wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo?

26.10.07, 13:06
da sie jakoś wpłynąć? kiedy maż całe dnie pracuje, żona z dzieckiem
i nikogo do pomocy, żeby wekeend spędzic romantycznie. Tylko
rutyna... Zmęczenie i zasypianie zaraz po wejsciu do łóżka. Czy te
gesty, typu pogłaskanie po głowie itp mają jakikolwiek sens?Jesli
facet z natury jest zamknety w sobie i nie lubi sie zwierzac i
wszytko dusi w sobie.
Nie wiem, znajoma z uczelni powiedziala mi 80% małżeństw żyje z soba
bo dzieci trza wychować, a pozniej facet ma młodszą-podobną do żony
z młodosci a żonka faceta w swoim wieku tylko że bogatszego.
Przestraszyła mnie ja sobie żyłam ze świadomoscia ze bede z mężem do
konca zycia.
    • jusytka Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 13:13
      - chwalić za co się da
      - dbać o siebie, nie tylko o swój wygląd
      - rozmawiać ze sobą
      - sprawiać sobie wzajemnie małe przyjemności
      • mesia2508 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 13:18
        szacunek, szacunek, szacunek - forewer!
    • agatha61 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 13:18
      nikt nie ma takiej recepty. romantyczny weekend, raz na jakis czas
      bylby super, ale jesli codziennosc jest do kitu to weekend nic nie
      da. Trzeba rozmawiac i jeszcze raz rozmawiac - o wszystkim, maz musi
      byc przede wszystkim przyjacielem , wtedy bedzie ok. moj tez byl
      dlugo skryty, ale go troche rozkrecilam. Chyba wazne sa tez
      kompromisy - raz ja ustepuje, raz on. Oczywiscie chodzi o drobne
      rzeczy, w waznych z reguly mamy podobne zdania. No i chyba kazda
      zona na poczatku malzenstwa musi meza troche "ustawic", jakbym tego
      nie zrobila to dzis bylabym sluzaca nie zona (tak bylo u niego w
      domu), a tak od poczatku sprawa jasna, koszule prasujesz sobie sam,
      ja myje naczynia itd
      Ale chyba najwazniejsza jest milosc, nikt nie wie co bedzie za 10
      lat...
      Poki co uwazam moje malzenstwo za szczesliwe, maz tez chyba ze
      klamie.
      Agata
      • agatha61 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 13:19
        oj ten szacunek to świeta sprawa
    • demarta Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 13:34
      nie wymagać rzeczy, gestów zbyt ekspresyjnych i wymownych. zamiast
      nauczyć się dostrzegać te najdrobniejsze i się nimi cieszyć. czasami
      fakt, że zapalił ci lampkę nocną zanim przyszłaś do sypialni, czy
      przywitał w łóżku kubkiem gorącej kawy z mlekiem oznacza dużo
      więcej, niż te standardowe bukiety kwiatów, które dostaje większość
      kobiet na całym świecie.
    • pati986 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 14:04
      a moim zdaniem kontakt fizyczny też jest ważny. To, co wymieniły
      poprzedniczki również. Głaskanie po głowie pomaga. Gdy przechodzicie
      obok siebie, starajcie się nawiązać kontakt-pogłaszcz go po plecach,
      daj szybkiego buziaka-to naprawdę ważne i w czasach, gdy czasu na
      coś więcej brak-to wystarcza. Później będzie łatwiejsmile
      I oprócz szacunku trzeba wykazać zrozumienie dla drugiej osoby-
      wiadomo, że oprócz zalet, każdy ma wady-nie wszystkie można zmienić,
      nie z każdą trzeba walczyć.
    • 18_lipcowa1 dobry seks i zgodnosc w sprawach 26.10.07, 16:36
      podejscia do pieniedzy, pracy, religii, polityki, wychowywania
      dzieci, umiejetnosc rozmawiania i przyjazn.

      ale seks to 70%
      • tolka11 koniecznie 26.10.07, 19:58
        ogłuchnąć i oślepnąćwink
      • jusytka Re: dobry seks i zgodnosc w sprawach 26.10.07, 22:00
        Nawet najfajniejsze seks przestaje smakować lub całkiem zanika, gdy zabraknie
        tego co w związku ważne, czyli patrz wyżej ...
        • 18_lipcowa1 Re: dobry seks i zgodnosc w sprawach 27.10.07, 16:04
          jusytka napisała:

          > Nawet najfajniejsze seks przestaje smakować lub całkiem zanika,

          wspolczuje.,,,


          gdy zabraknie
          > tego co w związku ważne, czyli patrz wyżej ...#

          zwiazek nie przetrwa gdy beda rozmowy, przyjazn a nie bedzie seksu,
          nie ludz sie nawet i nie wciskaj takiego kitu ludziom czytajacym.
    • triss_merigold6 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 22:05
      Dobry, regularny seks.
    • abi3 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 22:12
      A ja osobiście uważam, że nie ma co się kierować sugestiami innych....
      Po pierwsze, trzeba trafić na odpowiedniego faceta
      Po drugie, nie trzeba jęczeć....
      Po trzecie, trzeba sobie wypracować pewną dróżkę....
      Po czwarte....trzeba wiedzieć, co w życiu najważniejsze
      Po piąte - trzeba doceniać ( nie myl z upomnieniami za bierność....)
      Sprawę trzeba merytorycznie przeanalizować do końca......czyli wziąć wszystkie
      za i przeciw . Jakakolwiek negatywna odpowiedź, może być brana tylko i li
      pejratowirycznie.
    • moninia2000 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 26.10.07, 22:27
      Nie znam zlotej rady, jednak wiem jak bardzo sie z mezem kochamy
      i...jak nam bywalo ciezko czasami. Jak siebie mielismy dosc hehe,
      wiadomo: codziennosc.. Zycie w domu z malutkim dzieckiem to tez
      powoduje, ze wpadasz w taki a nie inny stan, w apatie jakas taka do
      d..wiesz... Maz z kolei zapracowany, a jak wraca to znow do dziecka
      i tak w kolko..
      Nawet najlepsza pare to moze czasem rozbic czy przybic i dlatego
      warto starac sie naprawde o male chocby gesty.
      Ja tez zgodze sie, ze nie wielkie bukiety itp, a maly gest
      (uniesienie koldry, gdy wchodzisz do lozka, zajecie sie malym, gdy
      padasz juz na pysk itp)..czasem wlasnie takie gesciki buduja lad
      codziennosci.
      Jesli tylko bedziecie mieli okazje starajcie sie wygospodarowac czas
      dla siebie. Wiem co to jest nie miec zadnej pomocy, zawsze byc razem
      z dzidzia..jednak wiem tez, ze czasem wrecz na sile z mezem
      planowalismy jakis "skok w bok" haha od codziennosci i np.byla to
      wspolna romantyczna kolacja, gdy mala udalo sie wczesniej polozyc,
      wspolne siedzenie na balkonie i jedzenie arbuza czy ..smile
      Wazny tez jest seks, bo im mniej tym...mniejsad
      Czasem sa chwile i okresy, gdy na nic nie macie sily, nie wpadaj w
      obsesje..zdarza sie. Po prostu na nowo sie odnajdzcie, a to moze byc
      bardzo exkscytujace.
      Powodzenia!
    • moninia2000 a, i jeszcze: 26.10.07, 22:29
      Glaskanie od serca jak najbardziej ma sens!Usmiech!Mily gescik.
      No i powiem Ci, ze moj maz nalezy do zamknietych rowniez, rozkulalam
      gosciasmile
      Nie wiem jak, ale rozmowy, rozmowy, szczerosc i milosc robia swoje.,
      No i,,....w zadnym wypadku rozmowy na sile. Po prostu samo musi
      wyjsc, z mala pomoca.-)
    • mama-zuza Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 27.10.07, 14:56
      mój facet tez jest strasznie zamkniety w sobie(rok mieszkamy juz razem) moje dobre rady(tak jak ja robie):
      -przygotowuje wspolne kapiele(nie zawsze musza byc super romantyczne ale poprostu zeby razem posiedziec nago w cieplutkiej wodzie i sie zrelaksowac)
      -przechodzac obok otrzec sie pupą o niego(moj akurat uwielbia moja pupa)ale rob to tak zeby wiedzial ze robisz top swiadomie(mozesz sie do niego usmiechnac przy tym i puscic oczko)
      -jak wraca o stalej porze z pracy to niech czeka na niego juz kawa w kuchni albo tam gdzie zazwyczaj siada
      -kup seksowna pizamke albo koszulke(najlepiej taka przez ktora wszystko przeswituje) i jak przyjdzie do lozka to sie mocno przytul
      -albo jeszcze lepiej pokaz mu sie w tej pizamce i spytaj jak mu sie podoba wink
      • sfajczala Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 27.10.07, 19:50
        No sory dziewczyno, ale jak ty tak mozesz, wychodzi na to,ze tylko
        tyleczki i seks ci w glowie, a dziecwzyna ma problem! Nie tylko seks
        buduje zwiazek, no soryyy.
        I te wspolne kapiele....a budy tez wymieniacie? Ochyda!
    • deela Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 27.10.07, 17:45
      milosc
      przyjazn
      szacunek
      zaufanie
      • ewcia1976 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 27.10.07, 22:59
        zgadzam się, choć jeśli planujemy 40 lat razem, to zmienię kolejność:
        szacunek
        zaufanie
        przyjaźń
        miłość
    • eljena Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 27.10.07, 23:40
      no napewno trzeba trafic na dobrego faceta, bo z niektorymi to sie
      nic nie da zrobic. no, ale jezeli sie juz trafi to wazny jest seks i
      jeszcze raz seks. no i ogolna pogoda ducha i optymizm.
    • lila1974 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 28.10.07, 13:20
      Hmm ... szansę na trwałe i szczęśliwe życie mają małżeństwa dobrze
      dobrane.

      Obawiam się jednak, że spora ilość małżeństw jest zawierana
      pochopnie, a powodów takiego stanu rzeczy dziesiątki, np.:
      - wpadka,
      - ślepe zauroczenie
      - namowa rodziców
      - "zaciągnięcie" do ołtarza, czyli siła jednej strony i brak odwagi
      z drugiej,
      - nieumiejętność dostrzegania swoich wad i wad partnera
      itd.

      Żeby małżeństwo mogło być trwałe to przede wszystkim osoby je
      zawierające muszą się kochać i musi im na sobie zależeć, wóczas mają
      siły i chęci do stawiania czoła przeciwnościom, które mogą
      małżeństwu zagrozić, wadom, które ze współmałżonka wychodzą wraz z
      upływem czasu.

      Wydaje mi się, że to własne wady i ułomności częściej decydują o
      szczęściu niż wady partnera. Bo jeśli je w sobie dostrzegam i nad
      nimi pracuję, to jednocześnie wykazuję starania o jakość naszego
      małżeństwa. Pracowanie nad wydobyciem z siebie jak najlepszych cech
      sprawia, że tych samych dopatruję się w malżonku.

      Staram się postępować z mężem tak, jak bym chciała, aby on
      postępował ze mną. Tylko wyjątkowo żle dobrani partnerzy nie są w
      stanie tego w sobie docenić.
    • mama-zuza Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 09:48
      teraz bede bronic tego co napisalam!I prosze sobie nie wyobrazac ze
      w naszym zwiazku jest najwazniejszy seks......choc nie ukrywam ze
      jest wazny i nie ma w tym chyba nic dziwnego ani zaskakujacego....to
      jest normalne!!Nefretete pisze ze maz pracuje ona jest z dzieckiem i
      w ichdomu nastala rutyna....czy wspolna kapiel jest zla??gwarantuje
      ze maz bedzie bardzo milo zaskoczony...posiedziec sobie w wannie i
      porozmawiac(do tego jeszcze winko)....a potem obejrzec wspolnie
      jakis film w tele trzymajac sie za reke(tez milo).....zrobic mezowi
      masaz(napewmno sie odwdzieczy)...zasnac wtuleni w siebie....albo
      wyciagnac go na spacer razem z dzieckiem....
      a co do seksu(kochania sie) to prawda jest taka ze to zbliza
      ludzi....a faceci to uwielbiaja
    • nefretete28 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 10:37
      Dziekuję Wam dobre kobitki za rady, częśc z nich znam np- Kąpiele w
      wodzie, jakiś dobry alkohol w szkle i swiece. Wszystko fajnie, tylko
      to sprawdzalo sie jak maż miał inna prace i dziecka nie bylo.
      Wszystkie rady spisane w zeszyt, bede do nich zaglądac, puki co na
      razie jest ok. Dziekuje i pozdrawiam was i życzę wam szcześcia i
      wiele radosci z wzajemnego bytowania.
    • g0sik Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 11:55
      A tak na prawdę to nie ma uniwersalnego sposobu który zadziała u
      wszystkich....Inaczej jest na początku wspólnego życia i tu uwierzę,
      że wystarczy pocieranie tyłkiem i wspólna kąpiel, a inaczej po
      latach lub gdy są dzieci….

    • croyance Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 12:28
      Moja strategia jest taka, ze dziele rzeczy na wazne i malo wazne.
      I tak, wazne jest to, ze moj facet jest;
      - dobrym czlowiekiem
      - kocha mnie
      - zawsze mozna na niego liczyc
      niewazne jest to, ze;
      - jest nadwrazliwy na dzwieki, zapachy, przescieradlo go drapie,
      wiesza koc na firanie, spi w nakladce na oczy etc.
      - narzeka czasem bez powodu
      - w codziennym zyciu bywa nie do wytrzymania z powodu roznych
      dziwacznych nawykow, hipochondrii etc.
      Ustawilam to sobie w hierarchii, i nic mnie juz nie rusza smile
      Dopoki rzeczy wazne pozostaja bez zmian, niech sobie narzeka, snuje
      sie w tej nakladce, marudzi; wiem, ze przy powaznych problemach
      zawsze moge liczyc na niego, ze na glowie stanie, zeby mi pomoc,
      zeby ze mna byc. I to jest NAJWAZNIEJSZE. A ze skarpetki rozrzuca,
      czy tam inne pierdoly, to sa kwestie drugorzedne.
      Jak na razie, swietnie sie to sprawdza big_grin
      • mikolla Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 12:53
        Croynce jestes wielka. Sledze wątek i sama szukam inspiracji. To
        pierwsze to jakbys napisala o moim mezu, ale no własnie moj maż ma
        jedną wade. Jest nieodpowiedzialny (Czyt. matka tak go nauczyla ze
        wszystko robila za niego dotyczy kwestii finansow, jak nei zaplacil
        za uczelnie i przyszly odsetki to placila) ja tego nie robie i ja
        musze z tym walczyc. Widze ze sie stara, ale nie jest jeszcze super.
        • hancik5 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 13:05
          Szacunek, szacunek, szacunek...
          Wyrozumiałość...
          Miłość oczywiście.

          Nie szukanie swego, jak w Hymnie o miłości...
          To działa.
        • croyance Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 13:22
          big_grin Ciesze sie, ze moja strategia moze sie komus przydac smile Zycze
          powodzenia big_grinDDD
    • mathiola Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 13:08
      Nie wierzę, że rodzina nie potrafi spędzić ze soba raz na jakiś czas
      fajnie czasu, tak, żeby dzielić się radością, żeby robić coś
      wpólnie, a niech nawet i z dziećmi.
      Wypad wspólny na rowery, albo za miasto, ot tak, obejrzeć coś
      ciekawego.
      Wspólny wieczór z mężem, przy piwku czy przy herbacie i fajnym
      filmie, raz na jakiś czas dobra kolacja przy świecach.
      No kurczę, da się znaleźć coś, co sprawi radość obu stronom, trzeba
      się tylko trochę wysilić, wyskoczyć z ciepłych kapci i zrobić coś
      wspólnie.
      To są dla mnie takie właśnie ważne momenty, zespalające, rodzące
      wspólne wspomnienia, odrywające od szarej rzeczywistości.
    • bea.bea Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 13:27
      zasada nr1..
      umiesz liczyc ..licz na siebie......nie bedziesz zrzedliwa..smile

      zasada nr 2...

      chłop choc swinia...swoje prawa ma...smile

      i najwazniejsza...
      żyj i daj zyć chłopu...
    • kotbehemot6 Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 14:25
      Najcenniejszej rady uzieliła mi..sąsiadka. ROMAWIAĆ.o wszytskim, otym co boli, o
      tym, co cieszy, ot ym czego sie spodziewamy, o nadziejach i zawodach.Rozmawiać a
      nie mówić.
    • mma_ramotswe Re: wasze złote rady na szczęsliwe małżenstwo? 29.10.07, 14:50
      Szacunek. Przede wszystkim i zawsze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja