cosmolinka
05.10.07, 19:22
Tak, tak zadzwonili do mnie z tego biura, gdzie pisałam list motywacyjny

<yupi> ciesze się, ale i boję jak cholera

Troszkę pokoloryzowałam w liście i teraz mam stracha

Boję się wszystkiego, bo już byłam na tylu rozmowach... i nigdzie mnie w końcu
nie przyjęli a ja bym tak chciała iść do pracy, ale...
No właśnie wymyślam sobie "ale", bo co będzie jak znów zapytają dlaczego po 10
latach w jednej firmie chcę od nich odejść?
Czy jestem dyspozycyjna (np. dowalą godziny pracy od 8 do 19

) i w soboty
też. Ta a ja z tymi moimi chłopakami baaaardzo dyspozycyjna jestem

Znów się zapytają ile chcę zarabiać, ja powiem 1000 a później mi powiedzą, że
nie są w stanie spełnić moich oczekiwań finansowych, itd... itd...
Ale wymyślam nie? Ale proszę podtrzymajcie na duchu i powiedzcie coś miłego!