najeeli 06.10.07, 22:14 mnie matka i siostra dołują, a co mam zrobic rodzic naturalnie i wzrok stracic? przeciez nie z powodu własnych fanaberii miałam 2 cc i nie takie to rózowe jak sie zdaje. siostra po 2 naturalnych przed trzecim, mama po 2 cc Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
demarta Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:18 co tam cesarka, a widziałaś tego smoka w kuchni! PPP Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:27 prawdziwa kobieta rodzi siłami natury! Ma szerokie rozłozyste biodra, przez które przecisnąć sie musi największe nawet dziecko. Pisząc dziecko mam na myśli syn, bo prawdziwa kobieta rodzi dorodnych synów! Reszta to drugi gatunek.))) Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:31 Słusznie prawisz, Hexella ! Dodałabym jeszcze, że prawdziwa kobieta koniecznie karmi piersią, najlepiej do ukończenia przez dziecko (SYNA !) dwóch lat. Co najmniej. Do autorki wątku - nie rozumiem, czemu Twoja mama się czepia, skoro sama miała cc... Odpowiedz Link Zgłoś
blekitnykoralik Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:41 nie muszę się szczypać taka jestem prawdziwa! do autorki wątku - nie rozumiem, że co, że siostra lepsza od Ciebie? czym się ta pogarda objawia? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:40 spotkalam sie ze stwierdzeniem, "ojej, to tak jak bys wogole nie rodzila!" po udzieleniu informacji ze pierwsze dziecko rodzilam przez cc a drugie ze znieczuleniem. Doskonale cie rozumiem, masz racje cc wcale nie jest milym przezyciem, przez 2 tygodnie czulam sie fatalnie! A czy te drogie ci kobiety : mama i siostra nie maja innych tematow do obgadania? Zycie jest krotkie, nie rozumiem ludzi, ktorzy trwonia czas na takie banaly jak dokopanie komus aby polepszyc sobie samoocene. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:44 mama po 2 cc- matka cie doluje, bedac sama po cc? Odpowiedz Link Zgłoś
jolkab0 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:49 cesarka to tez poród i wcale nie jest łatwy.masz dziwna rodzinkę . Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:56 odgryź się siostrze, ze przynajmniej "tam" jak dziewica ciasna jesteś! Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:58 Taaa? Ja tez dwie cesarki mialam Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:48 A mama i siostra to tak calkiem zdrowe? Nie, no...Daj spokoj- to idiotyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda.li Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 22:55 nigdy-miałam 2x cc i nikt mi złego słowa nie powiedział Odpowiedz Link Zgłoś
florydka Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 23:15 No dziewczyny nie mowcie ze takie zabobony jeszcze panuja???!!!! w ogole co to ma za znaczenie jak dziecko sie rodzi ?Najwazniejsze zeby bylo zdrowe i matka ...kurcze no w glowie mi sie nie miesci dolowac kogos przez ze mial cc ..... Odpowiedz Link Zgłoś
agata7712 chyba nie mają co robić 06.10.07, 23:21 a mama po 2 cc i też ma żal do ciebie, że nie wyparłaś dziecka siłami natury?wkurza mnie to, na mnie była nagonka, bo nie chciałam karmić piersią... też mnie szykanowali, mąż szczególnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ta-sama Re: chyba nie mają co robić 06.10.07, 23:37 na mnie była nagonka, bo chciałam karmić tylko piersią. Ale się nie dałam. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: chyba nie mają co robić 08.10.07, 04:40 > na mnie była nagonka, bo chciałam karmić tylko piersią. Ale się nie > dałam. Też przez to przechodziłam . Moja mama była tak bezczelna, że gdy tylko nie widziałam zaczynała dokarmiać moje dziecko i żeby nie było śladów jedzenia na jej ubraniach rozbierała ją do samej pieluszki. A moje dziecko wyłącznie na piersi było do 7-ego miesiąca życia. Była ładna i papuśna mimo, że jej nie dokarmiałam . Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 23:26 Cesarka ze wskazan medycznych jest dla mnie zrozumiala. Cesarka z przyczyn "bo ja sie boje bolu" budzi we mne odruch ekhem, cos w stylu politowania i kpacego usmieszku. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 06.10.07, 23:31 Cesarka z przyczyn;bo ja sie boje bolu, to IMO szczyt glupoty. Przeciez to jest duzy zabieg operacyjny: znieczulenie, rana itd. Tez takich pan nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia29 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 08.10.07, 09:36 a czy to wstyd/ coś złego bac się bólu??? Odpowiedz Link Zgłoś
mikolla tak, ja... 06.10.07, 23:39 urodzilam syna przez cc wczesniej, bo bylo zagrozenie zycia- owiniety pepowina i juz prawie podduszony. Bardzo sie balam cc, chcialam naturalnie i z mezem. Po tygodniu od tescia uslyszalam - Co z tymi kobietami nie tak, ze nie potrafia urodzic naturalnie (tydzien wczesniej rodzila przez cc kuzynka meza) Matka(meza matka) urodzila dwoch synow jeden 4500 drugi 5200 i zyje ... Na to tesciowa dodala ze tylko gwiazdki filmowe tak rodza Bardzo mile to bylo, szkoda ze nie obchodzila ich moja dziura w brzuchu, trudnosci z chodzeniem i wogole. Nawet do szpitala glupiej butelki mineralnej nie przyniesli. Dobrze ze moi rodzice mieli zrozumienie i pomagali mi jak mogli. Odpowiedz Link Zgłoś
agacz2905 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 00:07 Nie wiem czy to byłapogarda, ale....nic miłego w każdym razie. Dowiedziałam się otóż, że kobieta, która rodzi przez cc. to nie... kobieta. W takim razie kto?? Mężczyzna?? Miałam 2x cc. ze wskazań. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 00:37 nie, nawet nikt o tym nie wspomina i nie przypominam sobie by wspomnial, a od porodu minelo juz 10 miesiecy Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 01:03 słyszałam,że poszłam na łatwiznę..no aj tak nie uważam, poród po 2 tyg po terminie, po 18 godzinach, dziecko miało wysokie stanie główki, urodziła sie 4600, 60cm. a jak ktoś słyszy jak urodziłam, to iż nie jestem typową matką. Odpowiedz Link Zgłoś
sheer.chance Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 01:31 Powiedz im, ze porzadne kobiety rodza przez cesarke, a przez pochwe- prostytutki)) (ktos tu kiedys linkowal PRL-owskie wychowanie seksualne z YouTube) Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 nigdy 07.10.07, 01:32 a bo niby czemu? Taka byla koniecznosc i koniec. Nikomu sie nie musze tlumaczyc (chyba, ze lekarzom, bo to istotna informacja, jakie byly przyczyny cc- mam za soba 2). Ze strony otoczenia nikt nigdy nijak tego nie komentowal. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 08:44 Cesarki na zyczenie zrobiły zła sławę. Wychodzi na to że cc ze wskazań to tez wygodnictwo stąd potem krytyka ze teraz to kobieta nawet dziecka urodzić nie potrafi. Albo jej się nie chce bo wygodnicka. Wg mnie w porodzie sn jest " to coś" czego nie umiem opisac a tego czegos nie znalazłam w cesarce. Najważniejsze jest zdrowe dziecko i zdrowa matka która ma to dziecko przeciez wychowac. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 09:16 troche z innej beczki, bo rodzilam sn - przez cala ciaze zapieralam sie, ze wezme zzo, bo nie widze powodu, zebym komukolwiek udowodniala cokolwiek w czasie porodu, bo moim zadaniem jest przywiesc dziecko na swiat a nie pretendowac do medalu o dzielnosc.... anyway... uslyszalam kilka razy, ze jak mnie porzadnie zaboli to bede bardziej doceniac i kochac wlasne dziecko... hm... ciekawa teoria... skonczylo sie na tym, ze zzo nie wzielam, bo bol okazal sie do zniesienia, ale jakos chwaly mi to tez nie przyspozylo... [rz czy z?] tak zle i tak nie dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
enigmatic2 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 10:02 2 razy zaczęłam rodzić naturalnie i 2 razy skończyło się to cc. NIKT dosłownie, nikt z moje rodziny nie powiedział, że w takim razie jestem 'gorsza' czy jakieś tam. Nawet im przez myśl nie przeszło, że mogli by tak pomyśleć. Moja mama to wręcz mi zazdrości, bo sama rodziła w drgawkach, wymiotach i podwyższonym ciśnieniu a ja byłam totalnie wymęczonym noworodkiem po porodzie. Dziś nikt by tak długo nie zwlekał z rozwiązaniem. A przynajmniej mam taką nadzieję. A co mają powiedzieć mamy wcześniaczków, które to właściwie nie rodzą, bo często dziecko im samo 'wypada'. A wcześniaczek to taka kruszynka i co, w takim razie nie człowiek? Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 09:59 tak spotkalam sie. 2xcc ze wskazan 1- moja matka, ktora malo mi glowy nie chciala urwac, ze mimo wskazan chcialam sprobowac, potem stwierdzila, ze jak sie ma cc to tak jakby sie nie rodzilo i wciazy nie bylo, a te rozstepy na piersiach to z lenistwa 2-kolezanak, ktora mialam za normalna, stwierdzila, ze jestem wygodnicka i ze wyjma, wszystko wyczyszcza i nawet z du...nie leci 3- inne kolezanki,na imprezie gadka przy innej ciezarnej, to Zosia-2 razy normalnie, to Basia-po cc, ale w sumie sie nie liczy, bo najpierw sie prawdziwie meczyla 12h, a to Kasia- wiesz, w sumie nic bo cc 4-kolega meza, jego zona po 2 naturalnych, Ty to leniwa jestes i masz fanaberie, no ze on Ci na to pozwala, dalabys rade tylko tak gadasz, ze nie mozesz bo Ci sie nie chcialo... cc, bo naturalny grozil paralizem konczyn dolnych, no ale jakbym rodzila naturalnie i lezala sparalizowana a dziecko obok i trzebabylo 'robic' i kolo mnie i kolo dziecka, to wtedy bylabym 'odwazna', nie pewnie bylabym glupia, 'bo jak sie jest niepelnosprawnym to sie na dzieci nie decyduje' cytat z tego samego kolegi meza to samo dotyczylo karmienia piersia, ktore robilam 3 mies kosztem wlasnego zdrowia, nie biorac sterydow, a 1h po porodzie musialam, to bylam 'ta' matka na oddziele noworodkow, leniwa, pieszczaca sie, opinia ordynator noworodkow, zalecala nawet danie mleka , gdzie ja sciagalam i wylewalam bo wiedzialam ze zatrute i ze nie wolno bo grozi ciezkimi wadami, ulotka z wykrzyknikiem mowila NIE, a ona, co tam przefiltrowalo sie, niby lepsze niz mieszanka, ktora musialam kupic sama, bo dziecko bylo glodne, one nie daly szpitalnej, no bo jak jestem leniwa to niech sobie sama za to place nie wierzylam kiedys w takie opowiesci, po wlasnych doswiadczeniach wiem ze wszystko jest mozliwe Odpowiedz Link Zgłoś
enigmatic2 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 10:07 rotera, bo to jest tak, że zawsze gdakają kury, które nie mają dzieci, albo które mają a nie rodziły przez cc. Albo te które nigdy nie karmiły piersią i kompletnie nie mają pojęcia o czym mówią, ale głos zabierają. Dlatego, wiedząc, że się tak 'tępi' mamy które chcą karmić sztucznie, wszem i wobec oświadczyłam w szpitalu, że w domu zaraz przechodzę na sztuczne i piersią karmić nie zamierzam. Nikomu się tłumaczyć też nie muszę - bo co komu do jemu jak jemu do komu nic Odpowiedz Link Zgłoś
adi1311 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 10:26 cesarka na życzenie to jakaś paranoja ,a teraz nawet moda , ale ze wskazań medyecznych to inna sprawa , pierwsze dziecko ur sn 18 ,20 min , drugi poród rodzinny 31 godz zakończony cc dziecku zanikało tętno ale za nic nie dała bym sie pokroić na życzenie , a z pogardą sie spotkałam od lekarki neantolog tuż po cc ,powiedziała że moze mogłam sie lepiej postarać to by takiego zamieszania nie było Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 10:25 A czy to nie właśnie słynny prof. Fijałkowski był twórcą opinii, że kobieta rodząca przez cc nie nawiązuje takiej więzi z dzieckiem i mniej je kocha, niż kobieta rodząca naturalnie bez znieczulenia? Że niby ten ból i wysiłek powoduje, że matka bardziej później kocha dziecko. Wg mnie nie ma większej bzdury, ale chore teorie Fijałkowskiego nadal znajdują zwolenników. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia Fijałkowski 07.10.07, 12:28 profesorek F to niezły popapraniec. ale naprodukował sporo książek i wyssanych nie wiadomo skąd teorii wiec sławny jest. co tam ze matka od bolu bardziej kocha dziecko. to działa w obie strony. i jak matka nawet na początku nie chce dziecka to to ma wpływ na jego psychikę. polecam jego prace jeśli chcesz wiedzieć skąd fanatycy biorą swe teorie Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Fijałkowski 07.10.07, 17:47 Nie wiem czy chce mi się to wszystko czytać, poczytałam trochę i mi starczy. Dla mnie w ogóle facet, który twierdzi że kobieta ma rodzić bez znieczulenia bo coś tam, to jakiś kosmita. Założę się, że inaczej by śpiewał gdyby sam miał wypchnąć z siebie czterokilowego bobasa. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwi1910 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 11:15 jasne, zawsze jak ktos mi wyjeżdża z opinia, że właściwie to ja nie rodziłam ( 2xcc) to wyciągam opowieści z krypty. Co się czuje i widzi podczas rozcinania wszystkich powłok brzusznych, snuje historie o tym jak miałam zakażenie rany i jak wyglada rozpruwanie swieżej blizny i całe czynnosci płukania. Opowiadam jak tragicznie jest nakarmić malucha poraz pierwszy w momencie kiedy nie możesz podnieśc głowy a potem tak Cie boli rana a te pajace nie chca dać nie przeciwbólowego. W ogóle makabreske z tego robię i oststecznie blady rozmówca kiwa z podziwem głowa ile sie nacierpiałam. a jak nie pomagają opowieści z krypty to przytaczam opowieść z pończochą i melonem, który sie przez nią przepycha i jak ta pończocha teraz wyglada? jak juz mają mnie za leniwa bo rodzę przez cc to niech choćaż mi zazdroszczą wąskiej pipy! ( wiem, że to nie do końca tak wyglada ale oni o tym nie wiedzą) Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 11:16 Musiałam mieć cesarkę, to było oczywiste od początku ciąży a nawet przed zajściem, więc nikt nie czynił z tego tematu do jakiejkolwiek rozmowy, bo i po co. A jak Cię tak dołują, to powiedz, że Ci się nie chce rodzić i wolisz, żeby to lekarze zrobili za Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 11:22 nie miałam cesarki, tylko sn, bardzo sie bałam porodu i w duchu marzyłam, żeby wydarzyło sie cos, zeby ta cesarka była (głupie to było oczywiscie). Natomiast porod długi, ciezki i bolesny i nigdy wiecej takiego, w każdym badz razie na drugi dzien duma mnie wielka rozpierała że taka dzielna byłam i dałam rade sama Ale zeby z pogardą wyjeżdzać... to nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 11:28 Takimi głupotami się przejmować... Co ważniejsze - w jaki sposób rodziłaś, czy to że masz dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
fra_mauro Re: co komu do naszych porodow ? 07.10.07, 11:49 Irytujace sa te komentarze osob trzecich nawet, jesli to najblizsza rodzina. Jak ktos cos glupiego palnie raz , pomiedzy "zupa a drugim daniem" , nie warto sie przejmowac lecz jesli przechodzi to w systematyczne "trucie", to juz objaw patologiczny.Takie osoby trzeba ignorowac. Kobieta powinna miec prawo do urodzenia dziecka w sposob, jaki jej podpowiada intuicja i stan zdrowia i nikomu nic do tego. Tylko qrcze w tym Katolandzie dorabialo sie i dorabia cala ideologie do porodow sn a cc bylo zawsze operacja wysokiego ryzyka. Po pierwszym, dosc paskudnym porodzie zakonczonym w koncu cc czekalam cale 8 lat, aby "odpuscily" koszmarne wspomnienia. Drugi byl juz od poczatku ustawiony na cc i nie zaluje ani troche. A za 3 m-ce szykuje sie do trzeciego- tu juz nie bede miec zadnego wyboru i chwala lekarzom za to. Oczywiscie naturalne urodziny dziecka sa wg mnie optymalna opcja ale kto powiedzial,ze wszystkie jestesmy do niej w jednakowym stopniu predystynowane ? Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: co komu do naszych porodow ? 07.10.07, 15:12 a ja się spotkałam z lekceważeniem, bo zaszłam w ciążę bez problemów, nie czekałam wiele lat biorąc leki, nie zainwestowałam grubych tysięcy w zapłodnienie, więc dziecko de facto nic mnie nie kosztowało więc nie jest tak wartościowe jak ... same wiecie no i ośmieliłam się urodzić siłami natury i bez środków przeciwbólowych, zgroza no nie? a więc nic mnie juz na tym świecie nie zdziwi Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 17:52 Nie przejmować się. Gdy są wskazania lekarskie nie daj sobie wleźć na głowę. Grzecznie odpowiedz mamie i siostrze że takie masz zalecenia lekarskie i czy są teraz Twoimi lekarzami. W razie dalszych nacisków zapytaj czy zaopiekują się dzieckiem niewidomej córki i siostry. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 19:42 Mialam cc i wiekszosc moich znajomych stwierdzila:"Tobie to dobrze nie musialas sie meczyc".Ja znowu mowie,ze porod sn jest lepszy bo urodzisz i po trzech dniach jezeli jest ok to idziesz sobie z dzidzia do domku i nie trzeba nudzic sie w szpitalu.Jak rodzilam syna to w szpitalu panowaly jeszcze stare nawyki jak za PRL czyli zadnych odwiedzin.byla rozmowa z mezem przez specjalny telefon a jak byl zepsuty to spotykalismy sie w ubieralni dla noworodkow.Zazdroscilam tym,ktore rodzily normalnie ze wzgledu na szybki powrot do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
najeeli Bardzo dziekuje za wsparci i zrozumienie:)) 07.10.07, 19:58 Pozdrawiam gorąco wszystkie Mamy) Miruka, no cos takiego, tego jeszcze nie słyszałam......... www.pajacyk.pl www.polskieserce.pl www.okruszek.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś
miruka Re: Bardzo dziekuje za wsparci i zrozumienie:)) 07.10.07, 21:14 coś takiego może drasnąć, szczególnie wrażliwca, jakim jestem, sorry że w Twoim wątku, ale tak mi się skojarzyło, że nawet bardzo bliscy ludzie potrafią być świadomie lub nie okrutni a przynajmniej zachowują się jak słonie w składzie porcelany Odpowiedz Link Zgłoś
wyjatkowa_rodzinka Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 21:47 Nie przejmuj się, bo to Ty masz rację. Zresztą ja uważam, że każda kobieta powinna mieć prawo wyboru jak chce rodzić i nikt z rodziny czy znajomych nie powinien się wtrącać. Odpowiedz Link Zgłoś
as79 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 22:10 Mialam cc i bardzo sie z tego cieszę. Nie znosze bolu,uwazam,że tzw. matka natura w tym przypadku popelnila duzy blad. Nie widze i nigdy nie widzialam ani nie probowalam zobaczyc w porodzie i calej tej fizjologii czegos pieknego,wznioslego i niepowtarzalnego. I naprawde nie mam poczucia,ze cos pieknego mnie ominelo. Oczywiscie spotkalam sie z opinia,ze nie jestem w zwiazku z tym prawdziwa kobieta (oczywiscie padlo to z ust drugiej kobiety, tyle ,ze tej "lepszej" co to silami natury itd..).Uslyszalam rowniez,ze jestem przy tym straszna egoistka "bo to nie wiesz ,że przy cesarkach glowy sklapelem dzieciakom przecinają.." Coz, to co pisze jest moze niepopularne,albo niektorzy uwazaja,ze co najmniej nie wypada tak mowic. Ja uwazam,że kazda osoba niech decyduje w swojej sprawie tak jak ona uwaza, a nie tesciowa, sasiadka czy ksiądz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 22:02 Pierwsze dziecko urodziłam siłami natury, przy drugim porodzie będę miała cesarkę choćbym miała zapłacić za to 10 tys. Nie obchodzi mnie co inni sądzą na ten temat, zresztą wątpię aby odważyli mi się to powiedzieć wprost…. Odpowiedz Link Zgłoś
estel7 Re: spotkałyscie sie z pogardą bo miałyscie cesar 07.10.07, 22:17 Boże jakie pierdoły - naprawdę jak ludzie nie mają powodu żeby sie dowartościować to i coś takiego wymyślą. Zamiast sie cieszyć bo bez komplikacji i problemów naturalnie urodziły to takie pierdoły pociskają. A hasło "nie musisz sie męczyć" to wyjątkowa paranoja, po prostu nie mają pojęcia w jakim stanie jest sie po cc. Minęło 8 miesięcy (cc na szybko w srodku nocy z powodu gestozy) a mnie wciaz od czasu do czasu boli blizna, pierwsze 2 miesiace ledwo chodziłam a przez pierwszy miesiąc jak w nocy wstawałam do małego to miałam łzy w oczach. Może podczas samego porodu jest łatwiej ale juz kilka godzin później konsekwencje odczuwa sie duzo boleśniej - marzę o tym zeby drugie dziecko urodzic sn bo przeraża mnie wizja kolejnej cc. a tak z kwiatków - moja teściowa która raz rodziła przez cc dwa razy sn po porodzie do mnie zadzwoniła i powiedziała ze ona to dopiero zna cierpienie bo zna cierpienie i cc i sn a ja to tylko jeden rodzaj ubawiło mnie to bo to moje pierwsze dziecko i pomysłałam sobie ze trudno by je było urodzić i tak i tak tylko po to zeby móc sie cierpieniem chwalić - a poza tym jakie cierpienie - po prostu !@#$%^^&**((( bolało i tyle - cierpienie to by było gdyby sie małego nie dało uratować. Nie przejmuj sie jak komuś brak powodów do chluby to sobie wymysłi se jest wielki bo urodził tak jak miliony kobiet wcześniej i jeszcze ideologie do tego dorobi. Odpowiedz Link Zgłoś