Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija palma

27.08.07, 11:39
Juz nie raz spotkałam sie z tym wsrod znajomych mniej lub bardziej
znanych ze facet ok 35 roku zycia zostawiał rodzine dla innej. Znam
takich przypadkow co najmniej 5. Cos jest nie tak w tym wieku z
facetami??? Chca cos sobie udowodnic??? Moze jakas psycholozka mi to
wytłumaczy? zalezy mi tez na opinii innych mamus. Pozdrawiam
    • triss_merigold6 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 11:51
      Niektórzy za młodo się hajtnęli, za młodo zafundowali dzieci, nie
      zdążyli pożyć jak single bez obciążeń i obowiązków. Inny powód -
      kobiety weszły totalnie w dzieci a panowie zostali olani.
      • konwalka triss_merigold6, bussines mam :) 27.08.07, 13:12
        walić na forumie czy błyśniesz na gygy? 5239758
    • jk3377 nie strasz mnie.... 27.08.07, 11:52
      ...lepeij zeby nie wszystkich... to ponoc druga ich mlodosc...trzeba
      podwojnie zadbac o siebie i robic wszystko zeby nie mieli zbyt wielu
      okazji dla "innych roznych pan"
    • broceliande Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 12:00
      Mój jest akurat w tym wieku. Ja też.
      Palmy nie zauważyłam.
      Co prawda zaczął spełniać swoje chłopięce marzenia, na które nie
      miał czasu. Wymyślił kurs żeglarski, poszedł, zdał. Grunt to
      rozumieć i popieraćsmile



    • dorthea80 Niektórym wcześniej odbija 27.08.07, 12:05
      Mojemu odbiło w 28 roku życia i jednocześnie pierwszym roczku życia
      naszego synka.
      To nie reguła ten wiek, tylko raczej charakterek. Co tu owijac w
      bawełne- podły charakterek!!!
      • ania_kudlacik Re: Niektórym wcześniej odbija 04.09.07, 23:16
        dorthea80 napisała:

        > Mojemu odbiło w 28 roku życia i jednocześnie pierwszym roczku
        życia
        > naszego synka.
        > To nie reguła ten wiek, tylko raczej charakterek. Co tu owijac w
        > bawełne- podły charakterek!!!


        u mojego podobnie 29 latek stukło i wylazło z niego to co pewnie
        skrywał przez pare ładnych latek.....
    • kali_pso Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 12:18
      Nie wiem, czy akurat ten własnie wiek jest taki szczególnie
      niebezpiecznywink Natomiast sądzę, że facet musi powoli dojrzewać do
      takiego momentu "odbicia", aż w końcu coś takiego dzieje sie w jego
      życiu, że następuje gwałtowne wyładowanie- dla jednego będą to
      narodziny potomstwa, dla drugiego spojrzenie koleżanki z pracy i
      uświadomienie sobie, że zajęta dzieckiem żona już tak na niego nie
      patrzy od dawna.
      • driadea Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 12:32
        Rany, jakby nie mieli powodu/ów, to by nie odchodzili, niezależnie od wieku.
        Nie sądzę, żeby mężczyzna porzucał kobietę, dzieci, dom, wszystko (no, prawie),
        co do tej pory go określało i odchodził do innej (kobiety, sytuacji czy czego
        tam - bez znaczenia) tylko dlatego, że ma 5 lat do czterdziestki smile

        Zresztą, kobiety od mężczyzn też odchodzą. I też nie bez powodu...
        • tolka11 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 12:39
          Nie każdemu. mój ma ciut więcej lat, a normalny jest.
    • g0sik Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 12:46
      Jeśli facet zakłada rodzinę mając 20 -25 lat i na starcie ma dziecko
      to nic dziwnego, że po paru latach odbija mu palma. Poczytaj ile na
      tym forum jest 20-25 latek których jedynym marzeniem jest kolejne
      dziecko…..
      • elza78 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 14:56
        g0sik napisała:

        > Poczytaj ile na
        > tym forum jest 20-25 latek których jedynym marzeniem jest kolejne
        > dziecko…..

        i co w tym zlego, jesli realizuja to marzenie wspolnie z partnerem i nikt na tym
        nie traci to jest to takie smao marzenie jak kazde inne nie wazne czy marzysz o
        dziecku czy o karierze naukowej czy jeszcze o czyms tam rownie absorbujacym smile
        nie ma marzen gorszych i lepszych nie moga byc tylko egoistyczne...
    • przeciwcialo Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 13:06
      Mam nadzieje że nie każdego to dopada.
    • rita75 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 13:08
      > Juz nie raz spotkałam sie z tym wsrod znajomych mniej lub bardziej
      > znanych ze facet ok 35 roku zycia zostawiał rodzine dla innej

      30- 35 rok zycia to okres, kiedy czlowiek (kobieta, mężczyzna)
      dokonuje analizy i oceny swego dotychczasowego życia, dobrze, gdy
      wyniki są in plus, gorzej gdy in minus- czesto budzi sie ze
      swiadomoscią, ze tak naprawde zycie przecieka mu przez palce, a
      zwiazek, w ktorym od 10, 12 lat tkwi jest pomyłką., a on nie jest
      szczesliwy, ma malo wiele odchowane dzieci- jest jeszcze mlody, a 35
      lat to nie jest zbyt pozno, by wszytsko zaczac od poczatku...
      • maniusza na szczęście nie każdemu :) 27.08.07, 13:17
        podpisuję się pod tym co napisała rita75.
        jak facetowi jest źle to odejdzie bez względu na to czy ma lat 25,
        35 czy 45. Coś w tym musi być że po trzydziestce robimy bilansy. Na
        szczęscie mojemu męzowi najwyraźniej wyszedł wynik pozytywny bo
        jestesmy razem kochamy się i fajnie jest, a jest po czterdziestce smile
    • lollypop Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 14:08
      To zadna tajemnica. W tym wieku wiele czynnikow sklada sie na
      te 'palme', najczesciej w takim wieku facet ma juz jakies
      osiagniecia zawodowe i zaczynaja na niego zwracac uwage mlodsze
      kolezanki w pracy, te ktore same dochodza do wniosku ze czas sie za
      kims rozejrzec. Rownoczesnie facet czesto ma w domu zone z malym
      dzieckiem (lub dwojka) ktora odstaje nieco od kobiety w ktorej sie
      zakochal pare lat wczesniej. Odpowiedzialnosc za rodzine troszke go
      przytlacza, kolezanka w pracy reprezentuje beztroska mlodosc...

      Mozna zapobiec ewentualnej 'palmie' ale trzeba schowac w kieszen
      pretensje pod tytulem 'ja caly dzien siedze z dzieckiem a Ty
      wieczorem prosto przed telewizor' i wynajac jakis niezly film zeby
      chociaz wspolnie obejrzec, a w weekend zamiast ciagac chlopa do
      hipermarketu po nowe firanki (ktore on ma doskonale gdzies)
      podrzucic dziecko do babci/cioci/kolezanki i skoczyc razem do kina,
      do silowni, do pubu.

      Psycholozka jestem niepelna - z wyksztalcenia, ale nigdy nie
      pracowalam w zawodzie. Cwicze na mezu.
      • broceliande Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 14:22
        lollypop napisała:

        > To zadna tajemnica. W tym wieku wiele czynnikow sklada sie na
        > te 'palme', najczesciej w takim wieku facet ma juz jakies
        > osiagniecia zawodowe i zaczynaja na niego zwracac uwage mlodsze
        > kolezanki w pracy, te ktore same dochodza do wniosku ze czas sie
        za
        > kims rozejrzec.

        No tak, wtedy pozostają faceci z odzysku, a jeśli są jeszcze w
        związkach, można związkowi pomóc się rozlecieć.


        Rownoczesnie facet czesto ma w domu zone z malym
        > dzieckiem (lub dwojka) ktora odstaje nieco od kobiety w ktorej sie
        > zakochal pare lat wczesniej.


        No, chyba nie oczekiwał, że żona będzie zawsze piękna? Z opakowaniem
        się żenił czy z osobą?


        Odpowiedzialnosc za rodzine troszke go
        > przytlacza, kolezanka w pracy reprezentuje beztroska mlodosc...

        To brzmi trochę, jak tłumaczenie faceta.

        >
        > Mozna zapobiec ewentualnej 'palmie' ale trzeba schowac w kieszen
        > pretensje pod tytulem 'ja caly dzien siedze z dzieckiem a Ty
        > wieczorem prosto przed telewizor'


        Żartujesz? Czyli rzucane są wyłącznie niepracująco zawodowe kobiety?
        Tam dalej piszesz, żeby podrzucić dzieci komuś tam i pójść gdzieś.
        Nie bardzo to widzę. To, co opisujesz, to jest rozkład związku,
        gdzie żadna ze stron nie rozumie tej drugiej, a nie palma. Żona nie
        pracuje, mąż nie zajmuje się dziećmi, a żeby pobyć razem muszą
        podrzucić dzieci, żeby on dalej nie musiał się nimi zajmować.






        • lollypop Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 15:42
          Wydawalo mi sie ze akurat nie isze zadnych rewelacji tylko to co na
          rozum brane. A jesli wydaje Ci sie ze pisze tak jakby sie tlumaczyl
          facet to przyjmij to wlasnie jako wglad w rozumowanie faceta.

          Faktem jest ze malzenstwo powinno miec czas tylko dla siebie i
          powierzajac raz w tygodniu dzieci komus innemu aby spedzic czas z
          mezem robisz to zarowno dla niego jak i dla siebie, nie po to by
          nieborak nie musial zajmowac sie dziecmi. Pamietaj o tym ze dzieci
          w mgnieniu oka opuszcza dom a z mezem bedziesz (przynajmniej w
          teorii) do smierci. Dlatego warto podsycac ten zwiazek i spojrzec
          realnie czy samej nie ma sie wkladu w ta 'palme' odbijajaca facetowi.

    • twojasasiadka Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 14:28
      odbija tym,co mieli nudne życie
      • twix8 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 15:20
        nie nie każdemu, mój ma 35 i nie odbiło mu a(jesteśmy ze sobą 10 lat:smile)
    • mathiola Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 15:45
      nie wszyscy chyba... mój ma więcej i jeszcze nie poszedł... wink
      • kattkak Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 17:18
        chyba coś naprawdę jest coś w tym stwierdzeniu.
        Niestety też znam dużo takich przykładów, gdzie mężczyzna w okolicy
        40-tki przeżywa drugą młodość.
        Psychologiem nie jestem ale wygląda to tak, że facet często jest
        atrakcyjny, młody i przystojny a w domu czekają na niego tylko
        obowiązki.
        Poza tym żona nie patrzy z uwielbieniem i maślanymi oczami, a co
        więcej na każdym kroku punktuje.
        Więc jak spotyka blond piękność wpatrzoną w niego jak w obrazek to
        idzie po bandzie.
        • anetta3319 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 18:37
          zgadzam sie z triss, i dodam jeszcze ze w tym wielu facet przechodzi tzw
          appraisal period (cos tam wiem, bo moj maz tez ma tyle lat, a po za tym robi w
          medycynie, i tam ich ucza takich rzeczy , a ja niespelniony psycholog jestem),
          czyli cos takiego ze podsumowuje swoje zycie, co osiagnal, co ma i co jeszcze
          chcialby miec, i wtedy wlasnie dochodzi do wniosku ze duuuuzo by jeszcze chcial
          miec, a tu ....zona, dzieci, ograniczenia, czasowe, pieniezne, rodzinne i wtedy
          wlasnie mu odwala.
          mojemu bratu tez odwalilo, bo wyjechal do pracy za granice a tam znalazl sobie
          jakas panienke (w domu zona i dzieci), musial sie chlopak wyszalec, bo w wieku
          23 lat sie ozenil, wiec wiadomo, za wiele w zyciu nie uzyl
    • ibulka Re: rany 27.08.07, 22:09
      nie straszcie big_grinD
      mój jeszcze przed 30-tką wink
    • babsee Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 27.08.07, 22:23
      Nie każdemu.Odbija tylko tym cieniasom,co naiwnie sądzą ze jak
      zmienią zone albo sie puszcza to ich życie nagle nabierze blasku.
      Uwazam ze jak facet jest w miare mądry i w miare uczciwy,to mi nie
      odbije.Tak robią palanty.I dobrze.Niech sie bujają frajerzy.
    • anngal Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 28.08.07, 15:14
      Mój ma 35. jestesmy razem 14 lat, mamy troje dzieci/ 12, 10 i 2,5/ i
      teraz jest najfajniejszy: dojrzalszy, madrzejszy i bardziej
      odpowiedzialny. Tfu, aby nie zapeszyć. Ja słyszałam, że koło
      czterdziestki głupieją. Zawsze trzeba trzymać rękę na pulsie.
    • lickmytit Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 14:23
      A ja właśnie jestem tą dla której facetowi, lat 36, odbiło. Ja mam
      24 smile Facet, nieżonaty, bezdzietny (na takich nie patrzę, bo mam
      jakiś szacunek dla instytucji małżeństwa i rodziny). Zostawił swoją
      kobietę (6 lat w związku), bo po roku zrobiła się z niej pracująca
      kura domowa, seks raz na 2 tygodnie, jak dobrze poszło, inicjatywa w
      tej kwestii tylko z jego strony i wieczne awantury. Moje wnioski z
      naszych rozmów na ten temat są takie, że ona po roku po prostu
      spoczęła na laurach, bo zamieszkali razem i zaczęła go olewać,
      przestała się w jakikolwiek sposób starać. Decyzję o małżeństwie z
      nią odkładał, bo miał nadzieję, że to stan przejściowy i że ona
      znowu będzie taka jaka była na początku. Aż w końcu podjął decyzję o
      rozstaniu. Nie powiem, pomogła mu w tym znajomość ze mną. I wiecie
      co mi powiedział po roku? Że to była najlepsza decyzja w jego życiu
      i mi się oświadczył. Dlatego śmiać mi się chce z porzuconych kobiet,
      które przestały dbać o swojego faceta, albo w 100% poświęciły się
      dziecku (facet to też dziecko i też się trzeba nim zająć), a później
      mówią, jaka to z niego świnia była i cham, że ją zostawił dla innej.
      Spójżcie na to z jego punktu widzenia. Związałyście się z facetem,
      który jest dla was dobry, troszczy się żeby wam było dobrze, dba
      przy tym o siebie, żeby dobrze wyglądać, pachnieć itd. a po jakimś
      czasie ten fantastyczny facet zamienił się w śmierdzącego gościa
      leżącego z piwem przed telewizorem, który was olewa. Oczywiście
      trochę to wyolbrzymiłam, ale zastanówcie się same. O faceta też
      trzeba się troszczyć, dbać o niego, prawić mu komplementy i sprawiać
      żeby jego ego osiągało szczyty, bo tego samego od nich oczekujecie.
      Trudno dawać od siebie coś, jak się tego nie dostaje. Prawda?
      • lutowa.2007 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 14:40
        no no no, ciekawe czy tak bedziesz myslec za 10, 15 lat, kiedy
        dorobicie sie dzieci i obowiazkow nie zbraknie.
        • lickmytit Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 16:15
          Nie wiem co będzie za 10 czy 15 lat. Wiem tyle że w związku,
          niezależnie z jak wielkim stażem, trzeba się starać i cały czas nad
          nim pracować. Nie próbować zmieniać cech charakteru swojego faceta,
          bo nie po to sobie takiego brałam, żeby teraz na swoją modłę
          tworzyć. Poza tym trzymam się zasady, że trzeba się uczyć na
          błędach. Ja się uczę, i na tych swoich, i na czyichś. Sflaczały to
          on nie jest, za starego też go nie uważam i sądząc z trybu jego
          życia, myślę że jeszcze bardzo długo będzie aktywny seksualnie. A
          potrzeby mam, i myślę że to był jeden z powodów, dla których wolał
          mnie. Bo ja często inicjowałam seks, poza tym nie podchodzę do niego
          z przesadnym nabożeństwem. Dla mnie to po prostu najprzyjemniejsza
          zabawa. Dla niego też, więc się w tej kwestii bardzo zgraliśmy. Do
          tego jeszcze nie zdarzyło nam sie porządnie pokłócić. Od trzech lat
          (na początku w pracy, od roku w związku) kazdy problem
          rozwiązywaliśmy razem, na zasadzie omawiania go. Czasem nam się
          zdarza, że jedno na drugie podniesie głos, ale za chwile
          przychodzimy do siebie i rozmawiamy. To najlepszy facet na świecie,
          chociaz wierszy mi nie pisze, rzadko mi mówi że kocha, o kwiatkach
          nie wspomnę, generalnie ma duży problem z wyrażaniem uczuć. Na
          szczęście ja wolę czyny, a robi bardzo dużo, niż słowa i to
          doceniam. A jego cieszy to że jest doceniany.
      • twojasasiadka Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 14:43
        a czemu Ty taka młoda bierzesz sobie sflaczałego faceta przed 40-
        ką?????
        zobaczysz- za parę lat będzie przepaśc między wami w waszej sypialni
        (no chyba,że jesteś z tych co mają nikłe potrzeby)
      • monsiu73 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 16:03
        ciekawe, co zrobisz, jak urodzisz dzieci,będziesz pracować cały
        dzień,wracać późno do domu, zajmować się wtedy dziećmi, domem i
        milionem innych spraw, którymi być może Twój wspaniały pachnący mąż
        nie będzie potrafił się zająć.
        Ciekawe,czy wtedy będziesz miała czas na to wszystko, co teraz
        robisz,żeby być piękną i pachnącą dla swojego męża.
        założę się,że wtedy zmieni Ci się światopogląd.
        • lickmytit Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 16:29
          Bez przesady, dbanie o to zeby nie wyglądać ładnie, zajmuje mi
          jakieś 30 minut dziennie. W weekend jakieś depilacje, ze dwa razy na
          miesiąc solarium. Raz na miesiąc fryzjer. Myślę, że mój da sobie
          radę smile Na szczęście mam taką figurę, że nie bardzo muszę się tym
          przejmować, no bo faktycznie jakby mi jakiś aerobik doszedł to
          mogłoby być ciężko. Poza tym, jakoś całkiem sprawnie nam idzie
          dzielenie się obowiązkami. Może dlatego, że zawsze byłam dobrze
          zorganizowana i systematyczna. Pozdrawiam.
          • ledzeppelin3 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 18:38
            lickmytit napisała:

            > Bez przesady, dbanie o to zeby nie wyglądać ładnie, zajmuje mi
            > jakieś 30 minut dziennie. W weekend jakieś depilacje, ze dwa razy
            na
            > miesiąc solarium. Raz na miesiąc fryzjer. Myślę, że mój da sobie
            > radę smile Na szczęście mam taką figurę, że nie bardzo muszę się tym
            > przejmować, no bo faktycznie jakby mi jakiś aerobik doszedł to
            > mogłoby być ciężko. Poza tym, jakoś całkiem sprawnie nam idzie
            > dzielenie się obowiązkami. Może dlatego, że zawsze byłam dobrze
            > zorganizowana i systematyczna. Pozdrawiam.

            Seks obok kasy jest najczęstszym powodem rozstań. Niedopasowanie
            partnerów/inne temperamenty/ inne podejście do seksu... Rozstanie
            nie jest samo w sobie niczym złym, a często jest wyzwoleniem dla obu
            stron. A starszy facet i sporo młodsza babka to naprawdę b. dobre
            połączeniebig_grin szczególnie jak się ludzie kochają. Życzę wszystkiego
            dobrego, pozdr.
      • ledzeppelin3 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 16:11
        tak zwana "wina" za rozstanie ZAWSZE leży po obu stronach.
        Zwykle ludzie przestają sobie wystarczać. Wchodzą w związek z
        pewnymi oczekiwaniami ("on da mi taka miłość i akceptację, jakiej
        nie dali mi rodzice", "Ona nigdy nie będzie tak zaborcza jak moja
        matka" itd.), mniej lub bardziej wygórowanymi. I scenariusze są
        zwykle dwa: oczekiwania nie realizują się, bo każdy człowiek
        wychodzi z domu rodzinnego z pewnymi niedostatkami, których partner
        nie może całkowicie "wypełnić". I przychodzi wiek przed 40-stką, gdy
        człowiek stwierdza, że życie ucieka, a on jak był poraniony i
        nieszczęśliwy, tak jest...I często próbuje szczęścia gdzie indziej.
        Scenariusz nr dwa: ludzie w związku poczuli się pewnie, "podleczyli"
        duchowo, i stwierdzają,że dostali to co chcieli od partnera- i
        pożyją nareszcie bez niego...
        Zwykle rzadko jest tak, że rozmemłana, leniwa upierdliwa żona zmusza
        biednego misia do znalezienia młodszej i ładniejszej. Zawsze jest
        tak, że to obie strony mają za mało dobrych chęci. Albo po prostu
        nie byli dla siebie stworzeni...
        Najgorzej, jak cierpią na tym dzieci.
    • wioleta07 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 15:45
      mojemu znajomemu odbilo duzo wczesniej.mial 30 lat,zostawil zone 3
      dzieci,znalaz sobie o 10 lat mlodsza z dzieckiem,i z mezem,ale meza
      wygnala za grnice,zreszta dziewczyna dobrze znala i dzieci i zone.I
      tak moj znajomy teraz dla swoich dzieci nie ma pieniedzy,a na kremy
      dla ukochanej ma.Mojemu mezowi tez odbija mimo ze ma dopiero 28,ale
      to tylko charakter mu sie zmienia,jakis marudny i krzykliwy sie
      zrobil,mamy wspanialego synka,a i ja wiedzma nie jestem.
    • marysienka110 Czy kazdemu facetowi ok 35 sie odbija !?! 04.09.07, 16:13
      Jak sie faoli nawcina to sie na pewno odbije! Na brzuszek polozyc i
      dobrze odklepac. A tak swoja drogo to ile ma Twoj? Chyba nie 35?

      gosiagrzes1 napisała:

      > Juz nie raz spotkałam sie z tym wsrod znajomych mniej lub bardziej
      > znanych ze facet ok 35 roku zycia zostawiał rodzine dla innej.
      Znam
      > takich przypadkow co najmniej 5. Cos jest nie tak w tym wieku z
      > facetami??? Chca cos sobie udowodnic??? Moze jakas psycholozka mi
      to
      > wytłumaczy? zalezy mi tez na opinii innych mamus. Pozdrawiam
    • suesslein Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 16:25
      oczywiscie, nie wiedzialas, ze to magiczny wiek dla obojga plci-
      kazda kobieta po 35, ktora jest w ciaza, rodzi dziecko z ZD

      Ludzie, wiecej dystansu do tego typu uogolniensmile
    • kotbehemot6 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 18:45
      Bez przesady. odchodze i faceci i kobiety nie tylko w wieku 35 lat ale i
      wcześniej i później. A ze wydaje Ci się że koło 35 pewnie dlatego,ze w takim
      wieku są twoi znajomi.kryzys wieku średniego jakby nie spojrzeć człowek całe
      życie ma jakieś "kryzysy" -a to dojrzewa i jest za młody, a to włsnie kryzys ,a
      to meznopauza czy andropauza...bez pzresady..jak ktos dojdzie do wniosku,że
      związek z tych czy innych powodów się rozpada to odejdzie bez względu na
      aktualny stan kryzusu.
      • twojasasiadka Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 18:52
        kotbehemot6 napisała:

        > Bez przesady. odchodze i faceci i kobiety nie tylko w wieku 35 lat
        ale i
        > wcześniej i później. A ze wydaje Ci się że koło 35 pewnie
        dlatego,ze w takim
        > wieku są twoi znajomi.kryzys wieku średniego jakby nie spojrzeć
        człowek całe
        > życie ma jakieś "kryzysy" -a to dojrzewa i jest za młody, a to
        włsnie kryzys ,a
        > to meznopauza czy andropauza...bez pzresady..jak ktos dojdzie do
        wniosku,że
        > związek z tych czy innych powodów się rozpada to odejdzie bez
        względu na
        > aktualny stan kryzusu.
        _________
        w sumie zgadzam się z Tobąsmile
    • mynia_pynia Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 22:09
      No cóż mogę powiedzieć, taki facet to skarb wink
      Wie czego chce w życiu, ułożony, dojrzały – sam seks smile


      Za młodszych się nie zabieram wink


      Na szczęście coraz więcej w tym wieku kawalerów wink
    • ismenna Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 04.09.07, 23:11
      Pisze jako ta "trzecia", moj partner ma dokladnie 35 lat, wiec moze i masz racje
      ze w tym wieku odbija.

      Ale on nie zostawi swojej kobiety (dzieci nie maja), bo to tchorz jakich malo.
      i nie jest mi latwo. im tez nie jest bo sie mecza, ona ze swiadomoscia ze on
      kogos ma, on dlatego, ze nie jest z nia szczesliwy. i w ten sposob mecza sie
      trzy osoby, pogrzane to uncertain

      --
      We can't cry the pain away
      We can't find a need to stay
      I slowly realized there's nothing on our side...
    • behemot34 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 11.09.07, 11:26
      > Juz nie raz spotkałam sie z tym wsrod znajomych mniej lub bardziej
      > znanych ze facet ok 35 roku zycia zostawiał rodzine dla innej.Znam
      > takich przypadkow co najmniej 5.

      triss_merigold6 napisała:
      > powód -
      > kobiety weszły totalnie w dzieci a panowie zostali olani.

      Strzał w samo sedno.

      Niestety i tego że wiekszośc emamusiek tu piszących wbrew wszelkim
      znakom na niebie i na ziemi nie potrafi połączyć tych faktów ze sobą.
      • enigmatic2 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 11.09.07, 11:49
        ech... to mam jeszcze 11 lat spokoju wink)
        • behemot34 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 11.09.07, 12:09
          enigmatic2 napisała:
          > ech... to mam jeszcze 11 lat spokoju wink)

          Męski kryzys wieku średniego to klasyka z postawowego podręcznika
          psychologii. Ale dotyka on ludzi żyjących w niesatysfakcjonujacym
          związku. A to już zależy od tworzących go partnerów.
          Dla kobiet rodzicielstwo może być źródłem spełnienia, mężczynom sie
          to prawie nie zdarza. Szukają wtedy utraconej miłości gdzie indziej,
          w innym zwiazku.
    • karola1008 Re: Czy kazdemu facetowi ok 35 roku zycia odbija 11.09.07, 12:50
      Za rok zobaczę, mój mąż ma 34 lata smile)). A słyszałam jeszcze takie
      teorie, że pierwszy kryzys przychodzi po 7 latach małżeństwa. No i
      że facetom najbardziej odbija po 40-ce, chcą mieć małe dzieci-co
      jeszcze da się przeżyć, i młodą-tzn. nową żonę. Wszytsko przede mną.
Pełna wersja