agata7712
08.09.07, 22:02
Słuchajcie, mam koleżankę, lubiłam ją, nadal własciwie lubię, ale
ona dziwnie się zachowuje, tzn. od kiedy urodził jej sie synek (
jest młodszy od Antosia o 4 mce ) ona uważa, że jako '
przyjaciółka ' powinnam jej dawać rzeczy po Antosiu, bo / cytuje / '
ty masz tyle ksy, że i tak kupisz sobie nowe dla następnego, a mnie
sie nie przelewa i mozesz przecież mi dać te ciuszki, po co ci
używane potem '. Ona nie spytała mnie, czy taka ewentualność wchodzi
w gre, tylko od razy chce dostawać i ciągle słysze ' ooo, jaka fajna
bluza, jak Antoś wyrosnie, to mi daj koniecznie dla Maćka ', albo '
jak by coś, to mozesz dać mnie, po co wyrzucać ' i tak w kółko. Jak
jej sie synek urodził wysłała mi sms-a, czy nie mam po synku
ciuszków małych, dałam jej cały wór ubranek, właściwie co miałam
wtedy za małego, a troche tego było. Teraz na bierząco mnie ciągle
prosi, oprócz tego jest miła, przyjacielska, fajna, szkoda mi tej
przyjaźni, ale zaczyna mnie to wkurzać, ostatnio zapytała mnie o
wózek, bo kupiliśmy sobie nowy spacerówke, a ona czy ten
wielofunkcyjny moge jej dać, bo ona ma taki stary, a mój bardzo
wygodny itp. Mój mąż sie wkurzył i zabronił mi jej cokolwiek już
dać, wydębiłą ode mnie w ten sposób już oprócz ubran karuzelke
Fisher Price, podgrzewacz/bo już nie używamy / Philipsa i masę
drobniejszych rzeczy. JUz nawet nic bym nie mówila, ale ... właśnie
zobaczyłam jej aukcje na allegro. Wystawia tam ciuszki 1-3 mc...