długo,długo nienajlepiej i nagle szczęście sie...

26.10.07, 11:42

uśmiehca...
miałyście tak?
bo ja dopiero teraz czuje że moge rozwinąć skrzydła. do tej pory
moje zycie rónie wyglądało ,nie mogłam siebie nazwać szczęśliwą.
nadal nie jest idealnie ale czuje że robie pierwsze kroki aby w
końcu było naprawde dobrze zarówno w życiu zawodowym jak i
prywatnym big_grin oczywiście problemów przy tym wszystkim też całe
mnóstwo ale w końcu moge sie uśmiechać ,cieszyć...

nie raz patrzyłam na ludzi którzy po prostu byli szczęsliwi
zawsze ,wiadomo mieli jakies swoje problemy ale ogólnie było super.
ja niestety należe do tej drugiej kategorii (choć w pewnym procencie
na pewno na własne zyczenie)

teraz myśle jednak że zawsze trzeba mieć nadzieje że będzie lepiej smile
    • karambol45 Re: długo,długo nienajlepiej i nagle szczęście si 26.10.07, 12:06
      ja uważam że pozytywne myslenie to podstawa, że to "jak się myśli"
      jakie ma się nastawienie do zycia to tak nam się to zycie układa i
      nawet jak spotka nas coś nie miłego , przykrego to potrafimy znaleźc
      w tym dobre strony
    • croyance Re: długo,długo nienajlepiej i nagle szczęście si 26.10.07, 12:39
      Ja tak mialam.
      Najpierw wiele koszmarnych lat - choroby, szpital, brak pracy,
      depresja, brak milosci ... a potem poznalam mojego ukochanego Miska,
      i nagle dostalam skrzydel. Wyjechalam do niego do Anglii, jestem
      kochana, zdrowa, zupelnie inaczej wygladam, pracuje w swoim
      zawodzie, jezdze po swiecie, wszystko sie odmienilo.
      Warto bylo czekac. A tak blisko bylam, zeby sie poddac.
      • sowa_hu_hu Re: długo,długo nienajlepiej i nagle szczęście si 26.10.07, 12:44
        aż sie wzruszyłam jak to przeczytałam.serio smile zycze szczescia.
        • croyance Re: długo,długo nienajlepiej i nagle szczęście si 26.10.07, 12:45
          Ja kazdego dnia mysle, jaka jestem szczesliwa i czuje sie za to
          wdzieczna. A moj Misiek, to mi po prostu zycie uratowal big_grin
      • croyance Re: długo,długo nienajlepiej i nagle szczęście si 26.10.07, 12:45
        Dodam jeszcze, ze przemiana byla tak diametralna, ze kilka rzazy juz
        uslyszalam zawistne: no no, chyba Ci za dobrze teraz ...
        albo
        'a juz wszyscy myslelismy, ze nic z ciebie nie bedzie' (urocze, nie?)
        Ale po tych wszystkich przezyciach ma uraz, a do Polski nie chce
        wracac nigdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja