marianna73
22.09.07, 16:30
dziś znów padliśmy jego "ofiarą" a raczej tego ,że nie potrafi szybko
podejmować decyzji, zaryzykować,zachować się jak przysłowiowy facet...ja
rozgoryczona i wściekła, dziecko płaczące...macie takich facetów ?jak dajecie
sobie z tym radę?
z jednej strony to dobry człowiek,mający swoje zasady,wrażliwy,opiekuńczy,
spokojny,ale nie dający tak naprawdę poczucia spokoju i
bezpieczeństwa,wycofany,za wszelką cenę unika konfrontacji, traci głowę gdy
sytuacja wymaga szybkiego działania

w takich dniach jak dziś mam wrażenie,że spieprzyłam sobie życie wiążąc się z
ofermą ,który nie raz zachowuje się jak przestraszone dziecko, którym trzeba
się opiekować i podejmować wciąż za niego decyzję

((
ech rozgoryczona jestem bardzo ,bo nie dość ,że rozczarował mnie, to przede
wszystkim naszego syna