dlania 24.08.07, 20:56 zdradził mamę po 30 latach małżeństwa, z starym, kulawym i zezowatym babsztylem? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
zemfira_ Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:00 ze wszystko jest mozliwe. ludzie zdradzaja z roznych powodow i maja rozne upodobania do ktorych czesto wola sie nie przyznawac. osobiscie znam chlopaka (lat 18), ktory ciagle gada o "zajebistych mlodych dupach" a historia w kompie wskazuje na to ze podniecaja go tylko 50-60latki Odpowiedz Link Zgłoś
mamamikolaja22 Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:05 dupek nie człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:06 dlania napisała: > zdradził mamę po 30 latach małżeństwa, współczuję zdradzonej.... z starym, kulawym i zezowatym babsztylem > ? ..że uroda to nie wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:13 Kurcze, ale oni maja już prawie po 60 lat! Mama całe życie mu talerz pod nos podstawiała, gacie prała, a jemu sie teraz "lasek" zachciało???? Ojciec straciłby duzo w moich oczach, gdyby nie to, że juz mam o nim najgorsze mozliwe zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:14 pewnie właśnie dlatego... bo te co talerze pod nos podstawiają i gacie piorą tracą zwykle najwięcej. Są właśnie od tego, a z tamtym babsztylem... no cóż, pewnie coś więcej go połączyło Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:13 Może była piękna wewnętrznie...? Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:21 pomyślałabym, ze andropauza mu spustoszenie pod kopułą sieje i tyle. szkoda tylko, że nie wie, że dzieci mimo tego, że dorosłe kompletnie inne emocje w tym momencie uskuteczniają...... napewno nie da się tego porównać, ale wyobrażam sobie, że czujesz się dużo gorzej niż twoja mama.... na pocieszenie mogłabym ci opisać ostatnia dziewczynę mojego ojca, i to nie tylko z wygladu, bo historię życiową miała dużo bogatszą niż historię estetyczną w swoim życiu. uwierz, że poczułabyś się dużo, dużo lepiej! wirtualnie poklepuję po ramieniu i służę rękawem..... no i browara dla ciebie mam na odegnanie tych zmorowatych myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:28 jakbym zareagowala to nie wiem, ale wiem, ze takie akcje sa dla mnie obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:28 Dzięki, Martusiu... Najgorsze jest to, że ja tu kobietę namawiam, żeby zadbała o swoje zycie, że nie warto niszczyc sobie zdrowia, że ma taka super rodzinę (znaczy mnie tez), a on taką wioche odstawia.... I nie wierze w nagłe uczucie, bo to trwa juz ponoć 5 lat, teraz sie wydało - przez te pięc lat talerze pod nos mu nie przeszkadały? Ani spanie z dwiema kobietami? To jest tak wstrętne, że mi sie chce wymiotować jak o tym myśle... Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:45 wiesz dlaniu, ja generalnie nie jestem jakimś zagorzałym zwolennikiem życia z tym jednym jedynym za wszelka cenę. ale faktem jest, że inaczej się o tym czyta w gazecie w dziale "życie gwiazd", inaczej odbiera się zdradę osobiście, bezpośrednio, a jeszcze inaczej jeśli dotyczy to rodziców. ten ostatni przypadek wydaje mi się bardzi ciężki do zaakceptowania......... no cóż, napewno nie ma takiej siły, która byłaby w stanie uwolnić cię od tej brzydliwości. musisz ją przeżyć. po swojemu, w swoim czasie i tyle. a że krowie spod ogona nie wypadłaś, nie z takimi problemami radę sobie dawałaś, to i nad tym jakoś zapanujesz i dojdziesz do ładu. ale najistotniejsze wydaje mi się pytanie: i co z tym fantem zrobic? jak mama? gotowa na drastyczne ciecia, czy stoi na stanowisku "starych dzrzew się nie przesadza"? bo w sumie wymusić na tacie obietnicę, ze "już nigdy więcej" jest jakby połowiczne i nie rokuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:52 Mamie na razie to sie ręce trzęsą. To bardzo świeża sprawa. Ale o rozwodzie itp. nie chce słyszeć "na stare lata" - boi się, że zostanie bez mieszkania, bez środków do zycia, sama... Ja nie rozpaczam nawet tak bardzo, wiedziałam, że jest zdolny do świństw, bo od lat je robił (w innych dziedzinach). Tylko nie bardzo widzę, jak spojrze mu w oczy przy okazji jakis życzeń, np. wigilijnych, skoro życze mu niestety źle... Gdyby on wziął dupe w troki i poszedł o tej swojej kochanki to wszystko by było w porządku... Ale on tego nie zrobi, bo mu w domciu jest wygodniej. Ufff... Dzięki wielkie za ciepłe slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 22:09 ha! i dlaczego mnie to nie dziwi..... ten typ kobiety, żeby nie powiedzieć matki nie jest mi obcy. z doświadczenia wiem, że najprościej dla wszystkich jest: dać jej czas na przemyślenie, poustawianie wszystkiego na nowo i......już. no, może dodatkowo jeszcze w wyjątkowo cieżkich chwilach dać jej się wypłakać na swoim ramieniu, niech biedna wie, że stoicie po jej stronie, jesteście z nią. a każda intensywniejsza ingerencja w ich powikłane realia nie przyniesie niczego dobrego. niech się sami "ułożą". wy już i tak na to wpływu nie macie, choćbyście chciały. a jeśli chodzi o wigilie i inne strategiczne emocjonalnie swięta rodzinne, to ja osobiście zaczęłam "nie bywać". i tak jest lepiej. dla mnie oczywiście. a zmuszanie się do sztucznych uśmiechów i życzliwości, której we mnie nie ma a "trzeba" ją z siebie wykrzesać kończy się dla mnie tragicznie. sama wiesz jak...... Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:54 5 lat oszukiwał twoją matkę? To kawał drania jest... Myslę, że swoją żonę traktował właśnie jak bezpłatną służącą i kucharkę, a tamta... tamta była do celów "wyższych". Faceci to czasem niezłe świnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 22:01 Mathiola, dobrze że wzięłaś to wyższych w cudzysłów))) Niestety masz rację, tez tak myślę. I dlatego jestem pewna, że sie nie wyprowadzi, bo mu za wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
renia1807 Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 23:07 dlania napisała > Najgorsze jest to, że ja tu kobietę namawiam, żeby zadbała o swoje zycie, że nie warto niszczyc sobie zdrowia Dlania, czy pomogło twoje namawianie? czy mama zmieniła coś w swoim życiu? nie szukam usprawiedliwienia dla twojego ojca, ale w innym swoim wątku pisałaś, że twoja mama jest alkoholiczką sama na pewno wiesz, że życie z człowiekiem, który nadużywa alkoholu, to trudne życie ojciec może szukał normalności i znalazł ją w tamtej kobiecie (ale to oczywiście nie jest żadne wytłumaczenie, powinien raczej wspierać twoją mamę a nie zdradzać ją) Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 25.08.07, 09:34 Tak, moja mama jest alkoholiczką. I nie powiem, żeby juz nie piła. Ale np. przez wakacje opiekowała sie moja starsza córką, my bywalismy (całą rodziną) u niej bardzo często na obiedzie czy kawie, i naprawę świetnie sie trzymała. A picia moja mama nauczyła sie od ojca, którego przez dłuuuuuugie lata wyciagała z knajp i melin, i kryła w pracy, załatwiając lewe zwolnienia, bo on w dodatku miał odpowiedzialna pracę (księgowy w rożnych instytucjach) i tak dbała, żeby wszyscy mieli o nim dobre zdanie... Teraz ojciec nie pije, bo mu zdrówko nie pozwala, a mama ze swoja chorą została. Nie usprawiedliwiam jej, ale to naprawde tak, jakby wykorzystac kogoś, zeszmacić, a potem pójśc sobie szukac nowego "towaru". No i żeby on sie wyprowadził! Ale tak jak pisała demarta - burza za jakis czas ucichnie, mama sie pogodzi z tym co sie stało i dalej bedzie dostawał jedzenie pod nos. Ale tak sie tez zastanawiam, czy taki cios mojej mamie dobrze nie zrobi? Może uniesie sie honorem, przestanie pić i pokaże, że z niej sensowna kobieta? Albo sie załamie... Na dwoje babka wrózyła... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 25.08.07, 09:46 A poza tym Reniu, jak ja sie próbuje postawic w takiej sytuacji, że mam męża pijacego, to wydaje mi sie, że kolejnośc działań u "normalnego" czlowieka jest inna: najpierw próby leczenia, wyciągnięcia z nałogu, jeśli nieskuteczne – to rozwód, a dopiero na końcu ewentualne pocieszanie sie w ramionach innej/innego. Odpowiedz Link Zgłoś
tyssia Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 25.08.07, 08:10 Mój wujek zdradził moja ciocie po 35 latach małzenstwa z.. 23latka!!! juz z nia miszka Odpowiedz Link Zgłoś
reniulkaa69 Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 24.08.07, 21:24 Nie wiem.. ponieważ moja mama nie mieszka z ojcem ale była bym wściekła... nie ma usprawiedliwienia dla zdrady!! Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: dlania 25.08.07, 08:12 wiem co czujesz, przezylam podobna sytuacje kilka lat temu, jeszcze w ogolniaku. jesli chcesz, opowiem na prv. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Co byście powiedziały na wieść, że Wasz ojcie 25.08.07, 17:06 Na pewno w szoku bym była Chyba najbardziej ze względu na mamę... Jedno wiem - będziecie obie potrzebowały dużo sił Odpowiedz Link Zgłoś