jestem złodziejką ;-)

09.09.07, 12:01
scenka na placu zabaw:

moje półtoraroczne dziecko wychodzi z ogrodzonego terenu placu zabaw dla
berbeciów (na środku większego terenu rekreacyjnego) dzierżąc w dłoni wiaderko
porwane z piaskownicy. biorę wózek z dobytkiem i idę spokojnie za dziecięciem,
kątem oka widzę niepokój jednej z matek, które zostały przy piaskownicy.

kiedy doganiam dziecię, wsadzam je do wózka, zawracam do wyjścia, chcąc po
drodze wrzucić wiaderko do piaskownicy (nie mam pojęcia czy jest czyjeś czy
już "kolektywne" wink
zanim jednak robię krok dopada mnie zziajana zaniepokojona matka, która
porzuciwszy wink uprzednio swe dziecię na placu zabaw wyrywa mi to wiaderko
mamrocząc coś że to jej i że oni już idą. odpowiedziałam jej spokojnie, że
właśnie miałam zamiar je odnieść, ale w duchu obśmiałam się z jej dramatycznej
sceny w obronie kawałka plastiku.

zastanawiam się, czy chciała mi publicznie utrzeć nosa - ostatecznie nie dała
mi nawet szansy odnieść tego wiaderka, dopadła mnie zanim zawróciłam. i czy to
przypadkiem nie dlatego, że na plac zabaw przychodzę nie w dresie ale
wystrojona, na obcasie i z torebeczką hehehe, bo wracając z pracy odbieram
dziecko od niani i lecimy prosto na plac.

wiadomo, jak taka wystrojona to na pewno złodziejka wiaderek wink
    • dlania Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:03
      Gratuluje samozadowolenia. Normalnie wspaniała jesteś.
      Ja tez bym Ci to wiadro zabrała - o co Ci chodzi?
      • miminko Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:06
        ale dlania, co cie ugryzlo? dzieciaki czesto biora nie swoje zabawki, ale to nie
        powod do robienia takich scen? ja nie wychodzilam z tym wiaderkiem, kierowalam
        sie z powrotem do piaskownicy zeby je oddac.
        nie rozumiem matek, ktore predzej zostawia samo swoje dziecko niz wiaderko.
        • dlania Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:09
          Pal licho wiaderko, mnie troche wkurzył ten fragment o szpileczkach i torebeczce
          - czujesz sie dzięki temu lepsza od mam w dresach? Why?
          • superslaw Re: wiecie co- a mnie to wkurza do cholery 09.09.07, 12:14
            noszę tony zabawek do piasku w wózku,nie podjezadzam autem i moje dziecko nie ma
            się czym bawić bo sdzieci z piaskownicy "pożyczają"sobie zabawki mojego synka a
            on ma 20 m i nie potrafi się upomnieć..poza tym moja droga moja córka jak była
            młodsza przychodziła płaczem ze nie ma wiaderka, ze zginęło itp.więc teraz do
            cholery pilnuję zabawek..i tego ucze dzieci...
            • superslaw Re: i jeszcze 09.09.07, 12:16
              nier przyszłóo ci do głowy że dziecko tej pani może bedzie tez płaklać za tym
              kawałkiem plastiku????może ma dość ciągłego płaczu i kupowania nowych???
              • miminko Re: i jeszcze 09.09.07, 12:22
                prędzej się popłakało, że matka je zostawiła samo i gdzieś spanikowana pobiegła

                jeśli jakieś dziecko chce z powrotem swoją zabawkę od mojego, natychmiast ją
                dostaje. moje małe często podchodzi do innych wózków, rowerków ale staram się ją
                nauczyć, że to nie jej i nie może sobie brać kiedy i czego chce.
                • gryzelda71 Re: i jeszcze 09.09.07, 12:26
                  W sumie to nie wiem o co ci chodzi.Nie mozna upomniec sie o SWOJA WŁASNOŚĆ choćby to był kawałek plastiku?
          • miminko Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:16
            nie,nie czuję się lepsza, czuję się raczej absurdalnie wink

            idąc piaskownicę miałabym po drodze, wystarczyłoby do mnie machnąć albo zawołać
            gdybym faktycznie chciała opuścić teren z NIESWOIM wiaderkiem (kurde, ja nie
            zakładam, że wszyscy są potencjalnymi złodziejami) a nie robić scenę z
            publicznego wyrywania mi wiadra.

            nie robię scen innym matkom na placu zabaw, chętnie pomagam innym maluchom
            (asekuruję, podsadzam), zachowuję się spokojnie i uprzejmie.
    • fergie1975 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:05
      w piaskownicy ciagle cos ginie, albo same dzieci sie wymieniaja,
      moze tej pani ktos juz buchnął pare wiaderek i miarka sie przebrała,
      a moze to nie był jedynie 'kawałek plastiku' dla niej.

      tak czy owak miała prawo sie zdenerować czy "kradłby" ktos o
      wygladzie menelki spod budki z piwem czy lali z zurnala. Nie widze
      związku????
    • gryzelda71 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:08
      miminko napisała:
      > zastanawiam się, czy chciała mi publicznie utrzeć nosa - ostatecznie nie dała
      > mi nawet szansy odnieść tego wiaderka, dopadła mnie zanim zawróciłam. i czy to
      > przypadkiem nie dlatego, że na plac zabaw przychodzę nie w dresie ale
      > wystrojona, na obcasie i z torebeczką hehehe, bo wracając z pracy odbieram
      > dziecko od niani i lecimy prosto na plac.
      >
      > wiadomo, jak taka wystrojona to na pewno złodziejka wiaderek wink


      A ta pani to siedzi w twojej głowie,ze miała wiedzieć,że zawrócisz?No wybacz,ale mieć do kogos pretensje,że zażyczyczył zwrotu swojej własności to chyba lekka przesada.I doprawdy nie wiem co do tego ma twój elegancki strój.Sądzisz,ze gdybyś była w dresie pani nie podeszłaby?
      • joasiiik25 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:13
        Gratuluje samokrytyki- tytul watku ...no coz ...
    • coco.a Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:12
      Jak się ktoś oddala z naszymi rzeczami mówię grzecznie "przepraszam,
      to nasze", jak ja się przypadkowo z czymś zbieram i ktoś się upomni,
      oddaję przepraszając. Nic mnie tu nie dziwi, jak złodziej się nie
      czuję, złodziei w piaskownicy nie spotkałam.
    • kali_pso Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:24
      E tam....skąd wiesz, może owa pani miała niemiłe doświadczenia z
      zaginionymi zabawkami? Teraz postanowiła dmuchac na zimne i bez
      względu na wygląd potencjalnego sprawcy- zareagowała, może ciut
      histeryczniewinkP
      Ludzie przesadzają z reakcjami..mamy piaskownicowe nie są tutaj
      wyjątkiemwinkP
      • mijaczek jestem okradana 09.09.07, 12:30
        W Holandii na kazdym placu zabaw sa "wspolne" zabawki...raz na tydzien, dwa
        rzucaja kilka nowych wiaderek, lopatek, samochodzikow i dzieci maja sie tym
        bawic...zazwyczaj po dwoch dniach wszystko jest polamane, rozkradzione, nie ma
        sie czym bawic... przez jakis czas przynosilam swoje zabawki, bo chcialam, zeby
        emka miala sie czym bawic...niestety, dzieci nawet nie pytaly sie czy moga
        pozyczyc, wyrywaly, zabieraly Emce i szly sie bawic...na poczatku bylo mi
        wszystko jedno... do czasu az zrozumialam, ze to ja jestem jeleniem, ktory
        przynosi wszystkim dzieciom zabawki, a moje wlasne dziecko, tylko dlatego, ze
        jest mile i dzieli sie wszystkim zostaje bez niczego. Moge tu wypisac dluga
        liste zabawek, ktore "pozyczylismy" i nigdy do nas nie wrocily. Co to znaczy,
        zeby matka pakujaca dziecko do domu nie zauwazyla, ze ma nadprogramowe nie jej
        wiaderko, pilke, lopatke, etc.???? jak mozna nie uczyc dzieci, zeby oddaly
        zabawke, kiedy skoncza sie bawic??? siedza sobie takie panienki w szpilkach z
        torebeczkami pod parasolami, pala fajki i pija piwko, a dzieci robia co chca na
        placu zabaw... jestem jedyna matka, ktora chodzi za swoim dzieckiem i sie z nim
        bawi i zwraca uwage na to, co to dziecko robi... ciekawa jestem czy te
        Holenderki tez tak wesolo o sobie mysla "ojej...mamy nowe
        wiaderko...haha...zlodziejka ze mnie.... haha"

        zalosne!!!!!!!!!
        • miminko Re: jestem okradana 09.09.07, 12:36
          mijaczku uspokój się. moje dziecko nigdy nie wyszło z placu zabaw z cudzą
          zabawką. cały czas było na terenie placu. sama nie kupowałabym dziecku drogich
          zabawek i nie dawała mu ich w dużych ilościach tam gdzie łatwo mogą się
          zniszczyć lub zginąć.

          zresztą na placu zabaw są jeszcze inne atrakcje oprócz piaskownicy i jest co
          robić bez całego majdanu przywleczonego z domu, helou?
    • gosika78 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:26
      Też bym się o wiaderko upomniała. A co smile
      • miminko Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:30
        jasne, nie mówię że nie miała prawa się upomnieć. chodzi mi tylko o to jak to
        zrobiła. musiałabym przejść obok niej idąc do wyjścia i tak (jest tylko jedno) i
        nie wiem dlaczego biegła i mi je wyrwała.

        robienie sceny jakby ktoś chciał coś ukraść jest moim zdaniem nieuprzejme. jak
        matki nie chcą, żeby inne dzieci brały zabawki ich pociech na placu zabaw to
        niech zabierają tylko jedną i przykuwają ją do rączki dziecka łańcuszkiem.
        • mika_p Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:45
          Ty chyba żartujesz... dbanie o swoją własność jest nieuprzejme ???
          Jesli chcesz rozpatrywać kwestię w kategoriach uprzejmości, to czy uprzejme było
          wyjście z cudzą zabawką bez słowa? Bez pytania, czy dziecko może wziąć, bez
          informacji, ze zaraz z nią wrócisz?
          • miminko Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:51
            ech. byłyśmy cały czas na placu zabaw. nie wiedziałam czy wiaderko należy do
            konkretnego dziecka czy po prostu wala się po piaskownicy bezpańskie. dogoniłam
            małą, idąc do wyjścia przeszłybyśmy obok piaskownicy.

            chodzi mi o sposób zwracania uwagi. można spokojnie, można zrobić scenę.
            insynuowanie komuś, że chce coś ukraść jest wg mnie chamstwem.
            • kotbehemot6 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:56
              > chodzi mi o sposób zwracania uwagi. można spokojnie, można zrobić scenę.
              > insynuowanie komuś, że chce coś ukraść jest wg mnie chamstwem.

              z tego co napisałać nikt ci nic nie insynuował, tylko podszedł używając
              argumentu,ze już idzie i chciałby odebrać wiaderki

              ch. byłyśmy cały czas na placu zabaw. nie wiedziałam czy wiaderko należy do
              > konkretnego dziecka czy po prostu wala się po piaskownicy bezpańskie.

              To może zanim się wzięło wiaderko wypadałoby spytać czy można i kto jest
              właścicielem,,,no chyba,ze piaskowniaca jest rozmiarów boiska piłkarskiego i
              było kilka tysięcy ludzi.

            • dlania Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:56
              Miminko, ale Ty nic nie napisałas o tym, że ona insynuowała , że chcesz to
              wiaderko ukraść.
              Za to Ty jej zachowanie potraktowałas jako rozbudowaną implikaturę - zupełnie
              bezpodstawnie moim zdaniem.
        • fergie1975 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 18:30
          biegła i wyrwała zeby było szybciej, po co ceregiele? sama napisałas
          ze zostawila dziecko, wiec sie spieszyła.
        • mijaczek Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 20:08
          A przyszlo ci do glowy, ze ktos moze byc po prostu zmeczony ufaniem w ludzkie
          dobre maniery i ma dosc kupowania swojemu dziecku nowych zabawek co tydzien
          podczas gdy pol osiedla bawi sie wlasnie jego zabawkami, bo mamusie moze oddadza
          a moze nie...moze naucza dziecko by oddac zabawke a moze nie naucza...
    • kotbehemot6 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:49
      Chyba jesteś trochę przewrażliwiona, bo post jest o tym co by było gdyby, co ona
      chciał powiedziec. Według mnie nic się nie stało, właścicielka wiaderka podeszła
      do cebie coby wiedero odebrać, i co wielkiego sie stało??????
      Całe szczęście,ze etap piskownic mam za sobą, ale to chodzi o własnośc innych,
      uczyłam i uczę młodą,ze zanim cokolwiek weźmie to powinna się spyac czy może.Nie
      rozumiem twojego sarkzmu za grosz.
      nawiasem mówią nie pracując, a chodząc do pisakownicy z córą, nie zdarzało mi
      sie paradować w dresach , innym mamom też jakoś nie. zresztą co to ma do rzeczy
      jak kto ubrany chodzi. rzecz nie twoja, wzieta bez pytania, właściecieklka
      podeszła. nic ci nie rzekła a ty dociekasz co by chciała powiedziec ,wybacz ale
      kompletnie bez sensu.
      • adi1311 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 12:59
        Ten kawłek plastiku może mieć wielkie znaczenie dla małego
        człowieka ,a do tego chodze z dzieckiem na plac zabaw w dresie i
        nie czuje się gorsza od kobiet w szpilkach ,zastanawiam mnie jak
        brniesz w szpilkach po piachu ?
        • kotbehemot6 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 13:02
          eeeee ale dlaczego piszesz to do mnie??????? Czy ja twierdze cos innego??? oj
          chyba pilnuj drzewka
    • malgra Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 13:16
      a wiesz,że ja też bym podeszła i zabrała to wiaderko.Tak,tak, kawałek plastiku
      ale jakbym miała codziennie taki kawałek plastiku kupować córce to ładna sumka
      by się uzbierała, nie sądzisz?
      Swoją drogą niestety,zbyt często się zdarzało,okradanie z łopatek i
      wiaderek,żebym mogła machnąć na to ręką.
      Raz,gdy w podobnej sytuacji dopadłam paniusię przy wyjściu, nawet usłyszałam,, a
      skąd mam wiedzieć,że to wasze wiaderko?''.
      Ale miała głupią minę jak zobaczyła,że jest podpisane.
      Ewidentnie chciała je zwinąć,bo było nietypowe.
    • wegatka Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 13:16
      Miminko, chyba się za bardzo nakręcasz.
      Najpierw piszesz, że kobieta Ci zabrała wiaderko, mówiąc, że już wychodzi, a za
      chwilę twierdzisz, że zrobiła Ci scenę, posądzając o kradzież i że w dodatku ma
      na pewno coś do Twego eleganckiego ubioru.

      Za moment się dowiemy, że zapewne ledwo się powstrzymała od tego, żeby Ci
      naubliżać, opluć, wyrwać z rąk torebeczkę i palnąć Cię nią w głowę, a wszystko
      dlatego, że się głupia tego dnia odziała w dres i w ogóle zazdrości Ci urody.

      Zastanów się, czy aby nie za często bywasz w piaskownicy, bo chyba jej atmosfera
      zbyt mocno Ci się udzieliła.
      • miminko Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 13:28
        nie, nie nakręcam się. było tak jak napisałam w pierwszym poście.

        uważam, że są różne sposoby zwracania uwagi. tamta matka zachowała się, jakbym
        chciała wyjść z placu zabaw z jej wiaderkiem=ukraść je. tymczasem, żeby wyjść
        stamtąd musiałabym i tak minąć piaskownicę.

        na placu zabaw, jak wspomniałam są inne atrakcje oprócz piachu (nie brnę po nim,
        bo do piaskownicy nie wchodzę). lubię tamten plac zabaw bo jest kameralny i
        przeważnie panuje tam miła, uprzejma atmosfera. może nie ma "dzień dobry i
        dowidzenia" ale są uśmiechy, krótkie konwersacje. znamy się z tamtą mamą z
        widzenia. dlatego zdziwiło mnie jej zachowanie, dość gwałtowne jak na taki
        drobiazg. owszem, uważam taką reakcję za przesadzoną i nie na miejscu.

        ok moje dziecko wstało i protestuje, że siedzę przy kompie. idę się bawić i
        przepraszam, jeśli uraziłam was informacją o tym, że wracam wystrojona z pracy.
    • majmajka Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 14:25
      Nie,no bez przesady.Babka mogla sie upomniec i nawet mnie to nie dziwi,ze myslisz,ze upomniala sie miedzy innymi dlatego,ze bylas wystrojona.Takie sa kobiety,lepiej ubrane,ladniejsze wzbudzaja w tych brzydszych zle emocje.Jest tak bardzo czesto i nie ma sie co wsciekac,ze tak pomyslalas.Takie sa realia.
      • dlania Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 14:33
        A Ty, Majmajka, jestes z tych ładniejszych i zadbanych czy brzydszych i zazdrosnych?
        • majmajka Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 14:36
          Roznie,czasem jestem ta ladniejsza i czasem da sie odczuc to o czym mowa.A czasem brzydsza i wtedy te ladniejsze irytujace troche sasmile
    • yenna_m Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 14:41
      mimonko, mam bardzo fajne podworko i bardzo rozsądne mamy w
      piaskownicy. Nigdy nic nie ginelo i kazda nie swoją, znalezioną
      zabawke odkladala po prostu na ławke, gdzie zabawka czekala sobie na
      przyjscie wlasciciela.

      jednak ostatnio pojawila sie mama, ktora nie dosc, ze zabiera
      wszystkie znalezione przez siebie zagubione zabawki,to notorycznie
      zdarza sie jej pakowac do reklamowki niezagubione czyjes zabawki.
      Przyznam, ze zaczyna nas to zachowanie irytowac. Mamy bowiem
      podejrzenia, ze nie wynika to z czystego rozstargnienia (bo na
      pytanie, gdzie jest to konkretne niebieskie wiaderko, mama ta
      odpowiada, zanim jeszcze zarzy do reklamowki wink ze wlasnie przez
      przypadek wink je spakowala wink

      I moze ta mama,ktora biegla za Toba tez ma takie doswiadczenia?

      PS: W piaskownicy wole byc wygodnie ubrana. Wtedy latwiej poswieca
      sie czas dziecku - gdy nie trzeba pilnowac, czy sobie czlowiek
      piaskiem albo spadzą z topoli nieustannie spadającej na okoliczne
      ławki spodnicy nie ubrudzi, albo kamulcami obcasow nie zedrze wink
      • miminko Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 14:59
        nie pakuję cudzych zabawek do torby. nie miałam zamiaru wnikać czyje to
        wiaderko, chciałam je po prostu odnieść. nie mam też zamiaru pytać za każdym
        razem na cały plac zabaw "przepraszam czyja to zabawka i czy moje dziecko może
        się nią pobawić?" - moje dziecko ma półtora roku i średnio raz na minutę bierze
        co innego do ręki w piaskownicy.

        nie uważam się za ładniejszą od jakiejkolwiek pani na tamtym placu ale zdaję
        sobie sprawę, że przychodzę na plac wystrojona, bo prosto z pracy. zdaję sobie
        sprawę, że komuś może się to wydać niedorzeczne albo irytujące. widać to nawet
        po reakcjach niektórych z was.

        nie tarzam się z dzieckiem w piachu nawet jak przychodzę ubrana normalnie.
        pozwalam mu się bawić i eksplorować i interweniuję wtedy kiedy się oddala albo
        zbyt natarczywie okazuje "czułość" innym dzieciakom i pilnuję, żeby oddawało nie
        swoje zabawki kiedy trzeba.

        zastanowiły mnie przyczyny tak ostrej interwencji skądinąd miłej mamy. pewnie
        każdy mierzy innych swoją miarą. i tyle. ona podejrzewa, że ja chcę zabawkę
        zabrać do domu a ja że chętnie utarła by nosa wypindrzonej mamuni.
        • yenna_m Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 15:08
          wiesz co? te ostre reakcje moze wynikaly z faktu, ze nie sa Twoimi
          kolezankami, tylko obcymi osobami... I jakąs tam obawe, ze wiaderko
          zniknie, poczula ta konkretna mama.

          Kolezance zwraca sie inaczej uwage niz kobiecie,ktorej sie nie zna i
          ktora wychodzi z placu zabaw wraz z dzieckiem dzierżącym naszą
          prywatną rzecz. Byc moze tej mamie nie wygladalas na osobe,ktora ma
          zamiar zwrocic wiaderko? W sumie ta mama nie musi byc jasnowidzem,
          a pewnie nie raz spotkala sie z cwaniactwem zabawkowym w piaskownicy
          (co nie znaczy, ze samajest cwaniarai co nie znaczy, ze i Tymialas
          zamiar cos ukrasc).

          Po prostu katastrofalne nieporozumienie.
          Trzeba bylo grzecznie przeprosic i przejsc nad tym do porzadku
          dziennego.
          W koncu - jesli wiesz, ze nie mialas zamiaru niczego ukrasc, to
          przeciez nic sie nie stalo,prawda?
    • koralik12 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 16:03
      A postaw się w jej sytuacji: ma zamiar właśnie zbierać się do domu, pewnie sobie
      pomyślała że najpierw spakuje zabawki a potem będzie pertraktować ze swoim
      dzieckiem żeby wracać. Jedną zabawkę porwało Twoje dziecko więc nie czeka aż
      przyniesiesz bo nie wie kiedy to będzie a chce mieć zabawki już pozbierane. Mówi
      Ci że zaraz idą do domu i chce wiaderko a ty patrzysz na nią jakby Ci scenę
      zrobiła i obśmiewasz ją w duchu. Pewnie też się zdziwiła Twoją reakcją.
    • ma_dre Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 17:04
      "wiadomo, jak taka wystrojona to na pewno złodziejka wiaderek wink"

      ...taaa! no bo niby na czym sie tak dorobilas??? Wystrojona, szpilki
      torebeczka na plac zabaw??, Tfu, ze tez takie ziemia nosi !!!

      smile)))))))))
      sorki miminko, skad ja znam takie zdresiale cietrzewie... ?
      cieple pozdrowka
      • syriana Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 17:07
        nie jesteś złodziejką

        jesteś natomiast osobą lubiącą tkać dziwne teorie z kilku niewiele znaczących
        poszlak
    • fergie1975 Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 18:05
      rozumiem ze na plecach mialas napisane ze wiaderko zostało wzięte
      nieswiadomie ? smile
    • na_pustyni Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 18:38
      nie widzę związku między "byciem złodziejką" a noszeniem/nie noszeniem szpilek
      co do wiaderek i innych akcesoriów, to podpisałam je inicjałami córki i mam
      spokój - nie biorę już cudzych, jak się wcześniej wielokrotnie zdarzało
      pzdr
      • agysa Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 18:54
        Wiecie co, nie lubię takich panien, które uważają, że One są
        najważniejsze. W różnych strojach chodziłam na plac zabaw, ale czy w
        szpilkach czy w "dresie" (tu pewnie autorka wątku chciała powiedzieć
        zaniedbana z tłustymi włosami i bez makijażu)zawsze upominałam się o
        swoje zabawki a dlaczego bo już baaardzo dużo ich zgubiliśmy w
        piaskownicy włącznie z miśkami, lalkami. Kiedyś upomniałam się u
        matki dziecka ona mówi, że nie ma żadnej mojej zabawki po czym
        pokazuje jej palcem, że lalka jest pod wózkiem.
        A myślisz, że takie dresowe matki są gorsze od Ciebie, że z taka
        pogardą o nich mówisz, a Ty w swoich szpilkach przedstawiasz się tak
        dostojnie, że pewnie wszystkie Ci zazdroszczą. Pusta jesteś!!!
        • loganmylove Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 20:12
          Wychodzi na to, że zdziwiła Cię reakcja tej matki bo przecież w szpilkach
          złodziejki nie chodzą więc mogła spokojnie czekać aż do niej dojdziesz tak? Że
          gdybyś była w dresie to jej podejrzenia o chęć gwizdnięcia zabawki byłyby
          uzasadnione a tak wydały Ci się absurdalne? Jeśli dobrze zrozumiałam Twój
          pierwszy post to Ty faktycznie dziwna jesteś.
    • koza_w_rajtuzach Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 20:56
      A może ta kobieta rzeczywiście chciała iść do domu, a Ty długo szłaś
      z tym wiaderkiem? wink Nie każde dziecko płacze jeśli matka zostawi je
      choćby na krok. Swoją 19-miesięczną córkę mogę bez problemów
      zostawić jeśli powiem jej gdzie idę i że zaraz wrócę. Często też
      bawi się sama przed domem.

      Na szczęście w piaskownicy mojej córki wszystkie zabawki są wspólne.
      Raz tylko zdarzyło się, że zauważyłam zniknięcie zabawek. Zrobiłam
      wśród dzieci dochodzenie kto je stamtąd zabrał i poprosiłam, aby je
      odzyskały. Na następny dzień były już z powrotem w piasku.
    • eilian Re: jestem złodziejką ;-) 09.09.07, 22:04
      miminko napisała:

      > wiadomo, jak taka wystrojona to na pewno złodziejka wiaderek wink

      Czyli według Ciebie, jak ktoś wystrojony to już wiadomo na pewno, że nic nie
      ukradnie?

      Czy tu czasem aby jakieś Twoje kompleksy się nie ujawniają? Poczułaś się lepsza
      opisując na forum jak to chodzisz na plac zabaw wystrojona i inne dresowe mamy
      Ci zazdroszczą, czy jak?
      p.s.
      Ja tam mam gdzieś jak kto ubrany, o swoją własność w każdym przypadku bym się
      upomniała.
    • fajka7 Re: jestem złodziejką ;-) 10.09.07, 00:09
      skoro wlascicielka wiaderka byla zziajana, to az tak blisko nie
      odeszlas z tym wiaderkiem smile czy faktycznie bylo blisko, a ona wcale
      nie byla zziajana i koloryzujesz?
      i co maja do tego Twoje obcasy i torebka??
      opisana przez Ciebie sytuacja zupelnie nie podpada pod robienie
      sceny poza tym, tylko zwykle zgloszenie sie po swoja rzecz i nie
      miala zadnego obowiazku dawania Ci zadnej szansy, no sorry, ale
      nakrecasz jakis film z niczego smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja