maja252
13.07.03, 21:11
Bede smucic
Jestem w trzeciej ciąży co prawda dopiero w 20 tygodniu ale mam
problem ,wszystkie ubrankapo moich maluszkach (te niemowlece)
oddałam "przyjaciułce" z przykazaniem że sa do zwrotu jak dziecko
wyrośnie,jej maluch ma 8 miesięcy i już dawno wyrusł a ja poprosiłam o zwrot
i dostałam może ze dwie koszulki i dwa pajacyki tak wiec jestem bez ubranek
Moja klezanka powiedziała że reszta sie zniszczyła a były to ciuszki firmowe
i w idealnym stanie i było tego tyle że trojaczki można by ubrać jest mi
strasznie przykro bo oddałam jej wszystko co miałam wanienke i inne
akcesoria ...sprzedałam jej wózek chicco za grosze (400zł a był to wózek za
1800 też idealny)nistety moja sytuacja finansowa spadła na łeb przez ostatni
rok i nie zapowiada sie żeby było lepiej i poprostu nie bede miała kasy żeby
wszystko kupować od nowa ....jestem załamana i straciłam wiare w ludzi jak
mam teraz wyskrobać na ciuszki ...czemu ludzie tacy sa przeciesz nie było
takiej możliwości żeby noworodek zniszczył w trzy czy cztery miesiące taką
ilość ubranek...poradzcie co ja mam zrobić ....wysłałam jej meila żeby
jeszcze poszukała bo chyba jej sie coś pomyliło niby mam jeszcze czas ale to
jest dla mnie ogromny problem zwłaszcza że ledwo mi do pierwszego
starcza...pozatym jeszcze jak rozmawiałyśmy o ubrankach to jej mówiłam że
przeciesz jak ona bedzie miała drugie dziecko to jej wszystko dam
spowtrotem ....znamy sie wiele lat i nie myślałam że ona jest zdolna do
takich żeczy to poprostu okrutne i nieludzkie bo ona wie że jest nam ciężko
a starsze dzieciaki też mają swoje potrzeby .....czuje sie jak żebrak a
przecież to była moja własnośc.....napiszcie co byście zrobiły w mojej
sytuacji przecierz ona mnie poprostu okrada....a może sie myle

(
troche mi lepiej bo sie wypłakałam
pozdrawiam wszystkie emamy

)
Maja (mama Kamila Grzesia i 20 tygodniowej kruszynki w brzuszku)