setia 16.10.07, 13:57 rzecz wrodzona czy nabyta? czy można nad tym jakoś popracować? wychodzicie dobrze na zdjęciach? bo ja tragicznie, nie mam w swoim dorobku żadnego udanego zdjęcia, naprawdę nie jestem aż tak brzydka ;P Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aluc Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:04 podobno nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko źle fotografowani każdą osobę można sfotografować tak, aby wyglądała co najmniej tak dobrze jak w rzeczywistości, można też tak, aby wyglądała dużo lepiej i wcale nie mam na myśli fotoszopu, ale oświetlenie, ujęcie i takie tam różne stary, miłośnik tzw. snapszotów czyli zupełnie przypadkowych pstryknięć, w życiu nie zrobi mi dobrego zdjęcia i sam przyznaje, że w rzeczywistości wyglądam korzystniej - bo mnie trzeba pstryknąć z odpowiedniego kąta, z odpowiednim oświetleniem i absolutnie nie wtedy, kiedy mówię ) wrodzona fotogeniczność zaś IMHO polega na tym, że są twarze, które łatwiej sfotografować, i takie, nad którymi trochę więcej się trzeba nakombinować, żeby dobry efekt uzyskać Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 im mniej sie staram tym lepiej wychodze 16.10.07, 14:19 na zdjeciach i odwrotnie - im bardziej sie staram i spinam by dobrze wyjsc tym gorzej ogolnie ladnie wychodze na zdjeciach Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:26 > rzecz wrodzona czy nabyta? czy można nad tym jakoś popracować? > wychodzicie dobrze na zdjęciach? nie ma takiego czegos jak fotogeniczność nabyta- chyba, ze mowimy o specjalnej operacji plastycznej hehhe jezeli fotogenicznosci brak- pomoc moze dobry fotograf... Osobiscie jestem bardzo fotogeniczna, wydaje mi sie, ze wynika to z ukladu mojej twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:31 Jasne,że są osoby fotogeniczne,nie sposób zrobic im złe zdjęcie. I niekoniecznie musza być w rzeczywistości badzo urodziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:32 > I niekoniecznie musza być w rzeczywistości badzo urodziwe. otoz to Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:38 Ale zauważcie, że właściwie wszystkie małe dzieci są fotogeniczne, przynajmniej ja nigdy nie spotkałam się sytuacją, żeby dziecko wyszło na zdjęciu niefajnie. A najczęściej robi im się zdjęcia znienacka, bez pozowania. Czyżby więc fotogeniczność była wrodzona, tylko niektórzy (w tym ja) z niej wyrastają? ) Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:50 zauważ również, że dzieci mają najczęściej małe, krótkie nosy, okrągłe policzki, wypukłe czoło, wydęte usteczka i stosunkowo duże, okrągłe oczy a zatem spełniają kryteria tzw. klasycznej kobiecej urody typu MM, bardzo łatwej do sfotografowania, wystarczy, że kt,oryś z tych elementów "dorośleje" i puk! dziecko jakby zbrzydło plus proporcje, które nas rozczulają, na tej samej zasadzie, jak rozczulają nas małe kocięta czy szczeniaczki plus oczywiście sprawa czysto emocjonalna, bo dla niektórych nie ma brzydkich dzieci (dla mnie są i to często) Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:57 Zgadza się. Ale ciekawi mnie dlaczego niektórzy dorośli są nadal fotogeniczni, choć nie mają już małych nosków, wydętych usteczek (no, chyba że po zastrzykach z kolagenu) itp. atrybutów, a inni nie, pomimo że na żywca są całkiem atrakcyjni. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:59 Symetryczna twarz, proporcjonalna sylwetka? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 15:05 też nie w sumie każdy jest niesymetryczny, można zrobić sobie takie doświadczenie i zobaczyć, jak idealnie symetryczna twarz zrobiona z naszej własnej jest dziwna i mniej atrakcyjna od tej autentycznej poza tym często dużo lepiej na zdjęciach wyglądają osoby o tzw. wyrazistej, trudnej urodzie niż te niby niebrzydkie, ale dość przeciętne jeszcze jedna sprawa - inaczej widzimy się w lustrze, inaczej na zdjęciu, przed lustrem kontrolujemy mimikę, wciągamy brzuch i ściągamy łopatki dlatego dla mnie niefotogeniczność to głównie wymówka złych fotografów Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola i tu się nie zgodzę 20.10.07, 22:58 Ze wszystkich moich dzieci, moi dwaj synowie od urodzenia są bardzo fotogeniczni, a moja córka musi miec wielkie szczęście, żeby dobrze wyjśc na zdjęciu. nie wiem czemu, zawsze ma jakąs taką minę, że wygląda jakby była półgłupia i potwornie brzydka... a przeciez nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
elag3 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:39 tym czego ja niestety nie mam( Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 14:55 Ani ja... mam dosłownie kilka zdjęć, na których wyszłam dobrze, w tym z własnego ślubu, ale to zasługa świetnego fotografa i makijażystki Niestety, na zdjęciach wyjątkowo wyraźnie wychodzi moja niedowaga. Ponadto okazuje się na przykład, że łabędzie szyja i duże oczy to niekoniecznie jest to, o czym mogą marzyć kobiety... Zaskakujące. Nie wiem, jak to się dzieje, że jestem tak koszmarnie niefotogeniczna, w realu podobno nie jest tak źle Z ostatniego wesela przyjaciółki nie mam ANI JEDNEGO udanego zdjęcia, choć na samym przyjęciu byłam komplementowana od góry do dołu Obejrzałam je raz na komputerze, zapłakałam gorzko i więcej do nich wracać nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 15:03 > Niestety, na zdjęciach wyjątkowo wyraźnie wychodzi moja niedowaga. wlasnie- niedowaga jest tym, co czesto niekorzystnie wplywa na fotogeniczność. Lepiej na zdjeciach wychodzą twarze troszke okraglejsze, z wydatniejszymi koscmi policzkowymi,nie mowie o pyzach Odpowiedz Link Zgłoś
elag3 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 15:10 moje najlepsze zdjęcia to też zdjęcia ślubne - pięknie mnie pomalowano - wszyscy chwalili i mówili że wyglądam jak Monika Olejnik - czyli wyglądam dobrze gdy wyglądam na kogoś innego) Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 15:31 a jednak zastanawiam się czy oprócz pewnej harmonii w wygladzie zewnetrznym nie wpływa na nasz wyglad też równowaga wewnętrzna, czy cos co określiłabym jako świadomość siebie - czyli świadomość swojego ciała, pewność siebie. a to są rzeczy nad ktorymi jak najbardziej można pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 17:48 fotogenicznosc to sparwa czysto anatomiczna, kazdy fotografik wam to powie , ogolnie cechy "fotogenicznosci" to : - wydatne i szerokie kosci policzkowe - wyraźnie węższa od górnej dolna częśc twarzy z tzw pociągłym policzkiem ( swiatło na nim dobreze sie ukłąda) np M. Dietrich takei miała - wystający podbródek ( tak , tak ,) a takze tzw karpi zgryz - zuchwa która nie rozszerza sie za bardzo w łuku - proporcjoanlny , wąski nos, lekko zadarty najlpeszy - duze oczy ( nawet lekko wyłupiaste ) z wyrażna oprawą np. wyraznei zarysowanym łukeim brwiowym - ksztalt czaszki z wyraźnie uszktałtowaną potylicą ( jak u Afrykanów ), w tym przyapadku na ogól linia włosów nad czołem jest bardzo kształtna - wydatne usta , z długimi wargami - z rzecy nieatantomicznych pozostaje swiadomosc włąsnego ciała , ruchu i gestu. Zauwazcie jak ciekawie na zdjeciach wychodza aktorki, czasami lepeij od modelek. Dlaczego ? bo one wiedzą nie tylko gdzie i po co patrzą w obiektyw ale takze "na jaki temat" Jak widac to rzezcy którym pomóc mozna tylko troche makiajzem , czasmai zosatej tylko skalpel. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 18:02 Podam przykład znanej osoby, ktora jest niefotogeniczna - Anita Lipnicka Zdarzyło mi się ja widzieć w realu kilka razy i zawsze mnie uderzało, jaka to ładna dziewczyna, naprawdę mogłabym powiedzieć zjawiskowa, ale i niebanalna, piękna oczy, do tego zgrabna i wysoka. I chociaż na zdjęciach nie wychodzi jakoś strasznie (wiadomo, robią je fachowcy), żadne nie oddaje jej prawdziwej urody. Aparat, ale też kamera telewizyjna jakoś dziwnie poszerza jej twarz, wyostrza rysy. zmienia proporcje. Ona piękna Ci jest Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 18:10 i podobny przypadek z Holiłód Joan Collins , za młodu i na starosc pieknosc telewizyjna, fantastycznie sie kadrujaca, kochana przez kamerę , na żywo - twarz w typei jędzowatym , o mocno nachalnym wyglądzie ( i makijażu) , wrecz nieprzyjemna Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: Mozambique 16.10.07, 23:25 Nie mialam okazji podziekowac za informacje o koniach niniejszym-dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 18:07 Jedno i drugie. To co na co nic nie poradzisz to to jak na twarzy w zależności od rysów rozkłada się światło, generalnie uważa się, że ludzie o mocno zarysowanych kościach policzkowych mają do przodu. O ile nie mówimy jednak o sesjach, to bardzo dużo zależy od fotografowanej osoby. Mam znajomą, starą wyjadaczkę, która po dobrych kilku lat przepracowanych w mediach na widok aparatu odruchowo prostuje się, lekko podnosi podbródek, zawiesza wzrok mniej więcej na wysokości aparatu (nie ma efektu wywróconych białek) i na sekundę nieruchomieje. A potem jak gdyby nic wraca do rozmowy. Na wszystkich zdjęciach wychodzi świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 18:07 Ja również zaliczam się do tej niefotogenicznej części świata. Nawet nie wiecie jakiego pietra miałam w dniu ślubu Kiedy przyszłam po ich odbiór, to serce waliło mi jak młotem, a jak jeszcze usłyszałam słowa babeczki "aparat po prostu pokochał pani męża", to miałąm ochotę się poryczeć, bo oznaczało to dla mnie tylko jedno - na mnie szkoda było kobiecie słów Na szczęście para, która nas w tym dniu uwieczniała, okazała się warta swojej kasy - jedyne zdjęcia, na które nie patrzę z obrzydzeniem to właśnie te ślubne. Jednym się pochwalę fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,21346164,21346164,0,2.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 19:07 mnie sie wydaje ze piekniej jakby na zdjeciach wychodza osoby o ostrych rysach male brodki, sterczace kosci policzkowe, ostre noski ja jako posiadaczka gęby pulchnej i pucatej na kazdym zdjeciu wygladam jakbym sie w bombce przegladala Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 19:34 Mam koleżankę na studiach, której nie rozpoznałam na zdjęciach, a jak mi dziewczyny wmawiały, że to ONA to nie chciałam wierzyć. W realu nie jest łądna (wg moich kryteriów) a na zdjęciach jest po prostu piękna! Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 22:42 Ja mam bardzo plastyczna twarz i dosc dziwny typ urody, na kazdym zdjeciu wygladam inaczej, jestem nie do rozpoznania. Gdybym pokazala Wam dwa swoje zdjecia, nigdy byscie sie nie zorientowaly, ze to ta sama osoba. Jestem niepodobna do nikogo a wlosy to juz zupelnie mam dziwne; potrafia wygladac na skrajnie rozne kolory. Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 23:24 Yhh..ja za to wychodze dobrze na kazdym chyba zdjęciu.Ale faktycznie-spelniam sporo punkcikow wymienionych przez Mozamibqe. jest jeszcze cos takiego jak "lubienie przez kamere" Bylam swiadkiem naprwde wielu,wielu nagran piekncyh dziewczyn ktore wyglądaly koszmarnie(czasem az bieglam z reżyserki do studia bo uwierzyc nie moglam ze to ta sama dziewucha).Na nic zabiegi światlem.Po prostu-dobry operator od razu widzi, kogo kamera polubi. Morgen-"labędzia" szyja dobrze wygląda na zdjęciach ale trzeba ją wlasciwie wyeksponowac.Inaczej wygląda groteskowo, albo nienaturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 16.10.07, 23:30 jak się popatrzę w "specjalny " sposób,ułoże itd-wychodze jak modelka. Jeśli ktoś zrobi mi zdjęcie z zaskoczenia,rzadko wychodze ładnie,choc zauwazyłam,.że duuzo zalezy od fotografa! Ale ja nie jestem "ładna" osoba,tylko za taka uchodze a to spora róznica Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 20.10.07, 22:47 > Morgen-"labędzia" szyja dobrze wygląda na zdjęciach ale trzeba ją wlasciwie > wyeksponowac.Inaczej wygląda groteskowo, albo nienaturalnie Ale jak, jak na Boga?! Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 17.10.07, 07:57 Jak twierdzą inni mam ładną buzię, ale zrobienie mi dobrego zdjęcia graniczy z cudem. Mam kilka fajnych zdjęć, jednka moja twarz na zdjęciach wychodzi bardzo ostro. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 20.10.07, 21:06 Ja tam najbrzydsza na swiecie nie jestem, ale najładniejsza bynajmniej też nie. A na zdjęciach wychodze ładnie. Dużo ładniej niż wyglądam w lustrze. Nie wiem na czym to polega Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 20.10.07, 22:55 nie wiem czym jest fotogeniczność, ale wiem, że ja tego na pewno nie mam. Ale i tak mniej tego nie mam niż moja mama, która nie ma tego bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 20.10.07, 23:04 moim zdaniem na fotogeniczność składa się: wiek i samoświadomość atrakcyjności i porozumienie na linii fotografowany-fotografujący. Na mnie sztukę fotografii ćwiczy najlepsza przyjaciółka. Efekt? Wychodzę na zdjęciach minimum 3 razy lepiej niż w rzeczywistości. Nawet bez specjalnej tapety na paszczy . Odpowiedz Link Zgłoś
anula291 Re: fotogeniczność - czym jest tak naprawdę? 21.10.07, 21:57 Dołączam do grona niefotogenicznych.Spośród wielu zdjęć tylko niektóre są do oglądania. Odpowiedz Link Zgłoś