Czy moja przyjaciółka jest lojalna..?

11.10.07, 11:22
Z moja przyjaciólka poznalysmy sie przez meza - chodzila z nim do
szkoły. Potem wyszła za mąz i jako pary przyjaźnilismy sie nadal-
razem na wakacje, co tydzien imprezy itp. Zawsze była moja
powierniczka, zwierzalam sie jej z problemow z mezem, potrafiła mi
doradzic a jednoczensie nic nie mowila mezowi o naszych rozmowach.
Teraz jestem na etapie rozwodu z mezem. Przyjaciolka wysluchiwala
mnie, mowilam jej wszystko, popierala mnie w tym co robilam. I teraz
taka sprawa - rozumiem ze gdyby nasze malzenstwo rozwodzilo sie "po
ludzku" to naturalne jest ze oni pewnie chcieliby kontunuowac
przyjaźń z moim męzem. Ale mąz wyczynial mi dzikie awantury,
grożenie nożem, pozbawiam mnie prawa do wspolnego majatku, nastawia
dziecko przeciwko mnie, w podły i bez zadnych skrupułów sposób
oczernia moja rodzine (np. ze moj tata wykorzystywal mnie w
dziecinstwie...! ) - jednym słowem wykancza mnie psychicznie.
(pisalam juz wczesniej o niekórych jego wyczynach...) Opowiadam o
tym wszystkim mojej przyjaciólce, załamana rycze na jej ramieniu a
ona jest przerazona jego postepowaniem. Natomiast teraz dowiedzialam
sie ze urzadza 2 imprezy gdyz ma duzo znajomych ktorych nie moze
zaprosic razem, i jego zaprasza na jedna impreze a mnie na druga. Co
mam o tym myslec? Czy w imie lojalnosci w stosunku do mnie nie
powinna kontynuowac znajomosci z nim czy tez moze nie powinno mnie
to wcale obchodzic? Tak czy inaczej, swiadomosc ze ona chce nadal
utrzymac z nim kontakty, po tym wszystkim co on mi robi, powoduje ze
przestaje jej ufac i wcale nie wybieram sie na ta impreze. Jak
uwazacie?
    • madziaaaa Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 11:26
      nie mozesz stawiac przyjaciółkki w sytuacji: wybieraj-on, albo ja.
      Jeśli jesteś prawdziwą przyjaciółką.
      Wiele osób ma cieżki orzech do zgryzienia ajk się w takiej sytuacji
      zachować.
      A w końcu jego zna dłużej niż Ciebie.
    • triss_merigold6 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 11:33
      Słowo klucz: jako pary przyjaźniliście się nadal razem. Być może jej
      mąż jest na tyle zakolegowany z Twoim mężem, że zostaje zaproszony.
      IMO jesteś teraz roztrzęsiona i zdenerwowana więc trochę przesadzasz.
      • sir.vimes Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 10:19
        Słuchaj , Triss, jeżeli facet groził żonie nozem to raczej nikt przyzoity nie
        powinien mu podawać ręki.
        • triss_merigold6 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 10:36
          Bez przesady, nie takie hard cory w dzikiach awanturach przy
          niekontrolowanych emocjach się ludziom zdarzają. Znamy relację tylko
          i wyłącznie jednej strony.
          Znałam parę, która się regularnie tłukła, zrywali ze soba, godzili
          się namiętnie a potem znowu tłukli. Obie strony ze szczegółami
          nieraz cokolwiek żenującymi skarżyły się otoczeniu. Jak dama
          przychodziła z podbitym oczkiem to wysłuchałam ale nie psioczyłam
          wraz z nią na nerwowe odruchy jej lubego. Jak gentelman miał
          podrapany face i wyjaśniał czemu to też tylko wysłuchiwałam. Do
          głowy by mi nie przyszło prawienie mu kazań czy zrywanie znajomości,
          był fajnym kumplem (był, bo nie mamy kontaktu od dłuzszego czas) a
          jak mu się układało pozycie z damą to jego sprawa.
          • sir.vimes Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 10:56
            Jasne, że ludzie potrafią wyprawiać dziekie harce i nadal się kochać. Ale
            zazwyczaj robia sobie te awantury nawzajem a nie jedna strona jest ofiarą ataków
            drugiej...
            Udawanie, że nic się nie stało (a tu chyba przemoc w wykonaniu męża jest jednym
            z powodów rozstania) i utrzymaywanie kontaktów z agresorem to wspieranie
            przemocy w domu.

            To o czym ty piszesz to zupełnie inna rzecz- taka "włoska" rodzinka.
    • syriana Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 11:39
      tak, jest lojalna (bo z mężem też się znała) i stara się zachować elegancko nie
      narażając Was na wspólne spotkanie

      Tobą kierują emocje i oczekujesz, że cały świat nagle odwróci się od męża-drania
      ona patrzy z boku na Wasz związek, pewnie widzi więcej niż Ty i zgrabnie stara
      się wybrnąć z sytuacji Twoich i męża niesnasek, mając pewne na celu zachowanie
      znajomości nie tylko z Tobą, ale i z Twoim mężem
      • kropkakot Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 11:50
        Ok, moze macie racje. Ale ja sama nie wiem czy gdyby ona byla w
        takiej sytuacji, czy chciałabym kontunuowac znajomosc z kims kto tak
        naprawde wyrzadza jej krzywde. Bo niby dlaczego? Kontakty mojego
        prawie bylego z jej mezem uległy pogorszeniu, gdy ten powiedzial mu
        ze zachowuje sie jak gowniarz i ze nie popiera jego zachowania. Ona
        niby tez tak twierdzi ze go nie popiera, ale teraz to juz nie wiem.
        Jak mowie - gdyby nasz rozwod przebiegal normalnie, calkowicie
        rozumialabym jej zachowanie, to byloby naturalne ze tak sie
        zachowuje. Ale w swietle tego co on wyprawia jej postepowanie jest
        dla mnie trudne do zaakceptownia...
    • afrodyta712 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 13:18
      Też byłam w podobnej sytuacji i to naprawdę ciężko po rozwodzie znajomych stanąć
      przed dylematem z kim teraz utrzymywać znajomość, a lubi się i ją i jego. Nie
      dziw się więc przyjaciółce, że utrzymuje nadal znajomość z twoim byłym.
    • majka003 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 15:53
      Wg mnie,to wcale nie musi z nim nie rozmawiać,tym bardziej,że oni
      znają się dłużej.I na bardzo dobry pomysł wpadła,aby na 1 zaprosić
      męża a na drugą ciebie. To dla ciebie miał taki stosunek a nie w
      stosunku do niej....Ja nie widzę problemu w dalszym ufaniu jej.Ale
      to jest moje zdanie.
    • miminko Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 16:27
      jasne, wszyscy jak zwykle mądrzy i z klasą, bo sprawa nie dotyczy ich emocji. a
      niechby tylko przyjaciele zaczęli zabawiać i miło traktować kogoś, kto wyrządził
      wam poważną krzywdę...

      moim zdaniem twoja przyjaciółka jest nielojalna, skoro chce podejmować kolesia,
      który zachowywał się w stosunku do ciebie źle w sposób na tyle ewidentny, że aż
      jej mąż powiedział mu co o takich zachowaniu myśli.

      być może przyjaciółka ma jakiś interes w podtrzymywaniu dobrych relacji z twoim
      byłym.

      nasi przyjaciele, kiedy mój były zostawił mnie pod koniec ciąży dla koleżanki
      owszem, oferowali mu wsparcie, bo i dla niego to były trudne chwile. ale nie
      zapraszali go do siebie z jego nową flamą - panną o średniej reputacji i dużym
      tupecie - więc obwołał ich głupcami i przestał przychodzić. i sprawa rozwiązała
      się sama. kilka osób miało też czelność powiedzieć mu też co sądzą o niepłaceniu
      alimentów i olewaniu własnego dziecka.

      nie chodzi o to, żeby przestać mówić cześć. ale bojkot towarzyski kogoś, kto
      krzywdzi innych fizycznie i psychicznie i ogólnie, zachowuje się podle powinien
      dać takim dupkom do myślenia.
      • kropkakot Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 17:25
        No wlasnie obawiam sie ze moze miec interes w podtrzymaniu
        zanjomosci z moim byłym - chodzi o pewne mozliwosci zwiazane z UE...
        Strasznie bolaloby mnie gdyby to byl podstawowy powód... sad
    • alba27 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 18:50
      Jeżeli przyjaciółka dotychczas zachowywała się wobec Ciebie fair to nie
      robiłabym z tego problemu. Przykre ale nie możemy decydować o tym z kim się
      przyjaźnią inni ludzie , nawet jeśli są naszymi przyjaciółmi. Jeśli Twój ex jest
      taki podły jak piszesz to wcześniej czy później twoja przyjaciółka przekona się
      o tym na własnej skórze.
    • dee.angel Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 19:15
      A ja uwazam, ze masz prawo czuc, ze przyjaciolka postepuje nie fair wobec
      ciebie. Na twoim miejscu zwyczajnie bym z nia porozmawiala i zapytala dlaczego
      zalezy jej na podtrzymaniu znajomosci z takim draniem. Bo to JEST trudno
      zrozumiec. Chyba, ze to nie jest prawdziwa przyjazn. Gdyby moja przyjaciolke maz
      tak potraktowal to zamknelabym mu drzwi przed nosem, gdyby sie pojawil albo
      spuscila ze schodow.
      Gdybyscie sie rozstawali z mezem z powodu "niezgodnosci charakterow" czy nawet
      zdrady, ale w kulturalny sposob - nie widzialabym problemu w tym, ze oboje
      pozostajecie w kregu znajomych.
    • rita75 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 19:59
      no coz, ona jest bardziej przyjaciolka twojego meza niz twoja,
      dziwne, ze tego nie widzisz
      • kropkakot Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 20:45
        No własnie chyba okazuje sie ze tak naprawde nie jest moja
        przyjaciółka, albo nie jest taka przyjaciółka jaką chciałoby sie
        mieć. Ja zawsze cierpie razem z przyjacielem a nie wychodze z
        zalozenia ze jesli mnie cos osobiscie nie dotkneło to wszystko jest
        ok. Według mnie na tym polega właśnie przyjaźń. Chyba pozbede sie
        złudzeń ze to było prawdziwe...
    • anet81 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 11.10.07, 20:57
      na Twoim miejscu poczułabym się bardzo urażona i skrzywdzona. Wcale nie
      poszłabym na tę imprezę - i jasno wyraziłabym powód, dla którego nie idę.
      Zerwałabym też tę "pseudoprzyjaźn"
      Co innego gdybyście się po prostu rozwodzili - ale skoro on Ci groził nożem, itp ?
      to nie jest prawdziwa przyjaciółka.
      • maxxt zgadzam się 11.10.07, 21:19
        tutaj nie chodzi o jakies małżenskie "fochy" ale o groźby i czyny karalne. jesli
        moj przyjaciel zachowałby sie tak w stosunku do swej zony (nawet gdyby nie była
        moja przyjaciolka) zastanowiłabym sie dokładnie czy chce utrzymywac
        jakiekolwiek kontakty z takim człowiekiem. moim zdaniem masz słuszny zal do
        "przyjaciółki".
    • 76kitka Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 10:03
      Ja nie znoszę, gdy w imię lojalności ktoś wymaga ode mnie żebym przestała z kims się kontaktować. Twój były był nie fair w stosunku do Ciebie nie do Twojej koleżanki. To co dzieje się między Tobą a Twoim mężem nie ma przełożenia na jej relacje z nim. Ma prawo miec do niego żal, że zachował sie jak świnia w stosunku do jej przyjaciólki, ale to są sprawy między Wami. Ona zna sprawę z Twojej strony, nie zarzucam Ci kłamstwa, nie mam powodu Ci nie wierzyć, że było jak piszesz. Ale trochę już żyje na tym świecie i wiem, że wina leży po środku i nigdy nie jest tylko tak jak to widzi jedna strona.
      poznałam kiedyś dziewczynę zaprzyjaźniłysmy się, pracowałysmy razem. Miała ona romans z kolegą z pracy, potem cos im tam się popsuło, wystawiła mu walizki na próg i widziałam, że jej zachowanie było w stosunku do niego niezbyt ładne. Utrzymywałam kontakt z obojgiem. Choć koleżance bardzo się to nie podobało. Potem poznała kolejnego chłopaka, związała się z nim i była do momentu aż przestało go na nią stać. Chłopak to mocno przeżył. Nie przeszkadza mi to w kontuacji znajomości, ale wiem, że na nią nie ma co liczyć, nie traktuję jej już jak przyjaciółki, chyba znam jej charakter. Wiem czego się po niej mozna spodziewać. Ale na kawę mogę się umówić czy pobawic się na imprezie, bo mnie nic złego nie zrobiła. Myślę, że Twoja przyjaciólka podchodzi do tego tak samo, może się z Twoim byłym wina napić, ale wie czego się po nim spodziewać i już mu nie ufa. Życzę ułożenia sobie poprawnych relacji z mężem, skoro macie wspólne dzieci to nigdy nie zniknie z Twojego życia.
      • dee.angel Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 12:39
        76kitka napisała:

        > Ale trochę już żyje na tym świecie i wiem, że wina leży po środku i nigdy nie
        jest tylko tak jak to widzi jedna strona.
        -
        • triss_merigold6 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 12:49
          Tekst o winie po środku jest nadużyciem. Jesli chodzi o Twoją matkę:
          mogła odejść. Mogła odejść po pierwszym pobiciu.
          • sir.vimes Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 15:51
            "Mogła odejść po pierwszym pobiciu."

            Owszem, mogła i pewnie powinna. Ale to i tak nie czyni jej odpowiedzialną za
            bycie ofiarą przemocy.
          • dee.angel Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 13.10.07, 11:03
            To sie tak latwo mowi - mogla odejsc. Ja tez jej to wypominalam, jak bylam
            nastolatka. A to wbrew pozorom nie jest takie proste - i nie chodzi o sytuacje
            materialna, bo wlasciwie ojciec pieniedzy na zycie nie dawal, moja mama nas
            utrzymywala. Raczej o uzaleznienie psychiczne od roli ofiary. Poza tym 30-40 lat
            temu haslo "rozwodka" czy "panna z dzieckiem" mialo zdecydowanie inna konotacje,
            bardzo negatywna. Tak czy siak, nie oceniam jej wyborow, ciesze sie, ze choc
            pozno - zdecydowala sie odejsc od niego. Przynajmniej od 15 roku zycia mialam
            spokoj.
        • mozambique Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 16:21
          "Moj ojciec pral moja matke regularnie i wiem dokladnie
          > czy sobie na to zasluzyla czy nie. NIE ZASLUZYLA. Wkurzylas mnie.
          "

          i to jest włąsnie najwieksza bzdura na swiecie!!!!!
          dorosła, pełnosparwna kobieta która pozwala siee dreczyc, bic,
          katowac czy co tam jezczcze, to cos czeg nie jestem w spateni
          zorumiec , tym bardziej ze najczescie wiaze sie z to z biciem dzieci

          takei osoba wg nmeni nie zasługuej na listosc , we mnie taka
          biernosc i ceileeca pokora bduzi złosć. NAwet najłagodneijsze
          zwierze na agresje w strosunku do niego jakos zareaguje,( agresja
          lub ucieczką) a kobieta nie moze ??? w 21 wieku, w cywilizowanym
          kraju , w czasie pokoju i spokoju gospodarzcego, majaca 2 rece i 2
          nogi, i jasnosc w umysle i mozlwiosc wyjasci az domu . NIe
          rozumiem .

          to stad sie potem biorą rodziny bite i dreczoen pzrzre 20 lat w
          ktorych dziwnym trafem urodział sie trójka dzieci , stąd wyrastaja
          popaprane emocjonalnei dzieci które uwazają ze pzremoc w rodzinie to
          normalka .
          nie zal mi tych kobiet .
          • sir.vimes Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 16:31
            NAwet najłagodneijsze
            > zwierze na agresje w strosunku do niego jakos zareaguje,( agresja
            > lub ucieczką)

            Nieprawda. bardzo często zwierzęta kochaja swoich katów. tęsknią do nich. Bite,
            katowane - nie gryzą , pokornie pozwalaja .

            Niektórzy ludzie też. Bo człowieka tez można odpowiednio wytresować.

            Katowane dzieci często w głębi duszy uważają , że się im należało. Że tak
            powinno być. Często w życiu dorosłym szukają kolejnych katów. I , paradoksalnie,
            w atmosferze przemocy czuja się bezpiecznie. Jest to świat , który znają.

            Śmiesznie brzmią słowa w 21 wieku.
            jeszcze dziś normą jest przemoc domowa. Niedawno obśmiewano pomysł karania
            rodziców za bicie dzieci. Tu i teraz, W Polsce, ofiary przemocy nie mają dokąd
            pójść, musza mieszkać ze swoimi katami. Sprawcy sa "upominani". I tyle.
            Nawet dziś na forum pojawił sie wątek o tym, ze normalne jest utzrymywanie
            kontaktów z bijącym mężem przez przyjaciółkę żony.

            To co piszesz będzie sensowne moze za kolejne 20 lat. Jak dobrze pójdzie.
            • sir.vimes Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 16:33
              "Nawet dziś na forum pojawił sie wątek o tym, ze normalne jest utzrymywanie
              kontaktów z bijącym mężem przez przyjaciółkę żony."

              Zapomniałam , ze to właśnie ten w którym piszęsmile
          • dee.angel Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 13.10.07, 11:12
            mozambique napisała:

            > i to jest włąsnie najwieksza bzdura na swiecie!!!!!
            -
      • burza4 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 13:33
        76kitka napisała:

        > Ja nie znoszę, gdy w imię lojalności ktoś wymaga ode mnie żebym
        przestała z kim > s się kontaktować. Twój były był nie fair w
        stosunku do Ciebie nie do Twojej koleżanki.

        przecież to nie o to chodzi!
        nie utrzymywałabym stosunków towarzyskich z kimś, wiedząc o tym, że
        ten ktoś stosuje przemoc wobec mojej przyjaciółki! nie potrafiłabym
        przejść do porządku dziennego nad tym faktem - na zasadzie "mi nie
        groził".

        towarzysko mieliśmy nieciekawą sytuację, ktoś komuś zrobił świństwo -
        i cała reszta się od niego odsunęła. Wg mnie normalne jest, że
        jeśli ktoś okazał się szują, to przestaję się z nim przyjaźnić.

        i to nie tyle w imię lojalności do pokrzywdzonego - a w imię tego,
        że nie zadaję się z ludźmi tego pokroju.
    • sir.vimes Nie jest 12.10.07, 10:17
      wątpię czy powinnaś nazywać ją przyjaciółką.
    • miminko Dziewczyny, a co to jest lojalność wg was? 12.10.07, 14:14
      I wobec kogo powinniśmy być lojalni i w jakich sytuacjach?

      jesteście/bywacie lojalne?
      wobec kogo?
      jeśli tak, w jaki sposób manifestujecie lojalność?

      mój były np. mawiał: "lojalność? a co to jest?"
      no i fakt, zawsze miał problem z byciem lojalnym, aż mnie w końcu zostawił dla
      tej koleżanki jak byłam w ciąży (planowanej).

      co ciekawe, wobec nowej panny jest bardzo lojalny - zrezygnował na kilka
      miesięcy z widywania naszego dziecka, bo ona postawiła ultimatum, albo jest
      obecna przy jego spotkaniach z córką (wtedy 4 mies) albo nie zgadza się na nie.

      jestem ciekawa waszych odpowiedzi na moje wyżej postawione pytania.
      • bea.bea Re: Dziewczyny, a co to jest lojalność wg was? 12.10.07, 14:20
        to bardzo trudne pytanie:0
        pomijając fakt pozostawienia ciebie....bo to chyba o uczciwość bardziej niz
        lojalnośc chodzi....

        ale drugie...to swiństwo....
        ja zawsze mówie mojemu męzowi...ty mozesz mnie nienawidzic...ale to jest twoje
        dziecko, które potrzebuje twojej miłości....

        i chyba bardziej niz postawa twojego męza który jest zapewne osobnikiem słabym i
        ulega jakiejs tam babie...obrzydza mnie postawa tej kobiety....

        i tu mozna by było nastepny watek rozpocząc...o zabranianiu męzom, czy
        przyjacielom na spotkania z dziećmi z innych zwiazków....
        dla mnie to barbarzyństwo wobec tych dzieci.....
    • bea.bea Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 14:14
      czytajac ten watek zastanawiam sie nad tym co to jest przyjaźń.....i czy to
      twoja przyjaciółka nie jest lojalna w stosunku do ciebie...czy ty jestes lojalna
      w stosunku do niej kiedy wybierasz jej znajomych.....i mówiac z kim ma sie
      spotykac a z kim nie...
      nie biorąc pod uwage uczuc jej męza który moze bardzo lubił twojego....

      a moze i twoja kolezanka lubi twojego męza....w końcu jej z nozem nie gonił....
      uwazam ,ze kolezanka zachowała by sie niewporzadku gdyby zaprosiła was oboje ,
      nie mówiac ci o tem...a tak...wybrała dla siebie i dla ciebie chyba jedyna opcje...

      uwazam, ze moi przyjaciele moga lubic i spotykac sie z ludxmi których ja nienawidze
      • miminko Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 14:18
        to znaczy bea, że dla ciebie taka wartość jak lojalność w przyjaźni nie istnieje?

        załóżmy hipotetycznie, że jakiś wspólny twój i twoich przyjaciół znajomy by cię
        zgwałcił. i jak to zwykle bywa w naszym kraju, biegałby wolno. jak byś się
        czuła, gdyby nadal był zapraszany na ich imprezy?

        też uznałabyś siebie za nielojalną wobec nich, gdybyś czuła, że nie powinni go
        podejmować winkiem i ciastem?
        • bea.bea Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 14:25
          dla mnie lojalnoscia jest nieingerowanie w życie moich znajomych.....
          to jest ich wybór...chciałabym poprostu nie wiedziec.....

          moi znajomi koleguja się z moim byłym męzem.....a teraz po wielu
          latach...spotykamy sie nawet czasem na tych samych imprezach...ja z moim
          mezem....on ze swoja żona....
          • sir.vimes ty piszesz o znajomych... 12.10.07, 15:50
            Autorka wątku o przyjaciółce. Przyjażń polega między innymi na zwracaniu uwagi
            na doznane przez przyjaciół krzywdy.
            • bea.bea Re: ty piszesz o znajomych... 13.10.07, 13:39
              pokłuciłam sie kiedys z moja przyjaciółka...tak na smierc i zycie...powód nie
              jest istotny....wina...pewnie gdzieś po srodku....i wiesz co ona zrobiła....
              powiedziała swoim znajomym z którymi ja tez się kolegowałam żeby nie zadawali
              sie ze mna....
              i choc ja nie powiedziałam nikomu o naszym konflikcie...oni co dziwne przestali
              zadawać sie z nią....przynajmniej po częsci...

              i nie dlatego, ze byli lojalni wobec mnie...tylko dlatego ze mówiąc im co maja
              robić w stosunku do mnie przekroczyła granice ich prywatności...
              • sir.vimes Róznica między wzajemną winą a przemocą jednej oso 17.10.07, 13:54
                osoby jest ogromna.


                Przemoc domowa to nie to samo co intrygi towarzyskie. facetowi, który grozi
                żonie nożem przyzwoity człowiek nie poda ręki, nieważne, jak bardzo go wcześniej
                lubił. (Chyba, ze zna inne fakty - np. że nóż był wyciągnięty w odpowiedzi na
                np. siekieręwink
    • kali_pso Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 12.10.07, 17:09
      Wiesz tak mi sie przypomniała scena we "Fridzie", kiedy mówi ona
      mężowi, że wybaczy mu zdrady, ale nigdy nielojalności. Kiedyś
      wydawało mi się to niezrozumiałe......
      Czy uważasz, że przyjaciółka Cię zawiodła?
      Czy nie dostałas od niej tego, czego oczekiwałaś? Była, kiedy
      wypłakiwałaś się, pocieszała Cię i słuzyła radą- od tego sa
      przyjaciele i wydaje mi sie, że sie sprawdziła. Zdaje się, że nie
      sprzeniwierzyła się WASZEJ przyjaźni i to należałoby
      cenić.....Odzielić Wasze wzajemne relacje od wszelkich zażyłości tej
      kobiety z Twoim, prawie-eks mężem.
    • lola211 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 13.10.07, 13:26
      Wciagasz te kobiete w swoje rozgrywki z mezem.To jest bardzo nie
      fair przede wszystkim dlatego, ze to rowniez jego dlugoletnia
      kolezanka.Stawiasz ja w cholernie trudnej sytuacji i jeszcze
      oczekujesz lojalnosci.Tego nie rozumiem.
    • fajka7 Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 13.10.07, 23:15
      A ja mysle, ze wszyscy tu piszacy maja po trosze racje. Bo to jest
      po prostu bardzo trudna sytuacja, z ktorej nie ma zadnego dobrego
      wyjscia.
      Prawda jest, ze przyjaciolka wie, ze maz krzywdzi Cie bardzo, w
      skali podpadajacej już pod paragrafy.
      Prawda jest, ze masz prawo oczekiwac od niej lojalnosci.
      Prawda jest, ze nie masz prawa dyktowac jej z kim zadaje i Twojego
      prawie-eksa tez to dotyczy.
      Prawda jest, ze on jej nic nie zrobil, ewentualnie zrobil tyle, ze
      skrzywdzil jej przyjaciolke czyli Ciebie (ale czy była bezposrednim
      swiadkiem wydarzen nie piszesz).
      Prawda jest, ze znaja się od lat i może ich laczyc silna wiez.

      Nie ma zadnej dobrej odpowiedzi na pytanie, które stawiasz.
      Być może przyjaciolka popelnia w tej chwili blad zapraszajac do
      siebie Twojego meza- ale przeciez Cie uprzedzila szczerze o tym, a
      to wazne. Być może będzie tego zalowac- pozwol jej, jako jej
      przyjaciolka, przekonac się o tym. To oczywiste, ze ludzie z
      najblizszego otoczenia się miotaja i nie wiedza jak zachowac i
      eksperymentuja, bo nie maja pewnosci, jakich wyborow dokonac na
      poziomie szczegolow. Tego rodzaju sytuacje będą się zdarzac dopóki
      sytuacja się ostatecznie nie wyjasni i nie powstanie nowa jakosc. Na
      razie jest chaos i wszyscy sa w pewnym sensie ofiarami, choc
      oczywiście w mniejszym stopniu.
      Przyjazn to z pewnoscia cos wiecej niż zwykla znajomosc, a to
      powoduje, ze oczekuje się od ludzi rzeczy nadzwyczajnych. Tylko, ze
      przyjaciolmi sa tez zwykli ludzie i wcale nie zawsze musza potrafic
      zachowac się nadzwyczajnie oraz z racji funkcji wcale nie maja
      patentu na zloty srodek. Oni tez musza przez ten Wasz rozwod jakos
      przejsc, czyli tak jak potrafia.
      • kropkakot Re: Czy moja przyjaciółka jest lojalna..? 17.10.07, 13:37
        Dzieki za wszystkie opinie, ale musze pewne rzeczy sprostowac. Nigdy
        nie powiedziałam mojej przyjaciółce ze powinna wybierac - on albo
        ja. Po prostu słysze co ona mowi, jak sie zachowuje w stosunku do
        niego i pytam was co o tym sadzicie. Doskonale rozumiem jej
        sytuacje, to ze tyle lat sie kumplowalismy razem i nie miałabym
        prawa stawiac jej przed takim wyborem! To ona decyduowac bedzie
        ktora znajomosc podtrzymac. Ja tylko zastanawiam sie czy to jest
        przyjaźń dla mnie i raczej to ja wycofam sie z tego "układu" gdy
        faktycznie czuje ze jej zachowanie nie odpowiada mojej
        normie "przyjaźni". Mozemy sie kumplowac ale to juz nie bedzie to
        samo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja