nchyb he, he... 19.09.07, 15:54 > Zastanawia mnie dlaczego w naszym katolickim społeczeństwie > Przecież to jak > wiara w czarownice a co, katolicyzm z wiarą w czarownice się wyklucza? Przez wiele wieków kościół katolicki utrwalał wiarę w czarownice i ich złe uroki, więc chyba oczywiste jest, że katolicy włśnie w to wierzą... Odpowiedz Link Zgłoś
exylia Re: Czerwone kokardki. Naprawdę w to wierzycie? 19.09.07, 16:07 Nie wierzę. Żadnych kokardek nie wieszałam. Mama i teściowa daleko, więc się nie wtrącały, a gdyby nawet i tak bym nie powiesiła, bo nie cierpię dupereli. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa kiedys byla dyskusj o "odczynianiu urokow" 19.09.07, 19:21 I nwet tutaj sie wypowiadly niektore gigantki, ze przelewly dziecku nad glowa surowe jjko czy cos tam inego robily jakies bbki, i rzekomo po tym dziecko wrzeszczace zasypialo snem sprawiedliwgo...Brednie, ale ile osob sie zaklinalo na ich skutecznosc... Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: Czerwone kokardki. Naprawdę w to wierzycie? 19.09.07, 20:35 ja o kokardkach dopiero się dowiedzialam z tego forum... wiec raczej nie powieszę Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: Czerwone kokardki. Naprawdę w to wierzycie? 19.09.07, 20:47 Jestem antyzabobonna.Czerwoną kokardkę widziałam w wózku naszej ówczesnej sąsiadki,gdy mieszkałam w Warszawie. Czerwona kokardka tak samo "pomoże" dziecku przed "urokami" jak w zdaniu matury czerwone majtki na pupsku abiturientki na studniówce ))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
asidoo Re: Czerwone kokardki. Naprawdę w to wierzycie? 19.09.07, 23:06 Mój wózek ma czerwone lamówki - to na pewno wystarczy! Odpowiedz Link Zgłoś
blaszany_dzwoneczek Re: Czerwone kokardki. Naprawdę w to wierzycie? 20.09.07, 12:37 A mój pomarańczowe - ujdzie? Odpowiedz Link Zgłoś