szkoła wybiera rodziców

22.09.07, 13:08
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4495258.html
Czytał ktoś ten artykuł? O kastingach do szkół?
Naprawdę tak jest w duzych miastach?
    • dorcia1234 Re: szkoła wybiera rodziców 22.09.07, 13:49
      ja nawet znam szkołę o której piszą - w życiu nie posłałabym tam mojej córki, inna sprawa że tam najlepiej zapisać przed urodzeniem.
      W moim mieście, oddalonym od Gdańska o 40 km jest też szkoła społeczna. Zapisałam do niej dziecko bez znajomości, bez protekcji i bez egzaminu. Była na liście rezerwowej do zerówki lub na początku listy do klasy pierwszej w roku następnym, tylko dlatego że obudziliśmy się w kwietniu a zapisy były w styczniu. Ktoś zrezygnował, wybrał przedszkole i moja córka weszła na jego miejsce. 16 dzieci w klasie ( w tym jeden chłopiec z ADHD ),angielski ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Na dodatek rejonowa podstawówka oddalona jest znacznie od domu i wymaga przejścia przez ruchliwą ulicę. Wiem tylko że moja córka biegnie do szkoły z uśmiechem a na propozycje pozostania w domu kręci głową, że nie.
      Co jeszcze - czesne które płacę za szkołę - po prostu zrezygnowaliśmy z niektórych przyjemności. Wiem że niektóre dzieci pochodzą z bogatych domów, ale są też i takie gdzie na czesne składa się cała rodzina
      • mamooschka Re: szkoła wybiera rodziców 22.09.07, 13:50
        surprised
        Nic więcej , nic mniej...
        • loganmylove Re: szkoła wybiera rodziców 22.09.07, 14:24
          Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem złą matką-córka 5 lat
          skończy w lutym a jeszcze do żadnej szkoły nie zapisana!smile
    • bea116 Re: szkoła wybiera rodziców 22.09.07, 20:02
      powiem szczerze, że nawet nie myślałam o zapisie dziecka do szkoły prywatnej... może dlatego, że w pobliżu jest podstawówka która mi po prostu odpowiada - szkoła z basenem obok, angielski od pierwszej klasy, ochroniarz przy wejściu, świetlica do 18
      dziecko bardzo zadowolone, chodzi z nim do klasy część kolegów z przedszkola, więc ma kumpli, nie mogę go wywlec po południu ze świetlicy bo ma pretensje "dlaczego po mnie tak wcześnie przyszłaś"
      fakt, ze klasa liczy 28 osób ale my kiedyś też przecież chodziliśmy do licznych klas bo szkół prywatnych raczej nie było i jakoś to życia nam nie złamałowink chyba trzeba po prostu zachować zdrowy rozsądek...
    • gania76 Re: szkoła wybiera rodziców 22.09.07, 20:38
      Moje dziecko chodzi do społecznego przedszkola i też mieliśmy "casting", i wcale nie uważam to za głupie.
      Przedszkolu zależy, żeby rodzice nie byli z gatunku "płacę, więc wymagam", tylko żeby angażowali się w życie przedszkola i reprezentowali pewien poziom. Jednocześnie, przyglądają się dziecku, czy jest kontaktowe, czy nie rokuje problemów.
      Fakt, że zapisać trzeba się dużo wcześniej. Synek jest już zapisany do szkoły, a córeczkę mam zamiar już zapisać do przedszkola. Są to bardzo dobre placówki, oblegane, niby dlaczego mam pozbawiać dzieci szansy na dobrą edukację?
    • dagbe Re: szkoła wybiera rodziców 23.09.07, 10:40
      Czytalam. Uwazam, ze jest tendencyjny. Pewnie sa takie szkoly, ale ja sie
      osobiscie 6 lat temu nie spotkalam z tak ekstremalnymi sytuacjami. Dla syna
      szukalam szkoly kameralnej, bo jest nadpobudliwy i ma klopoty z koncentracja. W
      naszej rejonowej podstawowce bylby pewnie jednym z wiekszych lobuzow. To szkola
      o dobrej opinii w Gdyni, ale moloch na 1000 dzieci.
      Moje dziecko ukonczylo spoleczna podstawowke w Gdansku. Jestem z niej na tyle
      zadowolona, ze mlodszy syn tez zostal tam zapisany do zerowki. "Casting" w
      przypadku starszego syna polegal na mojej rozmowie z pania dyrektorka.
      Powiedzialam tylko, ze bardzo zalezy mi na tej wlasnie szkole ze wzgledu na jej
      program wychowawczy i wspolprace nauczycieli z rodzicami. Pani dyrektor
      stwierdzila, ze jej wlasnie zalezy na rodzicach, ktorzy sa gotowi na wspolprace
      ze szkola na zasadach szerszych niz "place i wymagam". Cala klasa (12 osob) byla
      bardzo zgrana - zarowno dzieci jak i ich rodzice. Zaluje bardzo, ze syn juz
      podstawowke skonczyl. Zarowno ja jak i syn czujemy sie emocjonalnie zwiazani z
      ta szkola. To jest placowka, do ktorej sama chcialabym chodzic jako dziecko.
      Trudno powiedziec po pierwszych trzech tygodniach, czy gimnazjum wybralismy
      rownie dobrze. Chyba nie jest zle, bo syn niedawno mi powiedzial, ze mam talent
      do wybierania dobrych szkol wink

      Reasumujac:
      Warto zastanowic sie wczesnie nad wyborem szkoly nie dlatego, zeby dziecku
      zapewnic dobry start w wyscigu szczurow ale zeby czas spedzony w szkole
      wspominalo z przyjemnoscia i zeby nie nabawilo sie fobii szkolnej. W kazdym
      razie mnie zalezalo na tym, zeby szkola podstawowa nie zniechecila do nauki - w
      szkole rejonowej nie mialabym na to wiekszego wplywu.

      Pozdrowienia,
      Dagmara

      PS. Chyba mi post wyszedl troche nie na temat wink
Pełna wersja