dotii81
02.09.07, 10:11
jestem chyba juz wypaloną męzatka;-(
Nigdy nie przypuszczałam, ze kiedys powiem to mojemu mezowi ze
niestety ale chyba poszukam sobie kogos innego. Dusze sie w tym
wszystkim.
W moim domu kobiety, tzn, mama i ja byly szanowane przez mojego
ojca. W pelni tego znaczenia.Tata dbal o mame, kupowal kwiaty bez
okazji, bo wiedzial ze mama to lubi(i tylko takie jak lubi) od czasu
do czasu robil niespodzianki.Jak ja mialam urodziny, to ojciec
zawsze kupowal kwiatka dla mojej mamy, w ramach trudów porodu

to
takie mile.Pomagal przy pracach domowych, czesciej gotowal bo robil
to lepiej.Odzywal sie z szacunkie, nawet jak mama awanturowala sie i
czasem w nerwach ojca szarpnela, czy rzucila w niego talerzem, to
nigdy nie oddal, wychodzil. Pozniej wszystko sie rozeszlo po
kosciach.Ojciec obracal to w zarty.
Ja oczekuje podobnego zachowania od mojego meza, uwielbiam dostawac
kwiaty(zwlaszcza w lecie gdy sa wyjatkowo piekne i tanie)Niestety
nie dostaje tych kwiatow(tylko na poczatku znajomosci, wielkie
bukiety)Nie pomaga delikatne sugerowanie, przypominanie.Raz bylismy
na targowisku to sama kupilam sobie przy mezu bukiet roz.I
skomentowalam, ze musze sobie sama kupowac. Zero reakacji.
Nie kupuje mi maz bielizny, sam z siebie w ramach niespodzianki.A
tak bardzo bym chciala... Lubie byc adorowana i on o tym wie.
Niestety gadanie nic nie daje. Seks dla niego najlepiej pod koldra
przy zgaszonym swietle.
Wczoraj nie wytrzymamalam i mu powioedzialam, ze dlaczego o mnie nei
dba? nie pielegnuje naszej milosci,nie chce bylejakiego seksu i
niech mnie nie dotyka? To odwrocil dupsko i poszedl spac. Wscieklam
sie, powiedzialam, ze dla swojej pierwszej wielkiej milosci, robil
wszystko: bukiety roz przez poslanca, sylwestry w hotelach, bielizna
ekstra i bizuteria.Tamta lala go zostawila, a to wszystko wiem, bo
chodzila ze mna na uczelnie i byla moja znajoma. Jak poznalam mojego
i przyszedl po mnie na zajecia to go poznala

My jestesmy prawie 6 lat ze soba, po pol roku mi sie oswiadczyl i
zamieszkalismy razem.Pozniej dziecko i slub. Ja juz 2 lata w domu,
on cale dnie w pracy, chce wrocic na studia mgr i zrobic prawo
jazdy. Musze zajac sie zyciem na serio. Przez ciaze pracowalam i
wczesniej i bylo lepiej. Teraz maz mnie nie szanuje. Jak mu
powedzialam, ze dla swej bylej wszystko robil, a dla mnie ochlapy to
wstal i scisna mnie za gardlo z tekstem ze mam sie zamknac i isc
spac.Jestem w szoku, nie odzywa sie do mnie. Ja sobie obieclalam ze
nie dam mu przyjemnosci seksualnej, bo wiem ze to lubi / Jak sprawic
by zacza mnie szanowac?Np/ jak idzie po zakupy to mowi kupilem ci, a
nie kupilem nam... juz moj ojciec zwrocil na to uwage..