nasza kochana straż pożarna...........k.........!

16.10.07, 14:18
Mojej siostrze na strychu w domu zalęgły sie osy.Przegryzły sobie dziurę do
pokoju przy lampie na suficie.I przez tą dziurę osy wlatują jej do pokoju.Moja
siostra poszła na straż wczoraj przyjechali panowie popryskali muchozolem pod
podłogę na strychu i odjechali.......Siostra dzisiaj do godz.10tej w pokoju
ubiła 5 os.Poszła do szefa strazy i mówi co dalej, a on do niej że ma sobie
znaleść ludzi którzy jej zerwą podłogę na strychu, a oni przyjadą i wytępią
osy.Ale kto o zdrowych zmysłach wejdzie na strych i będzie w "ulu" zrywał
podłogę?tym bardziej że wczoraj jednego strazaka chciały zjeść.normalnie
szok!!!!!!!!!!!!!
    • xyz253 Re: nasza kochana straż pożarna...........k...... 16.10.07, 14:19
      A jeszcze mówi siostra ze w nocy jak śpi słyszy bzyczenie..........a jak w nocy
      się przegryzą?????to co wtedy????
      • haja197222 Re: nasza kochana straż pożarna...........k...... 16.10.07, 14:25
        Może zgłosić zarządcy budynku.
      • adellante1 Re: nasza kochana straż pożarna...........k...... 16.10.07, 14:27
        Nie martw się. Osy prowadzą dzienny tryb zerowania.
        proponowałbym zgłosić się do dowolnego pszczelarza, znaja sie na tepieniu tych
        gadzin o wieeele lepiej od straszaków.
    • joana12 Re: nasza kochana straż pożarna...........k...... 16.10.07, 14:29
      Miałam bardzo podobną sytuację w swoim domu. Osy zagnieździly się
      pomiędzy dachem a skośną ścianą w pokoju syna. Najpierw na ścianie z
      karton-gipsu pojawiła się mokra plama o wielkości ok. 10 na 8 cm, a
      potem zrobiły sobie dziurkę i zaczęły wylatywać. Mąż szybko zakieił
      to miejsce taśmą klejącą i dzwoniliśmy po straż. Ponieważ gniazda
      usuwa się po 18 ( wtedy osy są w gnieździe) kazali nam psikać tam
      Raidem niebieskim. Popołudniu przyjechali, wycięli kawałek ściany i
      okazało się że było to gniazdo, które liczyło ponad ok. 500 szt.
      Dowiedzieliśmy się że straż ma obowiązek w przypadkach zagrożenia
      życia usuwać takie gniazda jeżeli jest jakiś dostęp. Powiedz więc
      swojej siostrze, że to jest bardzo niebezpieczne, bo osy będą dążyły
      do powiekszenia otworu i nie daj Boże wyleci całe gnizdo.
      Pozdrowienia
Pełna wersja