głupie prawo jestem wsciekla !!!!

28.09.07, 13:18
jestem bezrobotna we wtorek musze zglosic sie do urzedu pracy bo
inaczej skresla mnie synek ma 4 m-ce wiec urlop maciezynski mi sie
skonczyl wg nich i jestem gotowa do pracy a ja nie mam zamiaru isc
jeszcze do pracy tym bardziej ze synek jest alergikiem i trzeba go
smarowac itd kto wymyslil cos takiego jak bym byla w pracy to mogla
bym isc na wychowawczy a tu musze sie stawic jestem strasznie
zla !!!!
    • mor_lena Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:23
      Słusznie piszesz - jakbyś była w pracy, to byś mogła iść na
      wychowawczy, ale nie jesteś w pracy.
      A poza tym nie ma przymusu rejestrowania się w urzędzie pracy - nie
      pasuje Ci obowiązujące prawo, to się wyrejestruj.
    • mathiola Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:23
      hmmm... ale stawiać się trzeba co miesiąc przecież?
      Przecież to nie znaczy że ci od razu pracować każą smile
    • demarta Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:30
      ja również nie rozumiem wściekłości. rejestrują sie osoby gotowe do
      podjęcia pracy. jak ktoś nie jest gotowy, to się wyrejestrowuje.
      właściwie, to nawet nie musisz iść, jak się nie zameldujesz, to cię
      sami wyrejestrują i będziesz miała święty spokój. ty poddasz się
      prawu pracy, oni cię zgodnie z prawem wypiszą i twoje problemy się
      skończą. skąd ta wściekłość? nie rozumiem....
      • tyssia Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 17:35
        Ja jestem zarejestrowana tylko dlatego ze chcę mieć ubezpieczenie smile
        • elza78 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 18:42
          nie musisz byc zarejestrowana zeby miec ubezpieczenie, wystarczy ze maz pracuje
          i wtedy on cie zglasza...
          • tyssia elza78 01.10.07, 08:54
            wiem ale my nie mamy jeszcze ślubu
            • natasha23 Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 01.10.07, 10:14
              dzieki joanna666 i kalendarzowa wiosna smile
              Jesli myslicie ze jestem pusta panienka ktora nic nie robi i nie
              chce jej sie robic to sie mylicie wiem co to jest praca i to ze nie
              chce teraz do niej isc to nie znaczy ze mam zamiar wogole nie isc
              nie mialam pojecia ze urzad pracy odezwie sie po 4 miesiacach i
              zezwie mnie do siebie i tez nie chodzi o to ze nie chce mi sie tam
              isc albo ze nie mam na ten czas z kim zostawic dziecka (choc tak
              jest) chcialam sie poprostu wyzalic ze takie mamy prawo na tyle a tu
              nie myslalam ze spotkam sie z taka krytyka i jest mi z tego powodu
              przykro a jesli chodzi o panstwo a szkoda gadac ps do jednej z was
              nie pamietam nicka, ale jesli by mnie bylo astac to z chcecia bym
              stad wyjechala a poza tym skonczmy juz ten temat pozdrawiam i milej
              pracy zycze ja jednak zostane w domku z synkiem smile
              • jagniatko Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 01.10.07, 10:19
                Aha smile
                Nie zgłosisz się do urzędu, skreślą Cię z listy bezrobotnych, nie będziesz
                ubezpieczona, dziecko będzie potrzebowało konsultacji u lekarza, do państwowego
                Cię nie przyjmą, bo nie jesteś ubezpieczona, na prywatnego Cię teoretycznie nie
                stać, bo obydwoje z mężem nie pracujecie... Super smile
                • przeciwcialo Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 01.10.07, 10:22
                  Dziecko ma chyba ubezpieczenie niezależnie od ubezpieczenia
                  rodziców. Bodajze do 18 r.ż.
                  • jagniatko Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 01.10.07, 10:27
                    To ja nie wiem jak jest teraz, jak byłam jeszcze niepełnoletnia, to mama przy
                    rejestrowaniu mnie do lekarza musiała okazywać swoją książeczkę ubezpieczeniową
                    w przychodni...
                    • przeciwcialo Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 01.10.07, 10:49
                      Dowiedziałam sie tego niedawno gdy byłam z dzieckiem u chirurga.
                      Pani rejestrujaca powiedziała że dzieci są objete obowiązkowym
                      ubezpieczeniem niezaleznie czy rodzic jest czy nie jest
                      ubezpieczony. No bo co tu dziecko winne ze rodzic bez ubezpieczenia.
                      Dorosły aby miec ubezpieczenie musi pracowac albo być członkiem
                      rodziny ubezpieczonego albo być zarejestrowanym bezrobotnym. Wybór
                      jest duzy. Nie wiem jak z rolnikami. Nikt nikogo nie zmusza do bycia
                      ubezpieczonym tylko potem trzeba miec swiadomosc że dostanie sie
                      rachunki.
                      Tak samo ciężarne- nawet jak nie maja ubezpieczenia to ciaże
                      prowadza bezpłatnie na NFZ. Taki okres ochronny dla kobiety jest do
                      6 tyg po porodzie.
                  • gov.single Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 03.10.07, 10:04
                    Dziecko do 18 r.ż niezależnie od ubezpieczenia ma prawo do świadczeń
                    zdrowotnych.Za te ubezpieczone płaci NFZ za nieubezpieczonne płaci
                    MZ. Jednak najpierw nalezy wykorzystać WSZYSTKIE możliwości
                    ubezpieczenia dziecka-matka, ojciec, dziadkowie, szkoła-jest parę
                    możliwości. Generalnie przychodnie niechętnie przyjmują dzieci
                    nieubezpieczone bo sciaganie pieniędzy jest bardziej problematyczne
                    niz przy tych ubezpieczonych.
        • natasha23 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 18:48
          ja tez jestem zarejestrowana ze wzgledu na ubezpieczenie bo maz
          stracil prace i za nim znejdzie nastepna to musi mnie ktos
          ubezpieczyc
          • anetina Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 29.09.07, 09:20
            żadne nie pracuje
            a za co żyjecie?
          • gov.single Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 03.10.07, 10:13
            Natasha-jezeli nie przyjmiesz pracy i Cie wyrejestruja-bedziesz
            miała z rodzina jeszcze 30 dni prawa do świdczeń. A jezeli mąz do
            tej pory niue znajdzie pracy-wyślij jego do UPsmile
    • anetina Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:31
      prawo jest ok
      inaczej jest, gdy sie ciążę planuje juz pracując - wtedy przysługuje
      ci i między innymi wychowawczy, płatny bądź i nie, w zależności od
      dochodów
      a co to jest za problem iść raz na miesiąc czy na dwa się podpisać w
      urzędzie pracy!?
      nikt ci pracować nie każe, możesz przecież w domu być z dzieckiem,
      tylko kwestia - za co będziecie żyli!?
    • bea.bea Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:32
      to ciekawa jestem co maja powiedzieć te w pracy.....
      które po macierzyńskim do roboty muszą, bo wychowawczy im nie przysługuje, mówie
      tu o paniach prowadzących działalnośc gospodarczą...

      szefowa nie moze na wychowawczy...ale jej pracownica tak...i co ...gdzie tu
      sprawiedliwośc...

      a jak muszą sie czuc te panie które pracuja niby na etacie, ale musza owa
      działalnośc załozyć...czy ktos im mówi że na wychowawczy nie pójda, bo im nie
      przysługuje/
    • lola211 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:32
      Status BEZROBOTNEGO to nie to samo co NIEPRACUJACY.
      Bezrobotny zarejestrowany powinien wykazywac sie gotowoscia do
      podjecia pracy, a ty tego warunku nie spelniasz.I jeszcze masz
      pretensje.
      • kraina.marzen Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:36
        smile
        W czym problem?
    • olamad Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:34
      Kochana, nie wiem, czy cos się zmieniło w tym wzgledzie od 2003
      roku, ale wtedy, gdy stawiłam się na wezwanie, przedstawiłam pani za
      biurkiem moją sytuację (tata dziecka za granica, brak babć do
      pomocy) i pani zrobiła w moich papierach jakąś adnotację, że na
      razie nie mogę podjąć pracy i nie można mnie skierować na zadne
      kursy, bo nie mam z kim zostawic dziecka. A w wypadku, gdy Twoje
      dziecko wymaga staranniejszej opieki ze względu na alergię, to chyba
      nie powinno być z tym problemu..
      • ewa_mama_jasia Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:50
        To było działanie wynikające jedynie z dobrej woli urzedniczki a nie
        z przepisów prawa. Kiedy pracowałam w UP też często "zwalniałam"
        moje bezrobotne w ciązy i z małymi dziećmi od wizyt u pośrednika czy
        potwierdzania gotowości do pracy.
        Natomiast potwierdzam stanowisko przedmówczyń, iż rejestrujące się
        osoby pisemnie oświadczają o swojej zdolnosci i gotowości do
        podjęcia pracy w pełnym wymiarze (tj. 8 godzin dziennie + dojazd
        maksymalnie 1,5 godziny), szkoleń oraz innych form aktywizacyjnych.
        --
        Jasio urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
      • natasha23 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 18:56
        wlasnie chodzi o to ze jest prpblem bo po wyjasnieniu calej sytuacji
        pani w urzedzie powiedziala ze trudno i nie doslownie ale ma to
        gdzies a pisze ze prawo jest do d.... bo kazda z nas powinna jeli
        oczywiscie chce byc o wiele luzej w domu z dzieckiem bo szczerze
        mowiac nie wyobrazam sobie odac synka po 4 m-cach do zlobka i
        dlatego rzad powinien zrozumiec kobiety
        • dlania Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 20:49
          natasha23 napisała:
          kazda z nas powinna jeli
          > oczywiscie chce byc o wiele luzej w domu z dzieckiem bo szczerze
          > mowiac nie wyobrazam sobie odac synka po 4 m-cach do zlobka i
          > dlatego rzad powinien zrozumiec kobiety

          Cos tu przekombinowałaś. Powinna czy chce? Czy powinna chcieć? I co do tego ma
          rząd? Jak bedziemy bogatym państwem, to będa roczne urlopy macierzyńskie, na
          razie dobrze, że są jakiekolwiek.
        • demarta Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 21:18
          prawo jest głupie, ktoś "musi" cie ubezpieczyć, a rząd "powinien"
          cię zrozumieć. ciekawe, że potrafisz być tak wymagająca od całego
          świata zewnętrznego, wszyscy dla ciebie coś muszą, tudzież powinni.
          a ty i mąż nie musicie nic.... aaaaa, zapomniałam, jesteście tak
          bardzo zaangażowani w alergię dziecka, że na nic innego wam czasu
          nie starcza.
          • joanna666 Demarta wykorzystywać państwo dobrze... 29.09.07, 10:35
            .. źle jak ktoś inny wykorzystywać...
            Sama jakiś czas temu miałaś podobny problem. Jak mi nie uwierzysz, to wkleję
            link. O, już mam
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=62422788&a=62422788
            Parę miesięcy wcześniej pisałaś, że wolałabyś rozładowywać palety w Biedronce
            niż siedzieć przed TV. Szybko zmieniasz poglądy...

            A do autorki:
            - Chodzenie do PUP-u nie jest miłe, ale na pewno mniej uciążliwe niż chodzenie
            do pracy. Nie masz aktualnie wyjścia, więc musisz. Jest to kompletnie bez sensu,
            nie znam osoby, której PUP znalazł pracę, tańsze byłoby chyba powszechne
            ubezpieczenie zdrowotne (kto nie pracuje, składkę opłaca budżet państwa) niż
            utrzymywanie armii urzędników, którzy tylko odbierają oświadczenia, że poszukuje
            się pracy.

            - Kiedy dostaniesz skierowanie w PUP-ie, poproś urzędniczkę, żeby
            zatelefonowała, czy ta oferta jest jeszcze aktualna, albo najlepiej zadzwoń przy
            niej z komórki sama. Często okazuje się, że to już nieaktualne od dawna, a PUP
            wykazuje się, że ma oferty... (wiele osób to potwierdza). Minuta rozmowy z
            komórki i tak kosztuje mniej niż dojazd na rozmowę, na której dowiesz się, że
            nic z tego. Albo że pracodawca nie zatrudni młodej mamy, bo... (tu wpisać co się
            komu podoba).

            - W razie otrzymania byle jakiej propozycji pracy możesz powiedzieć, że
            prawdopodobnie długo tam nie popracujesz (dziecko w żłobku może zacząć chorować,
            więc albo zwolnienie na opiekę, albo wniosek o wychowawczy, jeżeli nabyłaś już
            prawa do niego). Wątpię, żeby Cię zatrudnili. Jeżeli dostaniesz zaś dobra
            propozycję (cuda się zdarzają), to ją po prostu przyjmij i zacznij pracować. Na
            pewno będzie dobrze. Opiekę nad dzieckiem na pewno w takim przypadku da się
            zorganizować (wszystko kwestią ceny).
            • demarta Re: Demarta wykorzystywać państwo dobrze... 30.09.07, 20:35
              joanna666 napisała:

              > .. źle jak ktoś inny wykorzystywać...
              > Sama jakiś czas temu miałaś podobny problem. Jak mi nie uwierzysz,
              to wkleję
              > link. O, już mam
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=62422788&a=62422788
              > Parę miesięcy wcześniej pisałaś, że wolałabyś rozładowywać palety
              w Biedronce
              > niż siedzieć przed TV. Szybko zmieniasz poglądy...

              w czasie jak to pisałam pensja w biedronce wystarczała na opiekunkę
              w naszym mieście. a niedobór miejsc żłobkowych spowodował znaczną
              podwyżkę pensji opiekunek. aktualnie więc pensja w biedronce kosztów
              opiekunki nie pokrywa.

              nie uwierzę joanno, że ty nie weryfikujesz notorycznie swoich
              decyzji życiowych wraz ze zmieniającą się koniunkturą. no, chyba, że
              co do twojej elastyczności życiowej się pomyliłam smile))
              • joanna666 Re: Demarta wykorzystywać państwo dobrze... 30.09.07, 22:14
                Owszem, weryfikuję swoje decyzje życiowe w zależności od potrzeby. Tylko krowa
                poglądów nie zmieniasmile
                W życiu nie poszłabym do pracy w "Biedronce" gdybym miała do tej pracy dopłacać.
                I mało mnie obchodzi to, że ktoś powie, że nie chcę pracy.
                Nie krytykuję jednak osób, które postępują identycznie, jak ja, a Ty, Demarto,
                to właśnie zrobiłaś.
                • demarta Re: Demarta wykorzystywać państwo dobrze... 30.09.07, 22:27
                  > Nie krytykuję jednak osób, które postępują identycznie, jak ja, a
                  Ty, Demarto,
                  > to właśnie zrobiłaś.

                  ja wypowiedziałam się (pomijam fakt, ze jaaaaakiś czas temu) w
                  formie: "i co tu zrobić, poradźcie". rozumiem, że dla ciebie to
                  jednoznaczne z "ale głupie to prawo!". poza tym w tej różnicy
                  czasowej miedzy postem a postem nabyłam doświadczenia (z PUP-em)
                  dzięki któremu uzurpowałam sobie prawo do krytykanckiego klimatu
                  wypowiedzi. i możesz być pewna, że nie zdobyłabym się na to, gdybym
                  przeczytała posta o wymowie: "jejku, jejku, nie wiem co zrobić". ale
                  nic nie poirytowało mnie do tego stopnia co ogólna wymowa treści
                  artykułowanych przez autorkę: prawo jest głupie, ktoś musi to, inny
                  powinien to, a ja nie muszę sama od siebie nic, bo moje dziecko ma
                  alergię, a mąż nie ma pracy..... zresztą, po co ja się produkuję,
                  mniemam, że ad hoc przyjełaś postawę, która uniemożliwia ci
                  zrozumienia tego, co z siebie artykułowałam ja. i to się raczej nie
                  zmieni, więc.... szkoda czasu.
                  • joanna666 Re: Demarta wykorzystywać państwo dobrze... 30.09.07, 23:28
                    OK, niech Ci będziesmile
                    Autorka wątku nie chce w ogóle iść do pracy, a Ty chcesz, a kilka miesięcy temu
                    tylko trochę nie chciałaś, bo nie było wartosmile
          • natasha23 Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 30.09.07, 20:24
            -jesli chodzi o to za co zyjemy to nie bede pisac bo to moja sprawa
            -jesli chodzi o to ze nie wyobrazam sobie oddac synka w wieku 4 m-
            cy do zlobka to raczej nie powinno was dziwic choc kazda z was moze
            inaczej do tego podchodzi (nie dam obcej babie zajmowac sie takim
            malenstwem bo nie wiadomo kto to jest i jakie ma podejscie za duzo
            slyszalam , ale to moje zdanie)
            -a jesli chodzi o moje wymogi to uwierz ze nie jestem bardzo
            wymagajaca a jesli chodzi o panstwo to jest do d... i wielkie nic
            nam daje tylko bierze dla siebie
            ja do tego inaczej podchodze wole biedniej zyc ale miec synka przy
            sobie i nie chodzi mi o to ze synek ma azs to juz nie mamy na nic
            czasu ale juz widze jak prosze obca babe zeby zastosowala sie do
            ilosci smarowan i odpowiednich masci i wiem ze tu by sie usmiechala
            a pewnie nic by nie robila z reszta mam to gdzies poprostu chcialam
            sie wyzalic a wy na mnie najezdzacie ciekawie czy wy ze zrozumieniem
            i usmiechem oddajecie dzieci i wracacie do pracy o to mi chodzilo
            • demarta Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 30.09.07, 20:37
              człowiek nie jest przypisany dożywotnio do danego państwa. zawsze
              można je zmienić, jak ma sie wrażenie, że wszystkie inne są lepsze i
              fajniejsze.
            • anetina Re: dlaczego takm mnie krytykujecie? 30.09.07, 20:44
              natasha23 napisała:

              nie chodzi mi o to ze synek ma azs to juz nie mamy na nic
              > czasu

              tyle dzieci ma azs i jakoś rodzice mają na wszystko czas
              tylko ty jedna na nic innego !?

              czy wy ze zrozumieniem
              > i usmiechem oddajecie dzieci i wracacie do pracy o to mi chodzilo


              ja miałam to szczęście, że dzieckiem zaopiekowała się babcia
              a teraz to już mam przedszkolaka smile


              odnośnie polityki - sami takich ludzi na rządy wybieramy, więc jeśli
              społeczeńśtwo zacznie myśleć rozsądnie, to będzie inaczej

              a poza tym, nasuwa mi się takie pytanie (BEZ OBRAZY) w związku z
              tym - co dałaś rządowi, że chcesz otrzymać!?
        • deela natasha23 no to mala wyobraznie masz 02.10.07, 22:57
          bo ja oddalam 4,5 m-czne dziecko do zlobka i poszlam do pracy zeby bylo za co
          zyc (maz tez pracuje)
          i co kochana? zarabiam na twoje ubezpieczenie
          ja sobie NIE ŻYCZĘ
          ciekawa jestem z czego w takim razie zyjesz?
          i jakaz to straszna krzywda isc i papierek podpisac w urzedzie co?
          a jak dostaniesz bodajze druga propozycje pracy i jej nie przyjmiesz to cie
          WYREJESTRUJA i wyobraz sobie ze to nie jest krzywdzace tylko sprawiedliwe bo
          prawo jest rowne dla wszystkich
          a propos szkolen bo akurat w tym pracuje
          to urzad MOZE skierowac cie na szkolenie jesli zapewni opieke nad dzieckiem na
          czas szkolenia (co czesto przerzuca na firmy szkolace) a jak nie pojdziesz to
          fiu wyrejesrtuja cie i basta, jak przerwiesz zwracasz koszty szkolenia

          nie rozumiem wiec twojego glebokiego zalu
          ubezpieczenie masz bo deklarujesz GOTOWOSC do podjecia pracy
          dziecko i tak ma zapewniona opieke zdrowotna wiec mi sie tu dzieckiem nie zaslaniaj
          i powiedz mi kochana DLACZEGO JA MAM PLACIC ZA TWOJE UBEZPIECZENIE?
          bo ty chsz sobie z dzieckiem pobyc???
          tylko ze kosztem MOJEGO DZIECKA
          pomysl o tym
    • moofka Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:38
      teoretycznie kilkakrotna odmowa podjecia pracy moze skutkowac
      odebraniem zasilku
      stawiac sie musisz
      natomiast po otrzymaniu skierowania pros pracodawce, zeby ci
      podbijal, ze cie nie chce i masz problem z glowy
      • mor_lena Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:42
        Pomyłka - jednokrotna nieuzasadniona odmowa pracy skutkuje obecnie
        utratą statusu bezrobotnego, i to praktycznie, a nie teoretyczniesmile
        • moofka Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:55
          mor_lena napisała:

          > Pomyłka - jednokrotna nieuzasadniona odmowa pracy skutkuje obecnie
          > utratą statusu bezrobotnego, i to praktycznie, a nie teoretyczniesmile

          juz jednokrotna?
          uuu, to nie wiedzialam
          a zbyt niska placa jest uzasadnieniem odmowy, czy nie jest?
          tak z ciekawosci
          z drugiej strony pracodawca tez czlowiek i mozna mu na spokojnie
          wytlumaczyc, ze male, ze chore, ze zwolnienia i godzina dla matki
          karmiacej, w skrocie mnozyc trudnosci, zeby podbil, ze sam cie nie
          chce
          i wtedy zasilek nadal sie nalezy
          • demarta Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:58
            można też podczas negocjacji odnośnie zarobków postawić poprzeczkę
            nie do przeskoczenia dla pracodawcy. bo rzadko który zatrudniając
            osobę za pośrednictwem PUP-u ma ochotę płacić wiecej niż najniższa
            krajowa.
          • mor_lena Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 14:02
            Tak, jednokrotna, od 2004 r.
            Zbyt niska płaca raczej nie jest uzasadnioną odmową, bo bezrobotny
            zarejestrowany to osoba, która m.in. nie uzyskuje miesięcznie
            przychodów w wysokości przekraczającej połowę minimalnego
            wynagrodzenia za pracę. Więc skoro ktoś w zasadnie nie ma
            przychodów, to żadne wynagrodzenie nie powinno być dla niego zbyt
            niskiewink

            A co do zasiłku - posiadanie statusu bezrobotnego nie jest tożsame z
            otrzymywaniem zasiłku, który należy się osobom spełniającym
            konkretne warunki i przysługuje na czas określony.
            • mor_lena Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 14:04
              Aha, i te przychody nie mogą być z tytułu pracy.
          • ewa_mama_jasia Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 14:03
            Już jednokrotna obowiązuje od kilku lat. Zbyt niska płaca jest
            usprawiedliwieniem odmowy podjęcia pracy, pod warunkiem, iż płaca
            jest niższa niż najniższe wynagrodzenie. Usprawiedliwia się również
            odmowe spowodowaną faktem, iż warunki pracy zaoferowane bezrobotnemu
            są niezgodne z ofertą złożoną w UP przez danego pracodawcę.
            Potencjalnemu pracodawcy mozna próbować wytłumaczyć różne rzeczy,
            ale jeśli on zbyt wielu osobom napisze na skierowaniu że ich nie
            przyjmie do pracy, to sam się musi tłumaczyć w UP.
            Tak spoza prawa - najlepiej jest przyjąć ofertę, iść do pracy i
            zrobić z siebie totalną przysłowiową mentalną blondynkę - że ja
            bardzo chętnie, ale jak to się robi? Ja tego nie umiem.
            Swego czasu tak postępowały księgowe, którym nie opłacało isę
            przyjmować oferty za najniższe wynagrodzenie. A bardzo ciężko jest
            udowodnić człowiekowi, że umie skoro mówi, że nie umie smile.
            • jollyvonne wez prace - idz na wychowawczy 28.09.07, 16:18
              Mozna tez isc do pracy i od razu zlozyc podanie o wychowawczy. Czy tez jest
              jakis przepis zabraniajacy tego?

              Poza tym, jaka jest realna szansa na to, ze wogole dostaniesz prace? Tzn nie
              tylko oferte z UP, ale kontrakt od pracodawcy? Czyzby az tyle sie w Polsce
              zmienilo od czasu mojej ciazy/wychowawczego, ze pracodawcy z mila checia
              zatrudniaja kobiety w stanie blogoslawionym lub z niemowlakiem???
    • majmajka Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 13:59
      Ale ja tez nie rozumie po co te nerwy? Raz w miesiacu podpis, a jak nie masz prawa do zasilku to raz na pol roku i tyle. A zglaszanie sie do pokoiku,gdzie mozna znalesc propozycje pracy nie sa obowiazkowe. Poza tym rejestracja w UP nie jest obowiazkowa, nikt Cie nie zmusza. No chyba,ze chodzi o zasilek i nie masz innego zrodla utrzymania.
      • natasha23 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 19:10
        raz na 3 m-ce nie wiem czy o przez to ze ludzie wyjezdzaja bo od
        polowy ciazy dostalam propozycje i dlatego boje sie ze to sie
        powtorzy wiec chyba bede musiala sie wyrejestrowac
        • dlania Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 20:53
          "Niestety", pracy, tej najgorzej płatnej, jest dużo. Wystarczy sie przejśc po
          sklepach i zakładach usługowych - wszędzie wiszą ogłoszenia.
        • anetina Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 29.09.07, 09:22
          natasha23 napisała:

          > raz na 3 m-ce nie wiem czy o przez to ze ludzie wyjezdzaja bo od
          > polowy ciazy dostalam propozycje i dlatego boje sie ze to sie
          > powtorzy wiec chyba bede musiala sie wyrejestrowac


          nie ma to się, jak bać otrzymania propozycji pracy tongue_out
    • mirkad Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 21:02
      nie wiem o co całe halo?????; z tego co piszesz to boisz się, że
      skierują cie do pracy lub na szkolenie, a ty masz małe dziecko -
      alergika i trzeba go smarować itd; otóż jestem mamą wcześniaczka -
      Milenka urodziła się 11 tygodni za wcześnie, miała kilogram, nie
      muszę pisać o tygodniach spędzonych w szpitalu itd.; w tej chwili
      ma urodzeniowo 9 miesięcy, jest rozwojowo na etapie dziecka 6-cio
      miesięcznego, cały czas wymaga rehabilitacji (4 x dziennie), plus
      ćwiczenia zalecone przez logopedę i neurologa, plus stałe wizyty u
      specjalistów; a ja wracam do pracy; z powrotu do pracy jestem
      jeszcze bardziej wściekła niż ty z przymusowej jazdy raz na 3
      miesiące, ale musiałam na spokojnie przeanalizować całą sytuację i
      wiem , że muszę córce zapewnić nie tylko moją obecność ale i dostęp
      do najlepszych specjalistów (co kosztuje); tak więc nie rozumiem za
      bardzo w czym problem
    • magdaigra Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 28.09.07, 21:04
      Dotąd sądziłam że kobiety mają problemy ze znalezieniem pracy, a nie
      z tym że mogły by ją dostać a jej nie chcą. Z tego co piszesz to
      twój mąż na razie nie pracuje, więc jaki masz problem z opieka nad
      dzieckiem. My oboje pracujemy, sami opiekujemy się dzieckiem, babć
      ni widu ni słychu i tak sie zastanawiam co mam sobie mysleć jeśli
      jeszcze pracuje na twoje ubezpieczenie, a ty masz problem z pójściem
      raz na jakiś czas do urzędu??
    • kalendarzowa_wiosna Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 30.09.07, 22:58
      dziwię się większości wpisów sad

      To prawo j e s t głupie.
      Jedynym sposobem niepracującej matki na uzyskanie bezpłatnej opieki
      lekarskiej jest zarejestrowanie w Urzędzie Pracy.
      To, że nie pracuje, nie musi być jej winą. Wystarczy, że umowa się
      skończy z dniem porodu albo pracodawca podziękuje za współpracę bo
      matek z małymi dziecmi w swojej firmie nie przewiduje...

      Kobieta rejestruje się w jako bezrobotna. Według prawa bezrobotną
      jest osoba gotowa do podjęcia pracy. Taa... matka stale opiekująca
      się kilkumiesięcznym dzieckiem jest bardzo gotowa... I w ten sposób
      zmusza się kobiety do świadczenia nieprawdy, kombinowania i łamania
      prawa.

      I to własnie cała "polityka prorodzinna" naszych rządów. A później
      zdziwienie, że kobiety w Polsce tak mało dzieci rodzą.
      • moofka Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 01.10.07, 09:00
        > Kobieta rejestruje się w jako bezrobotna. Według prawa bezrobotną
        > jest osoba gotowa do podjęcia pracy. Taa... matka stale opiekująca
        > się kilkumiesięcznym dzieckiem jest bardzo gotowa... I w ten
        sposób
        > zmusza się kobiety do świadczenia nieprawdy, kombinowania i
        łamania
        > prawa.

        nieprawda
        w polsce jest krotki urlop macierzynski
        uznaje sie, ze po uplywie czterech na oko miesiecy kobieta jest
        gotowa wrocic do pracy i sama oplaca swoje skladki
        i wiele z nich wraca
        jesli nie wraca - korzystają z bezplatnych urlopow wychowawczych
        dlaczego wiec kobieta niepracujaca miala by dluzej miec przywileje z
        tytulu posiadania dziecka?
      • mor_lena Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 01.10.07, 09:59
        Dlaczego uważasz, że zmusza się kobiety do świadczenia nieprawdy i
        kombinowania? Znam wiele kobiet, które bezpośrednio po macierzyńskim
        wróciły do pracy, czyli były do tej pracy gotowe. Więc jak matka
        bezrobotna jest również gotowa, to idzie i oświadcza, że jest, jak
        nie - to oświadcza, że nie jest. Wolna wola. Jak to mówią w
        Rejsie "nikt nikogo pod pistoletem nie zatrzymuje".

        A co do ubezpieczenia zdrowotnego, no wybacz, ale nie ma nic za
        darmo. Państwo bezrobotnemu daje ubezpieczenie, bezrobotny za to
        deklaruje gotowość do pracy. Nie mówię, że to szczyt mądrości
        ustawodawczej, ale też wprowadzenie rozwiązania, ktore pasowałoby
        wszystkim nie jest takie proste.
    • kotbehemot6 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 30.09.07, 23:05
      Ale w zasadzie to o co chodzi????? Jeżeli jesteś osoba bezrobotna to masz
      obowiązek satwic się na wezwanie urzędu by wykazać tzw. gotowośc do pracy, w
      praktyce masz podpisac listę, i wyzmaczą ci nowy termin.No nie powiesz,ze na
      czas udania sie do urzędu i z powrotem nie znajdziesz opieki do dziecka. Zresztą
      gdzy jestes chora , czy dziecko, to mając zwolnienie lekarskie wystarczy
      zadzownić do urzędu i powiadomić,ze się nie stwisz, podadza nowy termin. Jeżeli
      urząd dwukrotnie zaoferuje co pracę a ty nie skorzystasz to fakt mogą Cię
      skreśłić.Jeżeli nie masz ochoty iśc do pracy, a nie mas zprawa do zasiłku , a
      mąz pracuje to wogóle nagrzyb Ci rejestracja-przecież nawet ubezpieczenia
      zdrowotnego niedaje.
      • majmajka Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 01.10.07, 09:07
        Moja znajoma jest zarejestrowana w UP mniej wiecej poltora roku.Teraz juz bez prawa do zasiklu. Co pol roku(!) zglasza sie w UP. Nigdy jeszcze nie dostala zadnej propozycji pracy, sama zreszta tez jej nie szuka w jakis tam specjalnych pokikach, gdyz nie jest to obowiazkowe. Ja, jesli nie chodzi o zasilek, nie widze problemu.
    • agao_72 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 01.10.07, 10:58
      dlaczego się wsciekasz? prawo jest jak najbardziej sensowne. a jak
      nie masz zamiaru iść do pracy, to z jakiego powodu państwo ma Ci
      fundować ubezpieczenie? sporo moich koleżanek ma alergiczne dzieci,
      pracuje itp. i jakoś im korona z głowy nie spada.
    • iwles macierzyński a zasiłek dla bezrobotnych 01.10.07, 11:09

      Tego nie rozumiem.

      czy będąc na bezrobociu można być jednocześnie na urlopie
      macierzyńskim ?

      Na czym konkretnie polega urlop macierzyński osób zarejestrowanych
      jako bezrobotne ?
      • mor_lena Re: macierzyński a zasiłek dla bezrobotnych 01.10.07, 11:16
        Na tym, że przez okres, przez który trwałby macierzyński "zwykły"
        nikt nie wymaga od bezrobotnej zdolności i gotowści do pracy. Jeśli
        natomiast urodziła dziecko w okresie pobierania zasiłku lub do
        miesiąca po jego zakończeniu, to zasiłek przedłuża jej się na okres,
        na jaki przysługiwałby jej zasiłek macierzyński, gdyby pracowała.
    • joasia1234 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 01.10.07, 12:48
      Ale o co ci właściwie chodzi? Mąż stracił pracę, nie macie ubezpieczenia, tobie
      do pracy się nie spieszy, "państwo" (czyli my pracujący podatnicy) ma ci
      wszystko dać, a ty jesteś oburzona, że nie masz takich praw, jak osoby pracujące
      (czyli do urlopu wychowawczego). Wyobraź sobie, że pracujące na własny rachunek
      kobiety są w jeszcze gorszej sytuacji niż ty, bo pomimo tego, że opłacają ZUS (z
      własnych ciężko zarobionych pieniędzy) to do urlopu wychowawczego i
      ubezpieczenia w tym czasie prawa nie mają. Nie podoba ci się, to się wyrejestruj.
      • natasha23 Re: brak mi słów poprostu 02.10.07, 11:39
        to czy mam czy nie mam pieniedzy na prywatne leczenie (jakby co) to
        moja sprawa i nic nikomu do tego, z reszta nie o tym tu mowa
        ps. nie dziwie sie ze w polsce jest jak jest skoro jestescie
        zadowolone z prawa jakie obowiazuje a to ze wy ciezko pracujecie i
        ze ja sie czepiam jeszcze, choc z waszych podatkow ida pieniadze to
        bardziej powinnas byc zla na tych co np siedza sobie w wiezieniu bo
        na nich tez placisz tylko ze ja nic nie zrobilam, a jedynie chce
        dluzej zostac z synkiem i to powod do takiej krytyki
        dziekuje za wypowiedzi
        ps a czytalas inne moje wypowiedzi czy tylko pierwsza?
        • e_r_i_n Re: brak mi słów poprostu 02.10.07, 11:42
          natasha23 napisała:

          > tylko ze ja nic nie zrobilam, a jedynie chce dluzej zostac z
          > synkiem i to powod do takiej krytyki

          Zostanie w domu z synkiem to nie powod do krytyki. Pod warunkiem, ze
          robisz to na swoj koszt.
          • wiola19714 do natasha23 02.10.07, 12:12
            Ja cie doskonale rozumiem mialam dwa tygodnie taka sama
            sytuacje.Odpowiedzi na twoje pytanie sa idiotyczne.Te wszystkie
            kobietki sa takie madre bo napewno nie byly w takiej sytuacji.Pup
            tez dalo mi skierowanie do pracy mimo iz mam kilkumiesiecznego
            synka.Odmowilam tlumaczac ze synek je piers nie toleruje zadnych
            smoczkow wiec nie mam mozliwosci oddania go do zlobka a poza tym
            serce by mi peklo jak takiego maluszka mialabym tam zostawic.Ale
            durnej npracownicy to nic nie obchodzilo i oczywiscie mnie
            wyrejstrowala.Napisalam odwolanie ktore mi przysluguje i czekam na
            odpowiedz jesli nie przywroca mnie do osob zarejestrowanych odwolam
            sie dalej napewno tak tego nie zostawie.Niech zajma sie pijakami lub
            bezrobotnymi nktorzy maja duze dzieci i nie podejmuja pracy ze
            zwyklego lenistwa a w spokoju niech zostawia matki z malutkimi
            dziecmi bo naszym prawem jest wychowac dzieciatka chociaz do wieku 2-
            3 lat.A ludzie sa zarejestrowani z roznych przyczyn bo gdziekolwiek
            sie idzie cos zalatwic to wszedzie wymagaja zaswiadczenia z PUP
            nawet do stypendiow dla dzieci.Najprosciej matki wygonic do pracy a
            zlobki zapchac niemowlakami to wszystko co nasze p....panstwo moze
            nam zaproponowac.Dziwie sie tym wyzej odpowiadajacym natashy ze nie
            powinna miec pretensji do PUP chyba same nie wiedza co pisza.Nie
            chce zadnych pieniedzy od urzedu pracy wiec dlaczego njie moge byc
            tam zarejestrowana?Bo tak sie podoba tym paniusiom ktore tam pracuja
            ale mam nadzieje ze im udowodnie ze jest inaczej!!!!co za idiotyczne
            panstwo!!.Chcieliby przyrostu naturalnego ale zabraniaja wychowywac
            swoje dzieci!!idioci.Pozdrawiam cie natasha23 wychowuj swojego
            maluszka i nie przejmuj sie za pare lat dziecko bedzie ci wdzieczne

            • s.z-n Re: do natasha23 02.10.07, 12:51
              natasha23 napisała:

              jesli by mnie bylo astac to z chcecia bym
              stad wyjechala

              Tiaaaaaa a poza Polska to swiat z Harrego Pottera , pukniesz i problemy znikna. Nie znajomosc realiow zycia poza PL Cie usprawiedliwia a skoro czujesz sie zle to przedstawie Ci moj przyklad abys nie myslala , ze poza Polska to sam miod.
              Niemiecka biurokracja - w domu segregatory roznej korespondencji ale wrocimy do przykladu z urzedem pracy. Po moim zbiegiem okolicznosci wyladowaniem w DE poszlam sie zarejestrowac w urzedzie pracy korzystajac tam z mozliwosci doradctwa zawodowego aby odnalezc sie w nowej rzeczywistosci. Lazilam na rozne kursy, tlumaczylam papiery, planowalam jak powiazac dotychczasowy zyciorys z sytuacja na nowym rynku pracy. O urzednikach pisac nie chce, wierz mi brakuje im wiele m.in dobrej woli na zaangazowaniu w prace konczac. Postawilam na rodzine , na przeprowadzke na czas by sie z jezykiem podciagnac i tak jak ja nalegalam na terminy, na porady na rozmowy tak po ciazy bylo jasne , ze skoro nie dostaje zadnej kasy z urzedu i chwilowo nie mialam potrzeby korzystac z ich uslug to bede miala spokoj i oni ode mnie tez. "Swiezo" po porodzie ktos sobie w starym urzedzie mimo wymeldowania o mnie przypomnial i wyslal mi list na nowe miejsce w nowym miescie. Nie pamietam juz kolejnosci czy sie na poczatku smialam czy bylam wsciekla ale na spotkanie poszlam aby uslyszec, ze cos im sie pomerdalo a w mojej sprawie nic nowego.
              Wiec nie jest to przypadek odosobniony typowy dla PL.
              Dobrze pamietam na czas gdy PL chciala do Uni wejsc moje strania o otrzymanie wizy , ranka dzien przed gdy oto urzednik po telefonie z zapytaniem czy wize otrzymam, przyszedl mi do domu chamskim switem zastajac w szlafroku badajac czy ja rzeczywiscie w tym domu mieszkam. Skontrolowal mi szafe sprawdzajac czy mam tam ciuchy i buty i zajrzal nawet do lazienki upewniajac sie czy stoi tam szczoteczka do zebow w ilosciach przypadajacych na dwoje mieszkancow. Chociaz rozumiem powody to jakos nie zapomnialam o tym smile) Jezeli wiec byloby Cie jak piszesz stac na wyjazd i wybralabys Niemcy przygotuj sie na podwojna ilosc rachunkow i oplat ,ktore w PL sa mniej znane abys nie doznala szoku kulturowego i nie bala sie zejsc do skrzynki na listy ,ktora dzien w dzien jest pelna. O innych urzedach wspominac nie chce ale ten obraz powinien wystarczyc na wniosek ,ze pewne rzeczy trzeba zaakceptowac i zwyczajnie odfajkowac to co jest do zrobienia/zalatwiania.
              • peggy1 Re: do natasha23 02.10.07, 13:58
                "to czy mam czy nie mam pieniedzy na prywatne leczenie (jakby co) to
                moja sprawa i nic nikomu do tego, z reszta nie o tym tu mowa"

                Twoja sprawa jest tez Twoje ubezpieczenie. Szkoda ze mnie do tego mieszasz bo ja
                doplacam do Twojego ubezpieczenia.

                "ps. nie dziwie sie ze w polsce jest jak jest skoro jestescie
                zadowolone z prawa jakie obowiazuje a to ze wy ciezko pracujecie i
                ze ja sie czepiam jeszcze, choc z waszych podatkow ida pieniadze"

                No wlasnie z NASZYCH podatkow ida pieniadze na Ciebie, a TY sie jeszcze
                czepiasz. Bez przerwy powtarzasz, ze
                - to za co zyjesz
                - czy masz kase na prywane leczenie
                - to ze maz nie pracuje
                - dlaczego nie chcesz oddac dziecko pod opieke komus innemu
                ... jest Twoja sprawa. A nasza sprawa jest to, ze nie do konca sie zgadzamy zeby
                doplacac Tobie do ubezpieczenia. Nasza krytyka jest NASZA sprawa. Zapytalas - my
                odpowiadamy.
                -
                "to
                bardziej powinnas byc zla na tych co np siedza sobie w wiezieniu bo
                na nich tez placisz"

                Na nich tez jestem zla, ale oni nie napisali na forum i nie mam mozliwosci
                krytyki big_grin


                "tylko ze ja nic nie zrobilam, a jedynie chce
                dluzej zostac z synkiem i to powod do takiej krytyki
                dziekuje za wypowiedzi"

                To, ze chcesz siedziec z synkiem to nie jest powod do krytyki. Powodem do
                krytyki jest Twoja postawa - chcesz brac od panstwa (od Nas) nie dajac od siebie.
                • peggy1 Re: I jeszcze... 02.10.07, 14:04

                  "Te wszystkie
                  kobietki sa takie madre bo napewno nie byly w takiej sytuacji."

                  Mielismy taka sytuacje w zyciu - maz stracil prace, gdy ja nie pracowalam
                  zajmujac sie 3 miesiecznym synkiem (studiowalam). Zeby miec za co zyc i miec
                  ubezpieczenie, zamienilismy sie rolami - maz z dzieciakiem, a ja do pracy (bo
                  mialam taka mozliwosc).

                  Twoj maz nie pracuje Nataszo. Wiec wizji oddania dziecka "obcej babie " nie
                  masz. Maz tez smarowac moze. Rowniez mam dziecko z azs, ostra alergia pokarmowa,
                  alergia wziewna na grzyby, plesnie, roztocza. Obecnie obydwoje pracujemy.
                  Dziecko zyje i ma siem dobrze.
            • ewa_mama_jasia Re: do natasha23 02.10.07, 13:59
              Wiola, wyhamuj. Ile w Tobie jadu i nienawiści. Jakim prawem nazywasz
              urzedniczki idiotami? Że postępują zgodnie z obowiązującym prawem?
              Jeśli napisałaś oświadczenie, że jesteś gotowa do podjęcia pracy a
              tego nie zrobiłaś, urzędniczka miała prawo Cię wyrejestrować. Ty
              oczywiście miałaś prawo się odwołać. Instancja wyższa, do której
              napisałaś odwołanie, sprawdzi czy zastosowana przez urzedniczkę
              procedura była zgodna z obowiązującym prawem. Jeśli tak, to nic nie
              wskórasz.
              Dla Twojej wiadomości - wiele z tych kobiet jest w jeszcze gorszej
              sytuacji, bo one nie mogą sobie pozwolić na odmówienie pracy.
              Właśnie dlatego, że mają małe dzieci, które ktoś musi nakarmić.
              Oczywiście Ciebie to ma prawo nie obchodzić.
              Jeśli nie jesteś gotowa do pracy, powinnaś się wyrejestrować z UP i
              zgłosić do pomocy społecznej.
              Czy prawo jest głupie czy nie, urzędnik ma obowiązek je stosować.
              • wiola19714 do ewa_mama_jasia. 02.10.07, 22:20
                W tym wlasnie tkwi problem w naszej Polsce ze jesli bym chciala
                skorzystac z pomocy spolecznej tez musze byc zarejestrowana w
                PUP.Jesli ktos nie jest zarejestrowany moze zapomniec o pomocy z
                opieki spolecznej nikogo to nie obchodzi co zrobisz
                • mor_lena Re: do ewa_mama_jasia. 02.10.07, 22:24
                  Jasne, bo najlepiej dostać wszystko za free, nie dając nic w zamian
                  od siebie, nie? Moim zdaniem to zupełnie słuszne, że wymaga się od
                  osoby potrzebującej jakiegoś potwierdzenia, że sama też robi coś w
                  kierunku polepszenia swojej sytuacji - choćby tej nieszczęsnej
                  gotowości do pracy.
                  • mor_lena Re: do ewa_mama_jasia. 02.10.07, 22:38
                    potrzebującej pomocy - miało być
                  • wiola19714 Re: do ewa_mama_jasia. 02.10.07, 22:44
                    za darmo to nawet kopniaka w dupe w Polsce nie mozna dostac a co
                    dopiero co innego.Tylko pierdzistolki moga tak twierdzic jak ty
                    siedza 8 godz z czego 4 pija kawke i odsylaja innych z kwitkiem
                    twierdzac ze nie ma nic za darmo.Zadnego szacunku Polska nie ma dla
                    ludzi ale takich jak ty to pewnie nie obchodzi bo masz kasy jak lodu
                    ktora pewnie zapewnia ci twoj partner
                    • mor_lena Re: do ewa_mama_jasia. 02.10.07, 23:01
                      Jeśli to do mnie, to pomyłka na całej liniismile No, może z wyjątkiem
                      kopniaka - to na pewno można dostać za darmosmile
                    • iwles do wioli i nataszy 03.10.07, 09:36

                      a ja się Wiola nie zgadzam, żebyś z moich składek ZUS mogła sobie
                      bumelować w domu i jeszcze dostac opłacany URLOP wychowawczy.


                      albo jak natasza - z moich podatków oboje z mężem dostają zasiłek
                      dla bezrobotnych. OK - ale jeszcze, żeby nawet nie poczuwac się do
                      gotowości do podjęcia pracy ?


                      Kiedy ja, będąc 3 dni na zwolnieniu lekarskim na dziecko muszę pisać
                      oświadczenie, że MUSIAŁAM być z dzieckiem, że nie było nikogo
                      INNEGO, kto mógłby się nim zaopiekować w chorobie !


                      Osoba pracująca owszem - może pójść na urlop wychowawczy, ale w
                      większości jest on bezpłatny !
                      Więc owszem - możesz sobie zrobić "urlop wychowawczy"
                      wyrejestrowując się i nie dostając żadnych pieniędzy, tak jak inne
                      matki.
                      • deela iwles 03.10.07, 10:18
                        podpisuje sie obniema rękami nogami i ogonem
                        i tez sobie tego NIE ŻYCZĘ
                      • natasha23 Re: do iwles !!! 03.10.07, 13:43
                        nie pisalam nigdzie ze bierdzemy z mezem jakie kolwiek pieniadze z
                        udzedu pracy
                        • iwles Re: 03.10.07, 14:38

                          No to mnie wyprostuj, jesli się mylę:
                          - Ty jesteś zarejestrowana w UP
                          - mąż również
                          - nie dostajecie zasiłku dla bezrobotnych
                          ale jednocześnie
                          - nie jesteś gotowa, aby podjąć pracę, bo nie masz nikogo, kto
                          zająłby się dzieckiem.

                          No i teraz pytanie:
                          - z czego wy zyjecie ?


                          Wiem, nie moja sprawa, ale chyba nie możesz w takiej sytuacji
                          zarzucić bezduszności urzędnikom z UP, że w trosce o ciebie i twoje
                          dziecko zaproponują ci pracę, prawda ?????


                      • natasha23 Re: do s.z-n !!! 03.10.07, 13:47
                        jesli chodzi wyjazd to akurat wiem sporo !!! i nie chodzi mi tu o
                        niemcy
                    • joasia1234 Re: do ewa_mama_jasia. 03.10.07, 10:28
                      Nigdzie się nic za darmo nie dostaje. Tak ten świat jest skonstruowany. Wiele
                      osób musi pracować, żebyś ty - jako niepracująca - mogła dostać pieniądze z
                      opieki społecznej i ubezpieczenie. Pomoc socjalna ma POMÓC ludziom w czasie,
                      kiedy nie pracują. Nie ma stanowić źródła dochodu. Jeśli ktoś nie jest chętny do
                      podjęcia pracy, to taka pomoc (i ubezpieczenie) nie powinny mu przysługiwać.
                      Żeby mieć kasę, trzeba pracować. To proste.
    • melania.po2 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 03.10.07, 10:30
      moja bliska kolezanka co miesiac smiga do biura pracy w celu
      podisania listy.Zawsze otrzymuje propozycje pracy i kursow.Jest
      fryzjerka.Nawet zrobila sobie z nudow kurs maaniciure 3 tygodniowy
      wart 3 tys zl.Oczywiscie za darmo.Zawsze odmawia pracy bo 3 malych
      dzieci.I jakos nikt jej z tego urzedu pracy nie wypisal.Wiec co wy
      piszecie?Tylko ze jej maz zarabia bardzo duzo.Chodzi chyba dla tych
      szkolen.Znow sie wybiera.
      • wiola19714 do joasi1234 i innych 03.10.07, 11:27
        o to wlasnie chodzi ze moje skladki zus i ubezpieczenie zdrowotne
        nie idzie z waszych podatkow tylko placi to za mnie moj maz w pracy
        to jemu potracaja skladki na mnie.A swoja droga ciekawe gdzie
        mieszka ta pani ze jej PUP nie wyrejestrowuje mimo iz odmawia
        pracy.Tylko pozazdroscic takich urzedniczek

        • iwles Re: do joasi1234 i innych 03.10.07, 11:33

          ubezpieczenie zrowotne - to owszem, płaci rodzinne, ale składkę ZUS
          (emerytalno-rentową) to jednak płaci tylko za siebie.
          Własnie o TO toczy się dyskusja w sejmie, że składki ZUS nie są
          dziedziczone ( a powinny)

          Jedyne, co możesz dostac to rentę rodzinną po śmierci męża. Ale
          dwóch emerytur z jednej skladki nie dostaniecie.
        • wiola19714 Re: do joasi1234 i innych 03.10.07, 11:33
          a wogole to kto chce od urzedu urlop wychowawczy platny?????????
          kazda z nas ma na mysli urlop bezplatny tylkompo to zeby mogla
          wychowac spokojnie dziecko do wieku kiedy spokojnie beda mogly isc
          do przedszkola
          • agao_72 Re: do joasi1234 i innych 03.10.07, 11:41
            urlop wychowawczy jest bezpłatny dla Ciebie. bo nie dostajesz kasy
            do ręki. płatny jest dla podatników, gdyż płacą Ci ubezpieczenie
            zdrowotne.

            takie drobne spojrzenie z drugiej strony.

            nie jestem przeciwniczką urlopów wychowawczych, choć sama na nim nie
            byłam. ale jestem przeciwniczką działania w stylu: "mam dzidzię i mi
            się należy, bo chcę posiedzieć z dzidzią"
            • malila Re: do joasi1234 i innych 03.10.07, 12:16
              agao_72 napisała:
              > nie jestem przeciwniczką urlopów wychowawczych, choć sama na nim
              nie
              > byłam. ale jestem przeciwniczką działania w stylu: "mam dzidzię i
              mi
              > się należy, bo chcę posiedzieć z dzidzią"

              Ale czym jest uwarunkowane oczekiwanie na urlop wychowawczy, jeśli
              nie założeniem, że "mam dzidzię i mi się należy"?
              • iwles Re: do joasi1234 i innych 03.10.07, 12:58

                Bo URLIOP wychowawczy, to czas, kiedy pracodawca wie, że pracownik
                NIE jest gotowy do podjęcia pracy.
                I z tego tytułu pracodawca nie ponosi żadnych kosztów.

                Więc po jakie licho jest rejestrowanie się w PUP, gdzie (po
                macierzyńskim - teoretycznie) kobieta jest gotowa do podjęcia pracy ?

                Takie jest prawo....
                jezeli się nie podoba, to trzeba zacząć od zmian legislacyjnych a
                nie wyżywac się na bogu ducha winnych urzędnikach....
          • iwles Wiola, a czy ty wiesz co znaczy słowo URLOP ? 03.10.07, 13:01

            "Prawo do urlopu wychowawczego przysługuje osobie zatrudnionej nie
            krócej niż 6 miesięcy. Do tego okresu wlicza się poprzednie okresy
            zatrudnienia. Urlop wychowawczy przysługuje nam przez okres 3 lat,
            jednak nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 4 lat"


            Spełniasz TE warunki, że domagasz sie URLOPU wychowawczego ?

            I dodam, że zatrudnienie to NIE = zarejestrowanie w UP.
            • anetina Re: Wiola, a czy ty wiesz co znaczy słowo URLOP ? 03.10.07, 14:14
              Natasha23 napisała:
              jak bym byla w pracy to mogla
              bym isc na wychowawczy a tu musze sie stawic jestem strasznie
              zla !!!!

              dziewczyna nie przepracowała nic, a chiałaby najlepiej mieć
              możliwość urlopu wychowawczego
              a stawianie się co miesiąc czy co ileś tam miesięcy do UP nie jest w
              ogóle pracochłonne
              tym bardziej rzadko kiedy oni dają jakąkolwiek propozycję pracy - a
              poza tym patrząc na to, autorka chyba i tak zbyt dużego
              doświadczenia nie ma, tym bardziej małe dziecko - nikłe szanse
              obecnie na pracę
              a najważniejsze, że zamiast się cieszyć, że dzięki temu, że stawia
              się w UP, ma ubezpieczenie, to nic
              może rzeczywiście niech się wypisze z UP i obydwoje niech siedzą w
              domu bezrobotni
        • e_r_i_n Re: do joasi1234 i innych 03.10.07, 12:17
          wiola19714 napisała:

          > o to wlasnie chodzi ze moje skladki zus i ubezpieczenie zdrowotne
          > nie idzie z waszych podatkow tylko placi to za mnie moj maz w
          > pracy to jemu potracaja skladki na mnie.

          To po kiego jesteś zarejestrowana?
        • natasha23 Re: do wioli19714 :) 03.10.07, 13:59
          dzieki za wsparcie i popieram ciebie te wszystkie kobiety to mysla
          ze ja siedze i maluje paznokcie w domu i ze nigdy nie pojde do pracy
          bo mi sie nie chce az przykro czytac te wszyskie wypowiedzi nie
          wiedzialam ze jest was az tyle z takimi pogladami i dla wiadomosci
          mam zamiar isc do pracy nie siedze i nie maluje paznokci, maz nie
          moze zostac z synem nie bede sie tlumaczyc dlaczego
          ps wiola nie damy sie smile bo gdy nie bedzie sie walczy o swoje to
          dalej bedzie tak jak jest
          ps i nie wiem dlaczego ale w tym kraju zawsze jest tak ze gdy ktos
          ma odmienne poglady to jest krytykowany
        • natasha23 Re: do wioli19714 :) i innych :( 03.10.07, 13:59
          dzieki za wsparcie i popieram ciebie te wszystkie kobiety to mysla
          ze ja siedze i maluje paznokcie w domu i ze nigdy nie pojde do pracy
          bo mi sie nie chce az przykro czytac te wszyskie wypowiedzi nie
          wiedzialam ze jest was az tyle z takimi pogladami i dla wiadomosci
          mam zamiar isc do pracy nie siedze i nie maluje paznokci, maz nie
          moze zostac z synem nie bede sie tlumaczyc dlaczego
          ps wiola nie damy sie smile bo gdy nie bedzie sie walczy o swoje to
          dalej bedzie tak jak jest
          ps i nie wiem dlaczego ale w tym kraju zawsze jest tak ze gdy ktos
          ma odmienne poglady to jest krytykowany
          • anetina Re: do wioli19714 :) i innych :( 03.10.07, 14:02
            ciekawe, jak za ciebie ZUS płaci mąż, jeśli on nie pracuje big_grin
            • wiola19714 do anetiny 03.10.07, 14:12
              chyba cos ci sie pomylilo czy ja gdzies pisalam ze moj maz nie
              pracuje??????wlasnie ze pracuje i odprowadza nza mnie skladki a z
              jakiego powodu jestem zarejestrowana to chyba tutaj nie musze
              tlumaczyc

              • anetina Re: do anetiny 03.10.07, 14:16
                a pod twoim wątkiem napisałam?
                nie
                to było do Natashy big_grin
          • agao_72 Re: do wioli19714 :) i innych :( 03.10.07, 14:10
            drobna uwaga:
            jak ma inne i mądre poglądy to nie bywa krytykowany. aczkolwiek, dla
            niektórych osób polemika jest równoznaczna z krytyką.
            • wiola19714 natasha23 nie przejmuj sie 03.10.07, 14:16
              natasha23 masz prawo byc wsciekla i ja tez jestem nie warto
              przejmowac sie pogladami osob chyba ktorym jest troche za dobrze i
              maja problem aby zrozumiec innych
              • iwles Re: natasha23 nie przejmuj sie 03.10.07, 14:48

                mówisz, że mają za dobrze ?
                i maja problem ze zrozumieniem innych ?

                smile

                mylisz sie i to bardzo się mylisz smile

                mówi ci to samotna matka, która musiała wrócić do pracy po 16
                tygodniach macierzyńskiego.

              • agao_72 wiola19714 03.10.07, 15:03
                czy Ciebie z nudów pozajączkowało kompletnie? co to znaczy za
                dobrze? nie ma obowiązku posiadania dzieci, nie ma obowiązku pracy w
                końcu. jeżeli decydujesz się na dziecko to miej świadomość, że
                decydujesz się na własną odpowiedzialność i utrzymać siebie i
                progeniturę musisz TY, a nie jakieś tajemnicze państwo.

                państwo powinno pomagać, ale nie wyręczać. a pomaganie to nie
                dawanie cieplutkiej kaski do rąsi, tylko np. zakładanie nowych
                przedszkoli, żłobków, ulgi prorodzinne, bezpłatne podręczniki w
                szkołąch, zachęcanie pracodawców do tworzenie elastycznego czasu
                pracy itp.

                grrrr. nie znoszę pasożytów z pretensjami.
                • wiola19714 do agao_72 03.10.07, 17:22
                  myslisz ze u nas w panstwie sa darmowe podreczniki dla dzieci?to sie
                  mylisz.A zakladanie przedszkoli i zlobkow to nie wszystko bo oplaty
                  w nich tez sa kosmiczne.Jesli kobieta zarobi standardowe 900 zl
                  oplaci przedszkole i zlobek bo ma dwoje lub troje dzieci to zostanie
                  jej extra 200 zlWedlug ciebie ci co zadza nie maja zadnych
                  obowiazkow i nie sa odpowiedzialni za zycie szarych ludzi.Jesli
                  wiekszosc narodu mysli tak jak ty to dlatego nasz kraj jest bieda i
                  nedza plynace

                  • agao_72 Re: do agao_72 03.10.07, 18:00
                    masz wyjątkowe problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
                    piszę "powinno", co nie oznacza, że jest, chyba, że Ty kierujesz się
                    projekcjami i uznajesz je za rzeczywistość.

                    poza tym, sorry, jak się zrabia 900PLN, to raczej pomysł z
                    posiadaniem 3 dzieci uważam za dość głupi. gdzieś, ktoś kiedyś
                    powiedział, że nalezy mierzyć siły na zamiary.

                    wybieraj słonko takich co myślą o sytuacji rodzin, a nie o wiecznej
                    dekomunizacji i walce z urojonymi wrogami, albo zajmują się
                    urojonymi problemami. czyli zapoznaj się z porogramami wyborczymi
                    itp. a potem bezwzględnie skreślaj tych, którzy się z obietnic nie
                    wywiązali.

                    od utrzymania dzieci są rodzice. i w pierwszej kolejności kasę na
                    dzieci powinien "dać" ojciec dziecka, jeśli matka nie decyduje się
                    na pracę. no a jeżeli "dzidzię" ma się z człowiekiem o mentalnosci
                    kangura i samemu jest się kangurem tj. siedzi komuś w kieszeni, to
                    należy mieć pretensje do partnera, a nie złożeczyć na głupie państwo
                    i przepisy (btw. głupie).
                    • wiola19714 Re: do agao_72 03.10.07, 18:19
                      nie kazdy moze zarabiac pare tysiecy zl a co do planow ile sie chce
                      miec dzieci to tez bywa roznie.Planujac drugie dziecko los robi
                      psikusa i rodzisz blizniaki i zamiast planowanej masz nieplanowana
                      trojke.Ale w twoim zyciu napewno wszystko jest swietnie
                      zaplanowane.Chyba bede startowac w wyborach wtedy pare tysiecy darmo
                      wpadnie do kieszeni co miesiac

                • malila Re: wiola19714 04.10.07, 09:32
                  agao_72 napisała:
                  > nie ma obowiązku posiadania dzieci, nie ma obowiązku pracy w
                  > końcu. jeżeli decydujesz się na dziecko to miej świadomość, że
                  > decydujesz się na własną odpowiedzialność i utrzymać siebie i
                  > progeniturę musisz TY, a nie jakieś tajemnicze państwo.

                  Zgadzam się. Ja także uważam, że urlop macierzyński powinien być
                  bezpłatny.
                  • iwles Re: wiola19714 04.10.07, 11:22

                    smile

                    wyobraź sobie, że macierzyński JEST bezpłatny.

                    To co jest wypłacane, to zasiłek, a nie pensja. I wypłaca to ZUS z
                    twoich własnych składek, które jako rzetelny pracownik odprowadzałaś
                    przed porodem ze SWOJEJ pensji.


                    Bo nie wiem, czy wiesz, ale urlop macierzyński, to inaczej
                    zwolnienie lekarskie.
                    • malila Re: wiola19714 04.10.07, 12:46
                      > wyobraź sobie, że macierzyński JEST bezpłatny.
                      >
                      > To co jest wypłacane, to zasiłek, a nie pensja. I wypłaca to ZUS z
                      > twoich własnych składek, które jako rzetelny pracownik
                      odprowadzałaś
                      > przed porodem ze SWOJEJ pensji.

                      Taa... Szczególnie, jeśli udało mu się przepracować całe dwa
                      miesiące.

                      > Bo nie wiem, czy wiesz, ale urlop macierzyński, to inaczej
                      > zwolnienie lekarskie.

                      No tak. Tak to się przyjęło traktować. Takie stwierdzenie pozwala z
                      czystym sumieniem pobierać świadczenia, nie zawracając sobie głowy
                      rachunkiem ekonomicznym. Ale nawet tę tezę dałoby się obronić przy
                      założeniu, że ciąża to wypadek losowy. Jeśli jednak przyjąć
                      założenie zawarte w treści posta Agao, że nie ma obowiązku
                      posiadania dzieci, a na dziecko człowiek decyduje się na własną
                      odpowiedzialność, to powyższa teza idzie sobie zaklepać miejsce na
                      cmentarzu. Bo różnica między chorobą a ciążą polega wówczas na
                      planowaniu. Jeśli ciążę można sobie zaplanować, to równie dobrze
                      można ją sobie zaplanować w taki sposób, aby mieć odłożoną kwotę na
                      urlop macierzyński. No bo właściwie dlaczego do cudzych dzieci mają
                      się dokładać ci, którzy dzieci nie mają i nie chcą ich mieć, skoro
                      dziecko powinno być sprawą tylko i wyłącznie jego rodziców?
                      Ok, możemy przyjąć, że posiadanie dziecka jest jedną z ludzkich
                      potrzeb. Ale wówczas zasiłek macierzyński powinno się przyznawać
                      wyłącznie przy pierwszym dziecku, bo ono zaspokaja potrzebę
                      posiadania potomstwa. Kolejne dzieci to już luksus.

                      Nie można równocześnie traktować ciąży jako wypadku losowego
                      (popierając pobieranie zasiłku z tego tytułu) i jako efektu
                      świadomego planowania (protestując przeciwko zasilaniu młodych
                      rodziców pieniądzem). To znaczy można, ale jak to wyglądawink

                      Ale i tak najbardziej podobało mi się stwierdzenie, że ten, kto ma
                      mądre poglądy, nie bywa krytykowanywink)
                      • iwles Re: wiola19714 04.10.07, 13:00

                        > > Bo nie wiem, czy wiesz, ale urlop macierzyński, to inaczej
                        > > zwolnienie lekarskie.


                        > No tak. Tak to się przyjęło traktować. Takie stwierdzenie pozwala
                        > z czystym sumieniem pobierać świadczenia, nie zawracając sobie
                        > głowy rachunkiem ekonomicznym.


                        tego się nie PRZYJĘŁO tak traktować, tylko tak JEST !

                        macierzyński masz wyliczany tak samo jak zasiłek chorobowy, tyle, że
                        wypłacany w 100% a nie 80% jak grypa czy rozwolnienie.



                        "rachunek ekonomiczny"

                        hmmmmm..... a konkretnie o jaki rachunek Ci chodzi ?
                        o ten, że ktoś pracował 2 miesiące i nie zdążył sobie "zapracować" ?

                        Nie wiem, ile jest takich przypadków, ale 7-miesięczną ciążę, to już
                        raczej widać, nie? Więc pracodawca nie jest jakims idiotą i wie, co
                        robi zatrudniając taką kobietę.



              • anetina oj Wiolka nie poznałaś jeszcze życia, tak samo jak 03.10.07, 20:24
                Natasha


                mieć dziecko - to trzeba mieć i swiadomość zarobić na jego utrzymanie
                nie stać cię na wychowawczy, idziesz do pracy
                mąż nie pracuje, to żona pracuje, a mąż siedzi z dziećmi w domu

                i tak samo jak Iwles, mówi ci to osoba, która poznała co to jest
                bieda
                wychowywałam samotnie syna, wróciłam do pracy zaraz po macierzyńskim
                i sama dałam radę zarobić i na przedszkole i opłaty i na życie i
                jeszcze na szkołę i luksusy dziecka
                więc nie twierdź, ze odpowiadają tu osoby, które nie znają życia i
                które mają dobrze

                prawo jest do bani
                a i owszem - moje dziecko jest pozbawione zasiłku rodzinnego, a
                podobno wszyscy obywatele są równi wobec prawa
          • iwles Re: do wioli19714 :) i innych :( 03.10.07, 14:42

            natasha23 napisała:

            > bo gdy nie bedzie sie walczy o swoje to
            > dalej bedzie tak jak jest


            smilesmilesmilesmilesmilesmile

            waleczna z ciebie kobieta smile

            a tak szczegółowo, to na czym polega twoja walka ? (oprócz
            zakładania wątków na forum)

            • natasha23 Re: do anetiny i CALEJ RESZTY !!! 03.10.07, 21:37
              nie masz pojecia nic o moim zyciu i uwierz wiem co to ciezkie zycie
              i to az za bardzo sad o wiecie co skonczmy juz ta rozmowe bo i tak do
              niczego nie dojdziemy kazda z was wyrazila swoj poglad mojego tez
              nic nie zmieni i nie ma co dalej roztrzasac tego bo za niedlugo
              zaczniew sie tu powazna dyskusja badz klotnie a nie o to mi tu
              chodzilo dzieki za wypowiedzi
              ps pozdrawiam wiola19714 smile
              ps ja tez pracowalam ! i nigdy nie narzekalam ze moj podatek idzie
              na bezrobotnych itd
              • wiola19714 pozdrowionka dla ciebie tez natasha23 03.10.07, 23:37

                trzymaj sie cieplutko
              • wiola19714 pozdrowionka dla ciebie natasha23 03.10.07, 23:41
                trzymaj sie cieplutko!!

              • mor_lena Re: do anetiny i CALEJ RESZTY !!! 04.10.07, 08:54
                natasha23 napisała:


                > > ps ja tez pracowalam ! i nigdy nie narzekalam ze moj podatek
                idzie
                > na bezrobotnych itd

                Pewnie, bo prawdziwy powód do narzekania jest dopiero wtedy, kiedy
                to na Ciebie idzie podatek kogoś innego, nie?
              • anetina Re: do anetiny i CALEJ RESZTY !!! 04.10.07, 10:32
                jeśli wiesz, co to jest ciężkie życie, to jakie masz tu ale
                nie pracujesz, mąż nie pracuje - nie może któreś z was iść do pracy!?
                jeśli ci tak piszemy, obrażasz się
                to po kiego diabła zaczęłas tu wątek?
                napisałaś, otrzymałaś odpowiedzi i i już z któryś raz z kolei
                piszesz, że nie będziesz rozstrząsać się już nad tematem

                po prostu wypisz się z UP, nie będziesz musiała chodzić co miesiac i
                się meldować
                prawo jest po to, by przestrzegać
                wymyślono, że bezrobotni chodzą co miesiąc do UP - bezrobotni to
                pprzestrzegają

                wymyślono czerwone światła na skrzyżowaniu - stoi się
                też będziesz przejeżdżać, bo ci się przepisy nie podobają?
            • peggy1 Re: do wioli19714 :) i innych :( 03.10.07, 21:41

              "a z
              jakiego powodu jestem zarejestrowana to chyba tutaj nie musze
              tlumaczyc"

              Jasne, Wy sie z niczego nie musicie tłumaczyć. Ważne że macie dzidzie z ktora
              siedziec trzeba, bo tatuś nie może. Fajne masz Natasza perspektywy - ojciec
              bezrobotny, matka bezrobotna. Miłością dziecka nie wyzywisz. I nie powtarzaj w
              kolko, że nie musisz się tłumaczyć z czego żyjecie, bo zakładając wątek na forum
              poddajesz sie dobrowolnej ocenie. I wszystko mi jedno, ale dwoje niepracujących
              ludzi bytu dziecku nie zapewni.
              Chyba, że faktycznie taka waleczna jesteś. Bo znam taką jedną "waleczną". Za
              "wywalczone w opiece pieniądze już siódme dziecko wychowuje.
              • natasha23 Re: do peggy 04.10.07, 10:27
                masz racje to forum i kazdy moze sie wypowiedziec jak juz cie to tak
                bardzo interesuje to maz pracuje ale nie ma umowy i mam za co zyc
                ale naprawde nic wam do tego
                • anetina do natashy23 04.10.07, 10:40
                  najlepiej zasilać szarą strefę - czyli podatków nie płacić
                  a marudzić, że trzeba chodzić do UP
                • iwles Natasza 04.10.07, 11:27

                  > maz pracuje ale nie ma umowy i mam za co zyc
                  > ale naprawde nic wam do tego


                  no ty może i masz z czego żyć, ale podatków NIE płacisz.

                  Ale głośno krzyczec, że państwo POWINNO ci coś dać - to potrafisz,
                  prawda ?

                  • peggy1 Re: Natasza 04.10.07, 11:39

                    "maz pracuje ale nie ma umowy i mam za co zyc
                    > > ale naprawde nic wam do tego "

                    JA mam za co zyc, bo pracuje. Żyłoby mi się lepiej gdyby nam podatków co miesiac
                    nie zabierali od pensji. Nam nic do Ciebie, i vice versa. Przestancie korzystac
                    z "BEZPŁATNEJ" opieki zdrowotnej, ktora min. JA opłacam i w moim przekonaniu ona
                    BEZPLATNA dla mnie jest. DZieki min moim pieniazkom TY faktycznie BEZPŁATNIE
                    korzystasz i jeszcze na mnie krzyczysz: "naprawde nic wam do tego".

                    I może masz racje, że prawo jest głupie. Bo za wolno ściga takich jak Wy, ktorzy
                    sie przed prawem uchylają. Prawo ma być równe dla wszystkich. Wiec do jasnej
                    cho...ry dlaczego ja mam na państwo łożyć i siedzieć cicho, a Takie osoby jak TY
                    o niesprawiedliwości krzycza najgłośniej.
                    • anetina Re: Natasza 04.10.07, 11:49
                      najbardziej winni zawsze najgłośniej krzyczą big_grin

                      nie ma to jak narzekać na prawo, na które nasza Nartasha jest zła i
                      którego nie chce przestrzegać
                      może jak dorośnie, zmieni zdanie
                      a ciekawe - jaką wysokość emerytury będzie miała !?
                      • peggy1 Re: Natasza 04.10.07, 11:52

                        HEHE Idę zarabiać na BEZPŁATNĄ opiekę medyczna dla Nataszopodobnych. Pocieszenie
                        znajduję jednak w tym, że faktycznie na WŁASNĄ emeryturę pracuje. Pozdrawiam smile
                    • anetina Re: Natasza 04.10.07, 11:51
                      a jeszcze jedno

                      jest ulga - ok. 1100 zł zwrotu za dziecko
                      czyli praktycznie 200 zł rodzica z comiesięcznych podatków jest
                      zwracane
                      albo po 100 zł obydwojga rodziców

                      nie ma to jak zwrot podatku za 2007 r.
                      trochę kasy zwróci się PRACUJĄCYM

    • agulka242 Re: głupie prawo jestem wsciekla !!!! 04.10.07, 11:03
      Jezu!Ja mieszkam chyba w jakimś cudownym mieście!
      Wystarczyło,że poszłam do Urzędu i poinformowałam panią w okienku,że na stanie
      posiadam malutkie dziecko,które choruje nagminnie(jak się okazało
      alergia-odziedziczona po tacie)i ok.mogę iść do roboty,ale pracodawca musi
      liczyć się w moim przypadku z licznymi zwolnieniami lek.Kobitka wysłuchała i
      spisała moje dane.Po czym powiedziała,ze nie ma sprawy,SAMA mam zadzwonić jak
      się wszystko unormuje(a nie minie czas płatnego zasiłku dla bezrobotnych).I
      tyle.Żadnych fochów.Fakt,że przedstawiłam sprawę uczciwie,prosząc,a nie żądając.
      Mała podrosła,a ja wróciłam do pracy tam gdzie poprzednio pracowałam.


      P.S.Mówię o sytuacji stawienia się do PUP-u w spr.podjęcia zatrudnienia,a nie
      comiesięcznego podpisu.
      • agulka242 Re: Aha:) 04.10.07, 11:12
        Dodam tylko,że sama poprosiłam o zwolnienie,ponieważ mała chorowała,a pracodawca
        nie wykazywał zrozumienia w tej kwestii(nie musiał oczywiście,ale byłoby
        miło-moja córka to jego bratanica).
        Wolałam iść na zasiłek płatny niż brać co chwilkę zwolnienia.Na wychowawczy nie
        mogłam wrócić,ponieważ wcześniej zrezygnowałam z niego,żeby wrócić do
        pracy-sytuacja tego wymagała(wracam,albo nici z pracy).Niestety nie
        przewidziałam ,ze mała będzie z jednej choroby wpadać w następną.

        Reasumując:myślę,że przedstawiając sprawę w Urzędzie tak jak ja to zrobiłam
        mozna liczyć na ludzką przychylność.Oczywiście są ludzie i ludzie.
        Oczywiście teoretycznie nie mogłam odmówić pracy,ale najpierw porozmawiałam z
        paniami(plus pani kierownik).I tak jak mówię POPROSIłAM, nie a nie zażądałam.
        • joasia1234 Re: Aha:) 04.10.07, 12:58
          Urlop wychowawczy można podzielić nawet na 4 części, nie trzeba korzystać z
          niego w sposób ciągły. To tak a propos wracania na urlop i jego przerywaniasmile
          Ale rozumiem, że w ogóle nie chciał ci urlopu udzielić.
        • wiola19714 skad w was tyle goryczy do niepracujacych matek? 04.10.07, 15:03
          masz wspaniale panie ktore pracuja w pup.Przynajmniej rozumieja
          sytuacje niektorych kobiet nie tak jak wypowiadajace sie tu panie ze
          drugie dziecko to luksus i macierzynski powinien byc bezplatny!!
          podobnej bzdury nie slyszalam.Szkoda wszystkim podatkow na matki
          ktore nie pracuja a nie szkoda im na wiezniow ktorzy maja odbywac
          kare a siedza sobie w celi nic nie robia ogladaja tv maja czysta
          posciel zapewnione posilki i ciplo zima w celi.Na takich nie szkoda
          wam podatku placic bo na nich tez on idzie.Niektore rodziny nie maja
          za co kupic opalu na zime i marzna razem z dziecmi w zimnych
          mieszkaniach ale jakas kobitka twierdzi ze szkoda ze macierzynski
          jest platny idiotyzm jakich malo.Nadaje sie ta pani do sejmu tam tez
          same durnowate ustawy wprowadzaja.Moze pracujmy tez charytatywnie
          byc moze ta pani tak robi bo pieniazki to zbedny luksus

          • anetina Re: skad w was tyle goryczy do niepracujacych mat 04.10.07, 15:14
            Natashy się "oberwało" za sposób pisania
            odnośnie więźniów i pomocy dla alkoholików nie mamy wpływu
            niestety jest tak, że na więżnia państwo daje więcej niż dla
            pacjenta w szpitalu czy dziecko w przedszkolu
            taka rzeczywistość i my na to nic nie poradzimy, dopóki nie zmienią
            prawo
            alkoholik dostanie kasę na życie, alkohol, a naprawdę biednej
            rodzinie - zostaną pewnie przyznane jakieś minimalne pomoce

            macierzyński przysługuje dziewczynie, która pracuje - ja tak to
            rozumiem
            jeśli nie pracowała, dostaje jakiś tam zasiłek z MOPRu czy z MOPSu



            a odnośnie tego tekstu:
            Niektore rodziny nie maja
            > za co kupic opalu na zime i marzna razem z dziecmi w zimnych
            > mieszkaniach

            mają tyle dzieci - sami sobie Zrobili
            prawda!?
            to dlaczego liczą na to, że państwo im teraz pomoże utrzymać dzieci!?

            każdy powinien mieć tyle dzieci, na ile da jest w stanie zapracować
            mnie "stać" teraz na jedno dziecko - zapewnimy mu byt na teraz i
            przyszłość
            i kiedy będziemy pewni, że jesteśmy w stanie to samo dać następnym,
            będziemy mieć następne dzieci

            jest mała pensja? - wystarczy znaleźć lepszą pracę
            nie pasują godziny pracy? - wystarczy znaleźć inną pracę
            teraz naprawdę nie jest problem o pracę i łatwiej niż wcześniej jest
            znaleźć naprawdę odpowiadającą każdemu

            tylko kwestia, ze nie każdy/kazda chce pracować
            a to już jest inny temat do pisania

            big_grin

            • agao_72 Re: skad w was tyle goryczy do niepracujacych mat 04.10.07, 15:55
              anetina napisała:


              > mają tyle dzieci - sami sobie Zrobili
              > prawda!?
              > to dlaczego liczą na to, że państwo im teraz pomoże utrzymać
              dzieci!?
              >
              > każdy powinien mieć tyle dzieci, na ile da jest w stanie zapracować
              > mnie "stać" teraz na jedno dziecko - zapewnimy mu byt na teraz i
              > przyszłość
              > i kiedy będziemy pewni, że jesteśmy w stanie to samo dać
              następnym,
              > będziemy mieć następne dzieci
              >
              > jest mała pensja? - wystarczy znaleźć lepszą pracę
              > nie pasują godziny pracy? - wystarczy znaleźć inną pracę
              > teraz naprawdę nie jest problem o pracę i łatwiej niż wcześniej
              jest
              > znaleźć naprawdę odpowiadającą każdemu
              >
              > tylko kwestia, ze nie każdy/kazda chce pracować
              > a to już jest inny temat do pisania
              >


              podpisuję się rękami i nogami.
          • iwles Re: skad w was tyle goryczy do niepracujacych mat 04.10.07, 15:27

            Wiola to nie gorycz o to, że są mamami niepracującymi, ale, mnie
            osobiście, złości, że niektórzy mają postawę roszczeniową, że im się
            należy, a inni muszą sobie na to minimum ciężko zapracować.
            I jeszcze tym pracującym zarzucają, że ich nie rozumieją, bo
            widocznie mają za dobrze.

            Wiesz, niektórzy mają wybór, a niektórzy nawet wyboru nie mają,
            tylko "muszą". I się nie skarżą i nieżalą i nie mają postawy
            roszczeniowej, tylko zakasują rękawy i liczą na siebie.
            • peggy1 Re: skad w was tyle goryczy do niepracujacych mat 04.10.07, 16:39

              "nie tak jak wypowiadajace sie tu panie ze
              drugie dziecko to luksus "

              Bo jest to w pewnym stopniu wyznacznik luksusu - jak dla mnie. Kocham dzieci i
              jezeli mnie tylko stać to mam ich więcej. Mnie stać narazie na jedno i mam
              jedno. Ciebie stać na pięcioro -Twoja sprawa.
              • anetina ale kwestia - czy stać? :) 04.10.07, 17:52

Inne wątki na temat:
Pełna wersja