oddałabyś ojca/matkę do domu opieki?

06.11.07, 11:11
ja wiem na pewno, że nie
za bardzo mamę kocham (ojca juz nie mam) abym ją skazałą na rozłąkę
ze mną, z moimi dziećmi
poza tym czułabym się wyrodną córką, tchórzem który nie potrafi
zaopiekować się własnym rodzicem
gdybym nie mogła bezpośrednio opiekować się swoją mamą ze względu
np. na pracę, własną chorobę albo jeszcze inne okoliczności to
zorganizowałabym w domu dla niej opiekę, ale do domu starców bym nie
oddała
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4640786.html

    • majmajka Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:13
      Nie, nigdy.
      • haja197222 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:20
        Moja mama w tej chwili opiekuje się swoimi rodzicami, a moimi dziadkami. I babcia i dziadek są przed dziewięćdziesiątką. Jedno i drugie leży i wymaga całodobowej opieki. Karmienie, toaleta..... Podziwiam ją za to. Od jakiegoś czasu zrezygnowała z pracy zawodowej mimio tego, że sprawiała jej ona dużo satysfakcji. Mama pracowała nadal pomimo tego, że jest już na emeryturze. Praktycznie rzecz biorąc mieszka ze swoimi rodzicami, a w domu jest tylko gościem. Taka decyzja wymaga dużo dowagi i miłości. Chciała bym kiedyś jeżeli zajdzie taka potrzeba mieć siłę aby postąpić tak jak ona.
        • majmajka Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:33
          Moja mama rowniez opiekuje sie swoja mama od 10 lat(babcia jest sparalizowana). Rowniez zrezygnowala z pracy. Rowniez ja podziwiam. I mam nadzieje, ze moge powiedziec, ze nigdy nie oddalabym jej nigdzie.
          • patssi nigdy... 06.11.07, 13:19
            pracuję na zasadach opartych o teorie gerontologiczne, wiem co mówię.
    • lola211 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:15
      Zalezy od sytuacji.Gdyby opieka nad nia uniemozliwialaby mi normalna
      egzystencje to rozwazylabym te opcje.
      Wystarczy , ze pomysle, iz taka osoba, zostawiona sama w domu, moze
      mieszkanie podpalic.
      Najpierw probowalabym tak ulozyc nasze zyce, by zawsze ktos mogl z
      nia w domu byc.Ale gdyby sie nie udalo- to coz, trzeba patrzec
      realistycznie.
    • lola211 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:15
      Zalezy od sytuacji.Gdyby opieka nad nia uniemozliwialaby mi normalna
      egzystencje to rozwazylabym te opcje.
      Wystarczy , ze pomysle, iz taka osoba, zostawiona sama w domu, moze
      mieszkanie podpalic.
      Najpierw probowalabym tak ulozyc nasze zyce, by zawsze ktos mogl z
      nia w domu byc.Ale gdyby sie nie udalo- to coz, trzeba patrzec
      realistycznie.
      • dorcia1234 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:18
        rozważaliśmy opiekę hospicyjną dla taty - w domu nie byliśmy w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków, ale okazało się że nie była już potrzebna sad
    • adellante1 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:17
      ojca nie - bo nie mam.
      Matkę - nie widze powodów by ja trzymac przy sobie. Oddałbym.

      Dlaczego tłumaczył nie będę, zbyt długa i zbyt zawiła historia. Jako krótkie
      wyjasnienie powiem tylko że nie utrzymuje z nia kontaktów od ostatniego dnia
      podstawówki. Od tamtego dnia jestem na "swoim"
    • krwawakornelia nie poto wychowuje syna, zeby 06.11.07, 11:19
      mnie na starosc pielegnowac. To jest pewne.
    • nisar Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:19
      Tak, gdyby spełnione były JEDNOCZEŚNIE następujące warunki:
      - nie mam możliwości zapewnić mamie opieki w domu
      - dom, do którego ją oddaję jest:
      a) dobrym domem opieki prywatnej (dobre warunki bytowe i opieka)
      b) w odległości max. pół godziny jazdy od mojego domu
      - przede wszystkim - mama jest w stanie niekojarzenia świata, co
      oznacza, że nie będzie przeżywała emocjonalnie tego faktu.

      Tylko w takiej sytuacji, ale fakt, że nie wykluczam takiego
      rozwiązania.
    • gryzelda71 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:19
      Jak bede w takiej sytuacji to sie wypowiem.Nie będe teraz,kiedy mój tata w świetnej kondycji pisac,ze nie,ze nigdy w zyciu,ze na rzesach będe chodzic,ale rodzina musi być razem.
    • e_r_i_n Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:23
      Do domu opieki nie.
      Do domu spokojnej starosci - byc moze. Mam nadzieje, ze bedzie
      wiecej w Polsce miejsc, gdzie starsze osoby beda otoczone opieka
      (nie beda sie musialy meczyc z zakupami, gotowaniem), ale nie bedzie
      to miejsce smutne i ponure - ot, po prostu taki dom, gdzie spotykaja
      sie osoby w podobym wieku.
      Mam nadzieje, ze bede miala mozliwosc zapewnic opieke rodzicom (o
      ile bedzie potrzebna) u siebie w domu. Ale nie pisze, ze nigdy i na
      pewno nie powierze ich opiece fachowcow - warunki takie, jak
      opisywane przez Nisar.
      • gorzkasweetie Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:34
        Sądziła, że to po prostu dwa określenia tego samego miejsca - dom
        opieki i dom spokojnej starości? Są - w Polsce przynajmniej - jakieś
        różnice?
        • e_r_i_n Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:42
          Nie wiem, czy sa - mysle, ze tak.
          Dla mnie dom opieki to dom dla osob potrzebujacych opieki
          specjalistycznej. Dom spokojnej starosci to dom, gdzie moga
          zamieszkac zdrowe, starsze osoby, ktorym wygodniej bedzie z
          posprzatanym pokojem i gotowym obiadem podanym pod nos.
    • gorzkasweetie Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:26
      Jestem już po kilku rozmowach z mamą na ten temat. Ja mówię: nigdy.
      Ona mówi: tak, obiecaj mi, koniecznie. Nie ma na razie na szczęście
      powodu dla takich ustaleń, choć mama jest chorowita i niedomagająca
      pod pewnymi fizycznymi względami. Jednak od dawna usiłuje wymóc na
      mnie przyrzeczenie, że w razie jej złego stanu psychicznego,
      umysłowego, choroby typu Alzheimer, będzie przebywać w jakimś
      ośrodku. Nie umiem się na to zgodzić, kocham ją bardzo, jestem z nią
      niesamowicie związana. Ale moja mama razem ze mną opiekowała się
      pewną osobą, kobietą która ja wychowała - nie matką. Były to chwile
      koszmarne, gdyż stan umysłowy tej osoby był straszny. Bywało
      niebezpiecznie - wybuch gazu na przykład i to niejeden, mimo
      ostrożności i uwagi. Wiele strasznych dni. Tamte dni mamę
      psychicznie wykończyły. I zarzeka się że nie chciałaby tego losu dla
      mnie. Ale ja wiem, że sytuacja jest inna. Inna, bo osoba, którą się
      opiekowałysmy, była do nas bardzo źle nastawiona także przed
      chorobą, zatargi i konflikty w momencie choroby stały się już nie do
      rozwiązania... A mamę kocham i to inna sytuacja. Ale co jakiś czas
      słyszę: obiecaj, że nie będę dla ciebie ciężarem, że będę miała
      opiekę. Jak mogę obiecać?!
      • e_r_i_n Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:28
        Domy opieki kojarza sie z samotnymi staruszkami, ktorych rodzina
        porzucila. Rodzice kochajacych dzieci tacy nie sa - w domach
        spokojnej starosci maja opieke, ale uwaga i zainteresowanie rodziny
        sprawia, ze nie jest to dla nich cos strasznego.
      • echtom Masz wspaniałą mamę 07.11.07, 09:08
        i wiele osób mogłoby Ci pozazdrościć takiej altruistycznej,
        matczynej miłości. A obiecać możesz - jeżeli nie będziesz odczuwała
        opieki nad mamą jako "ciężaru", zajmiesz się nią w domu, a gdyby
        okazało się to ponad siły, masz jej błogosławieństwo, by ją oddać.
    • agniech30 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:28
      Raczej nie, bo bardzo ich kocham. Ale piszę "raczej", bo widziałam,
      jak męczyła się moja mama opiekując się babcią (swoją mamą). Był to
      właśnie przypadek, że nie można jej było zostawić samej nawet na
      moment, babcia nas nie poznawała, była agresywna, mimo całego
      okazywanego jej serca potrafiła np. rozebrać się do naga, stanąć na
      balkonie i wołać pomocy, bo ją mordują...
      Mam nadzieję, że moich rodziców ominie ten rodzaj starczej demencji,
      bo jest to autentyczny koszmar, jak widzi się osobę, którą kochasz i
      szanujesz w takim stanie... Dlatego napisałam "raczej".
      Ale w związku z doświadczeniami z babcią ja podjęłam decyzję, że na
      starość znajdę DLA SIEBIE jakiś przytulny dom opieki, aby dla moich
      dzieci nie być ciężarem.
      • mamaslodkiejcorki Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:32
        Nie do domu opieki nie, ja bym zalatwila rodzicom "ambulanter
        pflegedienst" tak to sie w niemczech nazywa, pielegniarki opiekuja
        sie domu dziadkami, zalezy od stanu starosci, albo caly dzien jest,
        albo przyjezdza 5 razy w dzien zeby wykompac, zrobic jesc isc na
        spacer, to jest super sprawa. Pozdrawiam
        • marianna72 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:36
          mamaslodkiejcorki napisała:

          > Nie do domu opieki nie, ja bym zalatwila rodzicom "ambulanter
          > pflegedienst" tak to sie w niemczech nazywa, pielegniarki opiekuja
          > sie domu dziadkami, zalezy od stanu starosci, albo caly dzien
          jest,
          > albo przyjezdza 5 razy w dzien zeby wykompac, zrobic jesc isc na
          > spacer, to jest super sprawa. Pozdrawiam
          Czasami taka opiekunka nie rozwiazuje sprawy .My mielismy opiekunke
          calodobowo z zamieszaniem ale do podnoszenia mojego Tescia i
          zmienienia mu pieluchy byly potrzebne dwie osoby i do wyciagniecia z
          lozka na wozek inwalidzki rowniez dwie osoby.
          Poza tym kiedy byly dyzury nocne jedna osoba poprostu fizycznie by
          nie wyrobila. Czasami strsi ludzie poprostu nie wspolpracuja trzeba
          ich pilnowac non stop ( moj Tesc).
          poz
          • mamaslodkiejcorki Re:do marianna72 06.11.07, 20:30
            Musze ci powiedziec ze moja babcia taz ma taka opieke i jest
            naprawde bardzo dobze zbudowana ze samej jej sie nie podniesie, ale
            sa do tego bardzo latwe maszyny, co da sie przeniesc do krzesla czy
            do wany, naprawde super sprawa bo ja tez jak jestem u babci czesto
            ja tym przekladam! Takze to nie powinien byc problem.

            pozdrawiam
            • marianna72 Re:do marianna72 07.11.07, 12:02
              Wiem mielismy taka maszyne specjalne pasy w ktorych umieszczasz aby
              przeniesc czlowieka .Tylko moj Tesc na widok maszyny dostalaw
              histeri , krzyczal opieral sie nie wspolpracowal byl poprostu
              przerazony.Musielismy z tego wynalazku niestety zrezygnowac.Nie
              kazdy chory jest sprawny umyslowo i sklonny do wspolpracy.Ciesze
              sie ,ze u Ciebie jest inaczej.U nas funkcjonowalo na zasadzie
              telefonu.
              Dziadka trzeba przebrac kto moze sie urwac z pracy pomoc opiekunce
              ten jechal.pozd
    • marianna72 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:31
      Wydaje mi sie,ze latwo sie wypowiadac kiedy rodzice zdrowi i rzescy
      naszej pomocy nie potrzebuje.
      Ja tez kiedys mialam rozne teorie a w sytuacje kryzysowej zaczelam
      brac pod uwage inne rozwiazanie.
      Opisalam zreszta nasza historie w tamym watku wklejam ponizej a
      kiedys na tym forum pisalam w chwili zalamanie o moich rozterkach

      marianna72 06.11.07, 11:16 Odpowiedz Rok temu u nas tez sie
      wszystko zawalilo.Tesc od kilku lat chorowal
      na Aizhaimera i Parkinsona poruszal sie na wozku inwalidzkim, uzywal
      pampersow ,byl karmiony , myty.Tym wszystkim zajmowala sie moja
      Tesciowa w ciagu tygodnia miala opiekunke a w weekendy pomagalismy
      my jej na zmiane z bratem mojego meza.
      Sami mamy trojke dzieci w tamtym czasie dwoje maly ( njamlodszy 3
      miesiace).W grudniu zeszlego roku Tesciowa zachorowala na rak
      trzustki.
      Nie mogla juz w niczym uczestniczyc i sama potrzebowala pomocy .
      Miesiace od stycznie zeszlego roku do sierpnia to bylo istne
      szalenstwo.
      Opieka nad chora Tesciowa ,dyzury nocne i dzienne w szpitalu przy
      chorym Tesciu , ktory zlamal panewke bo zapomnial ,ze nie potrafi
      chodzic.
      W ostaniej fazie dyzury nocne i dzienne przy Tesciowej bo trzeba
      bylo podawac przeciwbolowo morfine , uspokajac kiedy krzyczala.
      W tym wszystkim ja z moimi maluchami i moj maz.Pamietam ten okres
      jako jeden wieki koszmar.
      Tesciowa zmarla w maju , Tesc 3 miesiace po niej.Obydwoje w domu ale
      przyznam ,ze przeszlo mi przez glowe dom opieki dla Tescia .Dla
      Tescowej nie myslalam o domu opieki bo wiedzielismy ,ze choroba
      szybko postepuje i zostalo jej tylko kilka miesiecy.
      W przypadku Tescia moglo byc inaczej to mogly byc lata i nie wiem
      jak to wszystko moglo by sie dla nas skonczyc.My poprostu w tamtym
      okresie nie mielismy wlasnego zycia ,opieka nad dziecmi sprowadzala
      sie do potrzeb podstawowych , maz zaniedbal praca a nasze malzenstwo
      przechodzilo kryzys.MOj 14 latekh ( najsarszy syn ) chodzil sobie
      samopas .
      U nas trwalo to kilka miesiecy udalo nam sie wszystko uporzadkowac
      ale nie wiem jakbym podeszla do sprawy gdyby chodzilo o lata.
      • verdana Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:37
        Tak jak Nisar. Do tego dochodzi jeszcze jedna sprawa - czasem
        rezygnując z pracy i zajmujac się rodzicami nie poświecamy tylko
        nas - ale i nasze dzieci. Nie mowię już o drastycznym spadku poziomu
        zycia, zaniedbaniu (bo czasu na wszystko nie ma), czasem wrecz
        niemożnosci zdobycia wykształcenia (bo za co?), Chodzi o to, ze
        jesli nie wypracujemy sobie emerytury, to zwalamy na dzieci
        konieczność utrzymania nas na starość.
        Między podrzuceniem rodzicow do domu opieki i zapomnieniem o
        problemie, a załatwieniem przyzwoitego domu, i regularnymi
        odwiedzinami jest spora róznica.
        Podobnie jak między dobrymi chęciami a możliwoscia ich realizacji.
    • kawka74 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:34
      Ojca z całą pewnością, aczkolwiek nie sądzę, żeby w ogóle zwrócił
      się do mnie z prośbą o pomoc.
      Mamy nie przeniosłam do hospicjum; miałam możliwość opiekowania się
      nią, mimo że byłam wykończona - fizycznie i psychicznie - i uwiązana
      do domu. Wolontariuszka przychodziła raz w tygodniu na godzinę,
      żebym mogła wyskoczyć po zakupy, dalsza rodzina wpadała od czasu do
      czasu, a ja podpierałam się nosem.
      Nie sądzę jednak, że nawet gdybym wiedziała, co mnie, nas obie,
      czeka, zdecydowałabym się na hospicjum. Ale - podkreślam - miałam
      możliwość poświęcenia matce 24h na dobę i nie musiałam się bać, że
      podpali mi mieszkanie.
      • gardeniaa Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:55
        ja jeszcze nie tak dawno (latem) rozmawiałam ze znajomą mi starszą
        panią, która sama namówiła swojego syna i synową aby ją umieścili w
        domu opieki
        była schorowana, miała problemy z poruszaniem, chodziła o lasce

        syn ją przywiózł na tzw. urlop do domu aby z nimi trochę pobyła
        kiedy zapytałam ją jak jej tam jest, to ona nie wytrzymała i
        rozpłakała się
        ten pobyt tam przerósł ją psychicznie, ale nie powiedziała tego
        swojej rodzinie, bo nie chciała ich martwić, nie chciała być dla
        nich ciężarem
        nie ma jej już, zmarła we wrześniu wśród obcych
    • morgen_stern Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:46
      Tylko, jeśli miałabym odpowiednie warunki mieszkaniowe i stać by
      mnie było na całodniową opiekę pielęgniarską. A i wtedy to nie jest
      pewne. Nie czuję w sobie powołania do opieki nad starszą niedołężną
      osobą, przykro mi. To wyrzeczenia, ciężka praca, nie każdy da sobie
      z tym radę.
      Na pewno starałabym się, żeby dom opieki nie był zbyt daleko i
      często odwiedzałabym.

      Ostatnio rozmawiałyśmy z siostrą o naszej mamie, właśnie w tym
      kontekście. Obie "oddałybyśmy", ale moja mama akurat sobie przez
      całe życie intensywnie na to pracowała.
    • aluc Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 11:53
      tak, pod pewnymi warunkami
      pod nisar i verdaną się podpisuję
    • chwilka9 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 12:04
      Czasami się nad tym zastanawiam gdyż mój ojciec wymaga coraz
      bardziej opieki na szczęście mam sprawną mamę. Wydaje mi sie że nie
      ale mam 2 dzieci i nie mogłabym zrezygnowac z pracy bo po prostu nie
      miałabym na chleb. Mój wójek z ciocią mieszkali sami i jak zaczęli
      chorować (mieli koło 75 lat) to opieka sama ich "wzięła". Mieszkali
      razem. Mieli swój pokój z aneksem kuchennym, lodówkę, jak chcieli to
      sobie gotowali.... Byli zadowoleni z tego rozwiązania. Mieszkali
      wcześniej na wsi i dojazd do lekarza stawał się coraz trudniejszy a
      tam wszystko na miejscu. Ona nie miala dzieci a on z poprzedniego
      małżeństwa. Myslę że dopóki się nie znajdzie w takiej sytuacji to
      nie można mówić "nie, nigdy".
    • makurokurosek Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 12:16
      życie pisze przeróżne scenariusz, często dla nas nieprzewidywalne , dlatego na
      to pytanie mogą odpowiedzieć tylko ludzie których los postawił przed tym trudnym
      wyborem, pozostali mogą powiedzieć o swoich przypuszczeniach, pragnieniach.
      nie powinniśmy natomiast oceniać ludzi którzy pozwalają lub decydują o tym gdzie
      ich bliscy spędzą starość. nigdy nie wiadomo czy większe piekło zgotuje dom
      starców, czy najbliżsi niepotrafiący zaakceptować ułomności starszej osoby . W
      przypadku poważnych chorób osób starszych trzeba również rozważyć niechęć
      psychiczna która sie pojawia, zniechęcenie, życzenie szybkiej śmierci a
      jednocześnie ogromny żal do siebie za takie myśli, dlatego większość odpowiedzi
      jest całkowicie oderwanych od rzeczywistości
    • przeciwcialo Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 12:23
      Kocham rodziców ale nie wiem co bedzie kiedyś. Może sami zdecyduja
      ze chca byc w takim domu? Mieszkam daleko od nich. Może nie
      chcieliby zmieniac srodowiska.
      Niewiem. To trudny temat.
    • brak.polskich.liter Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 12:27
      Tak - jesli ojciec/matka bylb(a)y w stanie wymagajacym ciaglej i
      specjalistycznej opieki.
      • loganmylove Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 12:49
        Nie wypowiadajcie tak rygorystycznych zdań jeśli nie byłyscie w
        takiej sytuacji. Nie wiem po raz który piszę juz na forum o tym,że
        życie naprawdę pisze różne scenariusze i nie powinno się nadużywać
        słowa nigdy. Moja mama miała bardzo zaawansowaną deencję i
        Alzheimera. Mieszkałysmy razem. Wszystko było fajnie do czasu kiedy
        mam stawała się agresywna np podeszłą do niej moja dwuletnia wtedy
        córka a ona jej nie poznała uderzyła w twarz i zwyzywałą-ja byłam w
        kuchni a one w pokoju. Wtedy zrozumiałam, że juz nie dam rady
        zwłaszcza że normalnie pracowałam. Rozpuściłam wici pojeździłam sama
        po okolicy i znalazłam bardzo miły dom w Zalesiu pod W-wą dla
        pensjonariuszy chodzących-willa w dużym ogrodzie, dostosowana do
        niepełnosprawnych z wielkim ogrodem. Mama spędzała tam okres od
        późnej wiosny do jesieni. Na jesień i zimę wracała do domu ale wtedy
        mieszkała ze mną opiekunka-inaczej nie byłabym w stanie
        funkcjonować. Zmarła spokojnie w domu bo stan pogorszył się zimą.
        Drugi raz postąpiłabym tak samo.
    • iwoniaw Łatwo mówić nigdy, gdy rodzice i teściowie zdrowi 06.11.07, 12:56
      i sprawni, gorzej już sprawa wygląda, gdy rodzice nasi lub małżonka
      niedołężnieją (nie tylko fizycznie), ciężko chorują, wymagają _dosłownie_
      24h/dobę opieki, a my mamy pracę, dzieci i inne obowiązki.

      Mogę napisać, że mam nadzieję, iż nie będę musiała stawać przed takim dylematem
      - bo albo rodzice i teściowie będą do śmierci sprawni i samodzielni, albo, w
      najgorszym razie, będę miała warunki, by się nimi zająć w domu.
    • burza4 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 12:59
      tak, jeśli nie byłoby możliwości zapewnienia im opieki w domu.

      Mama sama zakosztowała opieki nad babcią i mówi otwarcie, że za
      żadne skarby świata nie chciałaby nas tym obarczać. Nie wyobrażam
      sobie rezygnacji z pracy - jak słusznie zauważyła Verdana, skutkuje
      to zmuszaniem własnych dzieci do utrzymywania nas na starość.

      Przeraża mnie natomiast inna kwestia - presja społeczno-moralna,
      która nakazuje domową opiekę nad osobami, które powinny mieć
      zapewnioną profesjonalną opiekę w ośrodku! i to nawet jeśli dana
      osoba wyraźnie sobie tego życzy. Jakim prawem odbiera się im
      możliwość decydowania o sobie?

      Ktoś pisał o opiece nad staruszką która spowodowała wybuch gazu. No
      litości, ludzie - tu powinien prokurator wkroczyć! niestety ludzie
      kierując się niewątpliwie dobrymi chęciami niejednokrotnie
      przesadzają - przecież ściągają śmiertelne niebezpieczeństwo na
      innych. Nie da się 24 godziny na dobę chodzić za kimś krok w krok,
      ryzyko zawsze istnieje - w wyniku takiej opieki mogli zginąć ludzie!
      jak dla mnie to porażająca nieodpowiedzialność i zwykła głupota.
      • jowita771 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 10.11.07, 00:04
        zgadzam się z burzą. wyobraźcie sobie, że macie takich sąsiadów - starszego
        człowieka, któremu zdarza się zapomnieć o gazie i jego dzieci, które upierają
        się przy opiece w domu, bo ojca czy matki nie oddadzą i już.
    • mathiola Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:03
      ja bym nie oddała, ale potrafię zrozumieć niektóre sytuacje, w
      których ludzie starsi mieszkają w domu opieki, opłacanym przez
      dziecko, bo nie ma innej możliwości opieki.
      • mathiola Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:08
        w domu spokojnej starości znaczy smile
        • mharrison Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:10
          Ależ skąd nigdy w życiu!

          Rzuciłabym pracę, znalazła opiekunkę do dzieci, nawet zrujnowała
          życie rodzinne, ale nie, nigdy w życiu!
          • wieczna-gosia Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 14:52
            > Ależ skąd nigdy w życiu!
            >
            > Rzuciłabym pracę, znalazła opiekunkę do dzieci, nawet zrujnowała
            > życie rodzinne, ale nie, nigdy w życiu!

            smile
          • gryzelda71 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 16:11
            mharrison napisała:

            > Ależ skąd nigdy w życiu!
            >
            > Rzuciłabym pracę, znalazła opiekunkę do dzieci, nawet zrujnowała
            > życie rodzinne, ale nie, nigdy w życiu!

            I tak przez 10 lat np.
    • bacha1979 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:17
      Myślę, że nie.
      Nie oceniam jednak ludzi, którzy czasem są zmuszeni tak zrobić, bo nie byłam w
      takiej sytuacji i wolę sobie nawet nie wyobrażać co oni muszą przezywać.
      • bacha1979 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:20
        Za wcześnie poszło.
        Obym nie musiała podejmować takich decyzji nigdy w życiu. Mam wspaniałych
        rodziców, zawsze mogę na nich liczyć i nie wyobrażam sobie bym mogła ich oddać
        do domu opieki, napewno bym zrobiła wszytko by tego uniknąć.
        • myelegans Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:36
          to sa bardzo trudne decyzje. Chcialabym, aby moi rodzice do konca
          swoich dni byli w domu i zrobie wszystko zeby tak bylo. Sama
          mieszkam daleko, wiec trudno mi bedzie rzucic wszystko i zamieszkac
          z nimi, ale to tez zalezy, jak dlugo beda zyli i w jakim beda
          stanie. Zawsze moge wziac urlop bezplatny na pare miesiecy, ale to
          tylko tyle. Na pewno zapewnie im opieke pielegnacyjna calodobowa jak
          bedzie potrzeba, nawet jak nie beda w pelni tego swiadomi.
          Rozwazalabym osrodek tylko, jezeli: bylaby to dobra, prywatna
          placowka, rodzice byliby zupelnie niesprawni umyslowo i
          emocjonalnie.

    • protozoa Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:29
      Nigdy nie mówcie 'nigdy"! Bo n i g d y nie wiadomo co przyniesie
      los i z jakimi przeciwnościami przyjdzie się zmagać.
      Dzis 6 listopada 2007 roku oświadczam, ze nie oddałabym moich
      rodziców, których bardzo kocham do domu opieki. A co będzie za rok,
      dwa, pięć, dziesięć? Tego nie wie nikt.
      Bo nie wiem czy bede w takim stanie zdrowia, abym mogła się
      opiekować nimi gdy bedą chorzy ( dzis jesyem zdrowa jak ryba, ale
      NIGDY nie wiadomo co będzie jutro)
      Bo nie wiem czy opieka nad chorymi na takie czy inne choroby będzie
      możliwa w warunkach domowych ( dziś moi rodzice sa zdrowi i jeżdża
      po świecie, ale co się może zdarzyc tego nie jestem wstanie
      przewidzieć).
      Kochane, są sytuacje, w których dom opieki, hospicjum są najlepszym
      rozwiązaniem. I nie świadczą o braku miłości.
      Czy potrafimy wyobrazic sobie 24 godzinna opiekę jednej osoby nad
      ciężko chora matka/ojcem?
      Koniec pracy zawodowej, koniec zycia rodzinnego. A potrzebne sa
      pieniądze, a w domu sa dzieci ( nieważne czy maja rok czy 17 lat)
      wymagające opieki. O mężu nie wspomnę.
      Nie oceniajcie ludzi decydujących sie na oddanie ciężko chorych
      rodziców do domow opieki.
    • bazylea1 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:35
      nie wiem, wydaje mi się że nie ale nie moge być kategoryczna w tej
      kwestii, jak powyżej napisały dziewczyny bywają w życiu różne,
      ciężkie sytuacje. moja mama zarzeka się że ona nie chciałaby być
      ciężarem i żeby ją oddać w razie czego. na szczęście jest jeszcze
      dość młoda i zdrowa więc to tylko teoretyczne rozważania.

      natomiast moj ojciec wziął do siebie swoją matkę po smierci dziadka
      ( ojciec mieszkał sam) i babcia robi mu w domu piekło. ciągle
      narzeka, kłóci się z tatą i krzyczy ze woli isc do domu spokojnej
      starosci. ale tata mówi że ona tylko tak go szantażuje żeby częściej
      był w domu (nie dziwię mu się wcale że stara się byc w domu jak
      najmniej). taki scenariusz to też nic fajnego sad dodam że babcia
      jest umysłowo i fizycznie zdrowa jak na swój wiek (po 80).
      • mikita10 Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 06.11.07, 13:54
        Myślę, że nie, ale nie wiem, jak się życie ułoży...

        Ale nie o tym chciałam pisać. Uderzyło mnie w Waszych postach jedno -
        prywatne domy, oddałabym ale do prywatnego...

        hmm sama pracuję w takim domu dla osób chorych psychicznie i cóż dla
        mnie jednak państwowy lepszy. Widzimy co się dzieje w niektórych
        prywatnych i to są naprawdę nieciekawe sytuacje. W Państwowym domu
        sa pewne standardy, zapewniona opieka. Piszecie, nie oddam... a ja
        widzę mnóstwo osób, które ktoś oddał... Na dodatek nigdy nie
        odwiedza. Do reszty rodzina przyjeżdża sporadycznie i coraz
        rzadziej. Może to tez specyfika "mojego" domu, jednak nie ma nic
        gorszego niż choroba psychiczna. Tu nie wystarczy zapewnić
        całodobowej pielęgniarkisad
        Ale mamy różne przypadki, jedni nie mogą się pogodzić z zaistniałą
        sytuacją, inni są zadowoleni, mają "przyjaciół" do pogadania, mogą
        chodzić na różne terapie, mają zapewniona fizykoterapię na miejscu.

        Kolejki do domów pomocy społecznej są coraz większe...
      • echtom Re: oddałabyś ojca/matkę do domu opieki? 07.11.07, 09:21
        Niestety, moja mama też lubiła powtarzać, że woli pójść do domu
        opieki - żeby mi psychicznie dokopać. Na szczęście przestała.
Pełna wersja