecka.
    • kalendarzowa_wiosna Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 24.08.07, 10:43
      Faceci są prości. Zwykle do szczęścia wystarcza zadbana, kochająca,
      wyrozumiała żona, posprzątany dom, obiad na stole i seks kiedy
      przyjdzie ochota. Kiedy tego nie ma przychodzi frustracja. Pierwszy
      rok zycia dziecka to pewnego rodzaju sprawdzian dla małżeństwa.
      Trzeba przetrwać...

      Co widzi Twój mąż? jeden wielki sajgon w swoim życiu. Obowiązków
      przybyło i żona już nie taka jak była... Jest zmęczony i
      sfrustrowany.
      Jak najczęściej facet rozładowuje frustrację? Bingo! Seks. Domyslam
      się, że u Was z seksem kiepsko.
      Na dodatek przeżycia z porodu zrobiły swoje. Podejrzewam, że stałaś
      się dla swojego męża MATKĄ POLKĄ, a nie partnerką seksualną. Wielu
      facetów o tym mówi. Widok porodu wypiera z nich odruchy seksualne
      wobec własnej żony. Ten stan się przedłuża, jesli kobieta karmi
      dziecko piersią.

      Popieram radę która pojawiła się wcześniej. Opiekunka do dziecka na
      kilka wieczorów. Knajpka, kino, teatr, spotkanie ze znajomymi i na
      koniec gorący seks. Postaraj się, żeby Twój mąż zobaczył w Tobie
      ponownie partnerkę a nie tylko matkę jego dziecka.



      • justi54 Re: jak traktuje Was mąż po porodzie? 24.08.07, 10:54
        No dobra, a kto ma to wszystko zogranizować? W opinii samca pewnie
        ona czyli załatwić opiekunkę, kupić bilety do teatru (z kinem
        łatwiej), prowadzić samochód no bo on w tej knajpce winka by się
        napił a na koniec to żona ma się na niego rzucić jak wygłodniała
        tygrysica i zainicjować ten gorący sex.
Pełna wersja