mama.igora
13.09.07, 12:48
opisze akcje z dzisiaj, z Igorem. CZasem mysle ze jestem walnieta, nieudana
matka, a aczasem mysle sobie, ze dobrze postepuje, ze stsram sie trzymac
jakichs zasad ala superniania.
A zatem: maly obudzil sie rano, wzielam go do lozka, ogladalismy ksiazeczke,
troche sie z nim przekomarzalam, ale tak czule, on ze jest diabel, a ja ze
gdzie tam, ze aniol itd. No i po 3 minutach koniec sielanki.niby sie bawi ale
jebs mnie kolanem w oko, rzuca sie i walnie mnie w piers (juz mam tego dosc,
kiedys sobie cos wymacam cholera). I tak dalej. Sie wkurzylam i mowie: za to
ze jestes taki, ze nie potrafisz mnie nie uderzac ciagle, nie bedzie bajki (to
jego rutyna, zawsze jeszce w pizamie pozwalam mu obejrzec bajke).Ryk.
przyszedl, przeprasza i pierwszy raz powiedzial: nie bede. Nie gada za duzo,
zdiwilam sie.Zmieklam, ale nie pokazalam mu tego. Nie dalam baji.
Potem wzial i wywalil wielki kosz z zabawkami, ot tak, bez sensu. caly pokoj
zawalony. Za oknem lato, ja nastawiona ze idziemy do parku, a on tylko ilsta
zadan: baja, sok, park. Od 3 godzin prosze go, krzycze, groze, negocjuje, zeby
posprzatal zabawki, to pojdziemy do parku i soczek bedzie. NIEEEE. to nie. Az
se fajke pociagnelam, znalazlam jakas w szufladzie. I pobeczalam sie. Bo mnie
wykancza jego miauczenie, ten upor ze nie.
Wiesza sie na mnie, placze, zal mi go, czuje sie beznadziejnie, ale j atez
mowie nie. I siedzimy w domu. Od palczu zasnal, spi teraz, ale wstanie za
moment i dalej jazda z zabawkami. O co mu chodzi? On kaze MNIE to pozbierac,
ale gdzie tu wychowywanie? ja bym to pozbierala, aposzla w cholere do parku i
swiety spokoj, ale to bez sensu.
I przyznaje sie: siedze przy stole, niby pije kawe z zimna krwia, ale we mnie
sie gotuje, i biore jakas ciuchcie i rzucam 5 metrow wrzeszczac: Zbieraj mi te
zabawki!!!!! A potem mam wymagac od niego zeby on niczym po scianach nie
rzucal itd.
Wariuje od tej roli matki i wychowawcy. Tak jak sie nie modle niemal nigdy,
tak dzis zasnal przy mojej cichej modlitwie: panie Boze daj mi cierpliwosc,
madrosc...