No i wyszlam na totalnie wredną babę

09.09.07, 13:13
Zmieniam pracę. Z tego powodu od tygodnia poszukuję opiekunki do
dzieci w razie choroby i do zaprowadzania dzieciakow na angielski,
bo wiadomo, moja dyspozycyjnosc, z racji nowej pracy, przynajmniej
na początku, będzie żadna.
Umówiłam się więc na rozmowę z potencjalnymi kandydatkami, gdy dwie
godziny temu mój mąż, w przypływie nagłego olśnienia stwierdził, że
przecież zamiast obcych niań możeby zatrudnić jego siostrzenicę,
rozpoczynającą w tym roku dzienne studia.

I tu stanęłam okoniem,bo wiem, że mój mąż z tych, co radośnie sypią
propozycjami, a jak młoda nas oleje, to nie on poniesie konsekwencje
wyboru takiej niania, tylko ja będę musiała na gwałt szukać wyjscia
awaryjnego. Bo mąż, w razie problemów zwinie siędo swojej pracy
pozostawiając mnie z chorymi dziećmi na zasadzie "no przecież coś
wymyślisz, najlepiej ściągnij do dzieci swojego ojca z miejscowości
leżącej 60 km od naszego miejsca zamieszkania".

I wychodzi na to, że jestem antyrodzinna, aspołeczna i w ogóle. I
nie trafia za bardzo do małżonka argumentacja, że dziewczyna na
pierwszym roku jest, że planu zajęć nie ma jeszcze ułożonego,więc
trudno jej podejmować jakiekolwiek zobowiązania (a ja
muszękonkretnie wiedzieć, że od października mam nianię na bank), że
w zasadzie przede wszystkim dziewczyna będzie musiała w tym roku się
uczyć, żeby jej ze studiów nie wywalili a nie siedzieć zamiastna
zajęciach z naszymi chorymi chłopcami, że boję się ubijania
interesów w rodzinie, bo zatrudnionej niani będę mogła w jakiś
sposob zwrócić uwagę czy też z niej zrezygnować, a już zwrócenie
uwagi siostrzenicy czy też podziękowanie jej za współpracę wywoła
totalny ferment w rodzinie.

I mam wrażenie, że ta cała moja argumentacja to jak rzucanie grochem
o ściane. Mąż siedzi obrażony, bo "ja zawsze/nigdy jestem taka a nie
inna". A mi niefajnie. Tak po ludzku niefajnie.

Szykuje mi się niemiłe, milczące popułudnie...
Heh...
    • yenna_m Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 13:16
      Przepraszam za bledy. Dzieciaki mi klawiature w kompie rozwalily...
    • dlania Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 13:20
      Moja opinia pewnie nijak nie wpłynie na kwas w Twoim domu, ale jak dla mnie
      podjęłas jedyna słuszną decyzję.
      • mamooschka Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 13:21
        Podpisuję się pod Dlanią. A mąż - cóż, będzie musiał to jakoś przełknąć.
    • sir.vimes Dzienne studia? 09.09.07, 13:21
      Raczej nie ma szans by była dyspozycyjna... Dziwny pomysł.
      • mijaczek Re: Dzienne studia? 09.09.07, 23:13
        No i dobrze, ze wyszlas. Niech tak zostanie, ale prawda jest taka, ze zadna z
        obgadujacych cie ciotek/babc/kuzynek/szwagierek/etc. nie bedzie musiala sie za
        ciebie martwic co zrobic z dzieckiem jak dostaniesz nagle sms-a, ze sorry
        ciociu, ale jutro mam kolosa, wiec nie przyjde dzisiaj do chlopcow.... no.
        trzymaj sie cieplo.
    • lila1974 yenna_m 09.09.07, 13:24
      dawaj pana obrażalskiego TUTAJ, już my mu wyklarujemy, że ma MĄDRĄ
      babę za żonę smile
      • yenna_m Re: yenna_m 09.09.07, 13:28
        O tak wink Wtedy z cichego popołudnia zrobi mi się nie wiadomo kiedy
        cichy miesiąc big_grin
        • lila1974 Re: yenna_m 09.09.07, 13:33
          Ty mnie kobitko tylko oświeć w jakiej formie mu te wszystkie
          mądrości podałas, bo że gadałaś z sensem, to się czyta, ale może
          forma była nieodpowiednia smile
          • yenna_m Re: yenna_m 09.09.07, 13:38
            Staralam sie spokojnie. Tylko malzonek sie zlosci, bo chwilkę
            wczesniej, zanim skonsultowal swoj blyskotliwy pomysl ze mna,
            wykonal telefon do mlodej i sypnal propozycją wink Co, fakt, mocno
            mnie zirytowalo. Ale jednak staralam sie trzymac nerwy na wodzy smile
            • lila1974 Re: yenna_m 09.09.07, 13:50
              szukaj sobie tej niani na zdrowie, a foch męża obłaskaw, bo
              niedzieli szkoda. Może mu posłodź, ze doceniasz jego starania o
              znalezienie niani, ale jednak bardzo go prosisz, żeby wyhamował z
              pomysłami dopóki ich z Tobą nie obgada.

              A co do nerwów i takich tam ... zauwazyłam, że jak się człowiek w
              swoich wyrzutach sumienia sam przed sobą przyzna, ze oto ma AFERĘ,
              to podświadomie tak się zachowuje, ze ta druga strona automatycznie
              się do afery dostraja. Lepiej sobie wmówić, że się NIC nie stało i
              tak się zachowywac, to i ta druga strona jakas wtedy mniej skora do
              dąsów.
    • agao_72 Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 13:36
      myślisz racjonalnie, to wredna jesteś. proste, co?
    • mbwj88 Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 13:40
      wredna nie wredna ale rozsądna
      szkoda że twój mąż tego nie rozumie ale wiadomo facet...
    • ambus Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 16:50
      A może zaproponuj mężowi, że Ty postarasz się o opiekunkę na pazdziernik, w tym
      czasie siostrzenica zobaczy co i jak na uczelni i zdecyduję czy może podjąć się
      opieki naw Waszymi chłopakami? Będziesz miała czas na sprawdzenie czy niania się
      nadaje. I wtedy podejmiecie ostateczna decyzje.
      • yenna_m Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 18:15
        tylko, ze z mojego doswiadczenia z nianiami wynika, ze jaka niania
        jest okazuje sie po uplywie co najmniej 2 miesiecy

        przyznam, ze jako (prawie były wink ) pracownik uczelni wyzszej nie
        wyobrazam sobie, zeby studentka pierwszego roku byla na tyle
        dyspozycyjna, aby mogla przez tydzien siedziec z chorymi dziecmi w
        domu. Raz - bo musi wpasc w wir nauki i jakos przystosowac sie do
        nowych warunkow, dwa - bo zajecia dzienne to zwykle zajecia do 16.
        No i dziewczyna wybrala sobie chyba dosc "elitarny" kierunek, na
        ktory najprawdopdobniej rekrutuje sie małą ilosc studentow (czyli
        jest o wiele mniejsze prawdopodobnienstwo przepisania sie na zajecia
        do grupy, ktora ma znosniejszy godzinowo plan).

        Poza tym, jak juz napisalam - boje sie wchodzic w uklady pracodawca-
        pracownik z siostrzenica meza. Wiadomo - to rodzina. Podziekuje jej
        za prace, bo cos mi sie w jej stylu pracy nie spodoba - bedą
        pretensje. I bedzie afera rodzinna, ktorej wolalabym uniknac.
        Oczywiscie na pewno mlodej od czasu do czasu sprobujemy dac zarobic
        i np oddac jej chlopcow do popilnowania, abysmy sobie poszli do kina
        na film dla doroslych. Jednak boje sie zatrudniac kogos z rodziny do
        regularnej i naprawde odpowiedzialnej pracy.
        • edytek1 Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 18:43
          yenna ciche dni wrzuc w koszty niani. A męzusiowi powiedz, że
          siostrzenice zatrudnicie sporadycznie na wekendy kiedy będziecie
          chcieli wyjść do kina czy gdziekolwiek bez dzieci.
        • iwles Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 10.09.07, 08:33
          > Poza tym, jak juz napisalam - boje sie wchodzic w uklady
          pracodawca-
          > pracownik z siostrzenica meza.



          no dobra smile
          tego argumentu akurat nie mów mężowi smile


          ale
          gdy wrócicie do tematu, zapytaj go, czy bierze na siebie
          odpowiedzialność w razie zawalenia studiów (z braku wystarczającego
          czasu na naukę ) ?
          Jak wtedy spojrzy w oczy swojej siostrze ?
    • bea116 Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 09.09.07, 22:28
      wredną nie wredną, ale rację masz...
    • denea Re: No i wyszlam na totalnie wredną babę 10.09.07, 09:21
      Myślę, że bardzo dobrze zrobiłaś i że Twoje argumenty są absolutnie
      przekonywujące. A Twojemu mężowi pewnie jest głupio, że teraz będzie
      musiał odkręcać to, co sam zakręcił. No ale sam jest sobie winien,
      że chlapnął bez uzgodnienia.
    • sir.vimes A może ją zatrudnij 10.09.07, 09:24
      i w razie jakiejkolwiek wpadki - z dziećmi będzie musiał zostać mąż. Wtedy ciche
      dni będzie mógł najwyżej sobie urządzać. A ty szlachetnie wstrzymasz się od "a ,
      nie mówiłam?" wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja