relacja ojciec - dziecko

19.09.07, 14:03
Pisałam na "wychowanie bez porażek" ale tam mały trochę odzew. Przeczytajcie
proszę i poradźcie.
Moje pytanie dotyczy mojego prawie 2-letniego synka i jego relacji z
ojcem. Mąż duzo pracuje, czasem wyjeżdża na kilka dni. Ma bardzo dobry kontakt
z synem bo po pracy spędza z nim każdą wolna chwilę. W ogólnym rozrachunku,
mimo iz pracuję, to ja spędzam z synkiem więcej czasu. Kiedy jesteśmy razem
synek przytula się do mnie, razem się bawimy. Wspomina o tym że "nie ma
tatusia" bo jest w pracy ale jest pogodny i ładnie się bawi. Kiedy mąż wraca
synek jest tylko z nim i nie odstępuje go na krok. Jeżeli mąż jest w domu to
tylko on może go położyć spać, kiedy ja to zrobię synek bardzo płacze; nie
chce tez np nigdzie ze mną iść, tylko z tatą. Proszę mnie źle nie zrozumieć,
nie jestem zazdrosna tylko zastanawiam się z czego to wynika. Tyle się słyszy,
że dzieci spędzające z którymś z rodziców więcej czasu , bardziej się do niego
"przywiązują", czy moje dziecko reaguje odwrotnie? Kłócimy się strasznie z
mężem o to bo on mnie obwinia o taki stan rzeczy. Bardzo proszę o wyjaśnienie
i zwrócenie uwagi na to co robimy źle. Przepraszam że taka dłużyzna wyszła.
Pozdrawiam
Ola
    • emilly4 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:11
      Moim zdaniem nic z tego co robicie nie jest zle-no moze poza
      niepotrzebnymi klotniami,ze to twoja wina za cala ta sytuacje. My z
      narzeczonym mamy podobnie-ja spedzam z corka mnostwo czasu,on tylko
      po pracy i w weekendy(wtedy to ja odpoczywam a Emilka zamecza tate
      zabawami),tata ja kapie,ja klade spac.
      To normalne,ze dziecko chce spedzic wiecej czasu z ta osoba ktora
      widzi rzadziej...
    • marta_mamamaciunia Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:12
      jak dla mnie to wszystko jest ok, mały stęskniony za tatą i tyle. ot
      co
    • mamulinka2 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:18
      a to nie jest dziwne, że nie chce np pójść spać ze mną tylko z tatą, że płacze i
      ucieka do taty, odpycha mnie, itd. może to rzeczywiście z punktu widzenia mojego
      męża wygląda tak jakbym ja się nim źle zajmowała?
    • fugitive Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:18
      wytłumacz mężowi że dziecko to nie robot, który działa wg jakiejś
      receptury, reakcji dziecka nie przewidzisz i nie określisz, niektóe
      dzieci tesknią za rodzicem, którego jest mnie i tak jak twoje nie
      odstepuja go na krok, inne będą takiego rodzica olewać i zwracać
      uwage tylko na tego, który jest stale, a jeszcze inne zareaguja w
      zupełnie innym sposób.
      A o co konkretnie obwinia Cie Twoj mąż, że co zaniedbujesz dziecko
      jak go nie ma i dziecko cię nie lubi? czy cos w tym guście? twój mąż
      jest mocno żałosny i jemu należy się cichy tydzień za takie sugestie
      • mamulinka2 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:21
        fugitive napisała:


        > A o co konkretnie obwinia Cie Twoj mąż, że co zaniedbujesz dziecko
        > jak go nie ma i dziecko cię nie lubi? czy cos w tym guście? twój mąż
        > jest mocno żałosny i jemu należy się cichy tydzień za takie sugestie
        dokładnie tak jak napisałaś, to jest zdanie mojego męża
        • fugitive Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:26
          taaak, a może problem polega na tym, że on ma dość ciągłej przylepki
          w postaci malucha jak przychodzi do domu, chce sobie klapnąć na
          fotelu czy przed kompem i z tego powodu wyładowuje się na Tobie.
          Faceci często lubią znaleźć winnego swojego złego humoru
          • mamulinka2 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:31
            pewnie po trosze tak jest, on ma chyba jakiś wieczny problem bo jak się kłócimy
            to się wyładowuje na mnie a mówi że nie jest mu ciężko zajmować się synkiem i
            bardzo to lubi, gdzie sens gdzie logika
    • elske Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:18
      Dziecko teskni za ojcem.No wiec kiedy tatus jest w domu , maly chce ten czas
      wykozystac na masa.
      Kiedy moja cora miala 1rok i 4 mies, moj maz wyjechal do pracy do Norwegii.Nie
      bylo go z nami rok (w tym czasie bo domu przyjechal 3 razy).Cora wtedy szalala,
      wszystko chciala robic z tatusiem.Od 4 mies mieszkamy juz razem.Jak to wyglada
      teraz:pierwsze slowa po przebudzeniu to-Gdzie jet tatus?Moze sie zgubil?
      Maz 2 razy w ciagu dnia przyjezdza na przrwe 30 minutowa, mala wisi mu wtedy na
      szyi i nie chce odejsc.Po pracy , kiedy je obiad, cora caly czas kolo niego
      siedzi.Kiedy tatus jest w dmu kazda chwile chce z nim spedzic.Tak jakby sie
      bala, ze tatus znowu gzies wyjedzie i dlugo go nie bedzie.
    • mathiola Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:21
      w życiu mojego 5-letniego syna były już etapy nierozerwalności ze
      mną, fascynacji tatusiem, fascynacji babcią... Tak samo pewnie
      będzie u was. Zamiast się kłócić o głupoty, ciesz się, że możesz
      wyręczyć się mężem w opiece nad dzieckiem. A mąż niech się cieszy,
      że syn go hołubi i uwielbia.
      • e_r_i_n Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:30
        Dokladnie - jak pisze Mathiola. Dzieci maja rozne fazy przywiazania.
        Poza tym dziecko nadrabia czas bez ojca.
        Zapewne za czas jakis nie pozwoli ojcu nic przy sobie zrobic -
        ciekawe, czy wtedy tata stwierdzi, ze to dlatego, ze zaniedbuje
        dziecko wink. Powiedz mezowi, ze to normalne i powinien sie cieszyc,
        ze dziecko nie mowi do niego na pan wink.
        Moj teraz szesciolatek przezywa od dluzszego juz czasu faze
        fascynacji tata. I cudne to jest, jak przerywa zabawe, zeby sie po
        prostu przytulic.
    • joasia1234 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 14:32
      U nas jest to samo. Czasami mi przykro, ale to rozumiem. Mała ma mnie na co
      dzień - choć zajmuje się nią opiekunka, ja jestem w drugim pokoju, w którym
      pracuję. Więc jej spowszedniałamsmile Tatę ma tylko po jego pracy i w weekendy.
      Poza tym to niestety to ja jestem tą bardziej stanowczą, która mówi: nie wolno.
      To normalne zachowanie. Taty nie ma na co dzień, więc chce się nim nacieszyć. To
      minie. A tata powinien się cieszyć, a nie marudzić. Przynajmniej wie, że ma
      dzieckosmile
Pełna wersja