berecik7
19.08.07, 17:12
OD jakiegoś czasu nie mam już sił ciągnąć tego wszystkiego. Od około
pół roku co chwila choruję, czepia się mnie każde świństwo. Wczesną
wiosną dwa spore przeziębienia, potem alergia. Najgorzej jest jednak
od dwóch miesięcy, synek poszedł do przedszkola, przynosi różne
zarazki, ale on jest w miarę odporny, pokicha dwa dni i mu
przechodzi. Za to ze mną wieczne problemy - ja łapię od małego i
przechodzę te zarazy dużo gorzej, najpierw jestem przez jakieś dwa
dni cholernie osłabiona, a potem to już klasyka, katar, gardło,
kaszel...A tu robota czeka, ostatnio policzylam, że więkzość
projektów w tym roku kończylam w dużej gorączce!!! Do tego dochodzi
komplenty brak sił, problemy ze snem...Chyba zaczynam już łapać
depresję. Podsuńcie jakiś pomysł może...