fioolka
26.08.07, 17:17
Nie to że ja wymagam stałej pomocy w opiece nad moim dzieckiem ale
uwazam ze w awaryjnych sytuacjach miło by było liczyc na ojca który
siedzi całymi dniami w domu na wczesniejszej emeryturze.Nagle
zrezygnowała niania i zostałam na lodzie i niestety moj ojciec nie
chciał zostac z moim dzieckiem jednego dnia ja musiałam kobinowac
zwalnaic sie z pracy co byo nielada wyczynem.Boze gdzie ci
dziadkowie którzy wychowywali nasze pokolenie mieli tyle na głowie
ciezkie czasy bawili dzieci.Aktualnie nei mozna liczyc na dorazną
opieke.