kluska25
25.07.03, 16:40
Hej.Zacznę od tego,że pisałam już o mężu mojej koleżanki na "Prawo i
pieniądze"tytuł postu "Pieniądze w małżeństwie",jeżeli ktoś chciałby coś
dodać to proszę o przeczytanie.
Niestety muszę napisać i tu,bo szlak mnie trafia.Płakałam dziś po tym jak
usłyszałam co ten palant jej robi.Marta ma rodziców owszem,matkę która
mieszka w Czechach i ojca pijaka,więc nie ma na kogo liczyć wtedy kiedy
chciałaby od niego uciec.Ma jednak kochaną siostrę,ale ona może ją wspierać
emocjonalnie,bo sama ma dwoje dzieci i mieszka z mężem u teściów.
Marta miała trudne dzieciństwo rodzice się rozwiedli,ojciec
chlał,bił,poniżał.Kiedy poznała swojego obecnego męża myślała,że jej życie
się odmieni.Pobrali się dwa lata temu,6 mieś.temu urodziła śliczną
córeczkę.Mąż jej jest żołnierzem,ma zajebiście płatną pracę,niestety nie
daje jej kasy(więcej na ("Prawo i pieniądze).Od jakiegoś czasu Marta była
skryta w sobie,miała siniaki,ale mówiła,że oni tak się "bawią",i czasami mąż
ją za mocno uszczypnie.Nie myślałam,że kłamie.Dziś uświadomiłam sobie że ten
facet ją bije.Zadzwoniła do mnie jej siostra,cała zapłakana,zaczęła mówić,że
ten palant skopał Martę ,bo go budziła o 8 rano,aby jej pomógł przy
dziecku.Mówiła,że Marta przyznała się do tego,że cały czas ją
bił,maltretował psychicznie,a dziś zabrał jej dziecko i poszedł.Zadzwoniłam
do Marty,na szczęście ten PALANT wrócił,z malutką.Ale wiecie co zrobił?
Zadzwonił do Marty ojca,i powiedział,że Marta go bije,poniża.Ojciec w to
uwieżył,ten pijak nie jest po stronie Marty tylko po stronie tego
parszywca.Powiedział,że jak kiedykolwiek wezwie policję,to on się z nią
policzy.Siostra Marty chciała zabrać ją do siebie,ale ona nie chce za bardzo
bo się boi.Wiem,powiecie,że jak chce coś zmienić to musi działać,ale jak?Ja
siedzę i płaczę bo zależy mi na tej chudzince,tak bardzo skrzywdzonej przez
los.Ona się tak boi,że stoi w miejscu,jak ją przekonać aby coś robiła.On
może przecież ją zabić,bo widać że jest do tego zdolny.On nienawidzi jak
ktoś się z niego naśmiewa nawet w żartach,ma wtedy taką straszną minę....
Powiedział jej dziś że ją tak załatwi,że wyląduje w psychiatryku.Dziewczyny
jak jej pomóc,i dodam,że ja też się go boję..Magda