kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala'

29.08.07, 14:44
podobno 30 lat to najlepszy czas dla kobiety, ustabilizowane zycie osobiste,
zawodowe, najlepszy czas na sex, pewnosc siebie, i po prostu nic, tylko zyc i
cieszyc sie zyciem, i emanowac sexappealem, ale ...
wsrod moich polskich kolezanek, panuje przekonanie, ze jak juz wszystko maja
to teraz moga sie zapuscic. grube dupsko, wlosy nijakie, brak makijazu etc.
powiem szczerze wkurza mnie, to . tym bardziej ze moja najlepsza przyjaciolka
sie tak zapuscila.utuczyla sie jak wieprzek, wlosow nie obcina ani nie maluje,
(a co tam), nie dba o siebie za grosz, bo (i to jej argument) a co tam , mam
juz meza i dwojke dzieci. a nie jest glupia kobieta, zajmuje powazne
stanowisko kierownicze w jakiejs tam firmie, i chyba nawet wypadaloby zadbac
troche o siebie. rozumiem za nie ma czasu na cwiczenia, ale przeciez mozna sie
jakosc ubrac, uczesac zeby dobrze wygladac nawet przy nadwadze.jakos
delikatnie chcialam z nia porozmawiac, ale czy ja mam prawo jej to mowic? od
tego jest maz?
tez mam juz ponad 30 lat , i wiem ze z dwojka dzieci, z praca, jest dosc
ciezko znalezc czas dla siebie, ale...ja go jakos zawsze znajduje, bo nie chce
wygladac jak zapuszczona baba, i nie chce tez sie utuczyc.
musze jeszcze dodac ze Polki sa naprawde zadbane i ladnie wygladaja, w
porownaniu do amerykanek po prostu, ale jest tez i duzo takich egzamplarzy jak
moja przyjaciolka . co wy na to?
    • shelmahh Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:14
      nie zgadzam sie z Toba smile nie znam zadnej zapuszczonej 30/40 latki smile same fajne
      babki, po fryzjerze, fitnessie czy basenie smile moze i gdzies takie sa ale nie mam
      okazji by je spotykac..z reszta wczoraj czekalem na Zonke przed bankiem (pko bp
      w rotundzie w centrum wawy)..siedzialem w samochodzie z dzieciakami i sobie 40
      min patrzylem na ludzi smile

      i powiem szczerze,ze jestem w bardzo pozytywnym szoku bo tylu fajnych ludzi na
      raz dawno nie widzialem smile w koncu czesc kobietek zaczela robic sobie odjechane
      fryzury i generalnie widac,ze potrafia sie fajnie ubrac, umalowac itp
      niezaleznie od wieku..nie widzialem jakis kocmoluchow i widac,ze Polki wygrywaja
      przed innymi krajami smile)))

      a z ciekawostek..sledze konkurs "show me your sloggy" gdzie mozna sobie obejrzec
      tyleczki z calego swiata smile ozna sobie przefiltrowac fotki w ten sposob aby moc
      ogladac np kobiety z tylko jednego kraju..nie dosc,ze Polki zdominowaly konkurs
      bo z zadnego kraju nie zglosila sie tak ogromna masa dziewczyn to jeszcze mozna
      zauwazyc,ze Polki sa najzgrabniejsze i maja najladniejsze pupy..gdy przefiltruje
      sie np tylko na niemcy czy portugalie to sie wymieka od razu!

      nigdzie nie ma tylu pikenych kobiet co w Polsce i pewnie faceci z innych krajow
      jak sobie wlaczaja opcje "tylko Polska" to padaja z wrazenia smile)) co oczywiscie
      podwaza teze postawiona przez zalozycielke tematu smile))

      pozdrowki dla pieknych Kobiet smile
    • bea116 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:18
      No ja też mam już po 30-stce, o kurcze już niedługo to będzie nawet bliżej 40-stki... Masakra... Ale jak tak popatrzę wstecz, to chyba teraz nawet bardziej dbam o siebie niż przed 30-stką - wagę mam akurat i staram się jej "nie zmarnować", wolę nie dospać a zrobić paznokcie, poszukać dobrego fryzjera itp. Może dlatego, że znam też trochę kobietek młodszych o ładnych kilka lat ode mnie i jakoś nie chcę od nich odstawać? Ale mam też koleżanki w moim w wieku i one raczej się też nie "zapuszczają". Za to faceci, chyba jednak gorzej... brzuszki, pojawiające się początki łysinki...
      • broceliande Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:20
        Najładniej wyglądałam do ciąży, miałam 30 lat, jak oglądam zdjęcia,
        to widzę różnicę.
        Ale szczupła jestem dalej, nie maluję się, ale dbam.
        Mam 35.

        Znam dużo zapuszczonych. Głównie człowiek zaczyna tyć, fakt.
    • abi3 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:18
      Myślę,że każdy ma drogę wyboru. Jeśli Twoja koleżanka dobrze czuje się z tym,że
      jest gruba, tłuszcz spływa jej z włosów; to ok!
      Jestem grubo po 30-stce i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.Dbam o siebie dla
      własnego komfortu, chcę się dobrze "czuc ze sobą".
      Nie zaprzeczę,że w dalszym ciągu, nieustannie chcę się podobać mojemu mężowi....
    • triss_merigold6 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:21
      N plażach widziałam mnóstwo zapuszczonych ludzi w wieku około 30+
      lat. Płci obojga. Osobiście nie znam ale większość moich znajomych
      to ludzie bezdzietni i kobiety mają czas i kasę, żeby o siebie dbać.
      Sorry, nie wyobrażam sobie obrośnięcia tłuszczem czy hodowania
      odrostów na głowie.
      • babsee Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:37
        Triss...ale jedno nie wyklucza drugiego.ja mam dziecko a nie
        wyobrazam sobie, przesatc dbac o siebie.Wrecz przeciewnie!nie chcąc
        ulec stereotypom sflaczalej mamuski ani tez "dac sie nadgryżć zębowi
        czasu", dbam, ze zdwojoną sila.
        • bea116 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:41
          a ja przy trojgu dbam się o siebie z potrójną siłąsmileale chyba triss nie chciała powiedzieć, że kobieta dzieciata=zapuszczona
      • marzeka1 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:46
        W tym roku skończyłam 40 lat i po 2 ciążach nie mam już rozmiaru 36,a 38, ale bardzo dbam o siebie, nie wyobrażam sobie zatłuszczenia,z byle jakimi włosami, zapuszczonej.Robię to dla siebie samej przede wszystkim,ale mam taką koleżankę: "mam już męża i dzieci, więc o nic zabiegać nie muszę", zapuściła się na maksa. Mnie raczej udarza zaniebdanie facetów 30+ (starsi to często już w ogóle tragedia): nijakie włosy,brzuch piwny (ohyda!!!), jakieś takie rozmemłanie.
    • iwoniaw Przekonanie? 29.08.07, 15:41
      > wsrod moich polskich kolezanek, panuje przekonanie, ze jak juz wszystko maja
      > to teraz moga sie zapuscic. grube dupsko, wlosy nijakie, brak makijazu etc.

      O ile jeszcze jestem sobie w stanie wyobrazić, że komuś szkoda czasu i fatygi na
      makijaż czy dobór ubrań, to jakoś nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek z
      premedytacją "zapuszcza" "grube dupsko".

      > ciezko znalezc czas dla siebie, ale...ja go jakos zawsze znajduje, bo nie chce
      > wygladac jak zapuszczona baba, i nie chce tez sie utuczyc.

      No widzisz, każdy ma swoje priorytety. ty nie chcesz, to się nie zapuszczasz,
      koleżanka najwyraźniej uważa, że ma ważniejsze sprawy w życiu niż rozmiar tyłka.
      I w sumie póki mieści się w typową rozmiarówkę, chyba nie ma problemu?
    • majmajka Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 15:43
      O wypraszam to sobiesmileDbalam,dbam i bede dbala o siebie do konca moich dnismileUwielbiam dobrze wygladac i co za tym idzie dobrze sie czuc.Nie wyobrazam sobie,ze moglabym sie zapuscic w jakikolwiek sposob,czy wlosy,czy tluszczyk,czy nie wiem ...Staram sie dobrze wygladac,a jestem po 30.Maz mowi,ze kumple zazdroszcza mu zonysmileSam w prawdzie chyba sie juz przyzwyczail i nie zauwaza tego,ale to szczegolsmileI wiekszosc moich kolezanek dba o siebie,jedne mniej,drugie bardziej,ale generalnie dbaja.Polki sa piekne przeciezsmile
    • setia Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 16:04
      mam zupelnie inne spostrzezenia; na codziennych spacerach z wózkiem widzę coraz
      więcej zadbanych, pięknych, dobrze ubranych mamusiek. normalnie zaczyna się
      jakis wyscig szczurów wsród mam; o to, która lepiej wyglądawink
    • net79 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 17:13
      Ja chyba od 16-tego roku życia farbowałam włosy, a teraz uwielbiam
      swój naturalny, ani w głowie mi farbowaniesmile
    • brak.polskich.liter Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 17:31
      My na to, ze tak bywa. Ciekawa jestem, czy meza przyjaciolki zachwyca przemiana
      atrakcyjnej kobiety w zapuszczony pasztet? I czy przyjaciolka bierze pod uwage
      taka opcje, ze zapuszczenie wizualne moze sie niefajnie odbic na malzenstwie?
      Wydaje mi sie, ze to, co opisalas, nie jest kwestia braku czasu, energii czy
      kasy, ino priorytetow. Dla tej pani najwidoczniej bycie aktrakcyjna kobieta nie
      jest istotne. I kul, jej dobre prawo. Zeby sie tylko ktoregos dnia nie zdziwila
      tajemniczym sms-em, z ktorego tresci wynika, ze maz zainteresowal sie
      nieplatonicznie inna pania.

      Odnosnie Polek i Amerykanek nie moge sie wypowiadac. Natomiast w porownaniu z
      Brytyjkami, Polki (przynajmniej te z wiekszych miast) wygladaja en masse o pare
      rzedow wielkosci lepiej.
    • g0sik Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 18:19
      >Zeby sie tylko ktoregos dnia nie zdziwila tajemniczym sms-em, z
      >ktorego tresci wynika, ze maz zainteresowal >sie nieplatonicznie
      >inna pania.

      Faceci odchodzą też od zadbanych i atrakcyjnych kobiet....czasami
      zostawiają fajną żonę dla zwykłego paszteta. Nie ma reguły.

      • brak.polskich.liter Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 18:46
        Jasne, zdarza sie. Nie sugerowalam nigdzie, ze bycie zadbana jest gwarantem
        jakosci i trwalosci zwiazku.
        Tym niemniej twierdze, ze czesciej zdarza sie, ze zapuszczony kaszalot z
        lupiezem i odrostami zostaje zamieniony na szczupla i atrakcyjna pania, niz
        transformacja w kierunku odwrotnym tongue_out

        Jestem w stanie to zrozumiec. Dbam o siebie i tego samego oczekuje od faceta.
        Gdyby moj maz nagle przytyl 30 kg od jedzenia smieciowego zarcia i siedzenia na
        kanapie i nic z tym nie zrobil, wychodzac z zalozenia, ze jemu tak dobrze,
        najprawdopodobniej cala sytuacja zakonczylaby sie na zafundowaniu mu nowego,
        slicznego poroza.
        • triss_merigold6 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:39
          Ot taki niefart jak wrodzone poczucie estetyki + samodyscyplina nie
          pozwalają zrobić z siebie kocmołucha i nie tolerują kocmołuchów w
          najblizszym kontakcie.wink
    • reteczu Brednie... 29.08.07, 19:50
      jestem po trzydziestce i nie jestem sflaczała,a raczej krzepka jak
      rzepka! smile
    • maurra Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:14
      To niepojęte, ze panią X może wkurzać(!?)nieodpowiedni wygląd pani Y

      najlepiej żyć swoim życiem i nie uszczęśliwiać na siłę innych swoimi radami
      póki co nie państwowego nakazu noszenia rozmiaru 36 czy codziennego malowania
      się. Twoja koleżanka nie musi sie tobie podobać
      • l.e.a Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:22
        sflaczała może jestem ale jaka szczęśliwa smile przestałam się już
        chyba przejmować tym co kto o mnie myśli.
        • moofka Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 21:12
          l.e.a napisała:

          > sflaczała może jestem ale jaka szczęśliwa smile przestałam się już
          > chyba przejmować tym co kto o mnie myśli.


          oooooooo tak smile
          to zdecydowanie najwieksza zaleta trzydziestki
          czuje sie duzo lepiej niz jako dwudziestka
          tylko teraz pytanie
          czy faktycznie lepiej wygladam, czy tylko czuje big_grinD
    • a.nancy Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:23
      > powiem szczerze wkurza mnie, to . tym bardziej ze moja najlepsza przyjaciolka
      > sie tak zapuscila.utuczyla sie jak wieprzek

      nie chcialabym miec takiej przyjaciolki...
      jak ty.
      • triss_merigold6 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:37
        A czemu? Przyjaciel tylko od słodzenia jest? Może wypadałoby kobietą
        potrząsnąć ZANIM ślubny zainteresuje się laską z pracy?
        • anetta3319 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:49
          wyglada na to ze przyjaciel to ten ktory ci nigdy prawdy nie mowi, i z
          przyjemnosica patrzy jak sie zapuszczasz(lub popadasz w jakies male
          nieszczescie) umacniajac cie w tej pozycji.
          uwazam ze jestesmy dobrymi przyjaciolkami, znamy sie do 20 lat, i mozemy sobie
          wiele powiedziec, i nie jest mi milo patrzec jak droga mi osoba sie zaniedbala,
          bo slysze takie komentarze od naszych innych wspolnych kolezanek i co...mam
          stanac w jej obronie, ze nie alez nie ona wcale sie nie zaniedbala, ona po
          prostu juz nie musi o siebie dbac.
          po za tym wydaje mi sie ze do dobrego tonu nalezy to, zeby wygladac estetycznie,
          jesli reprezentuje sie firme w calej polsce i na swiecie, bo niestety jak cie
          widza tak cie pisza.
          do tego panuje w polsce (i nie tylko kult ladnego wygladu-nie pisze tu o
          patykowatych modelkach,ale o ludziach z ulicy)i tym bardziej taki czlowiek
          zaniedbany bedzie sie wyroznial swoim zapuszczeniem.
          i w ogole takie zapuszczenie to troche rezygnacja z siebie i ze swojej
          kobiecosci. czy nie jest wam przyjemnie ogladac ludzi zadbanych na ulicy? czy
          wolicie takie dresiary z tlustymi wlosami?
          dodam jeszcze ze nie wierze w to ze maz jak kocha to nie obchodzi go to czy zona
          o siebie dba czy nie. na pewno kazdemu facetowi jest fajnie jak jego zona
          wyglada wyjsciowo.
          patrz wypowiedz powyzej. facet lubi sobie poogladac i juz.

          • l.e.a Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:53
            anetta3319 napisała:

            > do tego panuje w polsce (i nie tylko kult ladnego wygladu-nie
            pisze tu o
            > patykowatych modelkach,ale o ludziach z ulicy)i tym bardziej taki
            czlowiek
            > zaniedbany bedzie sie wyroznial swoim zapuszczeniem.

            Nigdy tego nie rozumiałam, no tak ale ja nie jestem Polką.
        • a.nancy Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 30.08.07, 13:00
          co innego szczerosc, a co innego obrabianie dupy na forum.
          • anetta3319 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 30.08.07, 13:38
            zapomnialas dodac grubej dupy.
    • cyborgus Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 29.08.07, 20:57
      nie wiedzialam ze farbowanie wlosow jest wymogiem?
      makijaz tylko na wyjscie, nie maluje sie idac z dzieckiem na
      hustawki.tak swoja droga to bawia mnie mamy w maskarach obok
      piaskownicy....
    • aluc zapuszczone i sflaczałe trzydziestki... 29.08.07, 21:03
      ...przynajmniej w znakomitej większości nie pokazują na ulicy
      zapuszczonego i sflaczałego brzucha i trzęsących się udźców, w
      odróżnieniu od zapuszczonych nastolatek i dwudziestolatek

      w dziedzinie odrostów też palmę pierwszeństwa przyznałabym tym
      młodszym od siebie - czasem ze dwa razy młodszym, albo i lepiej

      jedynie w makijażu są zdecydowanie lepsze ode mnie - ciekawe, czy aż
      tak dużo mają do ukrycia? he he

      ale to już nie o wygląd idzie, a o samoświadomość
      • dlania Re: zapuszczone i sflaczałe trzydziestki... 29.08.07, 21:06
        Ja jestem po trzydziestce (dokładnie:pół roku po trzydziestce) i nie robie sobie
        makijażu, nie farbuje włosów;-(((
        Jeszcze tego nie robie, bo mi szkoda mojej młodej cery i pięknych naturalnych
        lokówwink))))
      • zebra51 Re: zapuszczone i sflaczałe trzydziestki... 30.08.07, 11:05
        aluc napisała:

        > ...przynajmniej w znakomitej większości nie pokazują na ulicy
        > zapuszczonego i sflaczałego brzucha i trzęsących się udźców, w
        > odróżnieniu od zapuszczonych nastolatek i dwudziestolatek
        >
        > w dziedzinie odrostów też palmę pierwszeństwa przyznałabym tym
        > młodszym od siebie - czasem ze dwa razy młodszym, albo i lepiej
        >
        > jedynie w makijażu są zdecydowanie lepsze ode mnie - ciekawe, czy

        > tak dużo mają do ukrycia? he he
        >
        > ale to już nie o wygląd idzie, a o samoświadomość


        zgadzam się w 100%

        zebra 30+
      • kali_pso Re: zapuszczone i sflaczałe trzydziestki... 30.08.07, 11:07
        aluc napisała:

        > ...przynajmniej w znakomitej większości nie pokazują na ulicy
        > zapuszczonego i sflaczałego brzucha i trzęsących się udźców, w
        > odróżnieniu od zapuszczonych nastolatek i dwudziestolatek
        >

        To, że go nie pokazują na wierzchu, nie znaczy , że go nie można
        zobaczyć, prawda?
        • aluc Re: zapuszczone i sflaczałe trzydziestki... 30.08.07, 13:36
          sflaczały brzuch zakryty ubiorem nie przeszkadza mi w ogóle
          tłuste boczki wylewające się z biodrówek ledwo sięgających kości
          łonowej - a i owszem, bez względu na wiek

          dlatego też pisałam o samoświadomości - albowiem młodość nie
          wszystko wybacza, niestety do tego wniosku często dochodzi się
          dopiero wtedy, kiedy młodość mija bezpowrotnie wink
    • veronique_p Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 30.08.07, 11:01
      Tez mam 30 lat ale staram sie dbac o siebie. Nie mam juz tyle czasu dla siebie
      co wczesniej i z pewnych rzeczy musialam zrezygnowac np. chodze rzadziej do
      kosmetyczki i fryzjera (co nie znaczy ze jestem zarosnieta i mam niechlujne
      wlosy), na codzien nie robie pracochlonnego makijazu i bardziej stawiam na
      pielegnacje skory, na zakupy ubraniowe tez mam mniej czasu ale z cwiczen
      (silownia conajmniej 3x w tyg nawet poznym wieczorem i po najbardziej meczacym
      dniu) i z diety nie zrezygnuje nigdy. Zeby wrocic do figury sprzed ciazy ciezko
      pracowalam przez pol roku i na pewno teraz tego nie zmarnuje.
      Co do Polek to mam odmienne zdanie niz Ty. Mieszkam we Wloszech i na ulicach
      widze tutaj duzo zadbanych kobiet w wieku dojrzalym ale jesli mam porownac moje
      kolezanki z Polski do znajomych Wloszek to Polki wypadaja o wiele lepiej pomimo
      ograniczonych mozliwosci finansowych.
    • mbwj88 Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 30.08.07, 11:11
      w każdym wieku sa kobiety zaniedbane więc twierdzenie
      kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala'jest bezzasadne
      ja tam mam więcej lat a staram się o siebie dabć
      maje koleżanki również po 30-stce są zadbane
      pewnei że sa jakieś ograniczenia finasowe czy czasowe ale bez
      przesady
      a ubrać super mozna się tanio choćby "na szmatach"
      ale trzeba chcieć
    • magdalodz Re: kobieta po 30stce=kobieta 'sflaczala' 30.08.07, 12:21
      Dane mi było w tym roku spędzić 5 tygodni nad polskim morzem.
      Jechałam tam trochę przytłoczona wizją rozneglizowanych, lansujacych
      się tych w okolicy 20-ki. Jak przyjemnie się zaskoczyłam!! Na tym co
      dało się oko zawiesić miało bardziej w okolicy 30-ki! Mam tu na
      mysli to co było widac na plaży czyli ciało i sylwetkę oraz panie w
      ubraniu. Reprezentantki młodzszej grupy preferowały zaniedbane włosy
      lub przesadnie wyfryzowana głowa + krzykliwy makijarz(paznokcie
      dramat!!)Gustem w noszonej odzieży też marnie wypadały. Najbardziej
      jednak byłam zdziwiona jak bardzo nie dbaja o sylwetkę. Chodziły
      zgarbione, zwłaszcza na plaży było widać, że pomimo jędrnego biustu,
      chodzą jakieś "zapadnięte" Brzuchy maja większe. Miło było popatrzeć
      na matkę spacerująca z maluszkiem brzegiem morza, wyprostowana z
      płaskim brzuszkiem, wypietą klatką piersiową...itp
      Nie mogę powiedzieć, że wszystkie takie były ale wynik jest
      zdecydowanie na korzyść 30-tek i miło mi z tego powodu bo sama
      jestem dobrze po 30 i mam dwóch synów własnorecznie, naturalnie
      urodzonych :o)
      Nie wiem czy na temat pisałm ale tak chciałam sie podzielić :o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja