1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny"

01.11.07, 09:57
Cztam a raczej pochłaniam ksiązkę z 1979 r pt: Dziecinstwo i wojna.
Czytając dokładne opisy zdarzeń, dziecinnych przeżyć odrywając się o
tego co było, patrząc na radosną twarz mojego dziecka,otulam się
ciepłymi dłońmi mojego męża. I wtedy dochodzi do mnie te całe zło!!!
jakie niesie za sobą wojna, narasta nienawiść do niemców- tych,
którzy byli oprawcami- dzisiejsze pokolenie N jest mi zupelnie obce.
Z historii wiemy o obozach, o łapankach,nalotach...o smierci.
W książce opisane są te wszystkie zdarzenia historyczne zapamiętane
oczami dziecka. Straszne....
    • wieczna-gosia Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 10:00
      z takich ksiazek jest jeszcze "pelnic sluzbe" pamietniki harcerek z Powstania
      Warszawskiego. Dziewczyny mialy zazwyczaj 17- 18 lat, ale sporo jest wspomnien
      13- 14 latek (kurcze mlodszych od mojej najstarszej), dla ktorych na poczatku to
      jest jakas wielka gra harcerska- tu zabandazowac, tu podac wode tam sie schowac-
      wrazenie docierajacej prawdy do tych malych dziewczynek jest nie do
      przelkniecia, wszystko napisane stylem dziecinnym, lekko tylko zretuszowanym.....
      • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 10:07
        Najbardziej wzruszyl mnie opis 3,5 letniej dziewczynki(tyle miala we
        wrzesniu 39 r)Przezyła obóz- mimo,iż matkę "spalono" w
        obozie....Jako 3,5 latek pamiętała tylko swoje imię...

        Czytałam kiedyś "Zsyłkę", mase pamiętników z obozów zagłady...Tą
        książke pochłaniam a niemców zawsze nienawidziłam!!!
        • niya Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 10:18
          "książke pochłaniam a niemców zawsze nienawidziłam!!!"
          nie przesadzasz? dla Niemców wojna także była wielką tragedią, myślisz, że oni
          patrzyli na to co się dzieje z uśmiechami na twarzy? za wojnę odpowiedzialny był
          rząd a nie ludzie cywilni!żołnierze wykonywali rozkazy jak w każdym kraju! Sama
          wiele książek o takiej tematyce pochłonęłam i przy nie jednej płakałam jak bóbr,
          ale nie zionęłam nienawiścią do narodu, który miał "chorego" przywódcę!
          • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 10:27
            Wiesz moja "nienawiść" do niemcow bierze sie nie tylko na podstawie
            literatury powojennej. Napisalam wczesniej,ze do owczesnego
            pokolenia niemcow nic nie mam- ale do slepo zapatrzonych ludzi,
            ktorzy bez uczuc wyzszych wypelniali chore rozkazy. Wsrod nich byli
            zwyczajni zolnierze...majace zony,dzieci rodziny.
            Mam prawo tak mowic- nie wiesz co zrobili SS mojemu nieletniemu
            wowczas dziadkowi. Ich nie nawidze- obawiajac sie jednoczesnie,ze H
            kiedys sie odrodzi...
            • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:21
              Nienawidzic to można jednostkę. Nienawiśc do narodu jest zła i głupia, nawet
              jeśli tym narodem były Niemcy w czasie II wojny światowej.
              Zobacz tylko, co robią Polacy w chwili obecnej. Pomyśl sobie, jak zachowaliby
              się twoi sąsiedzi, gdybyśmy my byli agresorem. Ja znam wielu facetów z osiedla
              moich rodziców, którzy zachowywaliby się identycznie jak SSmani, rękę dałabym
              sobie za to uciąc. Pomyśl, co niektórzy Polacy robili Żydom. I zastanów się - co
              niektórzy zrobiliby im teraz, gdyby tylko dostali wolną rękę.

              Mój dziadek był na robotach przymusowych w Niemczech. W jednym obozie pewna
              gruba Niemka chciała zagłodzic swoich robotników na śmierc. Dziadek był tam
              tylko 2 miesiące, trafił do drugiego Niemca, który:
              a) podczas Wigilii siedział z Polakami przy jednym stole
              b) płacił im (!)
              c) specjalnie jeździł po innych gospodarstwach i próbował wyciągnąc stamtąd jak
              najwięcej ludzi, bo wiedział, że bez jego pomocy zginą
              d) dał mojemu dziadkowi URLOP. Dziadek dzięki papierowi mógł wrócic bezpiecznie
              do domu. Oczywiście potem ukrywał się, bo z urlopu nie wrócił (heh), ale o to
              właśnie owemu Niemcowi chodziło. Dziadek ma zdjęcia z tamtego okresu (dostał je
              na pamiątkę od owego Niemca).

              I mój dziadek, chociaż podczas wojny zginęła prawie cała jego rodzina, jego
              przyjaciele (na jego oczach), który błąkał się po lasach, który głodował, który
              wycierpiał naprawdę wiele, NIGDY nie powiedział, że nienawidzi Niemców.
              • joanna.gr Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:40
                dirgone napisała:
                Zobacz tylko, co robią Polacy w chwili obecnej.

                Co Polacy robią w chwili obecnej?Przybliż proszę. Zakładają obozy
                koncentracyjne, rozstrzeliwują rodziny, dzieci? Gwałcą na potęgę? Bombardują miasta?

                dirgone napisała:
                Pomyśl, co niektórzy Polacy robili Żydom.

                Co zrobili? I którzy Polacy? A ilu Polaków ratowało Żydów z narażeniem życia?
                Ilu straciło przez to życie? Ilu Żydów zdradziło Polaków? A ilu zdradziło
                'swoich'????
                Mam wrażenie, że ty uogólniasz.
                Zgadzam się, że za tamto zło nie odpowiadają wszyscy Niemcy.I że nie ma sensu
                pielęgnować nienawiści, bo byli i tacy, którzy pomagali jak umieli i brzydzili
                się faszyzmem.
                Moja babcia całe życie przyjaźniła się z niemiecką rodziną, do której trafiła
                'na roboty'.
                Ale twoje argumenty są niejasne i krzywdzące.
                • niya Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:45
                  ta dyskusja chyba z lekka nie ma sensu bo każdy przeciw każdemu może coś
                  zarzucić, nie ma kraju, który nic nie jest winien. Poza tym Polacy w czasie
                  wojny też strzelali, mordowali, gwałcili i okradali, w obozach często Polak był
                  wyróżniany i mordował własnych rodaków aby móc przeżyć. Sąsiadka ma numer
                  oświęcimski na ręce wypalony przez Polaka, który ją pożegnał ze słowami
                  "zginiesz tu polska świnio"... Każdy ma swoje racje, argumenty, ale ta dyskusja
                  naprawdę nic nie da.
                • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:01
                  "Co robią Polacy?"
                  Tak, to uogólnienie. Chodziło mi o: blokersów, walki między osiedlami, kiboli
                  itd. To skrajności, gotowe zabic. Teraz spójrz na jawną nienawiśc bijącą od
                  ludzi, którzy byli na zjeździe Radia Maryja. Przypomnij sobie pobicie
                  dziennikarza pod kościołem.
                  Obejrzyj sobie filmy z Iraku (niestety, mam w rodzinie wojskowych i wiem, jak
                  zołnierze się odnoszą do tamtejszej ludności). Na pewno nie znasz takich, którzy
                  w czasie wojny by zgwałcili? Bo ja znam ze 20 albo i więcej. Skandale z udziałem
                  żołnierzy ONZ to wyssane z palca są?
                  Oczywiście, nie zakłada się teraz obozów koncentracyjnych, nie rozstrzeliwuje
                  rodzin, dzieci, nie bombarduje miast (w Europie),ale w czasie wojny? Nie robili
                  może by tego? Wszyscy twoi znajomi twardo by powiedzieli "absolutnie, tego
                  rozkazu nei wypełnimy?" Tyle się teraz słyszy o pobiciach, atakach seksualnych w
                  szkołach - na pewno ta młodzież nie wykorzystałyby okazji? Podczas wojny z ludzi
                  wychodzą zwierzęta, niestety.
                  Nawet Lepper powiedział, że "prostytutki to zgwałcic się nie da" i pół Polski
                  się ze śmiechu tarzało.

                  A jeśli chodzi o Żydów, chodziło mi tylko o to, że łatwo mówic teraz o ratowaniu
                  kogokolwiek i może źle się wyraziłam. Mnóstwo osób donosi na swoich sąsiadów, bo
                  "on ma więcej, a skąd ma? zajmijcie się tym". Niedawno ktoś mi i mojemu
                  chłopakowi podłożył gigantyczną świnię z zazdrości, wiedząc, że ucierpimy na tym
                  strasznie. Czy w czasie wojny nie wydałby nas agresorowi?
                  Ja się po prostu wkurzam, jak ktoś próbuje wybielac "nas", bo to tamci tacy
                  "źli". A może właśnie za 30 lat historia oceni nas odpowiednio za to, że nikt
                  nie reagował, gdy Ziobro złamał wielu ludziom zycie mówiąc "ten pan nikogo już
                  życia nie pozbawi"
                  • joanna.gr Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:26
                    Dirgone, Polacy ucierpieli w wojnie na równi z Żydami.Zarówno wśród jednych, jak
                    i drugich bywały świnie i kapusie.Nie słyszałaś o żydowskich kapo w obozach?
                    W dzisiejszych czasach dzieją się różne rzeczy.Są blokersi, mordercy,
                    gwałciciele itp. W KAŻDYM kraju, nie musisz akcentować słowa Polska. Przyznasz
                    jednak ,że zbrodnie na taką skalę jak te z rąk niemieckich faszystów były bez
                    precedensu.
                    • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:44
                      Aska masz racje. Wydaje mi sie,że teraz do wielu spraw podchodzi się
                      z pełnym luzem i ze słowami- trudno zdarzyło sie, nie warto
                      rozpamiętywac. Jestesmy tolerancyjni- czasami przymykamy oczy by nie
                      widzieć- bo tak wygodniej i mniej kłopotliwie.
                      Ogromo tamtej zbrodnii nie nalezy zapominac i tłumacząc oprawców-że
                      zołnierz,że musiał...
                      O Katyniu też sie kiedys nie mówiło- bo to temat nie wygodny.
                      rodziny nie mogły pochować swoich mężów, braci..każda taka proba
                      dojścia prawdy- kończyła się w jedny sposób.
                      Nie chcę milczeć pomimo iż tego osobiście nie przezyłam. O pewnych
                      sprawach należy pamiętać- to,że jestem Polką- dla mnie to powód dla
                      dumy a nie dla pogardy. To,że zyję w wolnym kraju-zasługa
                      wszystkich, którzy o taka wolność walczyli w czasach okupacji
                      niemieckiej i radzieckiej, w czasach głębokiego komunizmu- Tych
                      wszystkich którzy oddali życie i zdrowie- nie koniecznie w czasie
                      wojny.

                      Dziś szczególnie pamiętam o tym wszystkim.
                      • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 14:06
                        Pamiętac należy zawsze, ale i wyciągac wnioski.
                        Nie takie, że tylko oni byli źli, a my mamy monopol na niewinnośc (a tak
                        właśnie myślą współcześni Żydzi w Izraelu). Bo te zbrodnie popełnili konkretni
                        ludzie, a nie bardzo źli naziści. I to, że akurat naziści byli Niemcami, wcale
                        nie znaczy, że Niemcy akurat wtedy rodzili się z genem zła. Po prostu w
                        Niemczech panowała taka, a nie inna sytuacja polityczna. I dla mnie równie
                        straszne były zbrodnie popełnione przez Rosjan.
                        I żadna śmierc nie jest dla mnie precedensem, jeśli chodzi o okrucieństwo.
                        Kiedyś ludzi wbijano na pale, palono żywcem, wieszano do góry nogami i podcinano
                        gardła, wypruwano flaki. Czy to było lepsze od komór gazowych? Takim
                        "precedensem" były również wyprawy krzyżowe, rzeź hugenotów w noc św.
                        Bartłomieja czy sytuacja w Sierra Leone.

                        Każdy, kto uzurpuje sobie monopol na niewinnośc, jest w stanie w imię "prawa"
                        popełniac najgorsze zbrodnie.
                        I ja się dlatego tak denerwuję, bo nei widzę różnicy między SSmanem gwałcącym
                        kobietę podczas II wojny światowej a kolesiem, który wykorzystał seksualnie mnie.
                        • joanna.gr Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 14:14
                          Dirgone,jeśli masz takie przeżycia, to bardzo ci współczuję.
                          Ale ja o czymś innym.Mianowicie o tym,że te kilka, kilkanaście, kilkaset, a może
                          nawet tysiąc przypadków szpiclów wśród Polaków nie daje nikomu prawa równać
                          ofiar z katami. Sądzę, że taki podział, takie podsumowanie TAMTYCH konkretnych
                          wydarzeń jest bardzo ważne. Wszelka filozofia, poglądy dryfująca w stronę 'nikt
                          nie jest bez winy', 'na pewno też mieli niejedno na sumieniu' powoduje, że
                          włącza mi się dzwonek alarmowy.Bo potem powstają takie kwiatki, jak 'polskie
                          obozy koncentracyjne'.Nie jestem za podziałem na 'złych Niemców' i 'dobrych
                          Polaków'.Ale chcę, żeby wyraźnie akcentowano, że naród polski i żydowski w
                          okresie II wojny - to ofiary, podczas gdy naziści - to zbrodniarze.Tutaj na
                          żaden relatywizm się nie godzę.
                          • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 14:25
                            Ależ ja wcale nie zaprzeczam, że to właśnie naród polski i zydowski były
                            ofiarami wojny, a Niemcy agresorami. To chyba nie podlega żadnej dyskusji.
                            Chodzi mi tylko o to, że w innej sytuacji politycznej, pod podobnym
                            przywództwem, Polacy i Żydzi mogliby się zachowac tak samo, o czym świadczył np.
                            "pogrom" Cyganów w Mławie. Teraz może już sie takie kwiatki nie zdarzają, ale
                            ciotka mi opowiadała, ze jak jeździła kiedyś na Litwę, to Litwini niemal pluli
                            na jej widok, jak usłyszeli język polski. Dotyczy to każdej nacji, bo ludzie
                            wszędzie rodzą sie tacy sami - jedni dobrzy, inni źli, jedni bardziej podatni
                            takie rzeczy, inni mniej.

                            A moje przezycia były naprawdę ciężkie. Nawet najgorszemu wrogowi chyba bym
                            takich nie życzyła. Wyszła wtedy z wielu moich znajomych i sąsiadów prawdziwa
                            ludzka natura i dlatego nie mam w stosunku do nich żadnych złudzeń.
            • niya Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:30
              żołnierz ma obowiązek wypełnić rozkaz, dezercja w czasie wojny to dla niego
              śmierć, to jest wybór, albo ty będziesz żyć albo ja...
            • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:31
              A w ogóle to może nie zrozumiałam twoje postu...
              Brałam po prostu kiedyś udział w warsztatach edukacyjnych (tzn. brałam udział w
              ich układaniu również) i to, co z nich wyszło, przeszło moje najśmielsze
              wyobrażenia. Zdałam sobie wówczas sprawę z tego, że mnóstwo osób, które znam, w
              warunkach ówczesnych, mogłoby się zachowac naprawdę wyjątkowo parszywie. I to
              jest właśnie najgorsze, bo Hitler może odrodzic się wszędzie.
          • lola211 Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 10:51
            No ale nie bez przyczyny wlasnie w tym panstwie panowal faszyzm i na
            czele stal Hitler.Taki narod.
            • dlania Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:34
              Dziewczyny!! Czy Wy niue słyszałyście o zbrodniach wojennych popełnianych przez
              Rosjan, Polaków, Ukraińców, Tutsi, Hutu, Chorwatów i Serbów, a ostatnio i
              Amerykanów?
              To nie ludzie, ale system, w który ich włozono, jest winny temu złu.
              Jesteśmy tacy mądzrzy i "dobrzy", bo nie posyłano nas w dzieciństwie do
              Hitlerjugend, nie wpajano nienawiści do niektórych nacji, nie uczono faszyzmu.
              Jak mozna w XXI wieku, w zjednoczonej Europie, powiedzieć "Nienawidze Niemców"?
              Czy to nie to samo, co powiedzieć w 1939 roku "nienawidze Żydów"?
              • drie Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:43
                Dlania.. wlasnie.. Polakow. malo to Polakow zginelo z rak Polakow w
                roznych systemach i epokach przez ktore nasz kraj przechodzil?
                Nawet po wojnie.

                Jak nienawidziec to wszytkich rowno.

                Przykro sie czyta o takiej zawietosci.

                • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:04
                  Moje osobista uraza do niemcow narodzila sie gdzies tam i kiedys tam-
                  sama nie wiem dokladnie kiedy. Do tej pory nie mogę pojąć jak tak
                  mozna było postępować...nie wazne jakie wtedy panowały czasy. Czas
                  wojny (bez znaczenia czy wojen bliższych- w których biora udział
                  teraz Polskie owjska czy tych dalszych). Pewne "sposoby" aby
                  upodlić, stłumić, podporządkowac sobie narody-stosowne przez
                  tamtejszą politykę wojenna nie powinny miec miejsca- wtedy i teraz.
                  Dlaczego naród niemiecki uważał się taki wazny? i jedyny? H. wiadomo
                  jak skończył- może bał się odpowiedzialności za masę zbrodnii? może
                  po prostu był tchórzem- bał się tego wielkiego narodu- miał ich
                  poprowadzić ku zwycięństwu ale coś zawidoło...
                  W ludzkości dzieje sie wiele podłych czynów, ludzie zabijaja bez
                  jasnej przyczyny. Oni tą przyczynę mieli, wymyslana na potrzebe
                  wojny.
                  • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:05
                    "Dlaczego naród niemiecki uważał się taki wazny? i jedyny?"
                    Zapytaj się ojca Rydzyka smile
                  • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:10
                    A poza tym jak myślisz, jak o nas myśli w tej chwili świat arabski? Co o nas
                    myślą Irakijczycy? Jak się czuli, gdy całkiem niedawno bombardowano im miasta? I
                    dlaczego my uważamy, że nasz sposób na życie jest lepszy od ich sposobu? I o co
                    chodziło podczas tej wojny?
                    • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:17
                      Wiesz mylisz dwie sprawy: Polska nie toczy wojny z żadnym krajem-
                      chyba,ze chodzi o wojne pomiędzy PO i PIS.
                      Nasze wojska mają zupełnie inne zadania niz wojska niemieckie w
                      czasie I i II wojny.
                      Wojna iracko-iranska to nie wojna niemiecko-polska. to zupełnie dwie
                      inne sprawy.
                      • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:26
                        Oczywiście, że są to różne sprawy, ale nawet nie wyobrażasz sobie (no chyba że
                        też masz kontakt z takimi), jakie podejście mają do tego polscy żołnierze, tam
                        przebywający... O amerykańskich to już nie będę wspominała.
                        I jakie zdjęcia stamtąd "na pamiątkę" przywożą. I jak się wyrażają o tamtejszej
                        ludności. Ja po prostu nie mam złudzeń i tyle.
                        • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:35
                          Kontakt z jakimi?
                          Po pierwsze WP bierze dudział w misjach pokojowych lub
                          stabilizacyjnych tam gdzie "sami" zainteresowani sobie nie poradzą.
                          Od 53 roku Wp bierze udział w takich misjach- co trochę słyszy się o
                          ofiarach.Od roku Polska jest w tak zwanej: MKNiK( Międzynarodowa
                          Komisja Nadzoru i Kontroli ).Ponadto jestesmy członkami UE i NATO -
                          skoro rząd zaakceptował warunki uczestwictwa-wywiązuję się teraz z
                          tych warunków-posyłając WP tam gdzie są potrzebne.
                          • dirgone Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:56
                            Nie potrafię teraz pisac bez podawania szczegółów, a tymi rzucac nie chce, bo
                            zainteresowani mogliby mnie i siebie w nich rozpoznac.
                            Jesli chcesz, moge napisac na priv.
                            I chyba piszemy o dwóch różnych rzeczach, ale z powodu dnia wolnego mam umysl
                            rozleniwiony, wiec nie potrafie w to teraz wniknąc
                            • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:03
                              napisz na priv
              • loganmylove Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 11:57
                A bo to najprościej powiedzieć "nienawidzę Niemców" albo że to taki
                naród(sic). Jaki? Pracuję od kilkunastu lat wśród ludzi z
                najróżniejszych warstw społecznych i jestem przekonana, że wielu z
                nich też byłoby zdolnych do popełnienia różnych zbrodni gdyby byli
                do tego przekonani lub zmuszani.Nie ma "takiego narodu" bo ludzie są
                wszędzie tacy sami. Nikt inny tylko Polacy wydawali Żydów Niemcom
                podczas gdy inni ukrywali ich w swoich domach. Wszędzie może trafić
                się Hitler czy Stalin trzeba o tym pamietać. Szlag mnie trafia gdy
                słyszę takie tekstysad
                • mamaslodkiejcorki Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 12:50
                  Kazdy jeden zolnierz musi isc i robic to co mu powie najwyszy. I tak
                  samo bylo w czasie wojny, niemcy nie sli bo mieli na to ochote,
                  tylko byli wyrywani z domow i jesli nie chcieli isc do zostali na
                  miejscu zabici.
                  W kazdym kraju sa tacy sami ludzie, i jesli by Hitler w tamtych
                  czasach byl z polski to i polacy by tak samo robili.

                  Moze poczytajcie (niektore kobietki, co tak nienawidza niemcow)
                  troche niemieckiej i swiatowj lektury na ten temat a nie tylko
                  polskiej.

                  pozdrawiam
                  • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:01
                    Wiesz dzieki za radę do czytania niemieckich wspomnien wojennych,
                    zdaje sobie sprawę w przymusowego wcielenia do wojska niemieckiego.
                    ale to nie w tym problem- moja nienawisc nie tycz sie calego naordu
                    niemieckiego- napisalam wczesniej,ze do owczesnego narodu nic nie
                    mam-jest mi zupelnie obojetny. Razą mnie natomiast ci wszyscy,ktorzy
                    dopuscili nie tego wszystkiego- z wlasnej nieprzymusonej woli, lub
                    obraz wojenny calkiem spaczyl im psychike i zachowywali sie w taki a
                    nie inny sposb.Moja nienawisc kiedys umrze wraz w wiekiem oprawcow.
                    Nie pluje na niemca spotkanego w Krakowie czy w Oswiecimiu, nie
                    przekazuje moich negatywnych uczuc swojemu dziecku. Nie ma klapek na
                    oczach-nie jestem zaslepiona ta nienawiscia.
                    • mamaslodkiejcorki Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:07
                      TO SIE MYLISZ CO DO NIEMIECKIEJ LITERATURY BO ONI WOGOLE NIE KLAMIA
                      W KSIARZKACH I NIE CHWALA TEGO CO ROBILI!TYLKO NA ODWROT NAPRAWDE
                      BARDZO SZCZEZE JEST PISANE; I W NIEMIECKICH SZKOLACH SZCZERZE O TYM
                      MOWIA CO ZROBILI GDZIE W POLSKICH SZKOLACH TYLKO POLAKOW CHWALA CO
                      DO WOJNY A NIE MOWIA O TYM ZE TEZ MORDOWALI ZABIJALI ITD
                      W TYM SIE MYSLISZ JA TEZ MYSLALAM TAK ZANIM JE PRZECZYTALAM; ALETAK
                      NIE JEST JAK TY MYLISZ!

                      POZDRAWIAM
                      • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:10
                        Dlaczego na mnie krzyczysz?
                        -raus raus raus!!!!....tak odebrałam Twoja wypowiedź.
                        • mamaslodkiejcorki Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:14
                          NIE KRZYCZE TO MOJE GLUPIE PRZYZWYCZAJENIE ZE STAWIAM TYLE !!

                          ALE NIE PRZESADZAJ Z TYM RAUS RAUS; MOJIM ZDANIEM TO MASZ W SOBIE
                          NIENAWISC DO SPRAWY W KTOREJ NIE UCZESTNICZYLAS I NIE MOGE TEGO
                          ZROZUMIEC; NAWISC POWINI MIEC CI LUDZIE CO WTEDY NIESTETY MUSIELI TO
                          PRZEZYC A NIE MY W DZISIEJSZYCH CZASACH: A POLACY TO BEDA NIEMCY
                          JESZCZE ZA 100 LAT ZA TA WOJE OBWINIAC BO NIE UMIEJA ZAPOMIEC; TYLKO
                          NIE WIDZA NIGDY SWOJICH BLEDOW A TEZ NIE BYLI SWIETE ANIOLKI
                          NAPEWNO MNIE PO TYM POST NASKOCZYCIEI ALE CZASAMI TRZEBA SIE
                          WSTYDZIC ZE JEST SIE POLAKIEM

                          POZDRAWIAM
                          • kraina.marzen Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:19
                            wiesz nie chodzi mi o Twoje !!!! tylko WIELKIE litery- odbierane
                            powszechnie na forach jako KRZYK.


                            równiez pozdrawiam i ucinam a tobą dyskusje-brak argumentów z Twojej
                            strony
                            • mamaslodkiejcorki Re: 1 wrzesień 1939 roku-"dzieci wojny" 01.11.07, 13:29
                              Nie argumentow nie brak, tylko ty widzisz jedna strone tego calego,
                              i to ta co ci sie podoba. Jestes zamknieta na ten temat, masz swoje
                              zdanie i tyle.

                              pozdrawiam
Pełna wersja