Rozmowa o alkoholizmie kobiet

22.09.07, 22:03
Moja tesciowa stwierdziała, że świat schodzi na psy, że za jej czasów nie
zdarzały sie piane kobiety na ulicy, noworodni zostawiane na śmietnikach,
dzieci rodzace sie z promilami.
Mnie sie wydaje,
po pierwsze- że dawniej nie bylo mediów, które by nagłaśniały takie przypadki
po drugie - jest to ten negatywny skutek równouprawnienia, że teraz mogą chlać
i męzczyźni, i kobiety, podczas gdy dawniej jedynie dla facetów było jakies
tam społeczne przyzwolenie
Co o tym sądzicie?
    • mijaczek Re: Rozmowa o alkoholizmie kobiet 22.09.07, 22:07
      kobiety pija od zawsze, tak samo jak od zawsze pija mezczyzni... nie wiem, ale
      pewnie facetow-lakoholikow jest wiecej... wydaje mi sie, ze kobiety pija z
      innych powodow niz faceci, czesto sie chowaja z tym w domu, a faceci upijaja sie
      w towarzystwie i jakos jest to bardziej widoczne...
      co do "przyzwolenia" czy tez "akceptacji" spolecznej to sie zgodze.
    • guderianka Re: Rozmowa o alkoholizmie kobiet 22.09.07, 22:10
      ja sądzę że moja ciotka która teraz miałaby jakies 55lat była
      zafajdaną alkoholiczką. zafajdaną bo w pijackim amoku powołała na
      swiat 4 dzieci w tym jedno z przepukliną oponowo-rdzeniową i dzieci
      wychowywały sie same. zafajdane -bo została zamordowana parę lat
      temu a wczesniej zgwałcona podczas pijackiej libacji. w tej samej
      wsi co mieszkała ciotka pił co drugi- i palma taka odbijała że z
      psychiatryka musieli przyjeżdzać i w kaftan wsadzac bo koles za
      matką z siekierą latał i od k..... wyzywał.
      to więs popegeerowska jakich wiele w Polsce. Jak były pegeery to
      ludzie pili po pracy i trzeźwieli do rana. Jak PGR padly to juz nie
      trzeźwieli
      dzialo sie to wszystko "za czasów" twojej teściowej. tak mi sie
      przynajmniej wydaje
    • hexella Re: Rozmowa o alkoholizmie kobiet 22.09.07, 22:26
      Kiedyś nie było mediów z entuzjazmem wyłapujących takie ciekawostki
      i karmiących tym oczy i uszy gawiedzi.
      Ale to nie znaczy, że tego nie było.
      To samo się tyczy np. pedofili.
    • dlania Re: Rozmowa o alkoholizmie kobiet 22.09.07, 22:27
      Mnie sie wydaje, że było i jest tak, jak piszecie. Ale moja teściowa twierdzi,
      że ona sie wychowała w niepełnej rodzinie w Łodzi wśród pospólstwa i nigdy w
      życiu pianej kobiety nie widziała. Nawet jesli nie zmyśla, to nie znaczy, że
      tych kobiet nie było.
Pełna wersja