Wesprzyjcie mnie proszę.

06.10.07, 21:44
Drogie emamy mam ostatnio problemy małżeńskie. Coraz bardziej
widzę,że mój mąż częściej myśli o sobie niż o mnie. Nie pamiętam
kiedy ostatnio dostałam kwiaty, chyba 4 lata temu na zaręczyny. Od 3
lat nie dostaję nawet dezodorantu na święta, urodziny, imieniny.
Przeraża mnie to i czuję się taka nie kochana i samotna. My się już
nawet nie całujemy namiętnie. Boję się odejś, bo boję się
samotności, ale tak dłużej już nie dam rady.
    • mysia-mysia Re: Wesprzyjcie mnie proszę. 06.10.07, 22:02
      ale czy twój problem objawia się jeszcze jakoś poza brakiem kwiatów/dezodorantów?
    • alakart Re: Wesprzyjcie mnie proszę. 06.10.07, 22:09
      Niestety po kilku latach małżeństwa wkrada się nuda, błachostki
      stają się problemem. Facet to takie stworzenie, któremu trzeba "kawę
      na ławę" - wprost powiedziec, że chciałabyś dostac prezent czy
      kwiaty, że czujesz się samotna. O "odświerzenie" związku zadbaj
      sama, kup sobie seXy bieliznę przygotuj kolację przy świecach i ...
      zobaczysz jak będziecie się namiętnie całowac. Zaproś męża na
      randkę, wyjedźcie gdzieś sami i przede wszystkim rozmawiajcie
      powiedz mu co czujesz, porozmawiaj otwarcie. Nie czekaj na krok z
      jego strony weź sprawy w swoje ręce. Powodzenia
      • rita75 Re: Wesprzyjcie mnie proszę. 06.10.07, 22:24
        Nie czekaj na krok z
        > jego strony weź sprawy w swoje ręce

        albo w usta
    • denea Re: Wesprzyjcie mnie proszę. 06.10.07, 22:16
      A mówiłaś mu o tym ? Tak z dziesięc razy i NIE w trakcie oglądania
      meczu/grania na kompie/oglądania TVN Turbo/programu
      informacyjnego ?? Facetom często się wydaje, że ich czyny
      dostatecznie świadczą o miłości, więc skoro chodzi do pracy a za to
      nie chodzi z kolegami codziennie na piwo oraz zjada jeśli coś
      ugotujesz, to otrzymujesz jasny komunikat wink Pochwalić już nawet nie
      musi, bo przecież zjadł, znaczy, że dobre było wink
      A bardziej serio - rozmawiaj, mów, sam się raczej nie domyśli.
    • rita75 mechaniczny dzoker najlepszym przyacielem kobiety 06.10.07, 22:21
      nt
    • magdusinska Re: Wesprzyjcie mnie proszę. 06.10.07, 22:50
      No może faktycznie za dużo wymagam. Problem tylko w tym, że z moim
      chłopem to albo sielanka albo zupełnie do dupy. Ale ostatnio
      zupełnie jest do dupy. On już zupełnie wyłączył się ze wspólnego
      życia, a moje prośby i uwagi rozbiają się o kant dupy. Tak więc
      będąc dziś w wisielczym humorze dochodzę do wniosku, że nic innego
      nie pozostaje jak znaleźc sobie kochankasmile Tylko gdzie?
    • michalina4 Re: Wesprzyjcie mnie proszę. 07.10.07, 11:38
      O Dżizaz, na imprezie integracyjnej z pracy! Ja wczoraj na takowej
      byłam, ale warto było. Faaajnie...Kobieto, nie bądź taka umęczona,
      baw się. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, a zabawa w ciągłe
      dbanie o nastrój pana domu każdego może znudzić. POzdrawiam. Acha,
      mam dziś cichy poranek, ale qrna warto było!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja