czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.ojcu..

21.09.07, 12:52
dziecko urodzilo sie w zwiazku malzenskim ale ojcem biol. jest
kochanek zony. maz natomiast kocha i wychowuje jak wlasne. czy maz
powinien znac prawde. czy moze sie wydac. czy maz jesli dowie sie o
wszystkim bedzie nadal kochal dziecko i zone. czy dziecko powinno
znac prawde i czy zechce poznac bologicznego.
    • madziaaaa Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 12:53
      telenowelę kręcisz?
      • redmiss Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:03
        ale to dziecko ma znać prawdę? czy mąż? bo nic nie rozumiem...
    • moofka Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:05
      ponoc co dziesiata polska rodzina tak ma ;P
    • mara_76 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:07
      Mąż powinien znać prawdę. Jeśli kopnie żone w "d.." będzie miał do
      tego pełne prawo. Dziecko kiedyś powinno poznać prawdę. Tylko co
      pomyśli o mamie? Nie rozumiem takich dylematów i nie wiem jak można
      do takiej sytuacji dopuścić.
    • asia06 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:12
      Wg mnie najlepiej dla wszystkich zainteresowanych, żeby się o tym
      nikt nie dowiedzial. Tylko czy jakiś postronny życzliwy zna
      historię? Wtedy moze być niemilo. Jak nikt nie wie, należy sprawę
      zostawić, jak jest. Rodzina będzie funkcjonowac normalnie.
      Powiedzenie prawdy może zniszczyć wszystko. Skrzywdzony zostal mąz,
      który został zdradzony, nie należy go ponownie krzywdzić, informując
      o tym.
    • triss_merigold6 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:13
      Dziób na kłódkę i milczeć. I modlić się, żeby krew do transfuzji czy
      przeszczep nie był potrzebny.
      • mara_76 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:18
        Cy wy naprawdę uważacie, że powinna to zataić ?! Ja rozumiem gdyby
        jej się zdarzył skok w bok bez konsekwencji w postaci dziecka. Ale
        tak ? Ma trzymać dziób na kłódkę zamiast poniesc konsekwencje? Oj
        panie coś kiepsko z moralnością u Was. Mąż powinien znać prawdę. Ma
        prawo nawet odejść jeśli tak zdecyduje. Mogła myśleć zanim znalazła
        sobie kochanka. Skoro go miała to znaczy z mężem jej się nie
        układało to czy tamto. Może pora zrobić rachunek sumienia? wyjaśnić
        skąd obcy facet w ich życiu?
        • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:47
          mara_76 napisała:

          > Cy wy naprawdę uważacie, że powinna to zataić ?! Ja rozumiem gdyby
          > jej się zdarzył skok w bok bez konsekwencji

          Co bo bez konsekwencji mozna się parzyć jak norki bez zasad?
          Nie ma mozliwości zeby sytuacja się nie wydała. Zawsze sie wyda .
          Pamietajcie o jednej rzeczy, w momencie gdy legnie w gruzach dzieciakowi mit
          mamusi jako Matki Polki Doskonałej to miłość do matki zastepuje pogarda dla
          niej. Zwłaszcza gdy dzieciak raz po raz słyszy utyskiwania jaki to tatus mógłby
          byc lepszy.

          Sprawdzone empirycznie.
          • mara_76 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:57
            Nie jak norki bez zasad. Gdyby "zapomniała się" raz kiedyś to mówiąc
            o tym mężowi zrobiłaby mu podwójną krzywdę. Tak samo bym oceniła
            gdyby to zdarzyło się jemu. Ale nie wierzę, że zaszła w ciąże po
            takim "przypadkowym" seksie. Miała kochanka dłuższy czas. Rzeczą
            ludzką jest błądzić- diabelską trwać w błędzie.
            • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:59
              Czyli raz przypadkowo mogę???
              Chce to mieć na pismiesmile)))))))
              • mara_76 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 14:07
                teraz to już jest premedytacja - przepadło wink
                • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 14:08
                  Skąd wiesz?
                  A juz miałem się przyznać...
                  • mara_76 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 14:13
                    Ktoś chce oberwać a nie wie jak to powiedzieć ? Poczekaj -
                    porozmawiamy w domu smile
            • dazzle zajscie w ciaze po przypadkowym seksie 21.09.07, 17:50
              w dodatku jednorazowym, w dodatku przy stwierdzonych problemach z owulacją JEST
              MOŻLIWE, uwierz mi. Mnie się zdarzyło. Tyle że z mężem a nie z kochankiem. Nie
              trzeba się seksić tygodniami, żeby zaliczyć wpadkę, to jakiś mit.
          • bi_scotti Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 14:36
            adellante1 napisał:

            > Nie ma mozliwości zeby sytuacja się nie wydała. Zawsze sie wyda .


            E tam. Pater semper ignotus. Wedlug ostatnich badan zbieranych przez
            kilkanascie lat glownie w UK, co najmniej 1/3 dzieci ma innego ojca
            niz ten, o ktorym wszyscy sa przekonani (lacznie z samym
            zainteresowanym), ze jest ojcem. I tak bylo przez stulecia. Triss ma
            racje - cicho siedziec i nie przejmowac sie. Co najwyzej rozejrzec
            sie dookola (uwaznie!) i pomyslec ktore jeszcze dziecko ma tak samo.
            Faceci sa wciaz na straconej pozycji w kwestii pewnosci wink)) Chyba,
            ze zaplaca za DNA testy ale to i tak nie zwalnia prawnego malzonka z
            obowiazkow alimentacyjnych gdyz dziecko urodzone w trwajacym zwiazku
            malzenskim jest automatycznie uznawane przez prawo jako dziecko pana
            meza. Biedni faceci wink)) Zydzi wiedza, co robia!
            • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 14:38
              u nas jest tak samo. 1/3 dzieciaków to owoce skoków w bok.
              Dlatego ja mam W DOMU dwójke i na tym koniec. Po co kusić los?
    • g0sik Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 13:26
      Mąż powinien znać prawdę. Tylko wątpię aby żona dobrowolnie chciała
      ponieść konsekwencje za puszczanie się na boku. Szczerze szkoda mi
      takich facetów….
    • justi54 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 14:43
      To jest jedna z nielicznych tajemnic życiowych jakie moim zdaniem
      powinno się zabrać do grobu dla dobra całej rodziny. Ja bym nie
      powiedziała.
    • g0sik Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 15:05
      >Chyba, ze zaplaca za DNA testy ale to i tak nie zwalnia prawnego
      >malzonka z obowiazkow alimentacyjnych gdyz dziecko urodzone w
      >trwajacym zwiazku malzenskim jest automatycznie uznawane przez
      >prawo jako dziecko pana meza.

      Czyżby? Jeśli mąż wystąpi o zaprzeczenie ojcostwa i testy DNA
      potwierdzą, że ojcem nie jest i tak musi płacić alimenty? Bzdura!
      • bi_scotti Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 15:41
        g0sik napisała:

        > Czyżby? Jeśli mąż wystąpi o zaprzeczenie ojcostwa i testy DNA
        > potwierdzą, że ojcem nie jest i tak musi płacić alimenty? Bzdura!

        Zanim powiesz "bzdura", poczytaj prawo rodzinne. Ono chroni dobro
        dziecka, w tym wypadku pozostaje ono nadrzedne nad biologia. Mozna
        dyskutowac nad zasadnoscia prawa ale dura lex sed lex smile
        • jowita771 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 15:54
          jeśli pan zmieści się z pozwem w terminie 6 miesięcy od kiedy dowiedział się o
          urodzeniu przez żonę dziecka, to da się zaprzeczyć.
          • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 17:45
            prosze o dalsze sensowne wypowiedzi . czy ktos byl w takiej sytuacji?
    • morgen_stern Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 18:13
      Nie mówić, pamiętników nie pisać i tajemnicę do grobu zabrać.
      W tym szczególnym wypadku prawda NIE wyzwala.
    • malgra Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 18:18
      chyba nie.Dlaczego? Nie wiem, ale wiem,że gdybym ja nie przyznała sie będąc w
      ciąży to później chyba zabrałabym tą tajemnicę do grobu.
    • siasiuszek Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 21.09.07, 18:25
      skoro wszyscy są szczęśliwi, po co niszczyć to szczęście. Zabrać z
      sobą tajemnice do grobu. Inaczej można unieszczęśliwić 2 osoby.
      • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 23.09.07, 22:03
        rozumiem, ze calą prawde nalezy przemilczec, zabrac do grobu nie
        mowiac ani mezowi ani dziecku.
        • g0sik Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 23.09.07, 22:45
          I mieć dobry plan awaryjny na wypadek gdyby prawda wyszła na jaw...
          • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 23.09.07, 22:50
            zawsze mozna opowiedziec bajke o siedmiu krasnoludkach i tabletce
            gwałtu tongue_outPPP
            • g0sik Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 23.09.07, 23:03
              Kierunek niezły...jeśli dziecko jest kurduplem
              • panipari powiedzmy ze wiem coś o tym 24.09.07, 09:49
                i nieważne czy z własnego doświdczenia czy nie....wiem i już.
                Nie mówić po co,,,, zmieni to tyle że będzie żle wszystkim....
                Pytacie o sumienie.... na to był czas przed tą chwilą a teraz....

                Myśł o tym ze się wyda mija a i o fakcie ze kto inny jest ojcem niz
                partner tez,,, nawet jesli dziecię podobne..

                Sa chwile gdy zapewne wraca się myslami i gdyba ale.... to juz inna
                historia
    • melka_x Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 24.09.07, 09:57
      Dziecko ma prawo wiedzieć kto jest jego biologicznym ojcem, dla mnie
      to niedyskutowalne. Czy zechce poznać biologicznego ojca? To jego
      wybór.

      Przekonanie, że wystarczy trzymać język za zębami by zachować
      rodzinne szczęście jest moim zdaniem naiwne. Nie da się zbudować
      trwałej, szczęśliwej rodziny opartej na kłamstwach, i to w tak
      istotnych sprawach.
    • cielecinka Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 24.09.07, 10:11
      A mnie sie wydaje , ze wczesniej czy pozniej wyjdzie. Troche temu byl watek na
      forum kobieta, gdzie facet pisal, ze zona wyjechala do irlandi do pracy a on
      zostal z ukochana corka. Tylko corka zachorowala i w szpitalu robili badanie
      krwi ,niestety z grupy corki wyszlo , ze tata , ojcem nie jest. Facet wpadal w
      szal , dziecko podrzucil tesciowej , zmienil zamki ( jego mieszkanie sprzed
      slubu) i wystapil o rozwod. I mowil , ze kochal dzieciaka i moze by go
      zaakceptowal wczesniej i kochal jak swoje gdyby wiedzial o tym od mamusi. A nie
      po ilus tam latach od lekarzy. W sumie odbilo sie na psychice dziewczynki. I
      tyle. Tak wiec mowic, albo jescze lepiej nie puszczac sie na boku po czym wracac
      wygodnie na stare smieci. Jak juz sie podejmuje decyzje to trzeba byc gotowym na
      konsekwencje.
      • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 24.09.07, 14:13
        jedni pisza ze nie mowic prawdy a drudzy ze mowic prawde. ja jestem
        ta kobieta ktora ma dziecko pozamalzenskie z mezczyzna, ktorego
        kocham. meza kiedys kochalam a teraz to juz sama nie wiem czy go
        jeszcze kocham. w naszych zwiazkach( w moim i tego mezczyzny sa
        jeszcze inne dzieci starsze nastolatki)zastanawiam sie jak dlugo
        jescze bede mogla zyc w tym klamstwie i zastanawiam sie co tak
        naprawde jest i byloby lepsze dla mojego dziecka.
      • asia_i_p Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 24.09.07, 23:08
        Co to znaczy "kochał dzieciaka"? To już nie kocha? To znaczy, że nie
        kochał córki jako osoby a tylko i wyłącznie jako swoje dziecko.
        Siebie kochał jako tatusia. Ja rozumiem, że facet został
        skrzywdzony, ale odrzucenie dziecka w takiej sytuacji to skrajny
        egoizm.
        I chyba właśnie dlatego warto powiedzieć. Żeby dziecka nie narażać
        na sytuację, że ukochany tatuś nagle się na nie wypnie, bo mu się
        geny nie zgadzają. I tak być może odrzuci dziecko, ale chyba im
        krócej dziecko się w nim "zakochiwało" tym lepiej. A jeśli nie
        odrzuci dziecka, to ma klasę.
        • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 25.09.07, 13:32
          asia_i_p napisała:

          >asia zapytala: Co to znaczy "kochał dzieciaka"? To już nie kocha?
          To znaczy, że nie
          > kochał córki jako osoby a tylko i wyłącznie jako swoje dziecko.


          chcialam napisac ,ze maz kocha dziecko. ale zastanawiam sie czy
          wyjawnienie prawdy o tym ze maz nie jest biologicznym tata nie
          oslabi milosci do dziecka.
        • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 25.09.07, 14:20
          > Ja rozumiem, że facet został
          > skrzywdzony, ale odrzucenie dziecka w takiej sytuacji to skrajny
          > egoizm.... tatuś nagle się na nie wypnie, bo mu się
          > geny nie zgadzają.


          Wiesz co. Chrzanisz jak potłuczona. Równie dobrze facet powinien ci
          zakomunikowac ze ma dziecko z sasiadka i napisac ze jesteś wyrodna matką bo go
          nie kochasz jak swojego...
          Zastanowiłaś się co by było gdyby nagle mamusia ci teraz oświadczyła że pan
          Zenek listonosz to tak naprawde twój tatuś a człowiek który cie wychował jest
          dla ciebie obcym facetem.
          Jak mozna tak spłycać podejście do drugiego człowieka? tylko po to by móc
          szastac du.pa wedle uznania?
          Autorka watku jest jedną z tych panienek dla której bzykanie się po katach jest
          moralnie ok bo mozna je usprawiedliwic "miłością". Dlaczego brakło jej odwagi by
          odejść od męża i zakładac rodzinę z tym drugim? Za trudne? zbyt duża
          odpowiedzialność?
          Wiesz co usłyszała moja zona gdy się poznaliśmy? (Była wówczas mężatka.) "Wracaj
          natychmiast do męża , albo jesteś z nim albo chcesz być ze mną. Jesli chcesz być
          ze mną musisz zakończyć tamten zwiazek"

          Jakoś nie było problemów. Ale bzykanie się po katach jest łatwiejsze i nie
          wymaga wzięcia odpowiedzialności. Nadal można odgrywać świetoszkę.
          Ja jej tylko zyczę aby dzieciak sie kiedyś dowiedział o tym. Bedzie miała
          zasłuzoną kare.
          • asia_i_p Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 25.09.07, 20:46
            Równie dobrze facet powinien ci
            > zakomunikowac ze ma dziecko z sasiadka i napisac ze jesteś wyrodna
            matką bo go
            > nie kochasz jak swojego...
            Nie chodzi o to, że ma pokochać dziecko, bo to jego żony. Chodzi o
            to, że nie powinienin już kochanego dziecka przestać kochać dlatego,
            że się dowiedział, że nie jest jego. Ma prawo być wściekły na matkę,
            ale dziecko jest niewinne. NIe wyobrażam sobie, żebym przestała
            kochać córkę, bo bym się dowiedziała, że mi ją np. podmienili w
            szpitalu i to biologicznie nie jest moje dziecko.
            > Zastanowiłaś się co by było gdyby nagle mamusia ci teraz
            oświadczyła że pan
            > Zenek listonosz to tak naprawde twój tatuś a człowiek który cie
            wychował jest
            > dla ciebie obcym facetem.
            Człowiek, który mnie wychował, nigdy nie będzie dla mnie obcym
            facetem, choćbym się dowiedziała, że biologicznie nie jest moim
            ojcem. I głęboko wierzę, że to działa w obie strony.
            • asia_i_p Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 25.09.07, 21:13
              I doprecyzowuję. Mój pierwszy post dotyczył nie męża autorki wątku,
              tylko bohatera postu cielencinki, który chorą dziewczynkę odwiózł do
              jej babci i zerwał kontakty, a potem chodził i opowiadał, że
              on "kochał dzieciaka". Rozumiem, że był w szoku, ale zachował się
              tak, jakby go uczucia dziecka, które nic nie zawiniło tej sytuacji,
              nic nie obchodziły. To trzeba sobie wyobrazić sytuację -
              przestraszone, chore dziecko patrzy mu w oczy, dopytuje co się
              dzieje tatusiu, a on co widzi - tylko to, że to nie jego córka. To
              gdzie ta miłość? Jej matka zachowała się podle, ale on ukarał za to
              dziecko i jeszcze nie bierze za swoje zachowanie żadnej
              odpowiedzialności, widzi się wyłącznie jako pokrzywdzony.
              • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 26.09.07, 19:41
                za co on został tak bardzo ukarany? Przeciez to tak jakby ktoś
                nagle zabrał mu dziecko.
                Nie jestes w stanie tego zrozumiec. Wy kobiety zawsze WIECIE. My
                mężczyźnie musimy opierac i opieramy miłość na tym ze wierzymy.
                Nagle się dowiadujesz że twoja wiara jest nic nie warta.
                Cały ten system moze sie zawalić jesli kobieta zgnoiła podstawy tej
                miłości.
                • malila Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 26.09.07, 19:56
                  > za co on został tak bardzo ukarany? Przeciez to tak jakby ktoś
                  > nagle zabrał mu dziecko.

                  Potwierdzasz tylko, ze Asia ma rację: taki facet nie kocha dziecka,
                  tylko swoje geny.

                  > Wy kobiety zawsze WIECIE.

                  To dość rewolucyjna teoriawink
                  • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 26.09.07, 19:59
                    Gdyby facet taki miał ochote na wychowywanie CUDZYCH dzieci to by
                    sobie adoptował.
                    Dla niego to dziecko staje się obce BO JEST DAL NIEGO OBCE!! Nie
                    jest JEGO dzieckiem.
                    Wszystko. Logika jest wielka. My faceci kochamy SWOJE dzieci. Nie
                    jestesmy stworzeni do kochania dzieci sąsiada.
                    Gatunek tak jest stworzony u wszystkich kregowców ze samiec musi
                    przekazać SWOJE geny a nie pieścić geny listonosza. Nie dość ze
                    jakiś gość dymał mu żonę to jeszcze ona ma jego potomstwo niańczyć.
                    BOSKI ŻART.
                    • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 27.09.07, 10:02
                      chcialam jeszcze napisac , ze czlowiek ktory jest ojcem biologicznym
                      mojego dziecka w momencie kiedy dowiedzial się, ze to jego dziecko
                      bardzo go pokochał i bardzo tęskni za nim i nie moze sobie poradzic
                      z faktem , ze nie moze byc przy nim. nie ukrywam ,ze informowalam
                      biologicznego o poczynaniach dziecka wlasciwie od samego poczatku.
                      • malila Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 27.09.07, 10:16
                        Nie jestem zwolenniczką prawdy zawsze i za wszelką cenę. Ale w
                        świetle tego, co piszesz, IMO należy ją wyjawić jak najszybciej.
                        Widać, że oboje (Ty i ojciec biologiczny) mimowolnie dążycie do
                        odkrycia kart, jestem więc pewna, że pewnego dnia sprawa się i tak
                        rypnie. A skoro się rypnie, to nie ma na co czekać. Im szybciej to
                        zrobisz, tym mniejsze będą ofiary.
                        • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 27.09.07, 11:40
                          do malila:

                          nie wiem czy dazymy do odkrcia kart, ale ja czulam taka potrzebe,
                          zeby biologiczny choc cos wiedzial o dziecku. poza tym jeszcze raz
                          przypomne, ze biologiczny ma swoja rodzine i to wszystko wcale nie
                          jest takie proste. ja czasami sama nie wiem juz co byloby lepsze.
                          • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 27.09.07, 18:06
                            Powiedz mi bo to dla mnie fenomen.
                            Jak mozna zyć w takiej obłudzie i w takim zakłamaniu?
                            Jak mozna być tak podłym? Moze jeszcze zorganizuj tajne spotkania
                            dziecka z biologicznym Bedzie dzieciak mógł się pochwalic ze jest
                            jedynym co ma dwóch tatusiów.
                            Mozna puscic pawia na myśl ze facet sobie tak nasrał w zyciorys
                            wchodząc z toba w małżeństwo.
                            • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 29.09.07, 17:34
                              jak mam byc szczera myslalam rowniez o tym zeby dziecko znalo ojca
                              biologicznego ,o spotkaniach rowniez myslalam ojca biologicznego z
                              dzieckiem.
                            • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 29.09.07, 17:38
                              adellante1

                              napisz mi co Ty ys zroila na moim miejscu??
                              • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 29.09.07, 20:23
                                Miałaś odwage na skoki na boku - miej odwagę na odpowiedzialność i
                                poniesienie konsekwencji!!!
                                Ile osób chcesz w zyciu okłamywac? meża, dziecko, dziadków jednych,
                                drugich, wszystkich dookoła....
                                Pomyslałaś co bedzie jak to się kiedyś wyda bez twojej wiedzy i
                                kontroli?
                                • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 29.09.07, 20:55
                                  adellante1

                                  no dobrze ale co mi radzisz konkretnie. ojca biologicznego tez
                                  bardzo skrzywdzilam . widze jak bardzio sie meczy z tym ze nie ma
                                  kontaktu ze swoim dzieckiem. zastanawiam sie czy dziecko powinno
                                  znac ojca biologicznego i kiedy najlepiej zeby sie dowiedzialo o tym?
                                  • siasiuszek Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 29.09.07, 21:57
                                    a czy biologiczny ojciec będzie chciał być z wami, czy ze swoją
                                    rodziną?? co on myśli na ten temat? Bo to dość istotna informacja.
                    • asia_i_p Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 29.09.07, 23:10
                      Ale się może zdecydujmy. Oceniamy sytuację z punktu widzenia
                      moralności czy natury? Bo jeśli z punktu widzenia natury, to
                      posiadanie dziecka z kochankiem i podawanie go za dziecko stałego
                      partnera jest jak najbardziej naturalne i człowiek nie jest jedynym
                      gatunkiem, który tak postępuje (np. świstaki). A jeśli z punktu
                      widzenia moralności i humanitaryzmu, to jest to postępowanie
                      fatalne. Ale wtedy fatalne jest też odrzucanie kochającego cię
                      dziecka za to, że biologicznie nie jest twoje.
                      Bo taki żart, żeby oceniać postępowanie mężczyzny według praw
                      natury, a kobiety według praw moralnych, wybacz, ale mnie nie
                      śmieszy.
    • fajka7 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 24.09.07, 17:20
      Zakladanie, ze zachowanie tajemnicy jest jedyna sluszna recepta na
      rozwiazanie tego problemu (czyli, ze "wszyscy szczesliwi") jest
      krotkowzroczne. Nikt przeciez pojecia nie ma jak potoczyloby sie
      dalsze zycie wszystkich zainteresowanych z kochankiem wlacznie,
      gdyby prawda ujrzala swiatlo dzienne.
      Tak wiec na pytanie co jest lepsze odpowiedzi nie ma, bo jesli
      wybierze sie 1 z opcji, nigdy nie bedzie wiadomo czy ta druga aby
      nie bylaby jednak fajniesza w perspektywie dalszej.
      Osobiscie jestem zwolenniczka prawdy, choc jest to opcja dla
      odwaznych i sama nie wiem co wybralabym w praktyce, bo nie do konca
      potrafie sobie wyobrazic siebie w takiej sytuacji plus rozmaite
      skomplikowane okolicznosci. Nie wykluczam, ze konformizm wzialby
      gore, ale obiektywnie uwazam, ze zrobilabym zle.
    • gabi683 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 25.09.07, 14:21
      100%dziecko powinno znać prwde
      • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 25.09.07, 18:04
        gabi683 napisała:

        > 100%dziecko powinno znać prwde


        ale kiedy dziecku przekazac taka prawde?
    • adellante1 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 25.09.07, 20:59
      a dla mnie to zwykłe czyste QREWSTWO
      • hallodolly Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 26.09.07, 09:11
        adellante1 napisał:

        > a dla mnie to zwykłe czyste QREWSTWO

        Pisze się qurestwo.
        • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 26.09.07, 13:18
          dziekuje i czekam na dalsze opinie
          • vera-0 owe malzenstwo, 26.09.07, 13:39
            powinno ze soba porozmawiac i razem uzgodnic co bedzie dalej.
            Poradnia malzenska, czy poradza sobie z tym sami?
            Nie da sie na dluzsza mete budowac zdrowego zwiazku na klamstwie.
            To ma krotkie nogi.
    • fergie1975 a może kochanek 29.09.07, 18:12
      a może kochanek chciałby wiedziec ze ma dziecko???
      ja chyba bym chciała wiedziec (na jego miejscu)
      • siasiuszek Re: a może kochanek 29.09.07, 18:21
        kochanek chyba wie
    • rita75 rok temu zalozylas ten sam watek 29.09.07, 18:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=49225690&a=49225690
      Moim zdaniem prawda moze rozwalic ci malzenstwo, z drugiej
      strony...cale zycie w klamstwie- to musi byc straszny ciezar
      • croyance Re: rok temu zalozylas ten sam watek 03.10.07, 15:48
        Jak to rozwalic? Przeciez to tylko pozory malzenstwa, taki pobielany
        grob.
    • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 01.10.07, 14:08
      czy ktos jeszcze cos napisze?
      • rita75 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 01.10.07, 14:19
        wiesz, co tu by nie napisac ...niezle szambo.
        jezeli maz podejrzewa, tesciowie przebakuja, kochanek wie- to musisz
        liczyc sie z tym, ze prawda jak oliwa wyplynie na wierzch predzej
        czy pozniej- chyba pora poniesc konsekwencje swoich
        nieodpowiedzialnych zachowan im predzej tym lepiej, poki dziecko
        male.
        • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 01.10.07, 17:56
          rita75 napisała:

          > wiesz, co tu by nie napisac ...niezle szambo.
          > jezeli maz podejrzewa, tesciowie przebakuja, kochanek wie- to
          musisz
          > liczyc sie z tym, ze prawda jak oliwa wyplynie na wierzch predzej
          > czy pozniej- chyba pora poniesc konsekwencje swoich
          > nieodpowiedzialnych zachowan im predzej tym lepiej, poki dziecko
          > male.

          ja juz sie chyba pogubilam w tym wszystkim. juz sama nie wiem czy
          dobrze zrobilam mowiac ojcu biologicznemu o istnieniu swojego syna.

          rita75 napisalas mi ze lepiej niech sie wyda POKI DZIECKO MALE. jak
          mam to rozumiec. napisz mi dlaczego teraz byloby lepiej gdyby
          dziecko mialoby sie dowiedziec a nie pozniej lub kto inny niech mi
          napisze. pozdrawiam.



          • rita75 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 01.10.07, 18:17
            > rita75 napisalas mi ze lepiej niech sie wyda POKI DZIECKO MALE.
            jak
            > mam to rozumiec. napisz mi dlaczego teraz byloby lepiej gdyby
            > dziecko mialoby sie dowiedziec a nie pozniej

            dziecko rosnie, uklada sobie swiat- dorasta- dowiaduje się, ze tata
            to nie tata- co sie dzieje z jego swiatem?
            • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 01.10.07, 22:44
              rita dziekuje Tobie. jesli masz ochote napisz mi jeszcze cos. inni
              ez mozecie pisac. pozdrawiam
              • rita75 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 02.10.07, 08:18
                na twoim miejscu zalozylabym, ze bomba wybuchnie- jezeli maz cos
                podejrzewa...Zyjemy w dobie badan genetycznych, kosztujacych raptem
                kolo 1000 zl- nie masz zbyt wielkiego pola do manewru, niech
                biologiczny zawczasu zmieni prace na lepiej platna- byc moze wkrotce
                przypadnie mu jeszcze jedna geba do wyzywienia wink...
                • rita75 rok temu pisalas... 02.10.07, 08:29
                  "4 lata temu poznałam i pokochałam żonatego meżczyznę mającym
                  również dzieci.
                  Kocham tego mężczyznę a on mnie.
                  Rezultatem naszej znajomości jest cudowny synek, który wkrótce
                  skończy 4
                  latka."


                  czy cos sie tutaj zmienilo?





                  "Mąż domyśla się,że nie jest tym prawdziwym ojcem, ale wychowuje
                  dziecko. W
                  mojej obecności i w obecności znajomych dał to już"W JAKIŚ SPOSÓB
                  ODCZUĆ",że
                  to on nie jest tym biologicznym. Mąż już nie raz prowokował mnie do
                  tego
                  żebym powiedziała prawdę. Ja milczę, bojąc sie co będzie dalej.
                  Odsuwamy się
                  od siebie w naszym związku małżeńskim."

                  czy cos sie tu zmienilo?




                  • konica234 Re: rok temu pisalas... 02.10.07, 10:44
                    rita75 napisała:

                    > "4 lata temu poznałam i pokochałam żonatego meżczyznę mającym
                    > również dzieci.
                    > Kocham tego mężczyznę a on mnie.
                    > Rezultatem naszej znajomości jest cudowny synek, który wkrótce
                    > skończy 4
                    > latka."
                    >
                    >
                    > czy cos sie tutaj zmienilo?

                    dalej kocham tego mezczyzne, mamy ze soba kontakt ale juz nie taki
                    jak kiedys.to wszystko jest juz ponad moje sily. jestem juz bardzo
                    zmeczona ta sytuacja, klamstwem. ojciec biologiczny mnie kocha,
                    dziecko rowniez kocha. chcialby miec kontakt z dzieckiem
                    przynajmniej jakis sporadyczny. chcialby pomagac rowniez finansowo.
                    on ma zone i dzieci.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > "Mąż domyśla się,że nie jest tym prawdziwym ojcem, ale wychowuje
                    > dziecko. W
                    > mojej obecności i w obecności znajomych dał to już"W JAKIŚ SPOSÓB
                    > ODCZUĆ",że
                    > to on nie jest tym biologicznym. Mąż już nie raz prowokował mnie
                    do
                    > tego
                    > żebym powiedziała prawdę. Ja milczę, bojąc sie co będzie dalej.
                    > Odsuwamy się
                    > od siebie w naszym związku małżeńskim."
                    >
                    > czy cos sie tu zmienilo?

                    maz nie dopuszcza do siebie mysli, ze dziecko ktore wychowuje nie
                    jest jego dzieckiem. wczesniej dosyc czesto maz mial jakies docinki
                    co do dziecka i tej calej sytuacji. teraz jakby to sie zmienilo. ja
                    chyba musze milczec w zwiazku z ta cala sytuacja. w przeciwnym razie
                    musialabym sie wyniezc daleko stad. mam troje nastolatkow.nie wiem
                    co by zrobily dzieci jak zareagowalyby gdyby dowiedzialy sie prawdy
                    i co maz zrobilby gdybym mu powiedziala prosto w twarz ze to nie
                    jego dziecko. mysle ze moja rodzina rozlecialaby sie i bylabym w
                    niewesolej sytuacji. ta cala sprawa jest ponad moje sily. nie wiem
                    co bedzie, co zycie pokaze. jestem juz bardzo zmeczona tym
                    wszystkim. cos tam czuje chyba do meza. ale za bardzo nie uklada nam
                    sie. w sumie chcialabym zeby jakos to funkcjonowalo w moim
                    malzenstwie. w koncu jestesmy juz parenascie lat razem. ale czy sie
                    da w zwiazku z ta sytuacja tak normalnie funkcjonowac. czasami zal
                    mi meza. dziecko kocha meza i najwyrazniej w swiecie mysli ze to
                    jego tatus, a ja naprawde chyba juz nie wiem co byloby najlepsze
                    przede wszystkim dla dziecka. a moze zostawic sprawe tak jak jest?
                    pozdrawiam
                    >
                    >
                    >
                    • finkka Re: rok temu pisalas... 02.10.07, 11:07
                      Jedne by sie przyznały drugie nie normalna sprawa, nikt jednak nie
                      pisze o sytuacji kiedy matka nie wie na pewno kto jest ojcem jej
                      dziecka!!! Zaraz posypia sie komentarze ale to również występuje
                      nagminnie no powiedzmy w co 15 rodzinie.
                    • rita75 Re: rok temu pisalas... 03.10.07, 10:59
                      Najpierw, nim cos napisze chcialabym zasygnalizowac pewną
                      niescislosc w twoich slowach:

                      rok temu napisalas:

                      "Mamy z mężem dwoje wspaniałych dzieci,nastolatków.Jesteśmy
                      17 lat po ślubie."

                      obecnie napisalas:


                      "mam troje nastolatkow.nie wiem
                      co by zrobily dzieci jak zareagowalyby gdyby dowiedzialy sie prawdy"

                      liczba dzieci...to taki szczegol, ale chcialabym wiedziec, czy nie
                      produkuje sie czasem na temat sztucznie wydumanego problemu.

                      • konica234 Re: rok temu pisalas... 03.10.07, 11:36
                        mamy trojke dzieci a oprocz tej trojki jedno, najmlodsze, ktrego
                        ojcem bolgicznym jest inny mezczyzna. czyli razem czworka.
                        pozdrawiam
                    • rita75 Re: rok temu pisalas... 03.10.07, 14:43
                      argumenty za powiedzeniem prawdy:
                      dalej kocham tego mezczyzne, mamy ze soba kontakt
                      rezultatem naszej znajomości jest cudowny synek, który wkrótce
                      skończy 4
                      juz bardzo jestem zmeczona ta sytuacja, klamstwem
                      ojciec biologiczny mnie kocha,
                      dziecko rowniez kocha
                      chcialby miec kontakt z dzieckiem
                      chcialby pomagac rowniez finansowo.


                      argumenty za zyciem w klamstwie:

                      -maz nie dopuszcza do siebie mysli, ze dziecko ktore wychowuje nie
                      jest jego dzieckiem (jestes pewna, ze nie bedzie dalej drazyl
                      tematu rzekomego ojcostwa?)
                      gdyby dowiedzialy sie prawdy
                      - co maz zrobilby gdybym mu powiedziala prosto w twarz ze to nie
                      jego dziecko. mysle ze moja rodzina rozlecialaby sie i bylabym w
                      niewesolej sytuacji (finansowej? biologiczny nie zechcialby cie
                      utrzymywac?)
                      -musialabym sie wyniezc daleko stad
                      -dziecko kocha meza i najwyrazniej w swiecie mysli ze to
                      jego tatus (nie wiem, gdzie to umiescic- czy jako argument za
                      prawdą, czy za klamstwem)

                      ja bym opowiedziala sie za prawdą, imo to nie ma szans, by na zawsze
                      zostalo sekretem.




                      • konica234 Re: rok temu pisalas... 03.10.07, 15:10
                        dziekuje Rita
                        • rita75 Re: rok temu pisalas... 03.10.07, 15:21
                          Wiesz, nikt twojego życia nie przezyje za ciebie- trudno ci cos
                          poradzic- utrzymywanie malzenstwa na sile mialoby sens, gdyby zdrada
                          a nawet dziecko bylo jednorazowym falszywym krokiem...jednak tak nie
                          jest
                          • konica234 Re: rok temu pisalas... 04.10.07, 11:55
                            a moze kto inny jeszcze cos dopisze. moze ktos mial podobne historie.
                            pozdrawiam
    • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 03.10.07, 09:58
      Rita napisz cos
      • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 09.10.07, 12:33
        wszyscy zamilkli,
        pozdrawiam
        • konica234 Re: czy dziecko powinno znac prawde o biologicz.o 18.10.07, 11:18
          moze ktos cos jeszcze dopise.pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja