jak wyglada wasz dzień?

01.07.03, 14:32
Witam koleżanki.
czy mogłybyście opisać jak wygląda wasz zwykły dzień? Mój mąz wychodzi o 7.15
do pracy i wraca o 18.45. Pracuje też w soboty do 15-tej a czasami 18-tej.Ja
przez ten czas, jestem sama z córeczką (3miesiące). Czasmi czuję się samotna.
Nasza cała rodzina mieszka w innych miastach. Często wydaje mi się , że
właściwie to nic konkretnego nie zrobiłam a dziń dobiega końca. Większość
czasu poświęcam małej ,poza tym pranie , ogarnięcie trochę mieszkania,
przygotowanie obiadu , krótki spacer z zakupami i już jest konieć dnia. Jak
to wygląda u was.
pozdrawiam
ela
    • ochotka69 Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 14:44
      To mozemy sobie podac rece moj mąz pracuje jeszcze dluzej od twojego wychodzi o
      6.30 a wraca po 22.00 w wekendy studiuje. Tez mam wrazenie ze zycie przecieka
      mi przez palce, dobrze ze pracuję przynajmniej tutaj moge porozmawiac z kims
      doroslym.
      Zastanawiam sie czy to zycie ma jakiś sens, mielismy wyjechac na wakacje ale
      okazuje sie ze niestety urlop w przypadku mojego meza jest niemozliwy.
      • elsgro Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 15:06
        no właśnie ....urlop... nie byliśmy już 2 lata na żadnych wakacjach a teraz
        znowu mąż mówi ,że do połowy sierpnia ma masę pracy. ja od 1 września idę do
        pracy na pół etatu, więc może się coś zmieni.
        ela
        • jodana Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 15:15
          Hej !!!

          W jakim mieście mieszkasz??? Zreszta napewno w każdym sa jakieś miłe eMamy,
          które chętnie spotkają sie z Tobą
          pozdr.
          • elsgro Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 15:23
            mieszkam w Gdańsku smile a Ty?
            ela
      • flo_mama Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 15:14
        witajcie,
        mój dzień wygląda tak:
        5:30 pobudka i karmienie maludy,
        jak się uda śpimy dalej do 7:30,
        8:30 wychodzę do pracy
        18:00 wychodzę sprawcy (buuuuuuuuuu)
        19:30 kąpiel córci
        20:30 mała zasypia
        20:30 pranie, prasowanie, sprzątanie
        24:00 idziemy spać
        maluda siedzi z panią a potem z tatusiem, który wcześniej wraca do domu, troche
        mu zazdroszczę wink
    • dora31 Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 15:25
      Na początku pozdrawiam wszystkie "młode" mamy i ich pociechy.
      Mój każdy dzień jest prawie jednakowy,z góry wiem jak będzie wyglądał!!!!!!
      Rano wstawanie do dzieci (5,5 letniego i 10
      miesięcznego),karmienie,ubieranie,sprzątanie,pranie...i tym podobne rzeczy-mąż
      oczywiście w pracy-w końcu ktoś tu musi zarabiać.
      Jak więc wygląda mój dzień-pewnie tak jak prawie każdej młodej mamy,czyli non
      stop pieluszki,gotowanie obiadków,sprzątanie,samotne spacery,prawie zero
      kontaktu z ludźmi-szczególnie,że moje dzieci są alergikami i często
      chorują.Oczywiście nie jest aż tak źle są też plusy jak np.pierwsze
      słowa,pierwsze kroki.Każdego dnia zdarza się jakaś drobnostka dzięki której
      ten dzień jest na swój sposób wyjątkowy.
      Właśnie wróciliśmy znad morza.Było fantastycznie,dzieci nie chorują-mam
      nadzieję,że na dłużej.
      Młodsza pociecha właśnie zaczyna chodzić.Sam jeszcze tego nie potrafi tylko
      zamęcza domowników,by go prowadzali.Uf kręgosłup mi od tego pęka.
      Poza tym ślicznie powtarza po nas wyrazy.
      Dorota z chłopakami.
      • wieczna-gosia Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 15:42
        No dobra lece z dzisiejszym dniem wink
        wstalam o 6 rano.
        Zrobilam mlodszym sniadanie i do lodowki.
        Zrobilam pranie i odkurzylam, bo wieczorem sie nie chcialo.
        Grozbami rozwodu sciagnelam meza z lozka.
        I wyszlam o 7.
        Kiedy wrocilam o 11 mlodsze siedzialy najedzone starsze sie byczyly w
        ugotowanych kluskach znac bylo reke meza (dzisija jagody z kluchami i
        jogurtem, bo mama na diecie). powiesilam wiec pranie, wrzucilam drugie
        zgarnelam towarzystwo i na spacer wink
        Na spacerze bylysmy mniej wiecej do teraz wlasnie. dzieci szalaly ja napisalam
        test dla studentow i poczytalam ksiazke wink) Oraz oczywiscie porobilam babki i
        uratowalam smiertelnie ranna noge wink
        Zaraz zjemy kluski, po czym Ola i Ula przewroca sie do spania.
        O 17 wroci maz. Wstana dziewczynki. Ja wsiade na rower i uciekne na basen wink
        gdzue spedze z godzinke wink
        Worce kolo 19.30. Wtedy bedzie kolacja dla mlodszych i starszych, po czym
        kapanie, ja w miedzyczasie wywiesze nastepne pranie, zaladuje zmywarke. Okolo
        20.30 dzieci sa w lozkah male oczywiscie, stare maja wakacje i robia co
        chca wink Poczytamy byc moze a moze nie wink i o 21 dzisiaj jest jakis serial
        kryminalny z Las vegas w tytule ktory uwielbiam. wiec obejrze wink maz w tym
        czasie umyje podlogi, pogoni starsze dzieci do lozek. bedzie 22. ja zapadne
        sie przy komputerze do polnocy wink
        I spac wink
        kiedy maz ma wolne mamy taki uklad ze jeden dzien jest jego a drugi moj. Wtedy
        siedze sobie sama w domu w wannie albo przy kompie albo.....
        Nie martw sie wszystko jest kwestia organizacji. Mi tak bardzo zalezy na
        czasie TYLKO dla mnie ze zwijam sie ze wszystkim jak w ukropie wink I mam czas
        dla siebie na piwko z kolezankami, na basen....
        • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 09:19
          O Matko Boska... Osłabłam z podziwu i zazdrości... Jak Ty to robisz? Jak się
          można tego nauczyć? Ale nie robiłaś dziś zakupów i obiadu nie gotowałaś, choć
          jakby to wpleść to pewnie u Ciebie wygląda równie zgrabnie.
          Ja niby wszystko robię szybko, ale w przerwach jakoś tak się rozmamajam i
          zdzarzają mi się dni do luftu. Zawsze jest tyle do zrobienia, co psuje mi
          humor. W sumie najlepiej się czuję, gdy poświęcę czas dzieciom albo na duże
          wyjście (dalsza wycieczka, konie lub basen z dziećmi).

          Z tym basenem to juz przesadziłaś... Zazdroszczę...
          • wieczna-gosia Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 12:32
            zakupy robie w te dni w ktore nie wychodze o 7 i nie wracam o 11 slowem kiedy
            nie ma mnie na uczelni co ma moejsce 2 razy w tygodniu (to warzywne) zas
            spozywcze w supermarkiecie robie albo o 23 w tesco po prostu wink albo maz
            dostaje liste do pracy albo w weekend oni na basen ja na zakupy spokojnie i
            bez pospiechu po czym oni przyjezdzaja z basenu ladujemy do samochodu i do
            domku wink
            a z obiadami jest tak:
            obiady sa jednodaniowe na bazie warzywek. jesli jakis obad zajmuje wiecej niz
            pol godziny ( w kwestii przygotowania gotowac to sie moze ile chce) to na
            pewno sie nie nadaje wink Na ogol robie albo leczo z warzyw z jakims miesem,
            albo to samo leczo tylko z tunczykiem z puszki, albo to samo leczo plus
            pieczony kurak plus frytki
            albo to samo leczo plus ryba swoerza plus powiedzmy makaron...
            Kiedy stare dzieci byly male gotowalam raz w tygodniu i zamrazalam porcje.
            Teraz po prostu Ula od razu dostawala wsio doprawione, z bazaru sloiczki
            kupilam doslownie pare razy poza tym ona i tak je tylklo ziemniaki wink
            Polecam:
            spisywanie na kartce co trzeba.
            robienie tego z samego rana.
            kupno zmywarki (kocham ja wywalczona)
            robienie wszystkiego z glosna muzyka w domu 9potanczyc mozna i szybko idzie)

            A poza tym mamy taki patent:
            nastawiam timer na powiedzmy pol godziny i zarzadzam ze po uplywie tego czasu
            wychodzimy na spacer. ma byc posprzatane, pozmywane, kot nakarmiony itp... i
            kazdy robi co umie wink maluchy umieja sie platac ale juz czasami umieja sie
            ubrac np wink czy prbowac przynajmniej wink
            Jesli w te pol godzimy nie zdarzymy- napiecie spada nie wychodzimy ( wkoncu
            nie codziennie trzeba karnie zaliczac spacer) lub wychodzimy wieczorkiem wink

            pesteczka nie zazdrosc basenu wink to sie zdrowy egoizm nazywa wink U mnie na
            poczatku to bylo wyrywanie zeba bez znieczulenia wink byly protesy o proby
            odstawienia od loza nawet wink Obecnie zero stresu wink mama na basen musi i OK wink
            • wieczna-gosia Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 12:35
              acha.... na spacerach z dziecmi nie naleze do mam ktore zasuwaja za dzieckiem
              krok w krok. Pewnie nawet naleze bardziej do tych obsmarowywanych co to siedza
              i czytaja wink a ruszaja sie z laweczki nie na pierwsze kwilenie ale na ostry
              placz wink
              Babki buduje chwilke, Ule banuje z piasku jak zaczyna lac dzieci wink
              Ola juz sie umie bujac bo mamie sie nigdy nie chcialo stac i machac lapa wink
              • wieczna-gosia Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 13:11
                acha, jeszcze jedno chcialam dodac wink
                ja nie pracuje od 12 lat- dom jest moja praca. Lubie ja chociaz czasem mam
                dosyc wink)))
                Dlatego taka organizacja pracy i rozpisane zadania wink
                Dla wiekszosci z was, lacznie z autorka postu- to stan urlopowy, przerywnik
                przed powrotem w kieracik dnia codziennego wink
                Dlatego moim zdaniem nie ma co sie stresowac brakiem zorganizowania. Trzeba
                sobie po prostu odpoczywac wink
                Ja tez miewam uropy wink
                Wtedy siedze w lozku do 12, na obiad jest pizza, dzieci snuja sie w pizamie do
                12 i ogladaja telewizje do oporu wink albo rzucamy caly ten bajzel i sobie
                jedziemy na grila do znajomkow, albo.....
                • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 09.07.03, 10:25
                  Gosiu, bardzo dziękuję. Niektóre pomysły wykorzystam, jak się podniosę z
                  totalnego dołu, w którym obecnie przebywam, powalona wstawaniem kilkanaście
                  razy w ciągu nocy, prowadzaniem mojego niemowlaka za rączki z moim
                  rozklekotanym kręgosłupem i słuchaniem marudzenia dwuipółlatka, który chyba
                  przeżywa odroczoną zazdrość albo moje pół etatu.

                  pozdrawiam ciepło - Kasia i chłopcy (pies też facet)
                  • aga_mama_tadzia Re: jak wyglada wasz dzień? 11.07.03, 19:05
                    ha,ha,ha!
                    a my mamy suke! smile
                    poza ta jedna roznica wszystko inne jak u Ciebie...
                    czekam na lepsze czasy jak chlopaki sie usamodzielnia, moze wtedy pomysle i o
                    basenie...
                    taki basen to dopiero balsam na obolale kregoslupy!!!
                    pozdrawiam
                    aga
            • barbin Re: jak wyglada wasz dzień? 13.07.03, 23:36
              Najpierw słowa uznania dla Wiecznej Gosi- jesteś niesamowita.
              A mój dzień jest taki:
              6- pobudka-do 7,30 wszysko to co przed wyjściem do pracy trzeba ze soba
              zrobić+ nakarmienie i ubranie Basi
              ok. 15- powrót z pracy i:
              dłuuuugie witanie się z Basią
              obiad- niania stara się cos przygotować
              drzemka Basi- a ja wtedy szybciutko prasowanko, prysznic, albo sprzątanie
              kuchni
              spacer z Basią
              przygotowanie do kapieli- pluskanie dość długie
              tarmoszenie się z małą w łóżku i usypianie
              ok 20,30-21- zaczynam swój dzień- mąż się wścieka, że jego już w tym dniu nie
              ma - ale cóż, taki czas, może kiedys będzie lepiej, no więc:
              sprzątanko, reszta prasowanka
              a od 22 to najgorsze- najgorsze, bo kleja mi sie oczy, ale walcze ,żeby
              przetrwać-muszę sie przygotowac do pracy + do zajęć ze studentami+ pouczyć się
              (Pesteczko, być może do tej samej dwójki co i Ty)
              Narzekam na swój ciężki dzień, ale myśle, że dla Wiecznej Gosi byłaby
              to "pesteczka".
    • meme1 Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 16:02
      moj wyglada podobnie.wychodzi przed 8.wraca o 20.pracuje w soboty.caly czas
      zajmuje sie synkiem(9 mies)piore prasuje gotuje obiady ktorych on czasem nie
      zjada....
      • mamamamamama Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 16:09
        No to dziewczyny widac , ze kazda z nas ma dzien pod chormonogramsmile))
        Ale musze sie przyznac , ze dzieki temu , ze mieszkam z rodzicami to udaje mi
        sie czasami zaszalec i zrobic 1-2 godzinny wypad do kolezanki na herbatke!
        Pozdrawiam!
        Karola+Esterka(08.05.03)
        • martab30 Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 18:44
          A moj maz pracuje w Warszawie wiec od poniedzialku do piatku jestem przez 24
          godziny na dobe tylko z moim synkiem!!!!!!
          Od prawie 3 miesiecy mam wrazenie ze gram w filmie "Dzien swistaka" kazda doba
          wyglada prawie identycznie,jedynie my sie zmieniamy(moj synek robi postepy a
          ja robie sie coraz bardziej zmeczona). Niedlugo przeprowadzam sie do Warszawy
          mam nadzieje wiec ze cos w moim zyciu sie zmieni.
          Chyle czola przed mami niepracujacymi zawodowo, zajmujacymi sie domem i
          dziecmi.Jestem na urlopie maciezynskim ale nigdy nie bylam tak zmeczona
          pracujac jak jestem teraz, czasami chetnie bym sie zamienila z mezem.Ale tylko
          czasamismile))
    • marghe_72 Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 18:26
      ok. 8.00: "mamuniuuuuuuuuu, cy psyjdzies do mnie??", zatem zwlekam sie z łóżka,
      Gaba turla sie po mnie, a ja śpię. Czasem Gaba wstaje, a ja nadal śpię smile (po
      jakimś czasie Gaba zagląda do mnie z pytaniem "spis jesce? Nie? no to
      wstajemysmile
      9.00 no to wstajemy.. idę po kawe (ja), Actimelka (Ona) i 2 banany (my). Potem
      odbywa sie - w zalezności od dnia, nastroju i pogody - hasanie, ubieranie
      pospieszne bądź rozciągnięte w czasie, niewielkie sprzątanko (ścielenie
      łóżka).. no i śniadanko. Potem każda z nas zajmuje sie swoimi sprawami, Gaba
      gotuje, sprzata, chodzi na zakupy, ew. do fryzjera. A ja? W zasadzie to samo
      co ona (może wyjąwszy fryzjerasmile )..

      Zarty żartami, nasze dni stają sie coraz mniej monotonne - moje dlatego,że
      Gaba jest sie wreszcie w stanie sama sobą zająć a ja w tym czasie moge robic
      różne rzeczy, których przez ostatnie 2 lata nie robiłam (na przykład gotowanie
      nieco bardziej skomplikowanych obiadków , hihi)..

      2 i pol roku monotonii mnie wykończył, teraz staramy sie nadrabiać zaległości.
      Pozdrawiam i życze cieprliwości
      Marghe
      • tosiaa Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 19:28
        To ja może kilka słów pocieszenia smile
        Ten stan "Dnia Świstaka" (dobresmile) ) nie będzie trwał wiecznie ,wiem że to
        brzmi nieco abstarkcyjnie ale bedzie lepiej !

        Moje dziewczyny sa juz prawie dprosłe wink maja 5 i 9 lat i jak tak siegam
        pamiecia to najgorszy był dla mnie drugi rok ich zycia sad
        Skonczył sie etap zachwytem niemowlakiem ,juz siedzi ,juz je ,juz chodzi.
        Ja zmeczona monotonia padałam na pysk w dosłownym znaczeniusmile

        Ale ale... zdmuchniete trzy świeczki pokozały swiatełko w tunelu i ruszyłysmy
        na podbój swiata ! smile)

        Bardzo pomocny jest sprzet na czterech kólkach ale i bez tego radziłysmy sobie
        świetnie.

        Obecnie dzien zaczyna sie pytaniem :
        To gdzie dzisiaj jedziemy ? smile

        Powodzenia i cierpliwosci a jednoczesnie w tym całym zmęczeniu dostrzegania na
        co dzien wyjatkowosci chwil spedzonych w domku smile

        Gosia ,mama Oli i Ady
        • grzalka Re: jak wyglada wasz dzień?- zupełnie nie na temat 01.07.03, 22:22
          Gosiu, miło Cię widzieć na Forumsmile)))
          Asia- sąsiadka
          • tosiaa Re: jak wyglada wasz dzień?- zupełnie nie na tema 01.07.03, 22:54
            grzalka napisała:

            > Gosiu, miło Cię widzieć na Forumsmile)))
            > Asia- sąsiadka


            dzieki Asiu ,buziaki dla Ani

            Gosia
    • a.l.o.e.s Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 23:42
      No, to u mnie jest całkiem inaczej. Ok. 7.30 pobudka i poranna kawka z mężem,
      który nie pracuje i tą kawkę poda. Potem chwila ze starszą córcią (5,5 lat),
      zanim pójdzie do przedszkola i ok. 9.00 zaczynam pracę. Pracuję w domu, z
      kilkoma krótkimi przerwami, które wykorzystuję, żeby pobyć chwilę z synkiem
      (10m). Kończę średnio ok. 15.00 - 16.00, jadę z córką na jakieś jej dodatkowe
      zajęcia, wracamy, wspólne spędzanie czasu w czwórkę w domu lub na zewnątrz, w
      zależności od pogody. Potem kolacja i mały idzie spać. Ola się kąpie i coś
      jescze wspólnie robimy; gramy, bawimy się, czytamy. Ok. 20.30 mała idzie spać
      i mamy z mężem wieczór dla siebie. W ciągu dnia, kiedy ja pracuję, mąż
      załatwia sprawy typu zakupy, drobne pranko czy sprzątanko. Ogólnie rzecz
      biorąc nie narzekam i trochę się martwię jak to będzie od września, kiedy
      oboje już będziemy pracować, przy czym ja nie tylko w domu, ale też w szkole,
      a mąż na szczęście tylko w szkole.
      • tosiaa Re: jak wyglada wasz dzień? 01.07.03, 23:45
        Ty aloes to masz naprawdę fajnie smile

        Pozdrówka

        Gosia
        • sojanka Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 09:39
          No to dzień wczorajszy:

          Pobudka godzina 6.00 żeby nałożyc na włosy farbkę (dzień wcześniej były ścinane
          przez koszmarna fryzjerkę w ekskluzywnym salonie za równie ekskluzywną cenę -
          wyglądam jak żołnierz - włosy mają po kilka milimetrów długości i wylazł na
          nich jakiś nieokreslony kolor - trzewba szybko poprawić brązem więc wstaję
          raniutko)
          W miedzyczasie: karmienie kotów, ubieranie dziecka, budzenie nieślubnego,
          robienie kawy, kapiel, spłukiwanie farby, drobne porządki.
          Godzina 9.00 wychodzimy nieślubny wiezie dziecko do swojej siostry (On sam musi
          jechać na uczelnie po wpis), ja jadę do pracy.
          Godz.11.kolegium redakcyjne, a po nim dzwonienie, pisanie, sprawdzanie,
          czytanie, ustalanie - w miedzyczasie płacę przez net rachunki i dzwonię do
          spółdzielni w sprawie rachunku za ciepło.
          O 16.00 urywam sie na chwilę i jadę kupić spodnie na Pomorską.
          Godz. 17.00 wracam z bluzką (oczywiście nie kupiłam spodnismile, biorę strone z
          korekty i oglądam. Jest dobrze!
          O 17. 15 przyjeźdżają chłopaki duzy i mały. W miedzyczasie zaczyna padać
          deszcz. Mielismy isc na spacer, ale ponieważ pada biegniemy do tramwaju i do
          domku. Ulewa osiąga apogeum kiedy wysiadamy pod domem. ostatni odcinek
          pokonujemy biegiem - ja pchajac wózek, przytrzymując torbę na ramieniu, a
          nieslubny zasłaniajac dodatkowo wózek parasolem.
          W domu suszenie, przebieranie, wieszanie mokrych ubrań.
          Potem zabawy, jedzenei, karmienie kotów.
          Później film w tv.
          W miedzyczasie układanie dziecka do snu.
          Rozmowy, gotowanie bobu, karmienie kotów, sprzątanie po kotach itp...

          No a dziś.... cóż, nie będzie inaczejsmile))
        • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 09:44
          Wstaję o piątej rano, czasem przed, bo budzi się mój młodszy synek (dla pełnego
          obrazu dodam, że w nocy wstawałam kilka razy do 8miesi ęcznego i raz do
          starszego (2,4). Piję kawę i podaję zabawki dzidziusiowi. Boli mnie krzyż i
          głowa.
          O siódmej próbuję uśpić Kubę, bo gdy obudzi się Bartek, chciałabym się z nim
          popieścic. Gdy się nie udaje, obaj płaczą (Bartek niedospany, Kuba już śpiący),
          ja próbuję zaaranżować wspólne baraszkowanie w łóżku.
          Śniadanie, którego Bartek z reguły nie zjada, więc się rozciąga w czasie.
          Wrzucam pranie. Wychodzimy do ogrodu, ja biorę jedno dziecko i idziemy na
          zakupy. Gdy nie jesteśmy u mamy, tylko w bloku, z tym wychodzeniem jest więcej
          zachodu. W międzyczasie karmienie Kuby piersią, wpychanie słoiczka itd.

          Ok 13-14 usypiam Bartka. Gdy śpi, zajmuję się Kubusiem, gotuję pędem,
          wieszam pranie itd.
          Budzi się Bartek ok. 17 i często marudzi, nie odstępuje mnie na krok. Wraca mąż
          (ufff) jemy obiad i próbuję go wyciągnąć na spacer lub przejażdżkę z dziećmi.
          Ok 7 kąpiel Kubusia, ale uśpić się go udaje różnie i często kilka razy (ach te
          zęby...). Starszego dopiero gdy on uśnie, więc późno, bo też musi być mamusia,
          czytanie, opowiadanie, staram się nie pośpieszać, w końcu on nie musi wiedzieć,
          że wykańcza nas ten młyn.
          Oczywiście w miarę możliwości zmieniamy się dziećmi.

          Gdy dzieci śpią (czasem przysypiam z którymś) jest 23-24 i jestem tak skonana,
          że wszelkie ambitne plany na wieczór pełzną na niczym. Ponieważ uwielbiam
          chwile dla siebie, czytam , czasem gadamy z mężem (choć on już wtedy z reguły
          pracuje przy komputerze, o ile nie uśnie na klawiaturze).

          Trzy razy w tygodniu pracuję kilka godzin na pół etatu. Dzieci zostawiam z
          nianią, jedno czasem zawożę do mamy.
          I mimo wszystko jesteśmy szczęśliwą rodziną, staram się mieć nadzieję, że
          niedługo się poprawi, dzieci podrosną i uda się lepiej zsynchronizować zajęcia
          i opanować to wariactwo.
          No i może się wyśpię... A może nawet z wolną głową przytulę do męża bez trwania
          w gotowości, że zaraz będę potrzebna któremuś z młodszych facetów...
        • a.l.o.e.s Re: jak wyglada wasz dzień? 03.07.03, 17:35
          Co prawda, to prawda, Gosiu. Mam bardzo fajnie i nie ukrywam, że wolałabym
          niczego nie zmieniać.
    • iberka Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 10:48
      nasz dziensmile
      6 rano moja pobudka,pakowanie rzeczy ,ktore dzis beda nam potrzebne,poranna
      toaleta,mleczko dla kuby
      6.20/30 pobudka dla kubusia,on pije mlaczko a ja sie ubieram i szykuje jego
      ubranko
      7.wychodzimy z domku
      8.dojezdzamy do pracy i do 11 bawimy sie.kiedy jest cieplo to o 9 idziemy na
      spacerek ,wracamy,Kubus i malwinka jedza drugie sniadanko i ida spac.
      11.zaczynam robic to co musze zrobic czyli np.ugotowac obiadek jesli go nie
      ma,zmyc balkon,podlogi,kurze poscierac i takie ogolne porzadkismile.pozniej mam
      czas na to aby usiasc przed kompikiemsmile.a dzis poslzi spac przed 10 wiec
      wlasnie mam czas dla siebiesmile.
      13/13.30 maluszki budza sie<czasmi spia nawet do 15smile>jedza obiadek i dziemy
      na spacerek,chyba,ze jest ogromne slonko i upal,to bawimy sie w cieniu na
      balkonie.
      16.30/17 kubek jedzie z babci do domku a ja z malwinka na drugi spacerek.
      18/19.30 koncze prace i jade do domkusmile
      19.30 kapiel kubusia<jesli juz jestem w domku>,czytanie "pogwizdowa"smile i Kubek
      idzie spac tak kolo 21.
      a w domku pranie raz w tygodniusmile<jak dobrze miec wiecej
      ciuszkow>,gazeta,radio<nie przepadam wieczorem za TV>.od pewnego czasu staram
      sie wyjsc wieczorem na basen,do kina.......samotnie ale zyc trzebasmile.czasami
      wybieram sie na wieczorny spacer po rynku w krakowie.....o 20/21 jest cudniesmile.
      wracam,prysznic i kolo 23 spacsmile.
      lpszen sa weekendy,bo nie musimy zrywac sie z lozka po 6 ,wtedy cly dzien
      spedzam z kubusiem na dworze a jak pada to gdzies pod dachem smile.
      dwa razy w mcu robie zakupy czyli tak ran na 2 tygodnie kupuje co trzeba i mam
      swiety spokoj.ach,no zakupy robie wieczorem czyli jade kolo 20/21 do
      hipermarketu tylko miesko kupuje w tygodniu w zwykylm sklepiku.
      teraz w ten czas moj probuje wplesc rolki wieczorowa pora na bloniachsmile.
      od wrzesnia ide do szkoly<na studia kaski nie mam ale jakas tansz szkolawink>
      wiec pewnie wieczory beda bardziej ksiazkowe ale ja to lubie.
      pozdrawiam
      izasmile)))))

      P.S.ja tam lubie swoj dzien i w tygodoniu nie odczuwam zmeczenia pewnie
      dlatego,ze jak czegos nie robie to sie nudze i zle mi tak jakossmile.w piatek
      wieczorem odpoczywam i w sobote juz jestem pelna silsmile.
      • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 03.07.03, 15:53
        Iberka, nic nie rozumiem. Do jakiej pracy? Z dzieckiem? I tam na spacerek? A
        potem dziecko z babcią do domku, a ty z Malwinką? Do jakiego domku? Może
        powinnam się wyspać?...
        • ewa_a_1 Re: jak wyglada wasz dzień?-do pesteczki 03.07.03, 19:32
          Nie chce byc zlosliwa ale to chyba ty pesteczka musisz sie przespac a po snie
          bardziej uwaznie czytac posty. Nie przyszlo ci do glowy ze dziewczyna pracuje
          jako niania? Pozdrawiam.
          • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień?-do niemiłej Ewyi 03.07.03, 21:22
            Nie przyszło. A pytałam sympatycznie. Wyspać się nie mam kiedy, zrób to, co mi
            radzisz - przeczytaj uważnie mój post trochę wyżej, będziesz wiedziała
            dlaczego. Szkoda, że tak niemiło - zrobiło mi się cieplutko, gdy otwierałam
            twoją odpowiedż. No to kolorowych snów
            • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień?-do niemiłej Ewyi 03.07.03, 21:26
              Jeszcze jedno - gdy propnoujesz uważne czytanie - zwróć uwagę - ja właśnie
              napisałam ze to j a powinnam się przespać

              Pozdrowienia dla wszystkich mam starających się wpleść urok w monotonię
              codzienności
              • ewa_a_1 Re: jak wyglada wasz dzień?-do niemiłej Ewyi 04.07.03, 02:18
                Pesteczka dlaczego odrazu niemila, poprostu myslalam ze znowu ktos
                probuje "najezdzac"na Iberie , a bylo tego swego czasu dosc sporo. Przepraszam
                za nieporozumienie i sle pozdrowienia z upalnego Toronto (w sloncu prawie
                40*). Ewa wcale nie taka znowu niemila smile)))
                • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień?-do niemiłej Ewyi 04.07.03, 12:09
                  Droga Ewo, dzięki za post. Nigdy nie brałam udziału w żadnym zmasaowanym ataku
                  na Iberię ani nikogo, jestem tu od niedawna i nawet nie wiem, że coś takiego
                  miało miejsce. Dla mnie forum jest cudownym miejscem spotkań towarzyskich,
                  których czasem brak, gdy się ma dwa maluchy, a także miejscem wsparcia.

                  Pozdrawiam także słonecznie - u nas dziś cudnie, ciepło, rześko i baranki na
                  niebie. I zpachniało fajką pokoju!
    • aniamr Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 11:00
      Właśnie dzisiaj mija miesiąc jak wróciłam do pracy po 15 miesięcznej przerwie
      (ciąża, macierzyński i zaległy urlop). Wstaję o 5 rano, a czasem córcia (8,5
      misiąca) już po 4 budzi mnie swoimi śpiewami do smoczka. Póki jeszcze zajmuje
      się sobą to staram się sama wyszykować do pracy.Póżniej szykuje ją do
      codziennych zmagań (zaczyna raczkować), robię butlę i zanosze ją z całym jej
      ekwipunkiem do naszego małżeńskiego łoża gdzie czeka na nią jej tatuś-od tej
      pory przejmuje nad nią opiekę do przyjścia babci, która się nią opiekuje
      podczas naszej nieobecności. Do 6,00 jeszcze parę minut więc w pośpiechu robię
      sobie i mężowi kanapki do pracy, ogarniam mieszkanie, przygotowuję to co
      teściowa mam podać małej w ciągu dnia i o 6.00 pędzę na przystanek. Dobrze, że
      wychodze z pracy godzinkę wcześniej. Między 14.45, a 14.50 jestem w domu lub
      na spacerze- przejmuję córcie, która ostatnio z babcią czeka na mnie będąc na
      spacerku. Lekko otumaniona po ponad półgodzinnej jeżdzie autobusem w godzinach
      szczytu biegnę z małą jeszcze na zakupy i oczywiście połowy rzeczy nie
      kupuję.Dźwigam ją i wszytkie inne rzeczy na trzecie piętro i jestem
      szczęśliwa, że znowu w domu.Wymuślanie obiadu, który niejednokrotnie tylko ja
      jem, zabawainie marudnego dziecka. Mąż wraca koło 18.00 albo i później. 19.00
      Kąpiel małej i całe szczęście, że zasypia zaraz po wypiciu butli, bo mamy czas
      dla siebie. Staram się poprasować, poprać lub ogarnąć mieszkanie na tyle ile
      mam siły i padam......
      Ostatnio w piątek tak się czułam zmęczona, że poszłam spać już o 20.00 i nie
      powiem bym się wyspała...
      Pozdrawiam wszystkie pracyjące i te które siedzą w domku mamy.
      A tak na marginesie - kto powiedział, że jesteśmy słabszą płcią????
      Ania
    • aluc Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 11:34
      ale wam zazdroszczę tej nudy siedzenia z dzieckiem w domu smile

      u nas wygląda to tak:

      radio włącza się o 7.30, przez następne 45 minut udajemy, że wstajemy, Gruby
      jak się nie obudzi - to śpi dalej, a jak się obudzi, to najpierw dostaje cycka,
      potem daje nam Prosiaczka do pocałowania, potem złazi z łóżka i idzie gotować
      zupę w wiaderku i przynosi do spróbowania, ewentualnie wywala buty z szafy,
      otwiera szuflady w poszukiwaniu różnych ciekawych rzeczy i od czasu do czasu
      włazi na łóżko, żeby pokazać zdobycz: moje klapki, Sudocrem nieopatrznie
      położony w zasięgu jego łap...

      jakieś 15 po ósmej wszystko nabiera tempa, bo zaraz przyjdzie niania, a Gruby
      jeszcze w piżamie - więc szybkie przebieractwo, my do łazienki i jak wychodzę
      spod prysznica, to właśnie niemążniani drzwi otwiera.

      śniadań w domu nie jemy, Gruby je z nianią jak tylko wyjdziemy, ja jeszcze
      przed wyjściem do pracy wstawiam mu obiad do piekarnika (robię raz na miesiąc i
      mrożę porcje mięsa i ryby, do tego warzywa z mrożonki albo pomidor), dzioba,
      papa i zmykamy...

      wracam do domu koło 16 - 16.30, ale niedługo już tej laby, bo pewnie lada dzień
      przejdę na cały etat. Gruby jest już po obiedzie i podwieczorku i mamy totalną
      wolność - albo siedzimy w domu, Gruby się bawi, ja czytam sobie albo Grubemu
      albo oglądam tewe albo nic nie robię, albo jedziemy do znajomych mam, albo na
      zakupy... koło siódmej jemy kolację, jak tata zdąży wrócić z pracy, to w
      trójkę, jak nie - to nie, po kolacji ostatnio idziemy się jeszcze przejść
      (przechodzenie się kończy się zazwyczaj w piaskownicy), po ósmej wracamy do
      domu, czytamy jeszcze trochę, koło dziewiątej pranie Grubego i 21.30 Gruby śpi.
      I mogę już oddawać się wszelakim domowym wieczornym rozrywkom wink

      Oprócz weekendów nie gotuję, obydwoje z niemężem lunche jemy na mieście, zakupy
      jedzeniowe robimy raz w tygodniu albo i rzadziej, pranie takoż, sprząta
      dziewczyna do sprzątania...

      a mimo to są dni, kiedy po pracy wracam do domu taka zmarnowana, że nie mam
      siły nawet przeczytać Grubemu głupiej książeczki sad
    • gosiaczek73 Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 11:55
      Szczerze mówiąc też wolałabym w domciu z dzieckiem. Widzieć jak rośnie, słyszeć
      jak się śmieje, pójść na spacer, utulić do snu... długo by jeszcze wymieniać.
      Ale jest jak jest.
      Oto mój dzień:
      5.30 - pobudka (oczywiście tylko moja - mąż wtaje 20 minut wcześniej)
      6.10 - wyjście na pociąg (pracuję trochę ponad 30 km od miejsca zamieszkania)
      17.00 - powrót do domu.

      Na pobycie z córcią zostają mi jakieś 4 godzinki.

      Pozdrawiam Was wszystkie bardzo ciepło.
      • grzalka Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 13:21
        A u mnie przeciętny dzień pracy to: pobudka o 6.00, mam pól godziny na
        przygotowanie się do wyjścia, o 6.30 wstaje Mąż i Mała, kasza, ubieranie (to
        nie, to za małe, to za bzydkie) potem w panice ogarnianie mieszkania przed
        przyjściem niani. Niania przychodzi o 7.00 i zdejmuje ze mnie Anię, 20 minut na
        szlif ostatni i do pracy. Wracam około 15.00, mąz zależy ile ma spraw do
        załatwienia, zwykle 16-16.30, no chyba, że ma dyżur, wtedy wraca następnego
        dnia. Do 19.30 i intensywnie "stymulujemy rozwójwink" Ani, potem kąpiel z
        tatusiem, a ja zwykle mam 30 minut na "ochłonięcie". Od 20 do 21 trwa usypianie
        Malej (czytamy, skaczemy, opowiadamy sobie itp). Od 21.oo zwykle muszę coś
        zaległego przeczytać, no i pogadać z Mężem, a zwykle padam między 22.00 a
        23.00. Domem się nie zajmujemy, co nam niania posprząta i ugotuje to nasze, a
        większe porządki robimy w weekend. I tyle .
    • bietka2 Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 14:47

      Zaczne od tego, ze bynajmniej nie ubolewam nad tym, ze chodze do pracy, wrecz
      odwrotnie.
      U nas nigdy nie wiadomo jak będzie wyglądał dzien, ale zazwyczj jest tak.
      Ludek budzi sie ok. 6.00 i wstaje do niego ten kto dłużej spal, albo miał
      lżejszy poprzedni dzien. Była miesiąc, ze dzien w dzien wstawal maz, pozniej
      przez jakies 3 tyg robiłam to ja.
      Ok.7.30 z trudem zwleka się druga polowka, próbujac przy okazji obudzic 3
      letnia Zosie, ktora oczywiscie w dni powszednie ma duzy problem z wstawaniem.
      Ok. *.00 totalna panika, wszyscy w piżamach a za 15 min ma przyjść niania. Jak
      wydaje się ze sytuacja zostaje opanowana, Zosia zazwyczaj stwierdza, ze jednak
      musi założyć cos innego (ubiera się sama). Ok. 5 – 10 min po przyjsciu niani
      my się ewakuujemy. Najpierw Zosia przedszkole, potem ja a na koncu maz.
      Śniadań zwykle nie jemy, tylko Zxoisa jakies platki czy banana (reszte zjada w
      przedszkolu). Wracam z pracy roznie, ale tak miedzy 15 a 17, od tego tez
      zalezy kto odbiera Zosie z przedszkola ja czy niania. A pozniej to zwykle
      wyjscie na dwor, spotkanie z innymi mamami. Czasami niania zostaje dłużej i
      idzie ze mna i dzieciakami na basen, czy robimy jakas dalsza wyprawe. Powrot
      do domu. Maz stara wracac się na kapiel, jak mu się udaje to jest totalne
      szaleństwo, jak nie to w miare sprawnie dzieciki leza w lozkach o ok. 20.00.
      Czytając Zsi karmie Ludka i tak moje pociechy przed 21.00 już spia (Ludek
      zazwyczaj pol godz. wczesniej).
      Nikt z nas w zasadzie nie zajmuje się domem. Zakupy duze robimy przez
      Internet, a takie codzienne niania. Sprzata pani. Czy jestem zmeczona? Czasami
      (glownie jak musze jeszcze popracowac w nocy i siedze. np. do 4 – 5 rano), ale
      tak co do zasady powrot do domu, doladowuje mnie dodatkowa porcja energii.
      Kryzys przychodzi ok. 22.00, a potem znowu jest. OK
      • iberka jak zrobic zakupy...... 02.07.03, 14:58
        .....duze tzn jakie?takie hipermarketowe?przez net?
        iza
        • bietka2 Re: jak zrobic zakupy...... 02.07.03, 18:25
          Jest taka mozliwosc w leclercu i bomi, tzn tak jest w Warszawie.
          • iberka Re: jak zrobic zakupy...... 03.07.03, 12:16
            ehh,a ja jestem z Krakowasad.szkoda ,bo juz mialam nadziej,ze oszczedzie sobie
            tego biegania po sklepie.ale dzieki za informacjesmile
            iza
      • mela007 Re: jak wyglada wasz dzień? 02.07.03, 19:15
        no to sie przerazilam
        jak przeczytalam wasze posty
        ale nie waszym dniem a swoim - glownie pracuje
        5.30 - 6 pobodka
        7 wyjscie z domu, cala rodzina maz i dzieci jeszcze spia
        albo bezposrenio do pracy tak na 7.15 , albo przecietnie co drugi dziendo klubu
        fitness, gdzie cwicze na silowni albo na TBC, jesli jakies zbytki jak fryzjer
        lub manicure to tez zawsze na 7 rano
        potem prosto do pracy
        wychodze roznie, najczesciej jestem w domu 18-18.30
        bycie z dziecmi jesli mam sile - ostatnio rzadko, pojscie z nimi na basen,
        spacer, albo czytanie ksiazki lub net podczas ogladania przez nich telewizji,
        kolacja - na ogol dzieciom robi ja maz, dorosli od poczatku roku nie jedza z
        racji .... odchudzania, maz minus 20 kg ja plus 3
        dzieci ida spac, starsza 11 latka okolo 9, mlodsza okolo 11 po nierownej walce,
        ja - na ogol znowu pracuje, tak od 9 do 11 czasem do 1 czy 3 w nocy, odpowiadam
        na sluzbowe maile, czasem ogladam film na dvd lub czytam ksiazke do oporu czyli
        rana, ex nalog internetowy odzywa sie raz na tydzien jak teraz, maz oglada tv
        lub spi, ja jeszcze pakuje torbe na fitness nastepnego dnia i sluzbowe ubranie
        do pokrowca, ide o 11-12 spac i 0 5.45 rozpoczyna sie Dzien Swistaka.

        wekendy rodzinne - spacery, wystawy, wycieczki, zakupy ubraniowe czy ksiazkowe,
        wypady na kawe - wspolnie

        zakupy, odwozenie dziecka do szkoly, opieka nad mlodszym, gotowanie w tygodniu
        tydzien, sprzatanie, wywiadowki - maz
        lekarze, dobre gotowanie w wekendy - ja

        Rok bez meza mial taki sam senariusz, poza zakupami ktore robilam tylko przez
        internet z dostawa do drzwi - wyjscie do sklepu spozywczego zabiera
        niesamowicie duzo czasu. Tylko nianie nie wytrzymywaly tego co robi teraz mazwink

        Aha - raz w miesiac dyskusja ze nie wytrzymuje takiego zycia i chce otworzyc
        gospodarstwo agroturystyczne. Nstepnego dnia pojawiam sie w pracy na dwie
        godziny albo wcale, jade do domu gdzie maz namawia mnie zeby wytrwac sie
        jeszcze z pol roku bo... on i kazdy facet chcialby byc na moim miejscu i
        nastepnego dnia zaczyna sie .. dzien swistaka

        • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 11:25
          Ja na pewno zrezygnowałabym z fitness choć częściowo na korzyść śniadania z
          rodziną. Ale wcale nie twierdzę, że to dobrze... może nie...
          • mela007 Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 15:17
            pesteczko,

            oczywiscie ze moglabym zrezygnowac, robilam to przez 15 lat malzenstwa - tyle
            wynosila przerwa w jakiejkolwiek mojej aktywnosci fizycznej
            ale:
            - jest to jedyna rzecz poza angielskim ktora od trzech miesiecy robie dla
            siebie

            - mieszkajac w Warszawie wychodzac z domu o siodmej do klubu fitness
            znajdujacego sie obok tuz obok mojej pracy jade 15 min, wychodzac o osmej po
            sniadaniu rodzinnym ktore jest nierowna walka w dni powszednie wink jade ponad
            godzine z racji korkow - 45 minut dziennie to baaardzo duzo

            - bez kondycji fizycznej nie mam szans na utrzymanie pracy - bylam o krok od
            stracenia jej na rzecz wysportowanych panow - trzeba miec sile
            fizyczna zeby pracowac umyslowo wink


            Zycie nie jest sztuka rezygnacji - mimo ze jestesmy tego uczone od dziecka.
            Jest sztuka wyborow.

            pozdrawiam cieplo

            Mela

            • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień?do Meli 09.07.03, 10:15
              Mela, dziękuję... Jestem ostatnio w duuuuuuużym i głębokim dole, cała
              nastawiona na rodzinę, dawanie... I chyba głównie ostatnio rezygnuję, i właśnie
              coś we mnie pękło. Mam dwoje maleńkich dzieci i głęboko zakodowane, że teraz
              najlepsza inwestycja to czas z dziećmi.
              W epoce przeddzieciatej byłam aktywna i zapracowana, i choć generalnie chwalę
              sobie macierzyński przystanek, właśnie mnie dopadło... No i leżę.
              Więc tak mówisz, że z czasem przyjdzie czas i na fitness?
              Pozdrawiam
        • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień?-do Meli o fitness 08.07.03, 11:26
        • wieczna-gosia Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 12:20
          mela, rany faktycznie glownie pracujesz wink))
          O tej 5 to ja jednak nie moge wstawac (kiedys, nie wiem czy pamietasz staralam
          sie tak)
          Napoleon tez malo sypial- ja musze miec 7 godzin zeby dzialac normalnie wink
          inaczej okolo 17 mam spiocha i potrafie przysypiac nawet na konsultacjach ze
          studentami a mysl mi odplywa i zaczynam bredzic bez sensu wink
          Zal mi tego twojego nalogu ze jest ex.... bo zycie zatoczylo kolo i ja
          stanelam przed wyborem, ktory kiedys byl twoim udzialem.....
          • mela007 Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 15:40
            mela007@gazeta.pl melaxxx@poczta.onet.pl - napisz slowo pls, chociaz to na
            jakim czacie mozna Cie spotkac.
    • ewa_bazior Re: jak wyglada wasz dzień? 03.07.03, 19:57
      Hej!

      Mój dzień? No to zaczynam: pracujena zmiany, więc gdy mam do pracy na 13, rano
      szybki prysznic, ubieranie Zuzki, potem sniadanko - dla niej, bo ja jadam
      zwykle, jak juz ja nakarmię, musze jeszcze ugotowac jakiś mały obiad i ....juz
      musze wychodzic do pracy. Jak mam obiad z poprzedniego dnia, to zdążę wyjśc
      jeszcze z małą na spacerek. Wracam po 21 - wtedy córcia juz śpi.
      Gdy natomiast pracuję od 6 rano, wracam po 14 i wtedy mam troche więcej czasu
      dla Zuzinki, ale oprócz zabaw z nia musze jeszcze uprać, posprzatać
      itp...zawsze jednak staram się przedkładać zabawę z małą nad obowiązki domowe -
      przecież brudne garki mogą zaczekać smile)..
      Ewa - Kika (mama Zuzi)
    • kiga1 Re: jak wyglada wasz dzień? 03.07.03, 22:56
      Witaj!
      Zaczęłam czytać i pomyślałam: Boże jest ktoś kto tak jak ja spędza czas. Ja też
      mam w domu 3 miesięcznego maluszka, który jest na dodatek bardzo ciekawy
      świata. Śpi w ciągu dnia dwa razy do południa i w porze poobiedniej tee. Kradnę
      ten czas na tzw.pilne prace domowe. A pozostałe chwile spędzamy wspólnie na
      zabawie i pogaduszkach( wieczorem mam chrypkęwink.
      Czasami przychodzą chwile słabości, że sobie nie radzę,że chcę zmenić świat
      pieluch na pracę zawodową.Ale gdy mój synek uśmiechnie się na mój widok i powie
      do mnie agu-gu to serce mi rośnie.
      Ten pierwszy rok życia dziecka to pierwszy i najważniejszy zarazem okres
      rozwoju, który decyduje o całym dorosłym życiu.Myślę, że trzeba się nim cieszyć
      i umieć go celebrować.
      Głowa do góry, Mamy nie dajmy się!!!
    • vase Re: jak wyglada wasz dzień? 04.07.03, 14:45
      To ja porownujac z Wami dziewczyny jestem len! 6 godz. to dla mnie srodek
      nocy! smile) Ok. 7.30 budzi nas synek. Z pol godziny wydurniamy sie w 3ke w
      wyrku. Plus maly butla. A dalej to juz niewiadoma:
      Jak maz idzie do pracy to (tez zalezy co akurat robi): ja prysznic, maz zmienia
      malemu kupe, potem on prysznic a ja sie "szykuje" (balsam, wlosy, kiecka +
      dziecie), potem na dol i sniadamy. Ok. 10 duzy wychodzi do pracy. A ja albo
      zmywanie, albo laduje pranie, albo Kilroy, albo siedzimy na podlodze i budujemy
      wieze. Jak jest ladnie to zostawiamy wszystko w diably i na polko. Gdzie
      spedzamy z pol dnia. (Park, plaza, plac zabaw..) Ok. 11 maly spi (czy to w domu
      czy na polku) A ja... robie co mi akurat przyjdzie wtedy do glowy. Czytam,
      opalam sie, spedzam godzine w wannie, albo 2 godz przed tv z gora lodow. Albo
      ktos przyjdzie na plotki, albo sama jestem na plotkach. Albo odkurze lub/i
      ugotuje obiad.. Albo siedze do oporu (czyt. jak sie maly obudzi) na necie.
      Pozniej bubek - przekaska i znowu spacer, albo zakupy (ktore uwielbiam robic!),
      albo (jak leje) to bawimy sie w domu, albo idziemy w odwiedziny, czy do "Mother
      and toddlers group"...
      Ok. 15 - dzidzie obiad. I znowu robimy.. cos. Ok. 16 idzie to - to lulu - a ja
      znowu: ksiazka, film, gotowanie, odkurzanie, smakolyki, plotki, net, ew. plaza,
      park... (W zaleznosci od pogody i mojego nastroju smile)
      Ok. 17 budzi sie maly, a duzy wraca z pracy. I znowu to samo, tyle, ze w
      trojke. Duzi - obiad, maly przekaska. Potem.... spacer, zakupy, zabawa, basen,
      plaza, lody, (ja gdzies w "miedzyczasie" rozwiesze pranie i zaladuje nastepne)
      znajomi, grill, opalanko ew. kapiel w morzu albo pub (W zaleznosci od pogody i
      naszych nastrojow)
      Ok.20 dudus - kapiel, butla i lulu. A my z duzym mamy czas dla siebie. I znowu
      (ale jestesmy monotonni!): jak mamy babysitter to: spacer, plaza, pub, znajomi,
      grill, restauracja...(w zaleznosci od pogody i naszych nastrojow). Jak nie mamy
      babysitter to: sofa, film, kolacja, wino (ja gdzies w "miedzyczasie" pozmywam,
      rozwiesze nast. pranie), znajomi, rodzina... (w zaleznosci od pogody... itd)
      No i ok. 21, 22, 23, 24, 1, ... (tez " w zaleznosci..") - to juz tylko
      sypialnia.
      Natomiast jak maz nie pracuje, to czasem wszystko wyglada podobnie, tyle, ze w
      3 - ke, a przewaznie to wybieramy sie gdzies na wycieczke, albo: (i znowu)
      znajomi, plaza, restauracja, grill, rodzina..... (w zaleznosci..) Boze! Nie
      zdawalam sobie sprawy jacy jestesmy monotonni!
      • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 08.07.03, 11:22
        Fajnie u was. Czy to sprawa stylu życia, czy pieniędfzy, czy organizacji - sama
        nie wiem. A gdzie mieszkasz?
        • vase Re: jak wyglada wasz dzień? 09.07.03, 09:41
          Pesteczko, nie wiem czy to do mnie. Jezeli tak, to: mieszkam w Portsmouth (UK),
          ale juz niedlugo wracamy do Krakowa. (Gdzie zamierzam kontynuowac moj styl
          zycia smile) Mysle, ze jest to sprawa wlasnie stylu zycia i tego, co lubi sie
          robic. Moze troszku pieniedzy, noi na pewno organizacji. Jakos te wszystkie
          domowe prace nie zabieraja mi tyle czasu. Raczej robie je w tzw. miedzyczasie
          wlasnie. (Oprocz zakupow, ktore, jak mowilam uwielbiam robic). No bo ilez czasu
          zajmuje odkurzenie domu, pozmywanie garow (nie mam zmywarki), zaladowanie czy
          rozwieszenie prania - to wszystko oczywiscie przerywane zabawianiem malego smile)
          • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 09.07.03, 10:07
            Do Ciebie. Dziękuję.
            • ewa_mama_ani Re: jak wyglada wasz dzień? 09.07.03, 11:17
              nooooo, ale się naczytałam!
              mój dzień nie różni się szczególnie od Waszych, ale nie mam niani do małej,
              zakupy, pranie ,sprzątanie i wszelkie inne domowe czynności też muszę robić
              sama, dodatkowo muszę się nieźle nagimnastykować by na to wszystko wystarczyla
              mi skromna wypłata mojego męża. Acha i jeszcze CZAS! Doba jest stanowczo
              zakrótka, a muszę jeszcze pisać pracę magisterską, może ktoś wie jak to
              pogodzić?? Tym bardziej, że Ania nie sypia w dzień zbyt długo, ewentualnie po
              pół godzinki ze dwa razy dziennie, ale jakoś leci,nnie ma się co martwić
              pozdrawiam Wszystkie e-Mamy
              • wieczna-gosia Re: jak wyglada wasz dzień? 09.07.03, 14:19
                ja magisterke pisalam nocami- doktorat tez tak pisze wink
                da sie wink)
                • ewa_mama_ani Re: jak wyglada wasz dzień? 09.07.03, 14:50
                  do wiecznej-gosi
                  BRAWO ja już momentami mam serdecznie dość, wieczorem padam na twarz, a jeszcze
                  noce???? ale chyba nie będzie innego wyjścia
                  pozdrawiam
                  • pesteczka5 Re: jak wyglada wasz dzień? 10.07.03, 00:36
                    Ja też do wszelkich egzaminów uczyłam się głównie nocami. Do dwójki niebawem
                    też tak się będę uczyć. Jeśli spojrzysz na godziny moich postów, też to
                    zauważysz... Mam jedną zasadę: zawsze, choćbym kończyła o 5, a o 6 wstawała,
                    biorę prysznic, zakładam nocną koszulkę i idę lulu do łózia. Żadnego
                    przysypiania w betach na kanapie. Uważam, że to duża różnica (po prostu
                    wszystko sobie porządkuję i staram się wykonać plan).
                    O Boże, jak dobrze, że studia to ja już jednak dość dawno skończyłam...
                    Pozdrawiamy
                    • ewa_mama_ani Re: jak wyglada wasz dzień? 10.07.03, 11:27
                      dzięki
                      ja też bardzo bym już chciała miec to za sobą, niestey za nic nie moge się
                      zebrać, najgorsze jest to, że chyba wypaliłam sie doszczętnie i nie mam nawet
                      pomyslu na tę pracę, ale nie ma się co użalac trzeba brać się do roboty.
                      A przy okazji, czy Ty pesteczko, wogóle sypiasz?
                      • wieczna-gosia Re: jak wyglada wasz dzień? 10.07.03, 11:41
                        ewa a ile ma to twoje dziecie?
                        Czasami tak jest ze czlowiekowi pieluchy zycie przeslonia i koncepcji starcza
                        mu tyle by obiad zrobic wink
                        dasz rade co masz nie dac wink
                        Ja cie moge bezinteresownie pomolestowac w kwestii pracy wink poprzypominac
                        zebys pisala itd wink
                        • ewa_mama_ani Re: jak wyglada wasz dzień? 10.07.03, 13:14
                          DZIĘKI!!!!!!!!!!!!!
                          Ania ma 7,5 m-ca, jest miłym bobaskiem, ale jak wrócę z pracy po 17, zjem
                          obiad, sprzątne z grubsza, wypiore wyprasuję, zrobię nowy obiad, mam dośc, jak
                          WY to robicie? może macie patent typu sen czy energia w proszku? smilesmilesmile
                          ten tekst powyzej przypomina mi pewna piosenkę tylko, że w niej autorka dalej
                          śpiewa: będę robić NIC, NIC będę robić.......... a ja nie moga tak buuu
                          pozdrawiam
    • mama_wiktora Re: jak wyglada wasz dzień? 10.07.03, 15:58
      TO i ja się dopiszę... Mój maluch ma trochę ponad półtora roku, więc już nie
      jest tak źle, bo sypiam, nawet całkiem całkiem. Dzień mój standardowo wygląda
      tak:
      6 - pobudka, mały raczej nie śpi dłużej
      do 6.15 przytulanie się, giglanie, itp
      6.15 - ubieramy papucie i idziemy do naszego kuchnio-salonu, mały z zapałem
      wnosi wszystkie samochodziki na stół, ja robię kawę, co chwilę drę sie w
      kierunku sypialni: WSTAJESZ JUŻ!!?? Wypakowuję ze zmywarki naczynia (myły się w
      nocy).
      6.30 - ja idę pod prysznic, mój mąż przejmuje stery nad dzieckiem
      6.45 - suszę włosy, czasem robię lekki makijaż, właściwie to robimy bo mój mały
      mężczyzna żywi duże zainteresowanie suszarką i kosmetykami (?)
      7.00 - biegniemy do sypialni, mąż ma czas dla siebie, my z małym ubieramy się,
      tzn. ja się ubieram, on rojbruje, w międzyczasie składam do szafy ubrania,
      wyprasowane wczorajszego wieczoru i szykuję małemu ciuchy do wyjścia (mąż
      zaprowadza małego do rodziców o 9,30)
      7.20 - całuski, pa pa i biegnę do samochodu
      7.35 - jestem już w pracy
      no i niestety pracuję, czasem siedzę na forum (ha, ha), ale dużo załatwiam
      spraw przez telefon i internet (bank, przelewy).
      16.00 - wychodzę z pracy
      16.15 - odbieram małego od rodziców, trwa to chwilę, musimy się najpierw
      pobawić, potem ubrać, czasem okazuje się że jeszcze trzeba coś zjeść.
      około 17- jedziemy do domu, z rzadka na małe zakupy ale jeśli jest ładna pogoda
      to musowo na spacer i do piasku. (tzn. najpierw idziemy do domu po cały sprzęt
      i się przebrać, przeważnie wtedy włączam pralkę). Tam siedzimy sobie do 19.
      19 - do domu, wraca mój mąż, karmimy głodomorka, mąż go kąpie, kremuje i
      ubiera, ja w tym czasie sprzątam, rozwieszam pranie, potem ja małego usypiam
      (tzn. kładę się z nim na chwile zeby dotrzymać mu towarzystwa i potrzymać za
      rękę). Mąż w tym czasie gotuje kolację.
      20.30 - Mały śpi. Przewaznie wtedy siadam i rozglądam się po domu i nie wiem w
      co ręce włożyć. Wypijam kolejną kawę i siadam do pracy przy kompie, albo staram
      się uporać ze stertą prasowania i robię tysiące innych rzeczy.

      Jak to teraz przeczytałam, to właściwie nie mam kiedy usiąść. I tak to w
      istocie jest. Duże zakupy robimy w weekend. Na targu w sobotę, w hipermarkecie
      w niedzielny poranek, bo mniej ludzi. Sprzątamy na zmianę, ja idę z małym do
      piasku, mąż sprząta, jak mam zlecenia to pracuję w nocy, albo też w weekendy
      jak mały spi w południe (2-3 godziny).

      Robimy sobie też z mężem wychodne, wtedy ja idę np na stepa, mąż rytuał
      kąpielowy odstawia sam.

      Tak jest od około 8-9 miesięcy, wcześniej z organizacją było gorzej...
      Nie narzekam, wszystkie popołudnia spędzam z małym, właściwie weekendy też.
      Jest ok. Tylko coś mało mamy czasu dla siebie z mężem...
      gosia
      • anetafi Re: jak wyglada wasz dzień? 16.07.03, 16:41
        moj dzien, wyglada podobnie,(nie bede powielac tego co juz napisdane) z tym ze
        nie pracuje na razie, ale chyba przez ta wlasnie monotonie chchialabym znow
        zaczac pracowac

        prosze was zrobcie male podsumowanie
        czy lepiej jest nie pracowac i poczekac troche , powiedzmy do czasu az dziecko
        nie pojdzie do przedszkola(o ile mozna sobie pozwolic na niepracowanie) czy
        dla dobra naszego psyche trzeba cos robic oprocz siedzienia z dzieckiem

        moj synek ma 15 miesiecy, jest to chyba taki wlasnie przelomowy czas ze wciaz
        jeszcze przy dziecku sie trzeba naharowac a juz powoli sie to nudzi

        pytanie do mam pracujacych, co wam daje praca, oprocz oczywiscie zarobkow, czy
        pracujac nie czuje sie monotonii i prozy zycia??

        wczesniej pracowlam 6 lat na pelnym etacie w wielkiej firmie, bez urlopow i
        taryf ulgowych i marzylam o niepracowaniu i myslalam ze mi zycie przecieka
        przez w palce w czasie gdy siedze w biurze, ze cos trace, a teraz po dluzszym
        siedzeniu w domu(ciaza na lezaco) chce mi sie znow tego nieszczesnego biura

        pozdrawiam was wszystkie
        aneta


    • edorka1 Re: jak wyglada wasz dzień? 11.07.03, 16:23
      Hej dziewczyny.Ale się zaczytałam...
      A mój dzień jest podobny do wielu moich innych dni od czasu kiedy zastałam
      mamusią. Moja córeczka ma 17 miesięcy,za pare miesięcy będę miała drugiego
      dzidziusia co oznacza zdwojenie obowiązków - i wiecie co? Jestem bardzo
      szczęsliwa. Nigdy w życiu nie było mi tak dobrze jak w ciągu tego półtora roku
      kiedy jestem w domy z Malutką.Wprawdzie dzień podobny do dnia i czasem
      zastanawiam się czy czwartek czy wtorek, i straszny natłok rzeczy do zrobienia
      bo i pranie i gotowanie i spacerek i bałagan w domu a nie mam żadnej czynnej
      pomocowo babci na podorędziu,a mąz w pracy cały dzień, ale - chociaż padam
      wieczorem na nos mam wielką stysfakcję że mogę sama uczyć świata moją córeczkę.
      Nie czuję się jak kura domowa, to takie ważne co robię - w jakiś sposób
      kształtuję nowego człowieka i wynagradza mi to wszelkie niedogodności -także te
      finansowe, bo co tu ukrywać trudno czasem z jedną pensją...Chciałabym pobyć w
      domu jak najdłużej tak aby i drugi dzidziuś poczuł mamusine ciepełko, choć siłą
      rzeczy pewnie krócej niż siostrzyczka.Bo niestety trzeba będzie wracać do
      pracy, szefów,nerwów,dojazdów i to pewnie już na całą resztę życia! Dziewczyny
      cieszcie się tym czasem kiedy jesteśmy w domu z naszymi dziećmi - ten czas się
      już nigdy nie powtórzy, dzieci rosną bardzo szybko!!! I nieodwracalnie!!!
    • adzia_a Niech żyje dzień świstaka 11.07.03, 20:19
      Naprawdę.
      Gdyby to ode mnie zależało, chciałabym codziennie przezywać Dzień Świstaka smile
      I w zasadzie się to udaje, choć czasem szwankuje. Wiadomo, co - praca...Na
      razie szykujesię mi taka robota, że jak nam nie załatwią połączenia przez
      Internet, to będę sobie wyjeżdżać w delegacje co jakiś czas. Na dzień, dwa i
      góra przez miesiąc - dwa - ale mając małe dziecko w domu, meża, który też musi
      czasem wyjechać i będąc w połowie ciąży to chyba niełatwo będzie
      zorganizować...Jakby co, zaopiekujecie się mną w tej stolicy? wink

      A mój dzień wygląda tak:
      Oboje budzimy się wcześnie - około szóstej rano. Jakoś sobie zabijamy czas do
      siódmej wink a potem - jedno ściele łóżko, a drugie robi kanapy do pracy.
      Dziecko w zasadzie śpi. Około pół do ósmej przychodzi opiekunka, my wychodzimy.
      Wracam do domu około 16:30 (serio! u nas tak się da smile ), mąż najczęściej
      troche później. jemy obiad (zupa ugotowana przeze mnie dzień wczesniej, drugie
      albo naprędce robione, albo przez mamę).
      Potem mąż jedzie na budowę. Czasem my jedziemy z nim, porobić coś na grządce.
      A ja wychodzę z Domeczką na pole. Plac zabaw, potem zakupy.
      Po powrocie ogarniam dom, robię pranie, prasuję, gotuję jedzonko na następny
      dzień - to wszystko przy asyście córeczki. Mam złote dziecko smile
      Mąż przyjeżdża około dziewiątej, pomaga kąpać małą, kładziemy ją spać, on je
      kolację no i mamy jeszcze trochę czasu dla domu i dla siebie.
      jak tak o tym myślę, to wyrabiam chyba dzięki temu właśnie, że moje dziecko
      ślicznie potrafi się bawić, albo stara się mi poamgać w czynnościach domowych -
      serio, wyjmuje mi ciuchy z pralki, albo sypie mąkę na stolnicę...
      Nie jest źle.
      Niech żyje dzień Świstaka smile
    • barbin DO MODERATORA 13.07.03, 23:40
      Zrobiłam głupi błąd i mój post znalażł się w niewłaściwym miejscu- a powinien
      być na końcu. czy da się z tym coś zrobić?
Pełna wersja