swilko
05.09.07, 11:52
Kochane dziewczyny mam problem

W lutym szukaliśmy niani dla
naszej 6 m-ej córeczki. Było ogłoszenie w lokalnej gazecie i na
drzwiach przedszkola - miałam nadzieję, że może jakaś mama ma godna
polecenia nianie, bo niestety żadna z moich znajomych czy rodziny
nie korzystała z usług opiekunki.
Zaczął dzwonić telefon - przez dwa tygodnie zadzwoniło około 30 pań
uważałam, że to dużo jak na moje miasto (mieszkam w Pile -
wielkopolska) po wstępnej rozmowie umówiłam 12 osób. I tu zaczęła
się tragedia! Każda jedna, która pojawiała się w drzwiach
przyprawiała mnie o zawrót głowy do dzisiaj nie wiem dlaczego w
ogóle zaczynałam z nimi rozmawiać. Po trzech dniach "castingu" nie
mieliśmy zbyt dużego wyboru. Wybraliśmy młodą dziewczynę wiek 24
lata! nia miała swoich dzieci, ale miała referencje no i przede
wszystkim była czysta, zadbana, skromna.
Niestety minęło pół roku i nie chce juz jej! Nie jestem przekonana
do tego co robi. Owszem opiekuje się małą, jest zawsze najedzona,
czysta, przewinięta, Ale ja chciałam żeby nie tylko opiekowała się
moją córką ale też żeby ją wychowywała. Ona nie umie nauczyć jej
piosenek, wierszyków czy zabaw ( tak jak potrafią babcie!). Mam
wrażenie, że to też przez to, że nie ma własnych dzieci no i już tak
się przyzwyczaiła, że u nas "pracuje" że nie musi się starać.
Chciałabym znaleźć kogoś innego, ale jak pomyśle o tych babsztylach,
które przychodziły to aż mnie trzęsie. Nie ma u mnie w mieście
żadnej agencji czy coś takiego co mam robić poradźcie!!! Porozmawiać
z nią czy jednak szukać jakiejś starszej Pani??? Muszę coś zrobić bo
dziecko jest najważniejsze!!!!