Byłyście samodzielne jako dzieci?

08.11.07, 11:23
Natchneła mnie sytuacja u szwagra. Szwagierka wyjechała na dwa
tygodnie a ten już narzeka że został sam z dziećmi i ile to ma teraz
na głowie. Tylko że te dzieci mają już 15 i 17 lat! Szwagier do
pracy nie chodził przez ten czas no bo przeciez dzieci... Inny
przykład to 20-letnia kuzynka, której mama robi kolacje jak
przychodzi narzeczony bo ona sama nie potrafi. Jestem w szoku. Jak
miałam 14 lat to wygoniłam rodziców na wczasy by odpoczeli od nas i
zostałam sama z 7-letnim bratem a rodzice mieli pewność ze świetnie
sobie poradzimy z niewielką pomocą babci.
A może to oni są dobrymi rodzicami a ja mam jakieś patologiczne
zapędy?
    • mathiola Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 11:36
      Byłam bardzo samodzielna, jako 4-latka przewijałam młodszego brata,
      jako 6-latka zostawałam sama w domu, jako 10-latka wypiekałam
      ciasta, nieco później umiałam już coś ugotować na obiad... Moi
      rodzice pracowali i sami szykowaliśmy się do szkoły, wychodziliśmy,
      zamykaliśmy drzwi, a potem wracaliśmy do pustego domu i czekaliśmy
      aż mama wróci z pracy. Zresztą wszystkie dzieci z "podwórka" były
      takie same.
      • deela mathiola u mnie podobnie 08.11.07, 15:58
        no oprocz tego przewijania, ale pilnowanie mlodszego o dwa lata brata zawsze
        nalezalo do moich "obowiązków"
    • lola211 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 11:36
      To wina nadopiekunczych rodzicow.Dzieci moze by i chcialy i umialy,
      ale sa rodzice, ktorzy nie pozwalaja na samodzielnosc.
      Moja matka miala taki argument w czasach gdy moj brat z nia jeszcze
      mieszkal- niech sam nie pierze, bo jeszcze pralke zepsuje, niech sam
      kolacji nie robi, bo nakrruszy i nie posprzata.
      I tak wlasnie wychowuje sie kaleki zyciowe.
      • echtom Mnie niestety też tak wychowano 08.11.07, 13:32
        i płacę za to do dziś. Tyle miałam samodzielności, ile ciężko
        wywalczyłam sobie sama. Niestety, odreagowuję to na dzieciach, dając
        im tej swobody i samodzielności za dużo.
    • driadea Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 11:46
      Jak miałam 9 lat to gotowalam pełne obiady (wcześniej nieczętso podejmowałam się
      obróbki cieplnej, więc tylko przygotowywałam - obierałam ziemniaki, kroiłam
      mięso, warzywa etc.), odkurzałam i myłam podłogi, wstawiałam pranie, wirowałam
      (niestety mieliśmuy wówczas osobno pralkę - automat, ale z odzysku i nie
      działała weń opcja wirowania, więc wirowaliśmy w osobnym urządzeniu - czy teraz
      jeszcze się produkuje wirówki? Pamiętacie, jak to skakało po całym, mieszkaniu,
      jak się nierównomiernie pranie porozkładało? Całym ciężarem ciała trzeba było
      trzymać a i tak się tańczyło smile), rozwieszałam, trochę później, około 12-13 lat,
      myłam okna (ważne, że mieszkaliśmy w starym budownictwie, gdzie okna były nie
      tylko podwójne, ale i wielkie - 2,5 metra wys., w dodatku było ich 8 plus drzwi
      balkonowe), no ogólnie zajmowałam się domem (wielkie mieszkanie 130 metrów kw.).
      Na szczęście nie byłam sama, mam dwie siostry - starsza o 1,5 roku i młodsza o rok.
      Kanapki to my rodzicom do pracy robiłyśmy...
      • cel55 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 12:04
        Pranie, gotowanie i sprzątanie j.w, czyli w wieku 0d 10-14 lat.
        Ciuchy sama kupowałam jak miałam 12 lat, do dużego miasta
        wojewódzkiego sama jeździłam jak miałam 14 lat (mieszkałam 50 km od
        miasta)
        Sama zostawłam w domu od 5 roku życia.
        Ale ja chyba nie pozwolę na taką samodzielność swoim dzieciom.
    • dirgone Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 11:57
      Ja byłam bardzo samodzielna, więc mnie rodzice zostawiali samą w domu dosyć
      wcześnie. Wszystko potrafiłam sama zrobić (korki wymienić, własny pokój sama
      pomalować w wieku 12 lat - ku przerażeniu rodziców,heh, i tak dalej). A mój brat
      już niestety taki nie był (3xdys mu w tym nie pomagało), bo do dzisiaj jest
      roztargniony i dom by potrafił z dymem puścić. I chociaż to na pewno zależy od
      wychowania, to jednak najlepsze wychowanie nie pomoże, jeśli się ma charakter
      mojego brata.
      NO ale u niego to jego roztargnienie działa tylko na niekorzyść, bo poza tym to
      wszystko sam zrobić potrafi (jedzenie zawsze on gotował, bo ja wyznaję zasadę,
      że mogę nie jeść)
      • margo_kozak Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 12:01
        Ja tez bylam bardzo samodzielna.
        Wkurza mnie jak widze mlode dziewczyny, które SA kalekami życiowymi.
        Mieszkałam podczas studiow z kolezanka (miala wtedy 23 lata) i
        wyznala mi ze nigdy w zyciu okna nie umyla. Nie mówiąc o tym ze nie
        potrafila ugotowac zupy. Potrafila do mnie zadzwonic i spytac jak
        się makaron gotuje. A co najśmieszniejsze to ich jest troje dzieci w
        rodzinie, a matka sama zasuwa i nigdy nikogo nie pogonila do roboty.
        • dirgone Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 12:07
          Ja nigdy nie mogłam zrozumieć takich, którym rodzice sprzątali w pokoju. To było
          dla mnie żenujące strasznie.
    • cora73 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 12:02
      Moze sie co niektorym tutaj naraze ale najlepiej i zarazem
      najtrudniej znalejsc "zloty srodek"4 latka przewijajaca rodzenstwo
      to lekka przesada.... My z bratem idac do szkoly podstawowej
      dostalismy przydzial obowiazkow: mycie naczyn, scieranie kurzy itp
      lekkie prace domowe. Z wiekiem bylo tych prac oczywiscie coraz
      wiecej. Majac parenascie lat(13-14) sami robilismy sobie kanapki i
      bez problemu mozna nas bylo zostawic samych na pare dni w domu!
      • beniusia79 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 13:50
        mysle, ze gdyby dzis ktores z rodzicow zostawilo na kilka dni swoje
        12-13 letnie dzieci, to bylaby z tego niezla sensacja. pewnie nie
        obyloby sie bez problemow. kiedys byly inne czasy.
        • chipsi Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 14:40
          beniusia79 napisała:

          > mysle, ze gdyby dzis ktores z rodzicow zostawilo na kilka dni
          swoje
          > 12-13 letnie dzieci, to bylaby z tego niezla sensacja.

          Całkiem możliwe. Jednak 15-17 lat to już nie takie małe dzieci a
          niemożność pozostawienia ich na 8 godzin dziennie (praca) z czego
          kilka i tak były by w szkole to już choroba jak dla mnie.
          • beniusia79 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 15:51
            15 i 17 latki to juz stare konie smile
    • aluc Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 12:18
      byłam bardzo samodzielna jeśli chodzi o poruszanie się po mieście
      (dużym) - w wieku 8 lat chodziłam albo jeździłam sama tramwajem na
      rozmaite zajęcia pozalekcyjne, pod koniec przedszkola byłam wysyłana
      przez babcię do sklepu po cukier czy masło
      byłam przyzwyczajona do zoragnizowanych wyjazdów wakacyjnych bez
      rodziców, pierwszy raz na kolonie pojechałam mając 7 lat, a ostatni
      raz na typowych wakacjach z rodzicami byłam jakieś trzy lata później
      (oni wakacje spędzali na rowerze i pod namiotem, ja tego szczerze
      nie znosiłam)
      natomiast w zasadzie nie zostawałam sama w domu, mieszkaliśmy z
      babcią i babcia była w domu niemal przez cały czas smile klucz do
      mieszkania zaczęłam nosić ze sobą dopiero na studiach i to niechętnie
    • e_r_i_n Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 12:21
      Jak juz pisalam w innym watku, bylam samodzielna pod okiem rodzicow
      dosyc wczesnie smile. Od 4 klasy podstawowki sama sie poruszalam po
      miescie (maly) - do szkoly, po szkole do szkoly muzycznej, potem do
      domu (poki nie mialam w domu pianina, cwiczylam w szkole i wtedy
      przychodzili po mnie rodzice, bo wracalam do domu pozno).
      Od konca podstawowki, jako najstarsza z rodzenstwa, mialam obowiazki
      zwiazane z gowniarzami wink - odbieralam ze swietlicy, gotowalam
      obiad. W liceum regularnie zostawalam z mlodymi w domu, gdy rodzice
      jechali na urlop.
      Bardzo mi sie przydalo to - ze zdziwieniem patrzylam w akademiku na
      panienki, ktore sie zastanawialy, jak sie jajecznice smazy wink.
      Na pewno moja samodzielnosc w duzej mierze wynikala z faktu bycia
      najstarsza - gownarzeria mniej samodzielna zdecydowanie byla w moim
      wieku. Teraz sie szkola, mieszkajac w akademikach i im niezle
      idzie smile.
      • loganmylove Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 13:07
        Niestety muszę przyznać, że nie. Moja mama nigdy nie pracowała i
        calkowicie była oddana prowadzeniu domu. W tej chwili nie jestem w
        stanie szczerze powiedzieć czy to ja nie chciałam czy mama za bardzo
        mnie wyręczała ale jak przypomne sobie tatę krojącego mi i bratu
        kanapki w kostkę to chyba jednak wiecej winy ponosili oni, że w
        wieku 18 lat nie umiałam nic ugotowaćsad Szkołę odebrałam jak sie
        wyprowadziłam i wyszłam za mąż-dzwoniłam z automatu dwie ulice dalej
        jak się mielone robismile) Teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć,
        że jestem bardzo dobrą gospodynią-świetnie gotuję, jestem w stanie
        zmierzyć się z większością potraw, mam czysto w domu ale wszystkiego
        uczyłam sie jako dorosła już babasmile Mam córkę i chciałabym żeby
        była bardziej samodzielna...
    • nataliak9 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 13:31
      tak. byłam nauczona zostawac sama w domu, chodzic na zakupy, jezdzic
      do centrum po swoje sprawunki. od 11 roku życia z konca miasta z
      bagażem jezdziłam na dworzec, sama załatwiałam bilet i 100 km do
      babci.
      mój 11 lat młodszy brat taki nie był, teraz dzieci tez chowa sie
      inaczej. myślę, że to kwestia róznych zewnetrznych niebezpieczenstw.
      inna kwestia to samodzielnosc w domu, to powinno byc niezalezne od
      wszystkiego.
      • nataliak9 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 13:38
        osobiście znam przypadek pary z dzieckiem, on 23 lata ona 20 lat,
        dziecko 3 lata. rodzice czyli juz dziadkowie nie mogą zostawic ich
        samych z dzieckiem, bo dziecko to je wtedy zupki chińskie instant i
        ryz przez cały tydzien bo rodzice małego nie sa w stanie nic koło
        siebie i dziecka zrobic, z tej oto przyczyny para młoda dalej
        mieszka z rodzicami.
        inny przypadek to matka kolezanki, przyuczała sie do prac domowych w
        podstawowym zakresie jak kwestia doboru rzeczy do pralki czy
        gotowanie dopiero po smierci swojej matki, sama była juz po 40-stce.
      • beniusia79 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 13:44
        mysle, ze kiedys bylo inaczej, dzis dzieci chowane sa inaczej. sama
        bylam bardzo samodzielna. rodzice pracowali, starsze rodzenstwo
        tez. sama odrbialm lekcje, nikt mnie do tego nie gonil, dopiero po
        odrobieniu lekcji szlam bawic sie z kolezank. czesto musialam
        ugotowac ziemniaki lub podgrzac obiad, isc na zakupy. od IV kl
        podstawowki sama pralam we frani swoje rzeczy... gdy bylam nieco
        starsza-13-14 lat sama juz gotowalam, sprzatalam, czasem pieklam.
        moja przyjacilka majac 4 latka niezle opiekowala sie swoja mlodsza
        siostrzyczka-chodzila z nia na spacer, przewijala, podawala butle.
        swoich mlodszych braci praktycznie sama wychowywala bo mama krotko
        po porodzie wracala do pracy. jeden jest od niej 11 a drugi o 15
        lat mlodszy. najmlodszy brat czesto sie mylil i to wlsanie do
        siostry wolal mamo...
        pamietam, ze wiekszosc moich znjomych miala prawie codziennie
        jakies obowiazki w domu i nikt sie temu nie dziwil...
    • mruwa9 Re: Byłyście samodzielne jako dzieci? 08.11.07, 15:28
      Z jednej strony mama bardzo nas rozpieszczala ( do konca studiw
      mieszkalam z rodzicami, a nawet w liceum zdarzalo sie, ze mama
      scielila moje lozko czy wspoluczestniczyla w sprzataniu mojego
      pokoju), a z drugiej strony- juz w wieku 5-6 lat chodzilam sama do i
      z przedszkola (mame budzilismy, gdy juz stalismy w drzwiach, gotowi
      do wyjscia do przedszkola ;-P , mama tylko , wpol spiac, po omacku,
      liczyla glowy w przedpokoju i zamykala za nami drzwi), w wieku 6-7
      lat chodzilam sama do kosciola (30 minut piechota) czy krotko
      pozniej- autobusem i trmwajami do babci do innego miasta. Mama nigdy
      nie odprowadzala nas do szkoly, poza inauguracja roku szkolnego w 1.
      klasie, nigdy nie pomagala w zadaniach domowych , a z drugiej
      strony, nawet pod koniec studiow czekala z goracym obiadkiem smile
      Mimo to nie czuje sie jak kaleka zyciowa smile
Pełna wersja