Potrzebuję szybkiej rady!!!

25.07.03, 10:51
Moja teściowa wyjeżdża dziś na urlop do domku nad jeziorem i chce zabrać
mojego 15 miesiecznego synka.

Na początku byłam skłonna się zgodzić, ale wczoraj (na pięc minut przedsmile
naszły mnie wątpliwości.

Moja teściowa jest dobrym człowiekiem. Tyle tylko, że mieszka w innym mieście
i mamy raczej żadki kontakt (raz w miesiącu, czasami dwa razy). Właściwie ona
nawet nie zna za dobrze mojego dziecka, jego nawyków, zwyczajów...
Do tego bardzo chce działać na własną rękę - uważa, że mały może spać podczas
wyjazdu z nią, zamiast w turystycznym łóżeczku. On od urodzenia nigdy nie
spał z nami. Biega w nocy po łóżeczku, więc mógłby spaść z normalnego łóżka...

Boję się, że nie będzie w stanie się nim dobrze zaopiekować - że mały sobie
coś zrobi w kuchni (ona całe ubiegłe wakacje w domku spędziła przy garach)
albo nad wodą. Boję się, ze on nie zrozumie, że jest na wakacjach - tylko
będzie sie bał, że go zostawiliśmy...
Dodam tylko, że nie możemy pojechać z nim, bo oboje pracujemy...

Poradźcie mi co zrobić. Czy któraś z was zaryzykowała z wysłaniem takiego
malucha na wczasu z babcią albo rodziną? Czy takie wakacje nie będą dla
dziecka przeżyciem traumatycznym???


    • itsola Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 10:55
      Ja uwazam ,ze twoj synek jest jeszcze troszke za maly na takie wakacje.
      Osobiscie nie dalabym go tesciowej. Moze byc najkochansza kobieta na swiecie i
      dla ciebie tez by byl odpoczynek kilka dni,ale pomimo tego nie !!Caluje Ola
      • asiap77 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 21:40
        Relacje pomiędzy mną ,teściową i moim synkiem są podobne jak u Ciebie. Mój mały
        ma 16 miesięcy i nie pozwoliłabym na taki wyjazd. Uważam że to jeszcze jest za
        małe dziecko a na dodatek teściowa go mało zna.
    • zabcia_m Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 11:07
      Wiesz co, ja też bym nie zaryzykowała, ale głupio tak zmienić radykalnie zdanie
      w ostatniej chwili, nie dając wcześniej oznak wątpliwości. Zaczyna sie weekend,
      może masz możliwość pojechania z nimi na te pierwsze dni i zorientujesz się czy
      nawiąże się nic porozumienia między babcią a wnusiem. Jeżeli nie boi sie obcych
      i wszystko będzie grało to zostaw go na parę dni (i bądź w kontakcie). Ja
      swojego synka pierwszy raz zostawiłam na 6 dni jak miał 15 miesięcy, ale
      córcię, jako że długo karmiłam piersią dopiero jak miała 20 miesięcy i tylko na
      3 dni.
      Pozdrawiam
      Zabcia
    • mamabasi Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 11:11
      W najbliższą niedzielę wysyłam moją Basię razem z teściami nad morze do Sasina.
      Przez pierwszy tydzień będzie z obojgiem dziadków, potem - z Babcią. Ponadto
      jedzie tam brat teściowej z rodziną. Towarzystwo będzie więc dość liczne.
      Też chwilami mam wątpliwości, czy uda im się dopilnować Basi - jest
      niesłychanie ruchliwa i pomysłowa.
      Wydaje mi się jednak, ze często wiele rzeczy w teściowych nam się nie podoba,
      właśnie dlatego, że są teściowymi i każda najmniejsza drobnostka nas razi.
      Ja sama często się na tym łapię.
      Jeżeli Twoje obawy dotyczące wyjazdu ciągle się mnożą, to może po prostu
      podświadomie nie masz ochoty wysyłać synka z babcią.
      Wydaje mi się, że większość babć i dziadków, jeżeli są jeszcze w pełni sił,
      doskonale poradzi sobie na wakacjach z wnukami.
      Jeżeli Twoje teściowa jest osobą odpowiedzialną, to spróbuj jej zaufać. Może
      któreś z Was pojedzie na pierwsze dwa dni, żeby synkowi łatwiej było się
      przystosować do nowej sytuacji.

      Pozdrawiam
      • sojanka Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 12:05
        Chyba trochę sie zagolopowałaś...

        Moje wątpliwosci nie wynikają z podświadomej niechęci do babci, lecz z
        wątpliwości czy 15- miesięczne dziecko, które zostanie rozdzielone z rodzicami
        nie odczyta tego jako np. odrzucenia.
        Czy zrozumie że to mają być dla niego miłe wakacje...

        Lubię moją teściową, ale zdrowie psychiczne dziecka jest dla mnie wązniejsze...
        • mamabasi Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 12:41
          sojanka napisała:

          >> Lubię moją teściową, ale zdrowie psychiczne dziecka jest dla mnie
          wązniejsze...

          Myślę, że używasz argumentów zbyt wielkiego kalibru.
          Jeżeli nie chcesz wysłać dziecka (a z Twoich postów to jasno wynika), to nie
          rób tego. Nie rozumiem tylko, jakiej rady potrzebujesz? "Tak masz rację, nie
          wysyłaj"?
    • mama_martusi Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 11:28
      ja bym nie wysłała na wakacje tak maluśkiego dziecka, tym bardziej że jak
      piszesz słabo zna babcię. nie znosłabym myśli że malenstwo poczuje się
      opuszczone przeze mnie, a jest przecież zbyt małe żeby zrozumiało o co chodzi
      pozdrawiam
      Monika
      • majah76 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 13:50
        Uważam że 15-miesięczne dziecko jest za małe na kilkudniową rozłąkę z
        rodzicami. Gdy mama i tata mieszkają razem , to spędzenie z jednym z rodziców
        kilku dni nie jest tragedią, ale z babcią którą widzi dwa razy w miesiącu...?
        NIE.

        Ja mam dylemat czy zostawić moją Olę (2,4) u jej taty na noc... I wciąż uważam
        że jest za mała na to. Że pomyśli iż ją zostawiłam... I tak jest, tak włąśnie
        by pomyślała pewnie.

        Dziecko, nawet bawiąc się świetnie w dzień z babcią, wieczorem zauważy
        wreszcie, że nie ma cię obok. I te wieczory dla malucha byłyby najgorsze. Poza
        tym, nie jest to otoczenie, które mały zna. Gdyby była taka konieczność kiedyś,
        to zostawienie dziecka z babcią na kilka dni w JEGO domu (bo rodzice musieli
        wyjechać) byłoby już bardziej do przyjęcia.

        Ale pomyśl. Obce miejsce. Zasypia, mamy nie ma. Budzi się rano, mamy nie ma...
        To jednak może wpłynąć na jego psychikę. A nie chcesz dziecku zafundować
        takiego szoku. Mógłby potem częściej budzić się po nocach, sprawdzając, czy
        jesteście (rodzice). Mógłby z dziecka ufnego i radosnegoa zmienić się w
        przestraszone.

        Tak to wygląda.

        Ja abstrachuję od tego czy babcia się nadaje, ty wiesz najlepiej (skoro
        zdecydowałaś się wcześniej, to widocznie babcia jest w porządku). Mi chodzi o
        dziecko. O jego psychikę. Taka tygodniowa rozłąka nie jest wskazana. Moze w
        wieku 3 lat...
        15-miesięczne dziecko nie rozumie czym są WAKACJE. Dla niego wakacje są cały
        czas właściwie. Zgadzam się, że wystarczy mu park (tam tyle ciekawego!), plac
        zabaw. I powrót do mamy i taty wieczorem (nawet jeśli zajmuje się nim
        opiekunka, czy chodzi do żłobka, to ma was w domu codziennie)...
        Rozumiem ciebie, że chcesz dla dziecka dobrze, że czyste powietrze, ze lepiej
        niż siedzieć w mieście itd. Ale zdrowie psychiczne dziecka ważniejsze. poze
        tym gdyby bardzo tęsknił, to i tak nie skorzysta na tych "wakacjach".

        Możecie z nim jeździć na weekendy za miasto (w ramach tych wakacji, dziecku to
        wystarczy), na tę działkę do babci.. A co do więzi babci z dzieckiem, to
        słusznie ktoś zauważył, że są inne sposoby. Moja Olka ma cudowną więź z babcią.
        Zawsze miała. A babcia mieszka 200 km od nas. Wystarczą wizyty raz w miesiącu,
        częściej raz na dwa miesiące (moja mama też pracuje) i ...telefony wink)) Tak,
        tak. Wbrew pozorom takie dziecko dużo rozumie, nawet przez telefon. Teraz Ola
        rozmawia zupełnie swobodnie. Czasem życzy sobie dziadka, czasem babcię... wink
        Ale i tak nie zostawiłabym jej na tydzień...


        Pozdrawiam i życzę podjęcia trafnej decyzji, czyli wg mnie: NIE wink.

        Maja
    • justyna1212 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 11:34
      Nie. Po prostu nie. Dziecko jest za maleńkie i nie zna dobrze babci. Ja nie
      zdecydowałabym się na wyjazd malca z babcią. Za bardzo bym się denerwowała.
    • wana Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 12:24
      Nie ryzykuj. Ja mam tą samą sytuację - teściowa, mieszkająca w innym mieście,
      weźmie Ulę po raz pierwszy nad morze w tym roku, jak upewniłam się, że moja 5-
      cio latka poradzi sobie w wodzie, może nie pływa, ale wie, jak się zachować.
      Wcześnmiej, gdy miała 3 lata po raz pierwszy pojechała z teściową do rodziny
      (daleko od wody)i było to ciężkie przeżycie (dla mnie) a mała była na tyle
      duża, żeby zrozumieć, że to wakacje i "poradzić" sobie z nierozsądkiem, który
      babcia niestety często wykazuje...
      Nie wiem, jakie masz zaufanie do teściowej - moja uwielbia usadzić siedzenie na
      kocu i oczekuje od dziecka tego samego - dla tego nie puszczałam Uli z nią nad
      wodę - wiadomo, co brzdące potrafią - osoba nieprzyzwyczajona na codzień może
      nie przewidzieć pewnych rzeczy...
      A może pojechałybyście razem, lub wysłałabys męża?
      Trzymaj się, bo to trudna decyzja
      Pozdrawiam
      Gosia
      • stynka2 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 12:37
        Sojanko, moja córka podobnie jak Twój synek ma 15 miesięcy i nie wyobrażam
        sobie rozstania z nią na kilka dni, chociaż nie ukrywam, że taki odpoczynek
        bardzo by mi się przydał. Nie chodzi tu zresztą o moją tęsknotę, tylko o nią.
        U nas nie wchodziłoby takie rozwiązanie w grę choćby z Tego powodu, że nadal
        ją karmię piersią, ale u Ciebie jest zapewne inaczej. Musisz wziąć po uwagę
        kilka rzeczy. 15 miesięczne dziecko jest bardzo ruchliwe, czy Twoja teściowa
        poradziłaby sobie z ciągle przemieszczającym się bobasem, którego na moment
        nie można spuścić z oka? Czy jest na tyle sprawna fizycznie (moja teśiowa
        raczej by nie dała rady). Opieka, bez niczyjej pomocy przez kilka dni może być
        bardzo uciążliwa. Co innego, gdyby była tam jeszcze jakaś druga osoba, wtedy
        Twoja teściowa mogłaby się w spokoju np. umyć, czy zjeść (przy moim dziecku
        jest to niemożliwe). No i czy Twój synek rozstawał się z Tobą na dłuższy okres
        czasu, jak to znosił? I czy teściowa opiekowała się nim już przez dłuższy
        czas? Czy wie na co się porywa? Jeżeli na te pytania odpowiedziałabyś nie, ja
        na Twoim miejscu nie zaryzykowałabym, może za rok.
    • vaana Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 12:26
      Jestem zaskoczona tyloma odpowiedziami na "nie". Przecież właśnie w taki sposób
      więź pomiędzy babcią, a wnukiem dopiero się nawiąże. Coś mi się wydaje, że bez
      odrobiny zaufania żadna matka nie odda swojego dziecka. Przeciez podobne
      dylematy mamy, kiedy oddajemy nasze dzieci w ręce opiekunek, do żłobków itd. a
      bywa że maluchy są znacznie młodsze od Twojego dziecka. Pomyśl o korzyściach,
      jakie będzie miało Twoje dziecko z pobytu z babcią, w innym miejscu. Ja byłabym
      bardzo szczęśliwa, gdybym dostała taką propozycję w czasie, kiedy musiałabym
      pracować. Co w tym czasie Twój maluch będzie robił jeśli nie pojedzie z babcią?
      Nie obawiaj się traumatycznych przeżyć, to zbyt skomplikowane, dzieci wbrew
      naszym obawom dokonale się dostosowują do nowych warunków. Mój młodszy maluch
      jak miał 7 m-cy został ze swoim tatą, który wcześniej z racji pracy spędzał z
      nim bardzo mało czasu. Miałam podobne obawy, dziś wiem jak bardzo byłam
      śmieszna. Życzę Ci odwagi (bo będzie potrzebna) i rozsądku (bo bez niego
      nigdzie nie puścisz swojego dzieka), pozdrawiam serdecznie smile
      • wana Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 12:44
        Jednak Tata to nie Babcia, która dziecko widzi raz na miesiąc. Moja teściowa
        nie wiele wie o małych dzieciach - mój mąż był wychowywany przez własnych
        dziadkków, bo ona pracowała, uczyłą się, itp. Jej wyobrażenie odziecku jest
        takie, że będzie siedziało na kocykun i pozwalało babci się opalać. A jak
        babcia się zdrzemnie a mała pójdzie ochłodzic się do wody...? Co innego, jak
        babcia jest na miejscu, ma okazję widzieć dziecko nie od święta, ale na
        codzień, w dobrym i złym humorze, a co innego, jak raz na jakiś czas... Więź
        się nawiąże, są na to inne sposoby. Tu jest za duże ryzyko.
        Pozdrowionka
        Gosia
    • kiciakicia Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 12:47
      Wakacje dla tak małego dziecka bez rodziców to nie wakacje, a zwłaszcza z osoba
      którą mało zna. Pomyśl Ty wyslesz małego i któraś z wcześniejszym mam napisała
      że bedziesz mogła odpocząć, ja po takim "odpoczynku" przepełnionym strachu o
      swoje maleństo byłabym bardziej zmęczona niż opieka nad trzema takimi urwisami.
      A po za tym skąd pewność że babcia która nie wie co znaczy opiekować się Twoim
      dzieckiem da radę przecież wg tego co piszesz to go nie zna tak naprawdę, mimo
      że wychwała swoje dzieci, ale kiedy to było i nie kazde dziecko jest spokojne i
      grzecze. Nie wysłałabym małego na Twoim miejscu.
      Ale decyzja nalezy do Ciebie.
      Pozdrawiem Anita mama Martynki 13 miesięcy

      Ps: Chcesz zafundować małemu wakacje, on nie musi wyjeżdżać by odpocząć, wyjdź
      z nim do parku, na plac zabaw, pojedź nad jezioro ale bądź z nim bo dla niego
      to jest najwazniejsze. A babcia chcąc nadrobić stracony czas niech przyjedzie
      do Ciebie i pobawi się z wnukiem.
    • domali Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 13:48
      Chyba przyłączę się do mam, które odradzają Ci zgodę na ten wyjazd... Myślę, że
      dla dziecka to będzie zbyt duży stres: nowe, nieznane miejsce, nowe osoby...
      Dziecko tymi zmianami będzie zestresowane i nie wiadomo, jak w tej sytuacji da
      sobie radę babcia... mimo najszczerszych chęci... Więc chyba dla zdrowia
      dziecka (przede wszystkim!), Waszego i babci lepiej poczekać... Może za rok?
      Dominika
    • milucha Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 14:13
      Nie.
      to nie jest tak ze nie bójmy sie traumatycznych przezyc. Ja pojechałam z
      dzieckiem do dziadków a płakał mi przez pierwsze dni bo spac chciał "papa brum
      brum" czyli do domu, i nie chcial spac w dzien, a wieczorem bał sie zasypiac. w
      nocy budzil sie rozgladał i plakał. Babcie i dziadka bardzo lubi, ale u siebie
      w domu. na razie mam dosyc wyjazdów a byly to tylko dwa tygodnie.
      Co innego złobek i niania które dziecko zna na codzien a co innego obce miejsce
      i "obca" osoba. Przeciez dziecko jeszcze nie wie ze łączy je z babcią cos
      więcej niż z sasiadką.
      pozdr
    • breda Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 14:34
      Są różne dzieci i różne babcie. Jeśli dziecko umie zasnąć w nowym miejscu i w
      obecności innej osoby niż mama, to śmiało możesz wysłać dziecko z babcią. Może
      nie na 2 tygodnie, ale kilka dni dziecku swobody się przyda. A babci musisz
      zaufać. Wątpię, aby jakakolwiek babcia mogła zrobić krzywdę wnukom. Kilka porad
      co do przyzwyczajeń i wszystko będzie OK. Nawet najbardziej wymagające dzieci
      mogą być dobrze "obsłużone". Ja z reguły jestem pesymistką i też potrafię
      wyobrazić sobie od razu najgorsze. Myślę, że to jest dobra okazja na nawiązanie
      kontaktu babcia-wnuk. Obyś nigdy nie musiała korzystać z pomocy babci, ale
      różne historie się zdarzają i wtedy maluszek łatwiej przełknie rozłąkę. EJ
      • wana Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 15:48
        breda napisała:

        > Wątpię, aby jakakolwiek babcia mogła zrobić krzywdę wnukom.
        >
        Tak, tylko że dla dziecka to jest jednak obca osoba - babcia, ale dziecko widzi
        ją raz na miesiąc - dla takiego maluszka to naprawdę jest niewiele - ono może
        babci nie pamiętać, a jak ktoś rozsądnie zauważył, dziecko nie rozróżnia
        jeszcze czy ta pani to babcia (co to jest babcia?) czy sąsiadka, itp.
    • maga102 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 15:16
      Jestem ciekawa czy teściowa juz pojechała i najwazniejsze czy sama czy z twoim
      dzieckiem?

      Może juz jest po czasie, ale i ja się dołączę do dyskusji.

      Osobisćie puściłabym dziecko z babcią na wakacje, jednak pod paroma warunkami:
      1. bezwzględnie ufam babci, jestem przekonana, że chce dla mojego dziecka jak
      najlepiej
      2. ma ze mną stały kontakt telefoniczny i jest zobowiązana do tego, że jak
      tylko cos sie dzieje to zaraz do mnie dzwoni i o wszytskim mnie informauje
      3. jeśli zobaczy jakiekolwiek niepokojące objawy rozstania u dziecka to też
      mnie informuje i zabieram dziecko
      4. wie jak należy się zachowac w kryzysowych sytuacjach typu nagła gorączka w
      nocy u dziecka

      Nie wiem jaka jest twoja teściowa, ale zakładam, że jest odpowiedzielna i chce
      dla dziecka jak najlepiej. Zakładam równiez, ze dziecko mimo iż widuje ją
      rzadko lubi babcię.
      Ja zróbiłabym na piśmie rozkład dnia dziecka by babci było prościej i by
      dziecka nie wybijać z codziennego rytmu i pomachałabym im na pożegnanie.
      Magda mama Filipka


      • sojanka Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 26.07.03, 08:28
        Dziękuję za wszystkie rady...

        Babcia pojechała. Dziecko nie...

        Problemy zaczną się w poniedziałek - bo może tata, który do tej pory siedział z
        Mateuszem w domu, dostanie swoją upragnioną pracę, a ja będę na gwałt szukać
        opiekunki...

        Mam mieszane uczucia...
        • maga102 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 28.07.03, 14:23
          Droga Sojanko, nie przejmuj się, decyzja została podjęta i nie ma co
          rozpamiętywać.

          Może następnym razem "dojrzejesz" do tego żeby malucha posłać z babcią.

          Gorzej, jak faktycznie będziesz musiała zostawić dziecko z obcą opiekunką.
          Ja sama, mimo mych dość liberalnych poglądów, jeśli chodzi o zostawianie
          dziecka z babciami, to robiłabym wszystko żeby z opiekunką nie zostawiać.

          Na tym etapie jakim jestem obecnie, czyli 22 miesiące, dałabym dziecko do
          żłobka.

          Pozdrawiam
          Magda mama Filipa
    • krynia100 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 15:17
      Przychylam się do moich prawie wszystkich przedmówczyń- myślę, że Twój synek
      jest za mały na wakacje daleko od Ciebie (nawet jeśli to by było tylko 5 km).
      Nie wiem kiedy jest ten odpowiedni wiek ale wiem że na razie poczucie
      bezpieczeństwa dla naszych maluchów (moja Krysia ma 1,5 roku)= nasza obecność.
      pozdrawiam.
    • lolyta Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 16:50
      Nie wiem, czy obca osoba moze tu dac jakakolwiek porade, bo chyba kazde dziecko
      jest inne. Ja powiem tak: kiedy moj maluszek mial 15 miesiecy, wylechalismy z
      nim do USA. W tej chwili ma 2 latka. Balam sie cholernie, ze ciezko mu bedzie
      zaakceptowac naraz tyle zmian, ze nie ma swojego dawnego lozeczka ani pokoju,
      ze wokol sa inni ludzie itp. Nic takiego sie nie stalo. Od pierwszej godziny
      czul sie jak u siebie w domu, calymi dniami bawil sie z psem, kotami, chlupal w
      basenie itp. Moja tesciowa regularnie go bierze do siebie a to na weekend, a to
      na tydzien. A nie widujemy jej czesciej niz raz na miesiac. Nigdy maly nie byl
      tam nieszczesliwy, zawsze wraca wiekszy, opalony i zadowolony. Owszem, ja mam
      ciut zastrzezen - np. nauczylam go wolac o siusiu itp, a po pobycie u babci
      "zapomnial".... ale jesli chodzi o jego psychike, to najmniejsza krzywda mu sie
      nie stala.
    • aga173 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 21:30
      NIE ZGADZAJ SIĘ KOBIETO.Przecież ona nie zna Twojego dziecka tak dobrze jak Ty
      i miała mało kontaktu z dzieckiem.To dla dziecka byłby zbyt wielki szok
    • hanutek Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 25.07.03, 23:23
      Hej!!!!!!Ja mam córeczkę prawie dwulatkę i w październiku wybieramy się z mężem
      do Egiptu szkoda byłaby taką wycieczkę przegapićsad( więc zostawiamy małą mojej
      teściowej.Na początku bardzo się bałam jestem jeszcze "związana pępowiną"z
      malutką i nie chcę jej opuszczać ale..........kiedyś trzeba to zrobić ,muszę
      mieć też czas i dla siebie i dla męża.Owszem mijej mamie nie zostawie małej bo
      jak była u niej przez 5 dni(ja tez byłam) to popowrocie do domyu nie poznałam
      mojego dziecka istny diabeł.Całe szczaęście przeszło.trudno mi cokolwiek radzić
      może zrobicie tak jak my że zostawicie malucha na dwa dni u teściowej i
      zobaczycie jak to się będzie układało(ale nie na wakacjach tylko u niej w domku)
      My tak zrobiliśmy i byliśmy zadowoleni mała miala się świetnie i nie chciała
      się z babcią rozstać.Życzę powodzenia i wiem że nie jest to łatwa decyzja.
      • pesteczka5 Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 26.07.03, 03:55
        Ja tez NIE.
        Dla mnie sprawa kluczową jest fakt, że dziecko nie przebywa z babcią na co
        dzień. Dla tak małego dziecka kontakt dwa razy w miesiacu nie zmienia faktu, że
        dla niego babcia jest niemal obcą osobą. Gdyby z nim była kilka razy w
        tygodniu, czasem usypiała, karmiła, to co innego.

        Taka 'obca' babcia nie da mu poczucia bezpieczeństwa, które takie dziecko
        pojmuje nie logicznie, a wręcz fizologicznie.

        To, że dziecko dobrze się zachowuje z kimś obcym i nie sprawia trudności, nie
        znaczy jeszcze, że jest szczęśliwe. Dzieci z reguły najbardziej broją przy
        rodzicach, właśnie dlatego, że czują się bezpieczne.

        Sojanko, jesteś bardzo mądrą i 'czującą' mamą, sądzac z Twoich postów. Tak,
        właśnie tak, jak piszesz - też miałabym takie wątpliwości. Sens wakacji
        pojmie starsze dziecko, dla małego to po prostu rozłąka.

        Ale może są inne ważne powody, nie wiem.

        Myślę, że babcia powinna zacieśnić więzi z wnukiem wcześniej, na pewnym
        gruncie, tzn. przy was. A tu jescze zmiana otoczenia...

        Napisz, co zrobiłaś i jak było.

        Ciepłe pozdrowienia.

        P.S. Moja znajoma zostawiła roczne dziecko ze swoja babcią, na codzień zywo
        uczestniczącą w wychowaniu dziecka, taką, co przyjrzy się każdej kupie, a i pod
        stół z dzieckiem wejdzie, bo przy dziecku przebiera się w dres, i pojechała z
        mężem na 10 dni na narty. Dziecko zostało we własnym mieszkaniu, do którego
        wprowadziła się babcia. Wtedy to nie mieściło mi się w głowie, teraz myślę, że
        to może nie całkiem nieuprawnione działanie, szczególnie że oprócz dzieci
        posiadamy męża.

        Ale jeśli bierzesz pod uwagę głównie dobro dziecka - NIE.
    • asia.t Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 28.07.03, 13:48
      Gdy moje dzieci skończyły 15 miesięcy, wyjechałam na dwa dni. Dzieci zostały z
      babcią i tatą. Nie porównuje tu sytuacji, chcę tylko powiedzieć, że... one w
      ogóle nie zauwazyly, że mnie nie było. wink Dla nich mama poszła do pracy i
      trochę długo z niej nie wracała. wink
    • szwedka_kredka Re: Potrzebuję szybkiej rady!!! 28.07.03, 14:44
      Wiem, że temat już właściwie nieaktualny.
      chciałam napisać tylko, że nie jest to prawdą, że im młodsze dziecko, ty gorzej
      znosi rozłąkę z rodzicami. Mój synek jako półtoraroczniak pojechał z babcią na
      10 dni na wieś. I było fantastycznie. W tym roku jako trzy i pół letni
      chłopczyk pojechał na 4 tygodnie, odwiedzaliśmy go co weekend, zostając na 3
      dni łącznie z poniedziałkiem - i straszna rozpacz.
Pełna wersja