triss_merigold6
03.10.07, 15:26
Fascynują mnie wątki z relacjami rodzinnymi i opieką w tle.
Z jednej strony powoływanie się na model amerykański "wczesnego
usamodzielniania dzieci" z drugiej deklaracje niechęci wobec
instytucji domu opieki dla starych i niedołężnych rodziców/teściów a
z trzeciej nieustannie zadawane pytanie "ile czasu dziadkowie
powinni poświęcać wnukom".
Otóż kotki, każdy model ma swoje konsekwencje. TAK!
Dziadkowie/teściowie nie muszą zajmować się wnukami. Mogą je widywać
w rodzinnych okolicznościach 3x w roku. Mają 100% prawo do wyjazdu
na Seszele/działkę pod Radomiem kiedy synowa jest w połogu, syn w
pracy a drugie małe dziecko wymaga opieki. Babcia/dziadek mają 100%
prawo do pojechania tekstem "to twoje dzieci" w związku z czym para
rodziców musi stawać na głowie, żeby kilka razy w roku mając małe
dziecko wyjść razem do kina czy znajomych bez potomstwa. Mają prawo
deklarować chęć opieki a potem zostawić matkę z perspektywą
natychmiastowej konieczności szukania niańki.
Tylko drobiazg... wtedy nie mają żadnego prawa do oczekiwania, że
dzieci będą się nimi zajmowały na starość. Wtedy mają prawo
oczekiwać wizyt w domu opieki raz na miesiąc + kartek
okolicznościowych od wnuków.