Wasze dobre lub/i złe wspomnienia.

10.10.07, 10:56
mam na myśli wspomnienie do którego często wracacie-
tak "samoistnie".Więc moje...

ZŁE:
Gdy syn miał chyba 2-3 miesiące i śpiąc w beciku spadł mi z łóżka
sekundę po tym jak się odwróciłam aby iść do kuchni-prześladuje
mnie ta wizja,bo był taki maleńki,nawet nie miał jak się wybronić
bo było zimno,a on w tym beciku zawinięty.Jego ciałko tak nie mile
pacło-dobrze że głowę miał zabezpieczoną rożkiemsad((
Często mi ta wizja przed oczami lata uncertain

DOBRE:
Syn mając pół roku umiał podać rękę do "cześć" i "piątkę";
Wrok męża gdy wsuwaliśmy sobie obrączki na ślubie-taki rokochany;

No i wiele innych,ale te w szczególności do mnie "wracają"
...
    • bunia231 Re: Wasze dobre lub/i złe wspomnienia. 10.10.07, 13:23
      Moje złe wspomnienie:
      Kiedy byłam z synkiem w szpitalu z powodu ostrego zapalenia płóc,
      miał w tedy miesiąc i 2 dni

      Dobre wspomnienia:
      gdy pierwszy raz zobaczyłam małego zaraz po urodzeniu,
      własny ślub
      • elag3 Re: Wasze dobre lub/i złe wspomnienia. 10.10.07, 15:51
        rozumiem że złe wspomnienia mają być związane z dzieckiem - bo chyba
        bywają gorsze rzeczy niż dziecko spadło z łóżka - każdemu się to
        zdarzyło. Ale skoro ma być o dziecku to chyba poród i słowa ,,proszę
        założyć kleszcze"
        a dobre
        codziennie mały dostarcza mi ichsmile
        • poccnr Re: Wasze dobre lub/i złe wspomnienia. 10.10.07, 22:11
          niee nie tylko te złe dotyczące dziecka.Chodzi o ogólnie wszystkiesmile
    • corkaswejmamy Re: Wasze dobre lub/i złe wspomnienia. 10.10.07, 18:55
      Złe: Widok najpierw chorującej, a następnie umierającej ukochanej-sorry, ale to
      moja największa trauma.
      Dobre:Moja córka parę sekund po porodzie zsikała się na mnie. I to było
      wspaniałe-nareszcie z nami była. Więcej już nic się nie liczyło.
      • joanna1982 Re: Wasze dobre lub/i złe wspomnienia. 10.10.07, 23:12
        DOBRE
        -ślub
        -narodziny dzieci

        ZŁE
        -juz coraz rzadziej ale czasem jeszcze wraca jak po operacji serca córeczki zabierają ją spowrotem na salę z hasłem "wracamy, bo dziecko nie oddycha"
        -jak byłam z synkiem w szpitalu, po poparzeniu położyli go całego zabandażowanego (oprócz twarzy), płakał i był taki zimny - chłodzili go azotem, do tej pory mam takie obrazy i płacze przy tym ale mam nadzieję że kiedyś mi przejdzie
    • mathiola Re: Wasze dobre lub/i złe wspomnienia. 10.10.07, 23:22
      tak duzo jest takich wspomnień, i dobrych i złych... że nawet nie
      wiem co wybrać.
      Projekcje mojego mózgu w chwili obecnej:
      - chciałabym dowiedzieć się, jak czuje się pacjentka, przewieziona
      do was dzisiaj... - bardzo mi przykro, że muszę to pani powiedzieć
      przez telefon, ale 10 minut po przywiezieniu na izbę przyjęć pani
      babcia zmarła...
      Myślałam, że świat mi się skończył wtedy....
      A potem było tak:
      - Jest!! Zdrowy chłpak!! - Jak to??? Miała być dziewczynka!!!!!
      I wtedy zobaczyłam twarz swojego pierwszego dziecka
      Następnie:
      - proszę się trzymać, szybko, "rozwiązujemy" panią! - Ale to za
      wcześnie!! - Niestety tylko tak możemy pomóc dzieciom...
      - Proszę mi powiedzieć, co z dziećmi...?
      - Niestety na razie nic nie mogę powiedzieć, trzeba czekać...
      A potem:
      - Jest dobrze, w końcu wychodzicie do domu!
Pełna wersja