oj mąz sobie pozwala za dużo

02.09.07, 07:58
wychodzi kiedy chce, zostawia mnie z dzieckiem, szarpie mnie, nie
pozwala mi nigdzie ze sobą iść,tzn jak ustalamy że idziemy, to nagle
w awanturze idzie sam.Mam dość, jak postępowac?
    • mijaczek Re: oj mąz sobie pozwala za dużo 02.09.07, 08:02
      na terapie albo zostawic.
    • driadea Re: oj mąz sobie pozwala za dużo 02.09.07, 09:23
      Jakto co robić?! Zostaw go z dzieckiem, idź gdzieś, bez niego, rzecz jasna, baw
      się i zobacz, jak pięknie być singlem...

      No i, cholera, porozmawiajcie! Najlepiej metodą krótkiej piłki, choć to pewnie
      mało realne...
      Ale zrób coś. No i na litość boską, dziewczyno, on nie ma prawa Cię szarpać!

      Powodzenia!
    • corkaswejmamy Re: oj mąz sobie pozwala za dużo 02.09.07, 09:48
      Nigdy na coś takiego bym sobie nie pozWoliła. To znaczy tak wydaje mi się w tej
      chwili. Co bym zrobiła gdyby taka właśnie zaistniała-nie wiem. Nie wiem jak bym
      reagowała. Dziś jednak mówię stanowcze NIE.
    • majmajka Re: oj mąz sobie pozwala za dużo 02.09.07, 09:56
      Masz racje,ze za duzo sobie pozwala.Nikt nikogo nie moze szarpac-to jest przemoc.Mysle,ze z takim typem rozmowa nic nie da.Radykalne posuniecia.Zostaw go z dzieckiem i jesli masz ochote to wyjdz.Poprostu normalnie zyj,rob to na co masz ochote.A jesli jeszcze raz Cie szarpnie zostaw go.Tak sie zachowuja niedojrzali ludzie.A Ty go tez szarpiesz?Bo jesli tak to nie rob tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja