rewolucja128
26.10.07, 15:21
wiem, ze powinno sie chwalic. Sama bym chciala, zeby mnie chwalono. Ale nie
wiem za co powinnam go chwalic, bo wydaje mi sie, ze nie wiele robi...A jak
juz cos zrobic, np posprzata, to przeciez jego obowiazek. Mnie nie chwali jak
zrobie obiad, pranie czy sprzatanie. I z jednej strony wiem, ze za jakis czas
moze byc miedzy nami jeszcze gorzej, bo on pewnie juz teraz czuje sie
niedowartosciowany, ale naprawde jakbym chciala szczerze za cos go pochwalic,
to nie mam za co. Pracowity nie jest, porzadnicki tez nie, pomyslowy rowniez.
Kocham go, ale jakbym miala zastanowic sie nad jego zaletami, to jakos same
wady przychodza mi do glowy

Nie wiem co z tym zrobic.