jk3377
29.09.07, 16:21
chodzi oczywiscie o mojego 3,5 (prawie) latka, Szymusia...zaczelo
sie to co juz przewidywalam...nie o sex, spokojnie kobitki

)) to
troszke pozniej...na razie pyta sie: mamusiu a co to jest rozmowa, a
co to jest ogien,a po co mamy telewizor (
hihihihi)....rety,zaskakuje mnie na kazdym kroku..... ale najlepsze
jest to,kiedy ja sie juz tak super wyprodukuje,wszystko mu
wytlumacze i w ogole wygadam...to on ZAWSZE mowi(takim wynudzonym
tonem): no przeciez o tym wiem, znam juz te historie!!!!!!
a to smarkacz jeden...kochany

))))))))