jak uniknąć powrotu do pracy po macierz.

12.09.07, 13:20
Witam!
Ciekawa jestem jak uniknęłyście powrotu do pracy po macierzyńskim?Tak bardzo
chciałabym pozostać w domu z maleństwem przynajmniej az skończy rok.Kończę
macierzyński w połowie listopada. Na pewno później wezmę cały mój urlop, ale
co dalej - nie wiem co robić. Poszłabym najchętniej na zwolnienie, ale nie
wiem jak to załatwić, czy wymyśleć chorobę - proszę o radę.
Może ktoś podzieli się ze mną swoimi doświadczeniami odnośnie tego problemu.
Zgóry dziękuję
    • moofka Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 13:22

      wychowawczy albo bezrobocie, nic innego mi nie przychodzi do glowy
    • tyssia Zwolnić sie... :) 12.09.07, 13:22
    • syriana Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 13:22
      wymyśl chorobę

      najlepiej jakąś egzotyczną coby się lekarz przestraszył i długie zwolnienie wypisał
      • agao_72 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 13:27
        ameba wink? yy zająć w ciążę i pójść na zwolnienie. (takie dwie
        cyniczne propozycje)

        chyba po to ludzie wymyślili urlopy wychowawcze, żeby posiedzieć z
        dziećmi "jeszcze troszkę".nie ma obowiązku pracy, nie chcesz
        pracować, nie pracujesz. a że za niechcenie pieniędzy nie ma... cóż
        życie bywa brutalne.
      • adi1311 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 13:28
        urlop wychowawczy , ale ja bym nie kręcila tylko powiedzała prawde
        szefowi i tyle , ze jeszcze chcesz być z dzieckiem , ja załatwiłam
        to w ten sposób i wszysko było ok , tyle że ja musialam ,urodziłam
        wcześniaka którego trzeba było rehabilitować co zajmuje spory
        kawałek dnia ,
    • przeciwcialo Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 13:25
      Idz na wychowawczy albo zwolnij sie z pracy. To zgodne z prawem a
      nie kombinowanie z "lewymi" zwolnieniemi.
      Nie bardzo rozumiem twój post.
    • g0sik Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 13:32
      A za rok będziesz płakała i wyżalała się na forum jak to podły
      pracodawca zwolnił Cię po powrocie do pracy. Na szczęście ZUS bardzo
      dokładnie sprawdza takie cwaniary i nie licz na to, że pociągniesz
      na zwolnieniu pół roku.
    • luxure Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 13:35
      Zwonij się i nie blokuj etatu, proste i logiczne. Dziś żyjemy w
      wolnym kraju nie ma przymusu pracy o ile mi wiadomo....
      A kombinowanie zwolnien i tego typu zagrywki to już w ogóle poniżej
      pasa, i nie dziwmy sie później że mamuś nie chcą zatrudniać.
    • denea Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 17:57
      Nigdy nie słyszałaś o urlopie wychowawczym ??
      • dlania Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 18:00
        I potem sie dziwić pracodawcom, że nie chcą kobiet zatrudniać.
        Czy opieka nad dzieckiem to choroba? Więc jakie chcesz zwolnienie?
        Jak Ci nie zalezy na pracy to kombinuj.
    • estel7 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 21:32
      Ja po macierzyńskim miałam urlop wypoczynkowy i gdy mały miał pół roku wróciłam
      do pracy ale na mniejszy wymiar godzin, pracuję przez 3 dni w tygodniu,
      oczywiście na wypłacie sie to odbiło ale nie ma nic za darmo - taka prawda.
      Nie oczekuj od nas przepisu na odzustwo, bo do tego sprowadza sie Twoje pytanie
      • trutka6 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 22:23
        proponowałabym poszukać przez znajomych zaufanego lekarza, który już doskonale
        będzie wiedział na co masz "zachorować". Nie słuchaj opinii, że blokujesz etat
        lub że pracodawca będzie poszkodowany. Czy pracodawcy przejmują się nami? Czy
        wyżyjesz z wychowawczego, takie dobre rady, to niech każdy sobie wsadzi. Sama
        martw się o siebie, bo w razie czego niewiele osób Ci pomoże. z dnia na dzień
        utwierdzam się w tym przekonaniu. Nawet na forum niektórzy udają świętych....
        • dlania Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 08:37
          trutka6 napisała:

          > proponowałabym poszukać przez znajomych zaufanego lekarza, który już doskonale
          > będzie wiedział na co masz "zachorować". Nie słuchaj opinii, że blokujesz etat
          > lub że pracodawca będzie poszkodowany. Czy pracodawcy przejmują się nami?


          Wyobraź sobie, że mój sie przejmuje! I ufa mi. Czułabym sie jak najgorsza świnia
          okłamując go. Ale cóż, niektórym PRL-owska mentalnośc w geny weszła , pewnie i
          na wnuki przelezie, zanim się wyleczą z kombinowania.
          kniaź
          Ligarządzi!
          "Poród boli to przynajmiej kobieta wie że urodziła" by Jopowa
          • deela dlania zgadzam się z tobą calkowicie 13.09.07, 09:09
            a zreszta co za roznica czy sie przejmuja czy nie? ty ich okradasz oni okradaja
            ciebie, ktos powinien to przerwac
            ja np w zyciu bym sie do takiego zlodziejstwa i oszustwa nie posunela a na pania
            "chorujaca" bym ZUS napuscila jakbym wiedziala ktora to
            tez bym chciala z dzieckiem do rokuposiedziec, niestety musialam wrocic do pracy
            zeby bylo w domu co jesc
            ale wypraszam sobie takie zlodziejki utrzymywac z MOICH skladek
            i gdzies mam ile ta paniw zyciu skladek odprowadzila, bo jakby miala pojecie o
            systemie ZUSu to by wiedziala ze biezace skladki ida na biezace potrzeby, a jak
            teraz pojdzie na lewe zwolnienie to bezposrednio orżnie mnie mojego meza moja
            mame mojego ojca moja tesciowa tescia i wszystkich tu zgromadzonych pracujacych
        • e_r_i_n Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 09:23
          trutka6 napisała:

          > Czy pracodawcy przejmują się nami?

          Jak co chwila sie zdarzają 'zwolnienia' i inne przypadki losowe, to
          sie przestali przejmowac. Zasada prosta: chcesz byc traktowany fair,
          zachowuj sie fair.

          > Czy wyżyjesz z wychowawczego, takie dobre rady, to niech każdy
          > sobie wsadzi. Sama martw się o siebie, bo w razie czego niewiele
          > osób Ci pomoże.

          Normalne, ze dorosły człowiek SAM na siebie zarabia i sam sie o
          siebie martwi. Cos za cos - albo praca i kasa, albo w domu z
          dzieckiem, ale z kasa minimalna.
        • luxure Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 13:53
          G.wno prawda wiesz? Nikt nie udaje świętych tylko przemawia przez
          nich zwykła uczciwość. Mała różnica? Zasadnicza. Ale dla oszustów i
          złodziei (takich jak Ty i autorka wątku) zupełnie bez znaczenia. Bo
          dla wqas jest ważna wyłącznie kasa i własna korzyść. Dziwić się
          poźniej że taki margines wyrabia nam opinię na świecie!!!!!!!!!
    • renia1807 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 22:27
      pochoruj sobie trochę na kręgosłup, to działasmile
    • deela fajnie fajnie 12.09.07, 22:27
      wymyslic zwolnienie a matki pracujace jak np ja niech placa na ciebie skladki
      oszutko!
      nie chcesz pracowac to sie zwolnij albo idz na wychowawczy!
    • mamakrzysia4 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 12.09.07, 22:34
      możesz wykorzystać 60 dni w roku na opieke nad chorym dzieckiem
      • ma.pi Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 14:59
        mamakrzysia4 napisała:

        > możesz wykorzystać 60 dni w roku na opieke nad chorym dzieckiem


        No ale najpierw dziecko musi zachorowac.

        To moze jakies porady, co zrobic aby dziecko bylo chore non stop
        przez 60 dni.

        Pozdr.
    • ania.silenter urlop wychowawczy? 12.09.07, 22:41
      Mozesz isc na urlop wychowawczy - wiele kobiet tak robi a
      odpowiadajac na Twoje pytanie wrócałam do pracy zaraz po urlopach
      macierzyńskich i do głowy mi nie przyszło kombinować jakieś
      zwolnienia ale to kwestia charakteru i czegos tak niepopularnego jak
      uczciwość i honor. Argument, że mam być nieuczciwa bo inni (czyt.
      pracodawcy) sa nie przekonują mnie w ogóle.
    • mama007 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 03:24
      ja bym sie bala kombinowac ze zwolnieniem... pieniadze dostajesz z zusu wiec
      sprawdzaja,a jakze... i to calkiem niezle sprawdzaja...
      wez kobieto urlop bezplatny albo wychowawczy (nie musisz isc na 3 lata na ten
      wychowawczy przeciez!) i nie kombinuj.
      • draugdur Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 08:50
        pieknie qwa pieknie!
        a o wychowaczym nie slyszala jasnie pani???albo sie zwolnij
        a jesli wykombinujesz z tym lewym zwolnieniem to oby cie ZUS scignal i dowalil!
        amen!
    • elag3 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 09:01
      Najuczciwiej byłoby się zwolnić albo jeśli możesz idź na
      wychowawczy - na krótką metę można chorować na zapalenie przydatków -
      na długą metę nie mam ochoty pracować na twoje zwolnienie. Sorry.
    • mor_lena Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 09:19
      A mnie ciekawi, skąd w ogóle domniemanie, że uniknęłyśmy powrotu do
      pracy po macierzyńskim.
    • aluc Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 09:27
      w celu uniknięcia powrotu do pracy bierze się wychowawczy
      he he dla większości pracodawców i tak będzie to jasny sygnał, że ci
      się nie chce pracować wink

      pomysłu z braniem zwonienia nie komentuję, zresztą to będzie jeszce
      jaśniejszy sygnał i na miejscu pracodawcy nasłałabym na ciebie
      kontrolę w celu zbadania zasadności zwolnienia, a następnie
      przykładnie wywaliłabym z roboty

      tyle w kwestii kobiecej solidarności
      • eilian do Aluc 13.09.07, 17:12
        aluc napisała:

        > w celu uniknięcia powrotu do pracy bierze się wychowawczy
        > he he dla większości pracodawców i tak będzie to jasny sygnał, że ci
        > się nie chce pracować wink

        To, że jestem na wychowawczym nie oznacza, że mi się nie chce pracować! No nie
        przesadzajmy!
        p.s. oczywiście autorki wątku nie bronię w żadnym razie, samej by mi w życiu do
        głowy nie wpadło kombinowanie z lewym zwolnieniem, może za uczciwa jestem. Ale
        za to wkurzyło mnie maksymalnie jak przyszła do mnie kontrola z ZUS gdy byłam w
        ciąży (zagrożonej). Pomijając, że przecież nie muszę leżeć akurat we własnym
        domu, odbierać domofonu też nie ma obowiązku, to zbulwersowało mnie to, że
        traktują mnie jak potencjalną oszustkę (ciążę sobie niby wymyśliłam, czy jak?).
        Polityka prorodzinna cholera!
        • aluc Re: do Aluc 13.09.07, 18:56
          o rozszyfrowaniu urlopu wychowawczego mówię z własnych doświadczeń
          jako matka na wychowawczym od ponad dwóch lat oraz z doświadczeń
          koleżanek wink

          a co do konktroli - gdyby nie było tylu przekrętów, to by tak
          ochoczo nie kontrolowali zapewne, o ile jednak jestem w stanie
          zrozumieć lewe zwolnienie w ciąży, z różnych powodów, bo często jest
          wymuszane przez pracodawcę właśnie, o tyle lewe po macierzyńskim już
          mi się trochę nie mieści w systemie wartości
    • joasia1234 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 09:40
      Ostatnio jakaś oburzona forumowiczka pisała o blogu kobiety-pracodawcy, która
      nie chciała zatrudniać kobiet mających dzieci. Po przeczytaniu tego typu postu,
      nie dziwię się jej. Chcesz być z dzieckiem w domu, weź wychowawczy, albo się
      zwolnij.
    • ewaand Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 10:29
      Idź na urlop wychowawczy, a przed jego rozpoczęciem wykorzystaj cały
      należny Ci urlop wypoczynkowy. W moim przypadku samego urlopu
      wypoczynkowego (zaległego) zebrało się prawie dwa miesiące. Myślący
      pracodawca wcale nie pomyśli, że nie chce Ci się pracować tylko, że
      jesteś myślącą matką, która sama chce wychowywać swoje dziecko, a
      nie podrzucać babci, opiekunce czy do żłobka. Zresztą jak poślesz
      dziecko do żłobka to prawie na pewno będziesz chodzić na długie
      zwolnienia na chore dziecko i wtedy to się pracodawco może wkurzać.
      Pozdrawiam i życzę miłego spędzania czasu z dzieckiem
      Ewa
      P.S. jak mój syn miał 5 m-cy to na próbę poszłam do nowej pracy po
      tygodniu zdecydowaliśmy razem z mężem, że szkoda dziecka i koniec
      końców zostałam z nim w domu do 3 roku aż poszedł do przedszkola.
    • pieskuba Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 10:36
      Dwa razy w życiu uniknęłam pójścia do pracy po macierzyńskim biorąc
      wychowawczy :o))) A jest jakiś inny sposób ;o)?
    • agniesia1973 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 10:39
      Mam pytanie do szanownych mam: Która z was nie była zwolnieniu lekarskim w
      ciąży? A jeżeli tak, to czy faktycznie były wskazania medyczne????
      • dlania Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 10:46
        W pierwszej ciąży nie byłam ani jednego dnia na zwolnieniu lekarskim. Pracowałam
        do końca.
        W drugiej ciąży też taki był plan. Niestety trafiłam na patologie ciązy z
        odchodzącymi wodami i leżałam 5 tygodni w szpitalu. Chyba przyznasz, że ciężko
        pracowac w takim stanie i nie było to z mojej strony kombinowanie?
        Wkurzaja mnie dziewczyny w ciązy, które juz od pierwszego miesiąca szukaja
        pretekstu, jakby tu troche poleniuchować. Normalna zdrowa ciąza to nie chroba.
      • e_r_i_n Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 10:49
        Na zwolnieniu nie bylam, bo bylam ciezarna studentka, ale IMO czym
        innym jest wziecie zwolnienia pod koniec ciazy, nawet jesli ciaza
        nie jest zagrozona, bo rozumiem, ze siedzenie 8 godzin przy biurku
        moze wykanczac, czym innym kombinowanie zwolnien, gdy istnieje cos
        takiego, jak wychowawczy.
        • mor_lena Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 10:52
          Zgadzam się z erin. A jeśli chodzi o mnie - na zwolnieniu byłam
          łącznie 5 tygodni, ze wskazań medycznych.
      • deela agniesia dokladnie 10 dni 13.09.07, 10:50
        w 4 m-cu bylam tak przeziebiona ze nie moglam gadac nawet, nie moglam myslec ani
        brac innych lekow oprocz homeopatycznych
        czyli wyobraz sobie bylam CHORA
        poza tym pracowalam do konca
      • agao_72 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 11:13
        byłam w trakcie ciąży dwa razy na zwolnieniu:
        - raz wylądowałam z krwotokiem w szpitalu
        - po VI miesiacu poszłam na zowlnienie i grzecznie leżałam do
        porodu. córa się pchała na świat.

        to był moja druga ciąża, pierwszą poroniłam.
      • ma.pi Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 15:02
        agniesia1973 napisała:

        > Mam pytanie do szanownych mam: Która z was nie była zwolnieniu
        lekarskim w
        > ciąży? A jeżeli tak, to czy faktycznie były wskazania medyczne????



        Mam troje dzieci i ani razu w ciazy nie bylam na zwolnieniu.

        Pozdr.
    • fajka7 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 10:59
      Uwazaj, na tym forum tez sa pracodawcy i wyciagaja wnioski smile
      • adi1311 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 22:02
        w pierwszej ciązy ani jednego dnia nie byłsm na zwolnieniu
        pracowałam do 33 tyg a w 34 urodziłam , w drugiej pracowal do
        pierwszego pobtytu w szpitalu czyli do 17 tyg .w szpitalu
    • agniesia1973 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 11:25
      Dziwnym trafem odezwały się te mamy, którym faktycznie coś dolegało. Jednak
      większości kobietom w ciąży nic nie dolega. Ginekolodzy bez problemu wypisują
      zwolnienia a przecież ciąża to nie choroba. Nie oszukujmy się, większośc kobiet
      w ciąży może pracowac. Dlatego mam pytanie: czym się różni branie chorobowego a
      "kombinowanie" po macierzyńskim? Wiem, że to trochę naciągane... no, ale ....
      Dodam jeszcze, że sama też byłam na zwolnieniu lekarskim - wcześniej dwa razy
      poroniłam, mam APS i parę jeszcze innych problemów. Cieszę się ogromnie, że
      urodziłam zdrowego synka.
      Uważam, że kobieta powinna byc w domu - na macierzyńskim - do roku. Żyjemy
      jednak w biednym kraju, także to jest tylko takie moje marzenie. Sama po
      macierzyńskim wzięłam cały urlop, żeby jak najdłużej siedziec z synkiem w domu.
      I co najdziwniejsze, szef zgodził się. Nie widział problemu, sam ma dzieci. Może
      mam dużo szczęścia i ludzkiego szefa????
      • e_r_i_n Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 11:35
        agniesia1973 napisała:

        > Dlatego mam pytanie: czym się różni branie chorobowego
        > a "kombinowanie" po macierzyńskim?

        De facto - niczym. Moje zdanie o zrozumieniu (nie poparcie) dla
        kobiet na zwolnieniu W KOŃCÓWCE ciąży jest spowodowane swiadomoscia,
        ze w sumie niewielki wybor mają. Po macierzynskim jest pare
        rozwiazan zgodnych z prawem, kombinowanie nie jest wiec jedynym
        wyjsciem.

        > Uważam, że kobieta powinna byc w domu - na macierzyńskim - do
        > roku. Żyjemy jednak w biednym kraju, także to jest tylko takie
        > moje marzenie.

        Nie zauwazylam, zeby w bogatszych krajach byly jakies hiperdlugie
        urlopy. Racze mozliwe jest elastyczne zatrudnienie, dzielenie sie
        prawami rodzicielskimi z ojcem dziecka itd, a nie przedluzanie
        macierzynskiego.

        > Sama po macierzyńskim wzięłam cały urlop, żeby jak najdłużej
        > siedziec z synkiem w domu.
        > I co najdziwniejsze, szef zgodził się. Nie widział problemu, sam
        > ma dzieci. Może mam dużo szczęścia i ludzkiego szefa????

        A moze po prostu potraktowal Cie tak, jak Ty jego, czyli fair?
      • mor_lena Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 12:05
        agniesia1973 napisała:

        > Sama po
        > macierzyńskim wzięłam cały urlop, żeby jak najdłużej siedziec z
        synkiem w domu.
        > I co najdziwniejsze, szef zgodził się. >

        Otóż łaski Ci nie zrobił żadnej, gdyż zgodnie z art. 163 par. 3
        Kodeksu pracy pracodawca ma obowiązek udzielenia urlopu
        wypoczynkowego pracownicy, na jej wniosek, bezpośrednio po urlopie
        macierzyńskim.
        • majan2 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 13:20
          Niedobrze sie robi, jak kobiety probuja tak kombinowac. Po co? wez
          rok wywchowawczego, a nie lewe zwolnienia. Tego bedziesz uczyla
          dziecko - kombinowania? Przez takie jak ty wiele mlodych kobiet nie
          ma pracy, bo pracowawcy boja sie takich kombinatorek.
      • fajka7 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 12:27
        Czy mozesz podac liste tych bogatych krajow, gdzie urlop
        macierzynski trwa rok i jest w 100% platny?
        Chce wiedziec, gdzie sa te raje dla matek, bo zaraz sie tam wyniose.
        Bo zdaje sie chodzi tu o pieniadze, przeciez autorka postu moze
        spokojnie zostac z dzieckiem nawet i 3 lata, ale na urlopie
        wychowawczym, o ktorym w ogole nie wspomina.
        Albo jej nie przysluguje, albo chcialaby jednoczesnie otrzymywac
        wynagrodzenie, czyli kombinowac.

        A kombinowanie od kombinowania niczym sie nie rozni i jest po prostu
        naganne. Tyle ze to w ciazy jest troche latwiej zrozumiec, bo nawet
        zdrowa ciaza moze dawac paskudne dolegliwosci.
        Ja nie wiem czy wiekszosc kobiet w ciazy bierze zwolnienia i w
        wiekszosci sa lewe. A Ty wiesz? A skad?
        Rownie dobrze moge przytoczyc odwrotne przyklady, gdzie lekarze
        zwolnienia odmawiaja, bo takie znam.
        Tak czy siak taka pani jedna z druga pograza inne matki na rynku
        pracy w calej okazalosci.
        • agniesia1973 fajka7 - podaje link 13.09.07, 12:48
          64.233.183.104/search?q=cache:EBlKBnVTW-UJ:www.hrc.pl/index.php%3Fdzid%3D48%26did%3D561+urlop+macierzy%C5%84ski+za+granic%C4%85&hl=pl&ct=clnk&cd=3&gl=pl&client=firefox-a
          • fajka7 Re: fajka7 - podaje link 13.09.07, 13:04
            Dziekuje, ale nie rozumiem. Podajesz przyklad GB, gdzie w pelni
            platne sa pierwsze 3 mce??? 13-14 tygodni?
            Bo poza tym wychodzi 500 funtow miesiecznie, co jest smieszna kwota
            w tamtejszych realiach.
            Ja prosilam o liste bogatych krajow, gdzie jest roczny pelnoplatny
            urlop macierzynski- poniewaz napisalas, ze w Polsce takiego nie ma,
            gdyz jestesmy biedni. Wiec ja pytam- a gdzie tak jest, bo chce
            wiedziec.
            • agniesia1973 Re: fajka7 13.09.07, 13:29
              Po pierwsze: napisałam, że marzy mi się roczny urlop macierzyński. Czy
              napisałam, że marzy mi się dlatego, że w innych krajach tak jest? Nie napisałam!
              Czytaj uważnie. To,że Polska jest biednym krajem i nigdy do tego nie dojdzie, to
              chyba prawda...
              Po drugie: nie pochwalam brania lewych zwolnien czy to w ciąży czy też później.
              Czy napisałam coś takiego?
              Jeszcze raz powtórzę: uważam, że branie chorobowego tylko dlatego, że się jest w
              ciąży a branie chorobowego czy opieki, żeby przedłużyc możliwośc siedzenia z
              maluszkiem w domu niczym się nie różni. To ostatnie jestem nawet bardziej w
              stanie zrozumiec. Znam wiele kobiet, którym lekarze wypisują zwolnienie, tylko
              dlatego, że są w ciązy. Rozumiem, jeżeli się coś dzieje niepokojącego ale na
              zapas, bo coś może się zdarzyc?
              Myślę, że dlatego lepiej powstrzymac się z krytykowaniem kogos, jeżeli nie
              lepiej się robiło, nieprawda? Tylko o to mi chodzi i o nic więcej! Zadałam
              pytanie, ile kobiet było na zwolnieniu, ponieważ były jakieś problemy. Ile sie
              odezwało... niewiele.
              • kali_pso Re: fajka7 13.09.07, 18:18
                Rozumiem, że taki roczny urlop macierzyński z Twoich marzeń to
                byłaby jakaś nagrodą dla wybranych, na przykład na przejście porodu
                naturalnego bez znieczulenia?;P) Albo przynajmniej, aby każda z nas
                mogła sama zdecydować, czy go sobie życzy?
                Bo jeśli nie, to ja szczerze dziekuję- jaką miałabyś mobliność w
                pracy? I jaką gwarancje, że miałabys te prace po rocznym urlopie? Bo
                przypominam, że niektóre kobiety w tym kraju chcą, a niektóre wręcz
                muszą pracować.
                • agniesia1973 Kali-pso 13.09.07, 20:34
                  Dlaczego to ma byc urlop dla wybranych???? Sorrry, ale nie wiem o co Ci chodzi.
                  Twoim zdaniem urlop macierzyński jest tylko dla matki, żeby wydobrzała, co?
                  Chyba zapomniałaś, że tu chodzi o dziecko. Wydaje mi się, że ten rok to jest
                  absolutne minimum dla dobra dziecka. Podkreślam, że myślę tylko o dziecku a nie
                  o matce.
                  Jak dla mnie oddawanie 4-miesięcznego niemowlaka do żłobka albo w ręce opiekunki
                  jest nieludzkie. Wkurzają mnie "idealistki", które udają, że bardziej się
                  przejmują finansami ZUS-u albo pracodawcy. Uważam, że w Polsce są fatalne
                  warunki pracy dla kobiet. Rzucanie ochłapu w postaci becikowego to ma byc
                  rozwiązanie? Ktoś stwierdził, że wychowawczy to sygnał dla pracodawcy, że
                  kobieta nie ma ochoty pracowac... przepraszam, ale to chyba takie nasze prawo a
                  nie fanaberia. Do tego na wychowawczy musi stac rodzinę, a najczęściej
                  przekracza się dochód 504 zł na osobę czyli kobieta nie dostaje nawet tych
                  marnych 400 zł. Co nie znaczy, że ma dobrą sytuację finansową. W Polsce są
                  fatalne warunki dla matek z dziecmi. Dobra, kończę... wolę zając się synkiem niż
                  czytac elaboraty umoralniające. Trochę mi się tylko śmiac chce z kierunku
                  rozmowy... zaczął się wątek od "niewinnego" pytania...
                  PS. Chcę a nawet muszę wrócic do pracy.
                  • kali_pso Re: Kali-pso 13.09.07, 23:19
                    Rzeczywiście, nie zrozumiałaś.
                    Zdanie dotyczące wybranek narodu było ironią- sam pomysł z rocznym
                    urlopem jest absurdem i utopią, jesli chcianoby go wprowadzić dla
                    ogółu kobiet...dlatego napisałam, że może mógłby byc nagrodą od
                    rządzących dla tych, które w jakis tam sposób sobie na to załuzyływinkP
                    Wydłużanie urlopów nic nie da. Żadne zachodnie państwo tego nie
                    proponuje kobietom, bo to michałek, cyniczna zagrywka. Kobietom w
                    Polsce bardziej potrzebne są państwowe tanie żłobki i przedszkola
                    niż taka "zachęta" do prokreacji.
                    I polecam popatrzeć na problem macierzyństwa kobiet w naszym kraju
                    z szerszej perspektywy pokój dziecinny we własnym domuwinkP
                    Na ogół nasze prywatne zachcianki i marzenia mają sie nijak do
                    rzeczywistości. Są nierealne, więc może wartoby przestać bic pianę i
                    zarzucic mrzonki...
                    • agniesia1973 Re: Kali-pso 13.09.07, 23:47
                      Zerknij na link podany niżej. www.prawo.lex.pl/czasopisma/gs/norweg.html
                      Cytuję:
                      "URLOPY macierzyńskie to nie polski wynalazek. W Norwegii istniały od dawna, ale
                      silne głosy związane z lobby prorodzinnym, doprowadziły w 1993 r. do
                      przedłużenia płatnych urlopów macierzyńskich (choć tak naprawdę to urlopów
                      związanych z urodzeniem dziecka) z 28 do 52 tygodni - z zachowaniem 80 proc.
                      wynagrodzenia lub do 42 tygodni - z zachowaniem wynagrodzenia w pełnej wysokości".

                      Chyba to nie jest jednak utopia... Myślę, że takie rozwiązanie nie jest
                      najgorsze, zgodzisz się chyba ze mną. Ostatnio było głośno o zasiłkach w
                      Niemczech. Tam też pomoc finansowa nie jest najgorsza.
                      Jeszcze jedno, napisałam, że mi się MARZY a każdy normalny człowiek wie, że taka
                      sytuacja nie nastąpi w naszym biednym kraju. W Polsce z jednej strony kobiety
                      namawia się do płodzenia dzieci a z drugiej ma szybko wracac do pracy, ponieważ
                      pracodawca traci, ZUS itp, itd. Ach, zapomniałam o czymś. Przecież ważny jest
                      przyrost naturalny, bo w końcu nie będzie dzieci, które będą zarabiały na naszą
                      emeryturę.
            • agniesia1973 Re: fajka7 - podaje link 13.09.07, 14:07
              Myślę, że w Norwegii nie jest najgorzej:
              www.prawo.lex.pl/czasopisma/gs/norweg.html
              Nie chce mi się dalej szukac.
              • jagniatko Re: fajka7 - podaje link 13.09.07, 14:49
                Ja nie przedłużałam sobie umowy zlecenie, bo w pierwszym trymestrze czułam się
                tak paskudnie śpiąca, że nie było mowy o żadnym pracowaniu, a jednocześnie
                miałam jeszcze studia dzienne...
                Gdybym miała umowę o pracę z pewnością wzięłabym zwolnienie, przynajmniej na ten
                pierwszy trymestr.
    • jopowa Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 12:49
      to jest oszustwo,namawiasz zeby ci radzic jak oszukiwac.ja niemoge
      takich rzeczy poradzac
      • szymama Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 14:39
        w GB jest teraz 39 tygodni urlopu macierzynskiego. Nie jest platny
        100% wynagrodzenia. Dostajesz 112 funtow tygodniowo, co, uwierz mi,
        jest smieszna kwota. Nie chodzi sie tutaj rowniez na l4 w ciazy.
        Owszem, jesli chcesz mozesz isc z tym, ze nikt ci za to nie zaplaci.
        Prosze wiec o nie podawanie nie prawdziwych informacji. Acha, na
        wychowawczy tez mozesz isc. Bezplatny.
        • elf1977 Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 16:46
          Może i śmieszną kwotą, ale u nas macierzyński jest krótki, żłobków i
          przedszkoli brak, a wychowawczy bazpłatny.
          Nie popieram oszustw, sama w ciąży pracowałam do połowy 9 miesiąca,
          byłam rok na urlopie wychowawczym, po roku wróciłam do nowej już
          pracy.
          A stwierdzenie, że kobieta, która bierze urlop wychowawczy - daje
          szefowi sygnał, że pracować się jej nie chce - nie jest do końca
          prawdziwe. Na mnie np. w dużej mierze urlop został wcześnej
          wymuszony (chciałam decyzję podjąć po macierzyńskim), bo pani
          dyrektor stwierdziła, że musi kogoś zatrudnić na rok. Później
          dowiedziałam się, że zatrudniła nauczyciela na moje miejsce, ktoremu
          co 3 miesiące przedłużała umowe (emeryta), choć moje podanie o
          wychowawczy już dawno leżało na jej biurku. Po powrocie również
          potraktowała mnie źle, okłamała mnie, co doprowadziło do tego, że w
          środku roku szkolnego musialam się z pracy ewakuować i szukać
          miejsca pracy, w ktorym codziennie by mnie nie upokarzano.
          Jak widać, pracodawcy również potrafią być bardzo nieuczciwi.
    • demarta Re: jak uniknąć powrotu do pracy po macierz. 13.09.07, 20:10
      kochana, u nas od dawna już nie ma obowiązku pracy. głęboki PRL
      dawno się skończył. zachowaj się odpowiedzialnie i po prostu zwolnij
      się z pracy.
Pełna wersja