nie chwale meza:(

26.10.07, 15:21
wiem, ze powinno sie chwalic. Sama bym chciala, zeby mnie chwalono. Ale nie
wiem za co powinnam go chwalic, bo wydaje mi sie, ze nie wiele robi...A jak
juz cos zrobic, np posprzata, to przeciez jego obowiazek. Mnie nie chwali jak
zrobie obiad, pranie czy sprzatanie. I z jednej strony wiem, ze za jakis czas
moze byc miedzy nami jeszcze gorzej, bo on pewnie juz teraz czuje sie
niedowartosciowany, ale naprawde jakbym chciala szczerze za cos go pochwalic,
to nie mam za co. Pracowity nie jest, porzadnicki tez nie, pomyslowy rowniez.
Kocham go, ale jakbym miala zastanowic sie nad jego zaletami, to jakos same
wady przychodza mi do glowysad Nie wiem co z tym zrobic.
    • redmiss Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 15:26
      ej, no bez przesady... a co to? dziecko, ze go chwalić trzeba, żeby
      mu psycha nie siadła? on tego oczekuje, czy jak? nie przesadzasz
      troszkę?
      ja też nie chwalę na każdym kroku, bez sensu by to było.
      ostatnio to po seksie "chwaliłam" ;P chwalisz męża jakim jest
      kochankiem? powinno wystarczyć smile
      • rewolucja128 Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 15:32
        hehe z tym seksem to masz racje - zawsze chwale smile

        Ale on nie raz mi wypominal, ze go nie doceniam. Poza tym ciagle czytam czy
        slysze, ze powinno sie facetow chwalic. A ja uwazam (czego mu nie powiedzialam)
        ze tak naprawde nie mam za co go doceniac, bo przeciez jak cos juz robi, to jest
        to jego obowiazek. A nie robi nic ponadto.
    • kraina.marzen Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 15:31
      Faceci,którzy są naszymy mężami potrzebują od czasu do czasu
      podniesienia swojej samooceny- a pochwiła z ust żony to dla nich
      szczyt marzen smile- mimo,iż się do tego nie przyznają. Piszesz,że mąż
      ciebie nie chwali i Ty nie widzisz potrzeby chwalenia jego. I mamy
      błędne koło...
      Osobiđcie chwal swojego meya...
      no i juy nic wiecej nie napisye,bo mi szn klawiature pryestawil...
      • rewolucja128 Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 15:32
        ale za co go chwalisz? bo ja nie widze powodow u mojego mezasad
        • redmiss Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 16:20
          rewolucja128 napisała:

          > ale za co go chwalisz? bo ja nie widze powodow u mojego mezasad


          w sumie też jestem ciekawa smile bo chyba nie za "wynoszenie śmieci" wink

          chwale, ale naprawdę w sytuacjach, kiedy wiem, ze zrobił coś z myślą
          o mnie, albo na wyczucie: cos mu sprawia kłopot, a mimo to się
          zabiera za robotę... na każdym kroku, to byłaby przesada, wg. mnie smile
          • haja197222 Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 16:22
            Ja czasami chwalę, choćby tylko dla zasady. Efekty są bardzo pozytywnesmile)
    • kali_pso Może... 26.10.07, 16:41
      ...chociaż obiad zje i nie poplami sobie ubrania?winkP


      Rany, dziewczyno..to nie dziecko, którego psychikę spaczysz nie
      chwaląc go. To nie jest gwarant szczęścia małżeńskiego. Przeanalizuj
      tylko, czy nie krytykujesz go za to w dwójnasóbwinkP
      • haja197222 Re: Może... 26.10.07, 16:55
        Obiad zje, a poplami się czasami bardziej niż roczny synek. Ale wtedy mu mówię, że bardzo ładnie trzymał dzisiaj widelec wink)
    • brunerek12 Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 17:36
      Ja chwalę:
      - że jest cudownym ojcem
      - że jest kochającym i czułym mężem
      - że jest inteligentny
      i często mówię "jesteś kochany" smile)))
      • redmiss Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 17:43
        brunerek12 napisała:


        > i często mówię "jesteś kochany" smile)))


        u mnie to nie chwalenie smile to stwierdzenie faktu ;P
        • yola.d Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 18:21
          Ja chyba tez specjalnie nie chwale , ale czesto dziekuje z
          usmiechem , nawet za drobiazgi typu ... wyniesienie smieci wink
          Poza tym , gdy czuje sie szczesliwa , tez mu o tym mowie ; i widze
          wtedy , jak rozjasnia mu sie twarz ... smile
    • 76kitka Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 19:55
      E no chyba nie jest tak źle, pewnie jest coś w czym jest dobry. Dobrze gotuje, jest świetnym ojcem, ma łeb na karku, jest zaradny, świtnie prowadzi, gra na grzebieniu.
    • jusytka Re: nie chwale meza:( 26.10.07, 22:04
      Chwal choćby za drobiazgi, a sama zobaczysz, ze może zmienić się w bardziej
      pracowitego, "porzadnickiego" i pomyslowego. Nic tak nie truje związku jak
      ciągła krytyka i traktowanie tego co robi partner w kategoriach wyłącznie
      obowiązku ....
    • krwawakornelia no to nie najlepiej 26.10.07, 23:37
      rewolucja128 napisała:

      >> to nie mam za co. Pracowity nie jest, porzadnicki tez nie,
      pomyslowy rowniez.
      > Kocham go, ale jakbym miala zastanowic sie nad jego zaletami, to
      jakos same
      > wady przychodza mi do glowysad Nie wiem co z tym zrobic.

      o Tobie swiadczy. Jezeli sie na minusach skupiasz ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja