anlia
22.08.07, 16:08
czy ulegacie jak mowia tak wasze dzieci? bo bylismy na wakacjach nad
morzem ze znajomymi.oni maja 5- letnie dziecko, ktore jest
rozwydrzone a nie wychowane.co zobaczyl to chcial i bylo tylko ja
kup mi loda, ja chce wate, ja chce na zjedalnie itp.jak mu nie dali
czegos to darl sie na cala droge ze wstyd bylo isc.takich zachowan
bylo wiele. mozna by powiedziec ze bylo to na porzadku dziennym. na
wszystko mu pozwalala bo to ona (znajoma) miala najwiecej do
powiedzenia jej maz powiedzial ze nie ma nic do gadania. i tak
dzieciak wpieprzal co chcial codziennie loda, gofra zapiekanke i
bog wie co jescze bo przeciez nie zawsze razem chodziilsmy.a wazy
28kg nie majac jescze skonczonych tych pieciu lat. ja nie wiem co z
tego dziecka wyrosnie. Malo tego jest taki nie sluchany ze mozna
doniego mowic 1000 razy a i tak nic se z tego nie robi. Na placu
zabaw dzieci bije.jak krzykna na niego to jest placz jak by
conajmniej dostal. ja juz czasami nie wytrzymywalam i tez go
opieprzalam bo tak byc nie moze jak on robi. a my tez bylismy z
dzieckiem tylko ze mlodszymi ja musialam dbac o nasz interes a nie
zeby dziecko znajomych robilo co chcialo.raz to go opieprzylam ze az
plakal i to przy znajomej i powiedzialam ze nie ma ze mama jest i
jescze raz tak zrobi to dostanie.
mam nadzieje zenasze dziecko takie niedobre i niesłuchane nie
bedzie

a co Wy myslicie o takim zachowaniu?