Nieporadni tatusiowie

19.10.07, 09:41
www.smog.pl/wideo/13388/nieporadni_tatusiowie/
    • mma_ramotswe Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 09:47
      prawdziwy to chyba tylko ten pierwszy
      • redmiss Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 09:52
        smile
        znam taki przypadek smile rzeczywiście go rzucało, jak przewijał swoje
        dziecko. swoją drogą ciekawe to... matka wręcz zachwyca się
        kupką wink, zagląda co w niej jest i jakiego koloru wink a goście często
        nawet zapachu nie znoszą smile))
        • melka_x Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 09:56
          Tak na marginesie, ciekawych znajomych masz Redmiss. Jako żywo nie
          widziałam matki zachwycającej się kupą.
          • 76kitka Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 10:22
            Mój mąz nigdy małego nie przewinął z kupki, z siusiu nie ma problemu z kupki nie mógł. Zwymiotowałby. Przy nim nawet tego wyrazu nie mozna wypowiadać. Taki typ. Kiedyś byliśmy z małym na szczepieniu, mały miał jakies problemy z brzuszkiem i pediatra zapytała o kupki, powiedziałam, że są konsystencji luźnej jaecznicy, jak mój mąz wystartował z gabinetu. Miałyśmy ubaw z panią doktor. Biedaka zemdliło, na szczęście jakoś mu przeszło. Dosłownie tak go wszystko obrzydza, muszla u mnie jest tak wyszorowana, że nie wiem czy talerze ze zmywarki takie czyste wychodząsmile Wielki, poważny facet i się kupki brzydzi.
          • redmiss Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 10:24
            ? chyba zartujesz smile)) wejdź na niemowle, czy jakieś inne
            forum: "moja dzidzia zrobiła dzis zieloną kupkę"...
            "mój smykuś po odstawieniu czegoś tam kupkę robi żółciutką i
            pachnącą", "w kupce znalazłam jakieś grudki"... można by tak
            wymieniać do rana... smile


            ja sama obserwowałam kupe dziecka, normalne wg. mnie do pewnego
            wieku niemowlaka, i nigdy mną nie rzucało na ten widok/zapach. to
            miałam na myśli: że kobieta/matka inaczej postrzega tę kupę niż
            mężczyzna, i to dla mnie ciekawe jest, jak ten swiat skonstruowany
            jest smile
            • redmiss ostatnie zdanie zmaściłam, sorry :) n/t 19.10.07, 10:26

            • melka_x Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 10:36
              Między zachwytem nad kupą a martwieniem się, że kupsko zielone, ze
              śluzem, czy nienormalnie cuchnące, jest wielka różnica. Nigdy się
              kupami swojego syna nie zachwycałam. Ale jak walił przez kilka
              miesięcy zielone jak szpinak, bez względu na dietę i lekarze zaczęli
              wysuwać różne przypuszczenia (i silne alergie, i celiakię, i
              wrodzone wady przewodu pokarmowego, i zespoły złego wchłaniania czy
              jakoś tam podobnie) to też zaczęłam się im przyglądać. Matki piszą o
              nieprawidłowych stolcach, bo się martwią, bo czasem to może oznaczać
              poważne problemy, to jednak naprawdę nie oznacza zachwytu nad
              kupskiem samym w sobie.
              • redmiss Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 10:43
                Melka... doskonale wiem, czym się kierują matki, nie musisz mi
                wykładać. użyłam słowa "zachwycają się", właśnie w takim sensie, że
                nie rzygają na jej widok, a jak jest piękna i żółta to się cieszą.
                Ty się słówka uczepiłas. gdybyś wykazała się odrobiną zrozumienia
                temtu by nie było. jak Ci się nudzi, to trudno, pisz sobie dalej. ja
                mam ciekawsze zajęcia, niz zastanawianie się nad jednym słowem.
                • olamaj29 Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 10:52
                  Dziwna dyskusja sie zrobiła
    • aluc Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 11:07
      staremu też się cofa i zawsze cofało od dziecięcych kup, tak ma i
      koniec, wypłukanie obsranych ubranek jest na granicy jego fizycznych
      i psychicznych możliwości

      a jak się zdarzało młodszemu raz czy dwa zwymiotować w samochodzie,
      to od razu miałam dwóch do ratowania

      w obsłudze dzieci jest natomiast tak samo albo i bardziej poradny
      niż ja

      i znam co najmniej kilku facetów, co też tak mają
      • mma_ramotswe Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 13:29
        "staremu"?
        • aluc Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 13:53
          staremu
    • 18_lipcowa1 tez mialam taki odruch 19.10.07, 11:21
      olamaj29 napisała:

      > www.smog.pl/wideo/13388/nieporadni_tatusiowie/
    • wieczna-gosia Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 11:26
      ale dlaczego nieporadni?
      w kazdej ciazy tak mialam, ze pieluche przewijal stary przed wyjsciem do pracy,
      a pozniej ja tylko w emergency, a jak kupa byla gdy on juz jechal z pracy to
      czekalam. Bez ciazy nie wydaje takich odglosow, ale nie patrze, wstrzymuje
      oddech, nocnika umyc nie potrafie.
      Stary to kupe golymi rekami przeniesie, zygajace dzieci w ogole na nim nie robia
      wrazenia. Ja zygam z dzieckiem jak stary aluca smile)
    • wieczna-gosia Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 11:29
      a chcialam jeszcze dodac ze pytanie lekarza "jakie dziecko ma stolce" trafia w
      proznie- ja nie wiem jakie dziecko ma stolce bo nie patrze smile)) moja tesciowa
      czasami mi pieluszke przynosila z komenatzrem "zobacz jakas taki dziwny sluz...
      no nie moge.... dlatego biologiem nie zostalam tylko geologiem gdyz koprolity
      moge ogladac a kupy zywej nie smile)
      • zebra51 Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 11:33
        eee, koopa to luzik dla mnie
        moje własne dziecko obrzydza mnie tylko w jednej sytuacji: z
        szarozielonym gilem wiszącym z nosa.
        Od razu mam odruch wymiotny, smary obciera tata
      • triss_merigold6 LOl podobnie mam 19.10.07, 11:48
        Przewijałam oczywiście ale z podchodzącym pawiem i na wstrzymanym
        oddechu. Żeby analizować zawartość to już niekoniecznie. Teraz tez
        mi pawie podchodzą, bo jak dziecko było przyuczane do nocnika to
        każdy efekt posiedzenia wyzwalał okrzyki zachwytu. No i... yyy...
        małolat teraz też czasem chce żeby obejrzeć i się zachwycić.
    • gooochab Świetne!!!/ nt 19.10.07, 11:29
    • dirgone Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 11:35
      Ja z takim dziecka bym mieć nie chciała. Ale mój luby to uodporniony jest na
      takie widoki i zapachy, więc się nie martwię.
    • gorzkasweetie Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 11:38
      Mój mąż na zmianę ze mną kupy bez najmniejszego obrzydzenia
      przewijał, prestensji ani fochów nie robił. Zwykła rzecz. Zwłaszcza
      że nasza córka bardzo długo miała problemy z trawieniem, z jelitami,
      więc absolutnie musowym było owe kupy oglądać. Nie było możliwości
      nie patrzeć, lekarz wiedzieć musiał co i jak było. Ech to były
      czasy, nawet kalendarz kup był wink dobrze że minęły!
    • moofka Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 11:53
      co mnie dziwi to babranie sie w kupsku w pokoju w kazdej scenie
      jak mi moje uwalilo
      z cala zartoscia niesione bylo do lazienki gdzie caly proces odbywal
      sie juz pod biezaca woda
      jako maly kurczak pod kranem
      jako siedzacy lub stojacy juz pod prysznicem
      babranie sie w kupsku na sucho faktycznie jest deczko wstretne smile
      • mysiam Re: Nieporadni tatusiowie 19.10.07, 14:33
        moj podbnie jak niektorzy Wasiwink
        razu pewniego ,jak juz syn mial jakies 7-8 miechów ,wybrałam sie do
        fryzjera.
        Ojciec,nie przeczuwający "katastrofy" został z Miśkiemwink
        podczas mojej wizyty odbieram tel.: co mam robic ,on zrobił chyba
        kupę??smile)))
        powadam-przebrać ...moj szybki porót nie wchodził w grę ..
        zrobił to ,ale jak wrociłam ,to polecil mi umyć dziecko jeszcze
        raz ,bo jak stwerdzil resztą sił conieco wytarłwink)
        Przy drugim jego przebierasniu kupy byłam obecna ...i to
        zobaczyłam ,spowodowało ,ze juz więcej nie musiał Miska skupionego
        przebierać
        teraz jak maly robi juz do toalety ,mąz jest w stanie pomóc mu
        wytrzeć pupę ,ale robi to expresem i na wydechuwink)
        Misiek rzygający w samochodzie spowodowal ,ze tatuś zatrzymal
        samochod i pobiegł w las rzygać wink
        ot ,taki mam egzemplarz
    • zebra12 Ja tego nie rozumiem! 19.10.07, 15:06
      To faceta nie obrzydza seks i to na różne sposoby...a brzydzi się
      własnego dziecka? Matkooo! Dla mnie to paranoja!
      Zastanówcie się co jest tak naprawde obrzydliwe! Fuj!
      • kali_pso Re: Ja tego nie rozumiem! 19.10.07, 19:37
        A subtelną róznicę między "dzieckiem" a "kupą dziecka" widzisz?
        Czyja by nie była ta kupa, różami nie pachnie........
        • myelegans Re: Ja tego nie rozumiem! 19.10.07, 20:19
          Mojego meza malo co obrzydza, potrafilby grzebac w kupie jakby maly
          moj pierscionek zareczynowy polknal (ja chyba nie), ja sprawe
          zalatwiam szybko, zeby jak najmiej doznan wzrokowych bylo. Ciesze
          sie, ze sprawy laduja na dno muszli klozetowej.

          Swojego dziecka kupy dzierze i zapachowo i widokowe, cudze (niewazne
          jaki wiek) kupy mnie obrzydzaja, ostatnio przewijalam pokupanego
          niemowlaka kolezanki i robilam to z obrzydzeniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja