żywa zabawka..

07.10.07, 11:26
moni197606.wrzuta.pl/film/afmepMmaSi/mov00255
straszne zal mi tego malego
    • mathiola Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 11:34
      Przyjedź do mnie, zobaczysz jak 5-latek bawi się z 1,5-roczniakami.
      Dopiero będzie ci żal smile
      • cora73 Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 11:37
        mathiola napisała:

        > Przyjedź do mnie, zobaczysz jak 5-latek bawi się z 1,5-
        roczniakami.
        > Dopiero będzie ci żal smile
        Ty widzac cos podobnego na to pozwalasz?????????????????
        • mathiola Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 11:39
          Nie, na takie coś nie pozwalam. Tak jak nie pozwalam, żeby moje
          dzieci chodziły w chodziku smile

          Ale jest milion innych "zabaw" moich dzieci, które spowodowałyby u
          widza zawał serca.
          • gacusia1 Mathiola 11.10.07, 03:28
            Mnie nie szokuje ten filmik.Moj brat nie takie rzeczy ze mna
            wyczynial.Moja cora z braciszkiem rowniez...i czasem lepiej,ze tego
            nie widze.Jedyne,co mnie dziwi to,to ze matka filmuje i
            komentuje "...to lepiej sie nie zderzaj..." ,-)))
        • redmiss Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 11:40
          a moze mały to lubi...
          jesssu, nie wyglądał na niezadowolonego, wręcz przeciwnie.
          • dlania Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 12:21
            Redmiss, a w którym momencie zauważasz to zadowolenie? Młody siedzi raczej taki
            otępiały... Widac, że to dla niego nie pierwszyzna.
            • redmiss Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 12:57
              dlania napisała:

              > Redmiss, a w którym momencie zauważasz to zadowolenie? Młody
              siedzi raczej taki
              > otępiały... Widac, że to dla niego nie pierwszyzna.

              nie słyszysz jak się śmieje? przypatrz się dobrze, mały się swietnie
              bawi smile jeden tylko moment zgrzyta, gdy chodzik uderza w fotel... uncertain
              • redmiss Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 12:59
                poza tym niezadowolenie w jego wieku pewnie by się przejawiło
                ogromnym płaczem...
                • mathiola Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 13:10
                  ten wątek m przypomniał, czemu mam porysowaną podłogę w przedpokoju.
                  To jakiś czas temu dzieci woziły się w pudle na zabawki, starszak je
                  okręcał, a one się cieszyły, najbardziej jak pudło waliło o ścianę.
                  Na drugi raz nagram i rzucę linkiem, ale będzie biadolenie smile
                • dlania Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 13:16
                  Bez słuchawek ogladałam. Ale dzieci w tym wieku smieja sie często wtedy, kiedy
                  sie boją. Np. jak sie je podrzuca pod sam sufit, straszy wypuszczeniem z rąk,
                  kręci dookoła siebie. To taki smiech bliski płaczu. Ale nie uważam, żeby sie
                  dziecku straszna krzywda dziAłAwink
    • bj32 Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 11:35
      O w mordę... Ja bym tych rodziców stuknęła pustymi łbami, aż by echo
      poszło...
    • cora73 [...] 07.10.07, 11:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • redmiss a tak w ogóle... 07.10.07, 11:43
      to myślałam, ze będzie coś w stylu "Księżycowego parku" wink
    • reteczu Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 11:44
      Zakładam,że nagrywało któreś z rodziców.
      Skomentowałabym wprost,ale moderatorki zakazały bluzgów.
      Odpowiem w formie kłiiizu...
      Ktoś,kto to nagrał,jest na "P", z TYCH trzech "P";palenie i picie
      wykluczam wink
      • mathiola Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 11:50
        jest... pierdołą? smile
        Tak to jest jak się człowiek nie może jasno wyrażać...
    • lucerka Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 12:20
      Eeee tam, na mnie to nie robi wrazenia. Podobnie jak na tym malym chlopcu w
      chodziku. Czyzby brat za slabo go rozkrecil? wink
    • moofka Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 13:17
      strasznie kaleko wygląda dziecko w chodziku
      tylko taką mam refleksje
      bo zabawy z noszeniem, podrzucaniem, kreceniem, trzepaniem dziecmi sa raczej
      powszechne ;P
      • ibulka Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 16:24
        filmik mi się nie chce otworzyć. co tam jest takiego drastycznego? smile
    • fergie1975 Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 16:28
      swoje zdanie mozna wyrazic pod filmikiem, moze rodzic cos skojarzy jak poczyta,
    • ibulka Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 16:30
      ok, udało się. obejrzałam.

      uczucia mam mieszane.
      moje dzieci też wariują, i różne zabawy wymyślają, ale ten mały się nie
      śmieje... gdyby się śmiał, to może inaczej bym na to patrzyła. a on siedzi i
      nic... zero reakcji.

      w sumie... nie bardzo.
    • majmajka Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 17:04
      Znaczy powiem tak: jakos az tak strasznie to mi tego malego nie jest zal, ale... Wiele ale bym miala; ze rozbije glowe, ze zwymiotuje i ze starszy zachecany do tej zabawy zrobi kiedys cos, co juz na pewno nie bedzie mile dla mniejszego. Krotko: nie pozwolilabym raczej.
    • eilian Re: żywa zabawka.. 07.10.07, 21:31
      a myślałam, że już każdy wie, że chodzik to krzywda dla dziecka...
      • ibulka Re: żywa zabawka.. 08.10.07, 00:02
        eilian napisała:

        > a myślałam, że już każdy wie, że chodzik to krzywda dla dziecka...

        krzywda? dlaczego?
        proszę o oświecenie.
        • wenus2006 Re: żywa zabawka.. 08.10.07, 08:41
          nie podoba mi się to co widziałam.Taka karuzela dla paromiesięcznego dziecko to
          nienajlepsza zabawa.Po drugie tak sobie myslę,że jeśli starszy ma pozwolenie na
          takie ekstremalne zabawy ze swoim bratem(?) to jego wyobraźnia może pójść
          niebezpiecznie dalej.

          Poza tym szarpanie tym chodzikiem,okręcanie tak małego dziecka jest dla mnie
          jakieś ...niesmaczne,takie traktowanie bylejakie...
        • majmajka Re: żywa zabawka.. 08.10.07, 09:01
          No wiesz, kazdy ortopeda Ci powie, ze chodzik to zly wynalazek. Powodow jest wiele. Czesto dzieci dzieki czestemu korzystaniu z tego dobrodziejstwa chodza na paluszkach, a to nie jest fizjologiczne ustawienie stopek. Poza tym bioderka. Czesto rodzice wkladaja kilku miesiecznego brzdaca do chodzika, bo maja spokoj. Dziecko zaczyna siadac, kiedy jest na to gotowe. Zaczyna chodzic kiedy jego kregoslup, miesnie, biodra itd. sa na tyle dojrzale, ze moga zaczac cwiczyc pierwsze kroki. Wkladajac dziecko do chodzika wyprzedzamy ten czas i z tego wzgledu moze byc to zle dla dziecka. Nic na sile, a takie wkladanie do chodzika to wyprzedzanie czasu i fizjologii.
          • l.e.a Re: żywa zabawka.. 08.10.07, 09:15
            wg. mnie brak wyobraźni matki - ja rozumiem zabawa, pewnie chłopcom
            się podobało ale nie chcę sobie wyobrazić co by było gdyby się
            chodzik wyśliznął z ręki starszego brata, i z jakim rozpędem dziecko
            w chodziku walnęło by o pierwszą napotkaną przeszkodę uncertain

            obejrzałam też resztę filmików w roli głównej z tym maluchem uncertain
            w jednym z nich mały dobiera się do laptopa, który stoi na niskim
            stoliku i jest w zasięgu ręki. Słychać mamę, która wspomina coś o
            tym,że gdyby to widział tata dostał by palpitacji serca... no więc
            oprócz tatusia ogląda ten filmik cała Polska - czy aby Pani sobie
            nie zdaje z tego sprawy ?
            • ibulka Re: majmajko 09.10.07, 17:45
              bardzo dziękuję za wyjaśnienie smile

              my też mamy chodzik, ale nie pełni on funkcji nauczyciela poruszania się na
              dwóch nóżkach, tylko raczej hm... blokady, przed za szybkim poruszaniem się smile
              Julka nie lubiła chodzika, ale bliźniakom podoba się, że mogą, a właściwie mogli
              do niego wejść, pobawić się tymi wszystkimi bajerami itd. a kiedy gdzieś szli,
              to chodzik nie pozwalał żeby pędzili jak wściekli.


              córeczka mojej koleżanki uczyła się chodzić w chodziku.
              nie widać, żeby stawała na paluszki itd., ale wiem że koleżanka trochę za
              wcześnie wsadziła Małą do chodzika - dziewczynka dopiero co zaczynała siadać.

              nie przypuszczałam, że taka nauka chodzenia w chodziku to większa krzywda dla
              dziecka, niż pomoc.
              • majmajka Re: majmajko 10.10.07, 08:58
                Corki mojej siostry tez paradowaly w chodzikach i tez jest wszystko OK. Mysle, ze umiar we wszystkim to meritum sprawy.smile
                • galela Re: majmajko 10.10.07, 21:49
                  > Corki mojej siostry tez paradowaly w chodzikach i tez jest
                  wszystko OK
                  No to się jeszcze okaże, problemy z kręgosłupem mogą się ujawnić
                  dopiero w wieku dorosłym.
              • tora99 Re: majmajko 11.10.07, 02:48
                w kanadzie i stanach jest zakazane uzywanie chodzika.
    • anol Re: żywa zabawka.. 10.10.07, 15:00
      rodzinka psycholi. naprawde szkoda tego maluszka.
    • czajkax2 Re: żywa zabawka.. 10.10.07, 19:49
      ja jakoś nie widze powodów do litowania się nad dzieckiem. Krzywda
      mu sie raczej nie dzieje. jedyne do czego mam zastzrezenie to do
      bezpieczenstwa takiej zabawy i dlatego nie pozwoliłabym na nią
      swoim dzieciom.
    • malamadre Re: żywa zabawka.. 10.10.07, 23:53
      Spoko, świetna zabawa. Dopóki braciszkowi nie wymsknie się z rąk chodzik i mały
      nie uderzy w ścianę albo dopóki nie przewróci się przez te kable na środku
      podłogi i nie pociągnie za sobą chodzika.
    • mongolia4 Re: żywa zabawka.. 11.10.07, 03:20
      Ja nie widze zeby to male dziecko sie smialo,raczej jego starszy
      brat ma zabawe.Niemowlak jest wystraszony i nie jest mu do
      smiechu...jednym slowem glupia baba i tyle..
      • ibulka Re: żywa zabawka.. 11.10.07, 22:29
        mongolia4 napisała:

        > Ja nie widze zeby to male dziecko sie smialo,raczej jego starszy
        > brat ma zabawe.Niemowlak jest wystraszony i nie jest mu do
        > smiechu...jednym slowem glupia baba i tyle..


        no więc właśnie, to samo powiedziałam...
        gdyby maluch się śmiał, to też trochę inna sytuacja... ale jest taki trochę
        zszokowany... uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja