Butelka dla przedszkolaka:))))

24.10.07, 09:27
Na forum przedszkola toczy się dyskusja pt: "co jedzą i piją wasze dzieci
przed wyjściem".
Wiele mam przyznaje się tam do podawania dzieciom przed wyjściem butelki z
mlekiem.
Co o tym sądzicie?
Podawanie przedszkolakowi butelki z mlekiem?
    • redmiss Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 09:33
      pffff, a co mnie to? smile
      nic złego się dziecku nie dzieje.
    • 9-x-2 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 09:35
      Oj to chyba przesada i wygodnictwo. Oczywiście 2-latek jeszcze pije
      z butli, ale trzylatek wg mnie powinien już dawno się przestawić na
      kubeczek.
      Dla mamy butelka jest wygodniejsza - dała w rączki i robi swoje.
      A z kubeczka może powylewać, więc trzeba być obok cały czas.
      Ja swoją 2-latkę już teraz przestawiam na normalny kubeczek.
      Z butelki pije tylko przed zaśnięciem i planuję to też wyeliminować
      ze względu na ząbki
    • mama_kotula Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 09:36
      No dobra, wystawię się na lincz.
      Ja piłam z butelki do 8/9 roku życia, właśnie mleko/kakao/mannę przed wyjściem
      do przedszkola czy szkoły.
      Powód prozaiczny - rano byłam kompletnie nieprzytomna i nie byłabym w stanie
      zjeść kanapki czy czegoś w tym rodzaju, wychodziliśmy z domu wpół do siódmej,
      śniadanie w przedszkolu o wpół do dziewiątej, siłą rzeczy...
      O dziwo żyję i mam się doskonale tongue_outP

      <a teraz czekam na pełne wzgardy gromy i błyskawice>
      • redmiss Mama_kotula... 24.10.07, 09:39
        no naprawdę wstrząsające!



        wink)))))))))
        • dorcia1234 Re: Mama_kotula... 24.10.07, 09:45
          moja młodsza siostra też piła rano kaszę z butelki przez całą pierwszą klasę z bardzo prozaicznego powodu - mama wychodziła do pracy o 6 rano a starsze rodzeństwo nie miało siły przebicia w nakarmieniu młodej. A tak było pewne ze zjadła coś konkretnego. Na zdrowie jej nie zaszkodziło......
        • peggy1 Re:hmmm 24.10.07, 09:47
          "Dla mamy butelka jest wygodniejsza - dała w rączki i robi swoje.
          A z kubeczka może powylewać, więc trzeba być obok cały czas.
          Ja swoją 2-latkę już teraz przestawiam na normalny kubeczek.
          Z butelki pije tylko przed zaśnięciem i planuję to też wyeliminować
          ze względu na ząbki"

          Pewnie ze wygodniesza jak siem wstaje pare minut po 7 a najpozniej przed 8
          trzeba wyjsc. A jeszcze wyszykowac siebie i przedszkolaka trzeba....
          To ja juz wolalbym ta ranna utelke, bo my zeby przed wyjsciem z domu myjemy. A
          Twoje dziecie po usnieciu z butelka w zebach nie ma mozliwosci przelewitowac do
          łazienki .
          • soemi Re:hmmm 24.10.07, 11:25
            To nie masz najgorzej, ja wstaję 5.30, wychodzimy 6.30. Śniadanie w przedszkolu
            9, więc dobrze jest by córcia coś zjadła przed wyjściem. Kiedy skończyła 3
            latka, przez całą pierwszą grupę rano piła z niekapka mleko.
        • mama_kotula Re: Mama_kotula... 24.10.07, 09:53
          redmiss napisała:

          > no naprawdę wstrząsające!

          Prawda? Sama jestem wstrząśnięęęta (nie zmieszana) tongue_outPPP
      • miedzymorze Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 09:47
        Tak z ciekawości - czy masz jakieś problemy z zębami ?

        pozdr,
        mi
        • peggy1 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 09:51
          I jeszcze....
          Moj młodszy brat sie urodził jak ja mialam 6 lat. I razem z nim piłam kasze -
          on z normalnej butli, a ja z butelki po szampanie z naciągniętym smoczkiem big_grin I
          tak do 8 roku życia.
          Nie mam problemow z zebami. Przeciez po wypiciu tej kaszy myłam zęby i szlam do
          przedszkola/szkoły. Z perspektywy mojej osoby nie widze różnicy czy piłam kasze
          z butli po szampanie, czy jadłam ją łyżeczką.
        • mama_kotula Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 09:57
          miedzymorze napisała:

          > Tak z ciekawości - czy masz jakieś problemy z zębami ?

          Jeśli chodzi o sprawy "próchnicowe" - pierwszą i jedyną do tej pory dziurę
          zaliczyłam w wieku lat 22, na okoliczność pierwszej ciąży.
          Co do zgryzu, owszem, miałam z tym problemy, ale zgodnie z opinią ortodonty -
          nie miało to związku z butelką, ponieważ zęby stałe już "w dziąsłach" rosły
          krzywo, zachodząc jeden na drugi (dwie górne jedynki) - co było dokładnie widać
          na zdjęciu rentgenowskim smile
      • monikaseget Lincz to poproszę dla mnie :) Smoczek!!! 24.10.07, 10:12
        Ja jeszcze w pierwszej- drugiej klasie miałam smoka smile Nosiłam go w tornistrze i
        chodziłam do klopa w tajemnicy go sobie na przerwie possać smile Szok, nie? I
        nadmieniam uprzejmie, że mam proste zęby i miałam fajne dzieciństwo. Bez żadnych
        traumatycznych braków czułości ze strony rodziców itp. Jestem żywym dowodem na
        to, że przereklamowane i jakże często nieprawdziwe są teorie wysnuwające
        makabryczne wizje przyszłości dziecka na podstawie jego zachowań w dzieciństwie smile
      • gorzkasweetie Re: ja też :) 24.10.07, 10:48
        Dopisuję się jako doicielka butli wink Ciągnęłam ją do około 6 lat
        życia. Zgryz idealny. Próchnica w normie, sporadycznie dziurka.
        Normalne, ładne zęby, nie krzywe, nie spróchniałe. Żyję. Mam wadę
        wymowy - o tym tez się pisze w związku z butlami. Ale moja wada
        jest rodzinna - ma ją babcia, ciotka, mama.
        Moja 3,5 letnia córa pije z butli. Nie mleko, lecz wodę czy wodę z
        sokiem. Chodzi do przedszkola od kwietnia i za cholerę nie chce się
        nauczyć kubka tak do końca. Wypije, namawiana, na siłę, malutko.
        Rozlewa na maxa. Bywało, że przez miesiąc nie używa butli,
        trenowalismy ostro kubek, potem nadchodzi choroba i gorączka i butla
        też, bo wtedy z kubka szans nie ma. A pić w gorączce trzeba i łamię
        się wtedy. Ale mam nadzieję, że do czasu szkoły się jeszcze nauczy
        tego kubka nieszczęsnego wink jak nie to jej soczki z rurkami zostają
        he he
    • kamire12 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 10:13
      troche przesadzasz. chcesz, zeby tu Panie Cie poparly?
      nikomu sie nic nie dzieje jesli wypije raz na dzien butelke mleka i
      potem umyje zeby.
      a rozleniwianie przez to.... jak piszesz na forum Przedszkola... to
      juz lekka presada. Przeciez dziecko je potem przez caly dzien
      normalne produkty! i jak pije przeciez nie gryzie sie nic.....
    • sir.vimes To samo co o wożeniu przedszkolaka wózkiem 24.10.07, 10:14
      (oczywiscie - chodzi mi o pełnosprawne dziecko)
      • redmiss Re: To samo co o wożeniu przedszkolaka wózkiem 24.10.07, 10:31
        dla mnie to to samo co karmienie cycem. nie wnikam.
      • setia Re: To samo co o wożeniu przedszkolaka wózkiem 24.10.07, 10:54
        się podpiszę.
    • koralik12 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 10:20
      Ja daję z butelki. Właśnie trzylatkowi smile I jeszcze przez jakiś czas będę tak
      dawała bo jest mi najwygodniej. Może pić tylko mleko NAN HA i jak robię w kubku
      to nie umiem dokładnie wymieszać, zawsze mi jakieś grudki zostają. A butelka jak
      szejker smile wytrząsnę i proszek się łączy z wodą. Dziecko nie jest specjalnie do
      butelki przywiązane, jak gdzieś wyjedziemy i nie zabiorę to pije z kubka i nie
      widzi różnicy, (tyle tylko ze wypluwa grudki). Jak będzie mógł pić "normalne"
      mleko to butelkę wyrzucę.
      • dorotamakota1 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 10:35
        Ale po wymieszaniu możesz przecież przelać mleko do kubeczka?

        Tak jak napisałam na forum przedszkola odczułam jakie konsekwencje mogą nastąpić
        po zbyt długim korzystaniu z butelki i dlatego z całego dobrego serca wam tego
        odradzamwink
        Dlatego według mnie lepiej nie wciskać dziecku butelki z wygody a jeśli nie chce
        nic innego rano zjeść niech nie je przecież w przedszkolu dostanie śniadanko.
        Moje dziecko korzystało z butelki ponad dwa lata i teraz to ciągnie się za nami...
        • koralik12 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 10:47
          Mogę przelać i gdybym uważała że ta butelka będzie miała złe skutki na jego
          uzębienie i psychikę to bym tak zrobiła. Ale nie uważam. I mam mniej do mycia.
          • dorotamakota1 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 10:52
            koralik12 napisała:

            > Mogę przelać i gdybym uważała że ta butelka będzie miała złe skutki na jego
            > uzębienie i psychikę to bym tak zrobiła. Ale nie uważam. I mam mniej do mycia.

            Dopiero gdy się przekonasz to uwieżysz?
            • koralik12 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 10:55
              A o czym mam sie przekonać i w co mam "uwieżyc"? Na przeglądzie zębów byliśmy
              przedwczoraj -idealne.
              • dorotamakota1 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:00
                A u logopedy i ortodonty też?
                I na koniec życzę ci aby mimo wszystko twoje dziecko po odstawieniu butli nie
                borykało się z takimi problemami jak mojewink
                • peggy1 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:17
                  "na koniec życzę ci aby mimo wszystko twoje dziecko po odstawieniu butli nie
                  > borykało się z takimi problemami jak mojewink"

                  Przykro mi, że Twoje dziecko boryka sie z problemami. Podpinam sie pod wasza
                  dyskusje i uprzejmie informuje, ze moje 3 letnie dziecko wypijajace rano kasze z
                  butli ma idealne ząbki (u ortodonty nie byłam, ale zwykły stomatolog zapewnił
                  mnie że zgryz ma dobry - może do ortodonty sie wybiorę). Logopedę mamy również
                  zaliczonego był badany w tamtym roku - jako dwulatek i teraz jako trzylatek (w
                  przedszkolu). Mowa jak najbardziej w normie (a nawet lepiej - pani pochwaliła
                  synka,że pięknie mówi - jako 2,5 latek mówił idealne RRRR).
                  Butelka dla tak dużego dziecka nie jest zapewne czymś dobrym. Dla mnie i dla
                  mojego dziecka to wygoda i mniejszy stres rano gdy się śpieszymy.
                  Problemy o których piszesz nie muszą mieć związku z butelka. Córka mojej
                  znajomej, która w życiu butelki na oczy nie widziała (najpierw cyc, potem z
                  kubka) - ma wszystkie popsute zęby i prawie w ogóle nie mówi (ma 4 lata - od 2
                  lat chodzą do logopedy). Ty byś zrzuciła winę na butelkę - ale wcale tak być nie
                  musi.
                • koralik12 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:29
                  Widziałam butelkę Kubusia play. Ma ustnik podobny do smoczka, a otwór taki jak w
                  smoczku na butelce mojego dziecka. Myślisz że też może być groźny dla zdrowia i
                  życia dziecka??
                  • dorotamakota1 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 13:05
                    koralik12 napisała:

                    > Widziałam butelkę Kubusia play. Ma ustnik podobny do smoczka, a otwór taki jak
                    > w
                    > smoczku na butelce mojego dziecka. Myślisz że też może być groźny dla zdrowia i
                    > życia dziecka??

                    Myślę, że nie ponieważ butelka Playa ma twardy ustnik i dużą dziurę...
                    • koralik12 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 13:28
                      Ja też myślę że nie, a butelka syna ma otwór równie duży jak z Kubusia. I
                      smoczek baardzo twardy.
                      Aż kupiłam taki soczek żeby porównać i może z niej dawać to mleko, bo jednak
                      mnie trochę zaniepokoiło to co piszesz. Ale porównanie wykazało mi takie
                      niewielkie różnice że nie zmienię bo jednak tamta butelka po Kubusiu nie ma
                      podziałki.
        • ma.pi Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 17:31
          dorotamakota1 napisała:

          > Ale po wymieszaniu możesz przecież przelać mleko do kubeczka?
          >
          > Tak jak napisałam na forum przedszkola odczułam jakie konsekwencje
          mogą nastąpi
          > ć
          > po zbyt długim korzystaniu z butelki i dlatego z całego dobrego
          serca wam tego
          > odradzamwink


          Dziekuje, nie skorzystam :o)

          Sama pilam mleko z butelki dlugo, bo mam 4 lata mlodszego brata i
          zesmy sie butelka dzielili :o). Pruchnicy z tego powodu nie mialam.

          Najstarszy syn juz prawie 13-sto latek pil rano z butelki mleko do 5
          urodzin. Zeby zdrowe, proste, wad wymowy brak.
          Sredni, tez pil do piotych urodzin. Zeby zdrowe, proste, wad wymowy
          brak.
          Najmlodsza tez bedzie pila, chyba ze sama wczesniej zrezygnuje, a
          wozka nie cierpiala od urodzenia i odkad sie nauczyla chodzic
          wszedzie zasuwa na piechote, ku mojemu niezadowoleniu :o)

          Pozdr.
    • mamastasia Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:03
      A dla mnie to chore - takie długie jedzenie z butelki. Fakt, że moja mama dawała
      mi przez jakiś czas kaszkę z butelki jak urodziła się moja siostra a ja wtedy
      miałam 5 lat, ale wcale się z tym nie muszę zgadzać. Mam półtorarocznego
      syna,który właśnie powoli żegna się z butlą. Starszy też miał mniej więcej tyle.
      Uważam, że kaszkę 2-3 latek umie i powinien jeść łyżką, a jak nie kaszkę to
      kanapki, a butle są dla niemowlaków.
      Pozdrawiam.Ania
      • broceliande Inne czasy. 24.10.07, 11:23
        Dlaczego nasze matki długo karmiły z butli? Bo szybciej dziecko zje
        śniadanie. Mój mąż dostawał butlę do szóstego roku życia. Teściowa
        musiała dwoje dzieci ubrać, nakarmić i odprowadzić do przedszkola i
        jeszcze zdążyć do pracy. Mąż - zero pomocy.
        Teraz to się dziwię.
        Nie ma pomocy męża? Nie można poczekać, aż dziecko zje kanapkę?
        • mama_kotula Re: Inne czasy. 24.10.07, 11:32
          broceliande napisała:
          > Nie ma pomocy męża? Nie można poczekać, aż dziecko zje kanapkę?

          No niestety. Nie ma pomocy męża.
          Poranna logistyka z dwójką półprzytomnych dzieci bywa wyzwaniem, wierz mi big_grinDD
          • broceliande Re: Inne czasy. 24.10.07, 11:34
            O, wierzę. Dlatego nie potępiam.
            W ogóle najlepiej się nie wtrącać, to nie jest coś, co skrzywdzi
            dziecko, no chyba, że zęby ucierpią.
            • redmiss Re: Inne czasy. 24.10.07, 11:37
              broceliande napisała:

              > O, wierzę. Dlatego nie potępiam.
              > W ogóle najlepiej się nie wtrącać, to nie jest coś, co skrzywdzi


              otóż to smile
      • redmiss Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:36
        > Uważam, że kaszkę 2-3 latek umie i powinien jeść łyżką, a jak nie
        kaszkę to
        > kanapki, a butle są dla niemowlaków.

        podobnie jak cycek jest dla niemowlaków... a zdarzają się matki
        karmiące 3,4,5 latka...
        więc?... smile
        • broceliande Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:38
          redmiss napisała:

          > > Uważam, że kaszkę 2-3 latek umie i powinien jeść łyżką, a jak
          nie
          > kaszkę to
          > > kanapki, a butle są dla niemowlaków.
          >
          > podobnie jak cycek jest dla niemowlaków... a zdarzają się matki
          > karmiące 3,4,5 latka...
          > więc?... smile

          Cycek bardziej naturalnysmile
          Wiadomo, że inne jedzenie to już łyżeczką.
          • redmiss Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:40
            > Cycek bardziej naturalnysmile

            zależy dla kogo naturalny smile
            dla takiego dziecka na przykład, nie karmionego piersią, butla jest
            bardziej naturalna ;P
            • mijaczek Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 13:21
              Zabierzmy dzieciom butelki, smoczki, przytulanki, kocyki i co tam jeszcze maja
              dla poczucia bezpieczenstwa i komfortu, a najlepiej w wieku 3 lat wyslijmy
              dzieci do szkoly z internatem i problem z glowy! Wychowywac dziecko na papierze
              [lub w internecie] jest bardzo latwo, ale w domu kazdy ma jedyne w swoim rodzaju
              dziecko i kazda z nas jest jedyna w swoim rodzaju matka... kazdy ma inny
              problem. Jedne dzieci nie potrzebuje smoczka, ale potrzebuja butelki. Inne - na
              odwrot. Jeszcze inne - nie chca ani butelki ani smoczka - chca maminej piersi i
              koniec. Sa dzieci, ktore bez ukochanego misia/lalki/pluszaka nie rusza sie z
              domu... a moze pieluszka tetrowa lub kocyk? Kazde dziecko potrzebuje jakiegos
              przedmiotu lub osoby, ktora bedzie dla niego potwierdzeniem bezpieczenstwa...
              Dawanie butelki przedszkolakom rano to jedno... nie uwazam tego za zbrodnie. Nie
              mozna od dziecka wymagac, zeby rano wspolpracowalo z nami jakby wiedzialo o co
              chodzi...
              Odpuscie sobie i przestancie sie tak dziwic i bulwersowac....
        • mamastasia Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:51
          Ale ja jestem taka wyrodna, że i cyc dla 3-4 latka to dla mnie chore uncertain A zęby
          są po co? dla ozdoby?
          • mama_kotula Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:52
            mamastasia napisała:

            > A zęby
            > są po co? dla ozdoby?

            Rozumiem, że wszystkie napoje również gryziesz, aby dobrze wykorzystać wszystkie
            możliwości zębów? wink
            Przeważnie dzieci pijące mleko z butelki przed wyjściem do przedszkola nie mają
            problemów z gryzieniem smile)
            • mamastasia Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 18:15
              Nie gryzę picia, ale kolacje i śniadanie zdecydowanie tak.
          • redmiss Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:57
            mamastasia napisała:

            > Ale ja jestem taka wyrodna, że i cyc dla 3-4 latka to dla mnie
            chore uncertain

            a dla mnie nie chore... ani nie zdrowe... jest mi to obojętne, nie
            mój cyc/butla, nie moje dziecko smile
            taka między nami różnica.
          • broceliande Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 11:58
            Te zęby nazywają się "mleczne". Kojarzysz?
    • moofka Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 12:16
      z wygody sie daje, z pospiechu i zeby sobie problemow dodatkowych oszczedzic
      z wygody sie dziecka nie uczy jesc samodzielnie
      z wygody sie dziecko ubiera, zamiast pozwolic na samodzielnosc
      wiekszosc matek dostaje dreszczy na widok dziecka brudzacego sie jedzeniem i
      zalewajacego sie piciem
      a to jest nieuniknione przy nauce samodzielnego jedzenia i picia
      i przebieranie i prysznic po kazdym posilku i plamy na slicznych ubrankach i
      mycie podlogi oraz stolu tongue_out
      ja bym nie dawala, ale ja w ogole w tym temacie jestem troche zwichrowana -
      widok dziecka ze smoczkiem czy butelka jest dla mnie przykry niezaleznie od
      wieku smile)
      • ma.pi Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 17:38
        moofka napisała:

        > z wygody sie daje, z pospiechu i zeby sobie problemow dodatkowych
        oszczedzic
        > z wygody sie dziecka nie uczy jesc samodzielnie
        > z wygody sie dziecko ubiera, zamiast pozwolic na samodzielnosc
        > wiekszosc matek dostaje dreszczy na widok dziecka brudzacego sie
        jedzeniem i
        > zalewajacego sie piciem
        > a to jest nieuniknione przy nauce samodzielnego jedzenia i picia
        > i przebieranie i prysznic po kazdym posilku i plamy na slicznych
        ubrankach i
        > mycie podlogi oraz stolu tongue_out
        > ja bym nie dawala, ale ja w ogole w tym temacie jestem troche
        zwichrowana -
        > widok dziecka ze smoczkiem czy butelka jest dla mnie przykry
        niezaleznie od
        > wieku smile)



        Juz wyzej pisalam, ze moje dzieci starsze pily i najmlodsza pic
        bedzie, jak bedzie chciala.
        I tak dla Twojej wiadomosci dodam. Ma dwa lata.
        Sama kozysta z toalety (nocnika).
        Sama sie ubiera. (nie pozwoli sie ubrac, jak czasem chce pomoc bo mi
        sie spieszy to jest awantura na pol osiedla :o))
        Sama je (jakbym chciala jej pomoc to patrz wyzej, dzieje sie to samo
        co przy ubieraniu :o))

        Wyjatkowo niesamodzielne to moje dziecko, bo sobie od czasu do czasu
        mleko z butelki wypije. :o)

        Pozdr.
    • aluc Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 12:18
      obrzydlistwo
      mówię, rzecz jasna, o mleku
      • agysa Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 13:08
        Pewnie mnie zlinczujecie, ale ja daję mojej córce rano mleczko z butli przed
        wyjściem do przedszkola. I powiem Wam jedno, dlaczego mam jej tego zabraniać
        skoro widzę, że sprawia jej to dużą frajdę.
        • yola.d Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 14:39
          Ja tez nie mam nic przeciwko temu ; moja coreczka SAMA tez dopiero
          niedawno z butelki zrezygnowala , choc ma juz 3,5 roku . Nie ma
          prochnicy ani wady zgryzu .
          • nigdy-marcepana Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 15:00
            Mojej siostry syn jeszcze w trzeciej klasie pił z butelki kasze przed wyjsciem
            do szkoły(zęby ma zdrowe bez wad i próchnicy
    • moninia2000 Re: Butelka dla przedszkolaka:)))) 24.10.07, 17:08
      Ja zgadzam sie calkowicie z bodajze...mijaczkiemsmile
      Kazde dziecko jest inne! Nieh se pija z butli te, ktor chca, a te
      ktore nie to niesmileCo za problem??
      Mozecie mnie oswiecic jakie problemy moze miec dziecko rano i
      iweczorem np.pijace z butli mleko czy kaszke, a potem zawsze myjace
      zabki? Bo takie tez tu sa wymieniane.. Serio mowie, bez zlosliwosci:-
      )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja