Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie.

05.10.07, 10:16
Moje młodsze dziecko, lat dwa i pół, siedzi właśnie - nielegalnie - w pokoju
swojego brata, lat dziewięć i pół. Gdybym chciała ją wyciągnąć, byłby ryk. A
młodsze dziecko siedzi i układa sobie szklane kulki, podśpiewując pod nosem.
Grzeczna jest czyli.
A ja co chwilę biegam do tamtego pokoju i sprawdzam, czy aby na pewno nie robi
demolki. Bo jak zrobi demolkę, to za 3 godziny będzie ryk starszego. Jak ją
zabiorę, to - jak wspomniałam - będzie ryk młodszej, a i tak tam wlezie z
powrotem. Klamka nie jest przeszkodą.

Zaiste, rację mają matki jedynaków wynosząc w górę swoją decyzję. W życiu
czegoś takiego nie przeżyją tongue_out
    • kiwi1910 Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 10:36
      Moje młodsze dziecie (1 rok) jak da radę wślizgnąć się do pokoju
      starszej ( 9 i pół) cieszy się jak w światyni. Wszystko jest piękne,
      kolorowe z przewagą różu - a jakie smaczne kredki!!!
      Moja siostra 10 lat ode mnie młodsza włamywała się do mnie do pokoju
      i dewastowała mi wsyztsko. ( zeżarła ulubione mazaki)
      Ale wspominanie o tym teraz po 20 latach - bezcenne!
      Współczuję jedynakom.
      • zebra51 Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 10:39
        Mojej siostrze, 8 lat starszej ode mnie, rodzice na okolicznośc
        moich włamów do jej sekretnych szafek - założyli na szafki kłódeczki.
        Och, wszystko w jej szafkach, nie wspominając o całym pokoju, było
        takie pięęęękne smile)

        Lata swietlne temu, ale jak wspaniale sie wspomina smile
      • ginny_wolf Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 10:42
        Ale takie sytualcje to raczej przy dużej różnicy wieku-ja mam 8 latkę
        i 10 latka - i się specjalnie nie interesują ani pokojem ani
        rzeczami drugiego.No syn czasem robi tajne rajdy do pokoju siostry
        w poszukiwaniu rzeczy ,które u niego ciagle wyparowują -czyli
        przborów szkolnych.
      • yola.d Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 10:50
        Kiwi , ja mam coreczke JEDYNACZKE - malutka jeszcze , ale rodzenstwa
        miec raczej nie bedzie ... Nawet nie z wyboru - je nie moge miec
        wiecej dzieci . Co powinnam wiec zrobic ? Oddac ja do adopcji do
        wielodzietnej rodziny ?
        W zyciu nie zawsze jest , jakbysmy chcieli ...
        • kiwi1910 Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 12:03
          kochana - a gdzież w moim poście nagonka na jedynaków - zwyczajnie
          im współczuję - choć będąc dzieckiem bardzo im zazdrościłam ( mam 4
          młodszego rodzeństwa jestem najstarsza!)
          a sama przez 8 lat byłam pewna, że więcej dzieci mieć nie chcę!
          > W zyciu nie zawsze jest , jakbysmy chcieli ...
          drugie moje dziecię jest dziełem przypadku więc muszę sobie
          ideologie dorobić i szukać plusów w sytuacji, która mnie zastała.
          Pozdrawiam!
        • corkaswejmamy Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 17:40
          A kto mówi o adopcji, kochana, za bardzo się chyba z frustracją zapędziłaś.
      • lola211 Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:05
        > Współczuję jedynakom.

        Ja zas wspolczuje wszystkim dzieciom, ktore musza sie zmagac a z
        mlodszymi upierdliwcami, jedynaki maja swiety spokoj.
        • kawka74 Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:08
          ano
          kiedy sobie pomyślę, że mój święty spokój (priorytet mojego dzieciństwa) miałby
          być zakłócony przez jakieś małoletnie plączące się pod nogami istoty, dobijające
          się do drzwi i niszczące moje rzeczy, przechodzi mnie dreszcz
          mogę powspółczuć dzieciakom, które mają rodzeństwo?
      • czajkax2 kiwi1910 05.10.07, 18:12
        Prszoę o zmianę sygnaturki i usunięcie z niej wulgaryzmów.
        Pozdarwiam
    • bri Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:13
      Że niby matki jednynaków nie słyszą ryku? Ja, matka jedynaczki
      twierdzę, że grubo się mylisz wink
      • mika_p Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:35
        Wiem, że słyszą, w końcu miałam jedynaka przez siedem lat smile
        Ale chodzi mi o to, że jedynak ma do dyspozycji swoje rzeczy i twoje rzeczy.
        A tu jest sytuacja, w której musisz chronić rzeczy przeznaczone do zabawy - z
        jednej strony będące poza twoim obszarem zainteresowań, bo nie twoje (czyli
        dziecka), z drugiej strony będące w zagrożeniu mogącym spowodować smutek twojego
        dziecka, z trzeciej strony jest drugie dziecko, które chce się bawić rzeczami do
        zabawy.

        A ja, zamiast spokojnie pić kawę, usiłuję wypośrodkowac te trzy siły.
        • bri Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:38
          Ja na Twoim miejscu bym jej nie wpuszczała do pokoju brata.
          Pokrzyczy chwilę, no cóż...
          • mika_p Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 12:06
            He he he.
            Ja jej nie wpuszczam. Sama wchodzi.
            Rozumiesz, to jest starcie trzech sił: jej chęci wejścia, mojej potrzeby
            swiętego spokoju bez wyprowadzania jej stamtąd 3 razy na minutę i prawa Juniora
            do braku demolki.
            • bri Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 19:04
              Nie można zamknąć drzwi na klucz?
    • marianna72 Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:13
      No i sie zaczyna przewaga jedynakow nad wielodzietnoscia i na
      odwrot.Dajcie sobie na luz .Ja jestem jedynaczka i bylo mi
      fajnie .Nie brakowalo mi niczego ( rodzenstwa) bo nie tesknilam za
      czyms czego nie znalam.
      Teraz sama mam trojke dzieci i ok .Sa plusu i minusy bycia
      jedynakiem i plusy i minusy posiadania rodzenstwa.Kazdy uklada sobie
      zycie wedle uznania.
      • ada_zie Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:46
        Marianno72,
        zgadzam się w 100%!
        U mnie na odwrót - pochodzę z wielodzietnej rodziny a sam mam jedno dziecko i
        tak zostanie.
        To moja recepta na życie i tyle!! nie zazdrosze innym kolejnych dzieci i nie
        widzę powodu aby ktoś mi współczuł.
        Pozdrawiam mamy jedynaków i nie tylko smile))
    • mama_kotula Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 11:46
      mika_p napisała:

      > Zaiste, rację mają matki jedynaków wynosząc w górę swoją decyzję. W > życiu
      czegoś takiego nie przeżyją tongue_out

      Ha! Nie przeżyją również konieczności przeprowadzania takich dialogów
      - Dlaczego uderzyłaś brata w głowę?
      - Bo się na mnie krzywo gapił.

      Nie będą miały dyskusji z cyklu pt. "Ja pierwszy wziąłem TĘ KONKRETNĄ różową
      kredkę!!!" oraz wykładów z serii "Ustalenie wspólnego frontu pod hasłem: którą
      książkę ma przeczytać matka" tongue_outPP

      Czasami bardzo, bardzo zazdroszczę mamom jedynaków tongue_out
      W większości przypadków jednak posiadanie dwójki na stanie jest bardzo...
      wygodne. Zwłaszcza, jak ową dwójkę dzieli niewielka różnica wieku smile
    • malwisienia Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 17:07
      ja tam najbardziej zazdroszczę bezdzietnym
      • yola.d Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 17:10
        big_grinDDDD
        • enigmatic2 Re: Refleksja o rodzeństwie i jedynactwie. 05.10.07, 19:16
          Ja jestem jedynaczką i moja mama jest jedynaczką. Dlatego ja zawsze marzyłam o
          dwójce i mam tę dwójkę smile Jedynak dostaje wszystko, bo nie ma się z kim
          podzielić i najczęściej myśli, że mu/jej się wszystko należy. A rodzeństwo...
          podglądnę u moich dziewczynek smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja