Złośliwości, jędze,...

08.11.07, 17:57
Przeglądam to forum, czytam niektóre wątki i szczęka opada mi jak
czytam niektóre komentarze. Tyle jadu, tyle złośliwości, zółci.
Jakby był konkurs na największą jędzę forum.
Jedna z mam pisze, że jej dziecko długo wisi na płocie. Może dla
niektórych śmieszne pytanie, ale dla autorki wcale tak być nie musi.
Pamiętam w temacie porodu "czy można mieć pomalowane paznokcie".
Niby idiotyczne pytanie, ale ile nie wiedziało, że lekarz musi
widzieć, czy paznokcie zaczną sinieć? Ja nie wiedziałam, bo skąd.
Matka dziewczynki też może martwić się, że od długiego wiszenie coś
może sobie zrobić. Może to pierwsze dziecko i jest trochę
przewrażliwiona, a reakcje otoczenia mogą wzbudzić dodatkowy
niepokój. Czy nie lepiej byłoby odpisać "nie martw się"? Po co
idiotyczne komentarze o odpadnięciu dłoni?
Albo inny. Dziewczyna martwi się o własny związek, bo mąż ma
mówić "ty" do koleżanki z pracy, starszej o 10lat. I znów idiotyczne
komentarze. Przecież wszystko zależy, jakie są układy w firmie. W
jednej wszyscy mówią "ty", w innej jest oficjalnie
(czyli "pani", "pan") i wtedy takie przejście na "ty" może być
dziwne. Jakby kogoś interesowało: ja pracowałam i w jednych i
drugich.
Itd.
Niedługo zaczniecie się złośliwe e-mamy kisić we własnym sosie, bo
inne emamy będą bały się cokolwiek napisać.
Czy tak trudno o życzliwość? A jeśli faktycznie tak bardzo
przeszkadza że ktoś nie jest aż tak piękny i mądry to nie odpisujcie
na wątek.
    • ibulka Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:04
      lillika napisała:

      > Przeglądam to forum, czytam niektóre wątki i szczęka opada mi jak
      > czytam niektóre komentarze. Tyle jadu, tyle złośliwości, zółci.
      > Jakby był konkurs na największą jędzę forum.
      > Jedna z mam pisze, że jej dziecko długo wisi na płocie. Może dla
      > niektórych śmieszne pytanie, ale dla autorki wcale tak być nie musi.
      > Pamiętam w temacie porodu "czy można mieć pomalowane paznokcie".
      > Niby idiotyczne pytanie, ale ile nie wiedziało, że lekarz musi
      > widzieć, czy paznokcie zaczną sinieć? Ja nie wiedziałam, bo skąd.
      > Matka dziewczynki też może martwić się, że od długiego wiszenie coś
      > może sobie zrobić. Może to pierwsze dziecko i jest trochę
      > przewrażliwiona, a reakcje otoczenia mogą wzbudzić dodatkowy
      > niepokój. Czy nie lepiej byłoby odpisać "nie martw się"? Po co
      > idiotyczne komentarze o odpadnięciu dłoni?
      > Albo inny. Dziewczyna martwi się o własny związek, bo mąż ma
      > mówić "ty" do koleżanki z pracy, starszej o 10lat. I znów idiotyczne
      > komentarze. Przecież wszystko zależy, jakie są układy w firmie. W
      > jednej wszyscy mówią "ty", w innej jest oficjalnie
      > (czyli "pani", "pan") i wtedy takie przejście na "ty" może być
      > dziwne. Jakby kogoś interesowało: ja pracowałam i w jednych i
      > drugich.
      > Itd.
      > Niedługo zaczniecie się złośliwe e-mamy kisić we własnym sosie, bo
      > inne emamy będą bały się cokolwiek napisać.
      > Czy tak trudno o życzliwość? A jeśli faktycznie tak bardzo
      > przeszkadza że ktoś nie jest aż tak piękny i mądry to nie odpisujcie
      > na wątek.

      matka tej dziewczynki to arnikaarnika jak się domyślam, i jest to troll. smile
      • krwawakornelia ibulka nie ma co gadac 08.11.07, 18:07
        ja i tak nie rozumiem z czym autorka ma problem. Taka wrazliwa?
      • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:08
        więc jeśli wiecie, że to troll, to nie odpisujcie albo zgłoście do
        usunięcia.
        Ja nie czytam regularnie całego forum więc nie wiem.
        Wiem natomiast, że takie komentarze są mało zachęcające.
        • krwawakornelia skarbie 08.11.07, 18:12
          1. nie chodzi o to zeby kogokolwiek zachecac.
          2 to ze ty odbierasz nie ktore komentarze jako zlosliwe nie oznacza ze
          inni tez.
          Taka jest niestety przewaga rozmowy nad pisanina. Mozna roznie
          interpretowac.
          No a teraz przeczytaj swoj post i jak Ty go interpretujesz? (na
          wszelki wypadek podpowiedz to nie jest zlosliwe ani cyniczne, nawet
          nie ironiczne.)
          • lillika Re: skarbie 08.11.07, 18:24
            to ze ty odbierasz nie ktore komentarze jako zlosliwe nie oznacza ze
            > inni tez.
            "ba wyobraź
            siobie,że nawet się do nich uśmiecha - straszne ? No nic ino się
            pochlastać szarym mydłem..."
            "No daj spokój, toż przejście na Ty z koleżanką z pracy to szczyt
            rozpusty, nie wiedziałaś?winkPPP"
            to tylko przypadkowe fragmenty. No faktycznie, nie wpadłam na to, że
            to słodki komplement.W takim razie niektórym zacznę chyba też takie
            komplementy prawić.
            • krwawakornelia oj a ja pokladalam sie ze smiechu 08.11.07, 18:27
              na kafelkach, dywanu nie mam.
              Ale nie odbieralam tego jako zlosliwosc tylko poczucie humoru.
              Ciekawe dlaczego Ty odbierasz to zlosliwie.
              • lillika Re: oj a ja pokladalam sie ze smiechu 08.11.07, 18:31
                no kurcze, nie wiem czemu, 2 inne osoby obok odebrały to podobnie.
                Może dlatego, że jakoś nie potrafimy żartować z sytuacji, w której
                komuś jest przykro.
            • kali_pso Re: skarbie 08.11.07, 18:30
              To są ironiczne odpowiedzi na post damy, która popada w nadmierną
              egzaltację z powodu, który większośći ludzi na swiecie może wydawać
              sie irracjonalny, czyli z powodu przejścia jej męża na Ty z
              koleżanką z pracy. Tylko i jedynie.

              Możesz spróbować..a nuż Ci się spodobawinkP
              • lillika Re: skarbie 08.11.07, 18:33
                kali_pso napisała:

                > To są ironiczne odpowiedzi na post damy, która popada w nadmierną
                > egzaltację z powodu, który większośći ludzi na swiecie może
                wydawać
                > sie irracjonalny, czyli z powodu przejścia jej męża na Ty z
                > koleżanką z pracy. Tylko i jedynie.
                mnie to nie dotyczy, ale widziałam, jak raz takie "tylko przejście
                na ty" skończyło się rozwodem.
                • krwawakornelia Acha n/t 08.11.07, 18:37
                • yola.d Re: skarbie 09.11.07, 10:27
                  Lillika , no ale chyba nie mozesz napisac , ze KAZDE przejscie na ty
                  skonczy sie rozwodem ???
                  • lillika Re: skarbie 09.11.07, 13:30
                    ale skąd taki pomysł żebym sugerowała, że każde przejście na ty
                    kończy się rozwodem???? Ja na tysiące przejść widziałam tylko raz.

                    Ja pisałam że mnie ten problem nie dotyczy, ale mogę zrozumieć, że
                    jeśli jest gdzieś jakaś przewrażliwiona, która do tego doświadczyła
                    już zdrady męża, to może się niepokoić o taką "przyjaźń". Może to
                    tylko wyobraźnia pracowała, może miała podstawy do niepokoju, ważne
                    że szukała wsparcia.
                    • ibulka Re: skarbie 09.11.07, 15:44
                      lillika napisała:

                      > ale skąd taki pomysł żebym sugerowała, że każde przejście na ty
                      > kończy się rozwodem???? Ja na tysiące przejść widziałam tylko raz.
                      >
                      > Ja pisałam że mnie ten problem nie dotyczy, ale mogę zrozumieć, że
                      > jeśli jest gdzieś jakaś przewrażliwiona, która do tego doświadczyła
                      > już zdrady męża, to może się niepokoić o taką "przyjaźń". Może to
                      > tylko wyobraźnia pracowała, może miała podstawy do niepokoju, ważne
                      > że szukała wsparcia.


                      widziałaś raz, a od razu się zaperzasz, że widziałaś, i że to na pewno
                      gigantyczny powód do zmartwienia...
                      • lillika Re: skarbie 09.11.07, 18:05
                        ibulka napisała:

                        > widziałaś raz, a od razu się zaperzasz, że widziałaś, i że to na
                        pewno
                        > gigantyczny powód do zmartwienia...
                        zacytuj, w którym miejscu twierdzę, że to gigantyczny powód
                        • ibulka Re: skarbie 09.11.07, 22:37
                          lillika napisała:

                          > ibulka napisała:
                          >
                          > > widziałaś raz, a od razu się zaperzasz, że widziałaś, i że to na
                          > pewno
                          > > gigantyczny powód do zmartwienia...
                          > zacytuj, w którym miejscu twierdzę, że to gigantyczny powód

                          nie zacytuję, bo nie powiedziałaś tego dosłownie, ale wynika to z twojej
                          wypowiedzi ;]
                          widziałaś, że czyjśtam związek się rozpadł przez przejście na ty, i od razu na
                          pewno trzeba na to uważać...
                          • lillika Re: skarbie 13.11.07, 17:10
                            ibulka napisała:

                            > nie zacytuję, bo nie powiedziałaś tego dosłownie, ale wynika to z
                            twojej
                            > wypowiedzi ;]
                            tak, tak, nie ma to jak czytać między wierszami. Czy gdybym
                            napisała, że widziałam raz chmurę z której błyskawica uderzyła w
                            dom, to od razu znaczyłoby to, że chmury to gigantyczny powód do
                            zmartwienia?

                            > widziałaś, że czyjśtam związek się rozpadł przez przejście na ty,
                            i od razu na
                            > pewno trzeba na to uważać...
                            nie wiem, w którym miejscu napisałam, że trzeba na to uważać czy coś
                            w tym stylu. Napisałam że widziałam w nawiązaniu do wypowiedzi
                            o "irracjonalnym problemie". Sądzę też, że więcej ludzi mogło być
                            takimi świadkami wbrew własnej woli, wszystko w zależności od tego
                            czy zainteresowani "przejściem na ty" zachowywali się dyskretnie czy
                            też ostentacyjnie. Z resztą bez względu na to, czy byłam takim
                            świadkiem wbrew własnej woli czy też nie byłam świadkiem, mogę
                            rozumieć, że ktoś może mieć jakieś obawy i szuka wsparcia. Dla
                            jednych problemem jest zdrada, dla innych myszy, dla jeszcze innych
                            strach przed duchami, ciemnością, małym pomieszczeniem itd.
                            A swoją drogą, by z wypowiedzi zawierającej
                            słowa "przewrażliwona", "może", "wyobraźnia pracowała" itp. dojść do
                            wniosku że to "gigantyczny problem", potrzeba wyjątkowej wyobraźni.
                            Dla mnie to 2 przeciwne bieguny.
    • kali_pso Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 18:14
      lillika napisała:
      > Niedługo zaczniecie się złośliwe e-mamy kisić we własnym sosie, bo
      > inne emamy będą bały się cokolwiek napisać.


      Naprawdę? Nie obiecuj, nie obiecujwinkPPPPPP
      To forum otwarte i każdy ma prawo tutaj pisać- ten złośliwy i taki,
      który z każdym chce być w e-przyjaźni.
      Chcesz tylko miłości, głaskania po głowie i czułych słówek? Załóż
      prywatne forum, wpuśc dobre znajome i możecie uprawiać miłość oralną
      do znudzenia.



      • lillika Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 18:30
        nie obiecuję, bo mam tysiąc ważniejszych rzeczy niż szukanie czy
        zakładanie forum o miłości i głaskaniu. Na forum najczęsciej
        zaglądam gdy szukam odpowiedzi na pytania, staram się nie być
        trollem i nie zkładać po raz n-ty tego samego wątku.
        Nic też nie pisałam o że ktoś nie ma prawa pisać na forum, lecz o
        odrobinę wrażliwości.
        • kali_pso Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 18:36
          Ranyyyy, wzór forumowiczki z Ciebie..juz teraz wiem skąd w Tobie te
          misyjne zacietrzewieniewinkP
          • lillika Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 18:46
            a gdzie tu widzisz misijne zacietrzewienie? Sprawdź w wyszukiwarce
            jak często piszę na forum i ile wątków zakładam.
            • kali_pso Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 19:00
              Wystarczy mi ten post.
              Panuje tutaj dziwna zależnośc- im ktoś rzadziej pisze na forum, tym
              większe w nim przekonanie, że reszta tylko czeka na to, aby dał
              wyraz swomu oburzeniu na ich zachowanie i wysmażył taką
              kaznodziejska rozprawkęwinkP

              Ale spokojnie, to mijawinkP
              • lillika Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 19:14
                serio? wystarczy tylko ten post? zaglądam tu od kilku lat i że też
                takich wątków częściej nie zakładałam. Co za zmarnowana misja.
                • ibulka Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 19:16
                  lillika napisała:

                  > serio? wystarczy tylko ten post? zaglądam tu od kilku lat i że też
                  > takich wątków częściej nie zakładałam. Co za zmarnowana misja.


                  zmarnowana, niestety.
                  jak ty się po tym pozbierasz do kupy?!
                  • lillika Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 19:24
                    no kurcze sama nie wiem.
                    • ibulka Re: Morały, kaznodzieje.... 08.11.07, 19:25
                      lillika napisała:

                      > no kurcze sama nie wiem.

                      na forum raczej nie radzę się wyżalać, że się nie powiodło. smile)
    • mathiola Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:22
      kiedy na głupie pytania może być tylko głupia odpowiedź...
      • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:26
        podobno nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Na CiPie
        też kiedyś pisały że pytanie o paznokcie jest głupie.
        Jest gdzieś jakiś wykaz głupich pytań?
        • mathiola Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:33
          nie wiem jak ty, ale ja jednak potrafię odróżnić pytania z sensem od
          tych bezdennie głupich. Dziecko długo wisi na płocie, czy nic mu się
          nie stanie... nie czytałam, ale do jasnej cholery, zanim bym takie
          pytanie zadała, wolałabym chyba w googlach poszukać, przecież to z
          daleka trąci jakąś szalenie głupią nadopiekuńczością.
          • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:42
            mathiola napisała:

            > nie wiem jak ty, ale ja jednak potrafię odróżnić pytania z sensem
            od
            > tych bezdennie głupich.
            fragment "ludzie się dziwią ,fotografują ją a ona nic tylko wisi"
            Ja bym olała takie zachowanie, ale jeśli matka została kiedyś
            skrzyczana np. przez lekarza, że na coś tam nie zwraca uwagi, to
            profilaktycznie na takie reakcje otoczenia może się lekko wystraszyć.
            • mathiola Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:50
              jeśli autorką była faktycznie arnikaarnika, to stałe bywalczynie
              tego forum wiedzą, że na jej posty należy odpowiadać w taki a nie
              inny sposób, gdyż jest to trollisko smile
            • krwawakornelia Liiiiiiiiika 08.11.07, 18:50
              ile ty masz lat?
              lekarka skrzyczala?
              kogo ty chcesz nawracac?
              • lillika Re: Liiiiiiiiika 08.11.07, 18:54
                a czy wiesz co to przenośnia?
                • krwawakornelia chyba nie 08.11.07, 18:59
                  bo w twojej odpowiedzi nie zauwazylam, mam to odebrac zlosliwie?
                  • lillika Re: chyba nie 08.11.07, 19:09
                    jak chcesz. Próbuję dopasować się do autora.
                    "Lekarka skrzyczała" nie musi oznaczać dosłownego krzyku. A swoją
                    drogą widziałam na noworodkowym wrzeszczące lekarki. Oczywiście
                    wrzeszące na wystraszone matki, których dzieci były w inkubatorach.
                    No ale nie ma w 100% idealnych szpitali.
                    • krwawakornelia zapytalam profi... 08.11.07, 19:13
                      w twojej wypowiedzi nie bylo przenosni.
                      • lillika Re: zapytalam profi... 08.11.07, 19:17
                        pisałam "jeśli matka została kiedyś
                        skrzyczana np. przez lekarza, że na coś tam nie zwraca uwagi"
                        napisałaś: "lekarka skrzyczala?"
    • sheer.chance nie ma to jak miec misje... nt 08.11.07, 18:25

    • aluc Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:25
      he he a chętne i tak walą drzwiami i oknami
    • sylwiap76 Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:27
      Lilika popieram cię też poczytuję to forum i większość osób tutaj
      piszących zazwyczaj tych samych zionie jadem aż odechciewa się
      czytać a jak ma się już inne poglądy na życie czy politykę to koniec
      dlatego też rzadko piszę i też myślałam nad założeniem takiego
      wątku.Na szczęście nikt nas nie zmusza do pisania czy czytania na
      szczęście pozdrawiam.
      • kali_pso Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 18:33
        sylwiap76 napisała:


        Na szczęście nikt nas nie zmusza do pisania czy czytania na
        > szczęście pozdrawiam.

        Rzeczywiście, nikt Was nie zmusza dziewczyny do pisania tutaj, ale
        przyznajcie, że czytacie z wypiekami na twarzy, co?smileP
        • lillika Re: Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 18:36
          kali_pso napisała:

          > Rzeczywiście, nikt Was nie zmusza dziewczyny do pisania tutaj, ale
          > przyznajcie, że czytacie z wypiekami na twarzy, co?smileP
          Jak chcę wypieków na twarzy to szukam ciekawszych wrażeń niż to forum
          • kali_pso Re: Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 18:56
            Doprawdy?
            To czemu ekscytujesz sie tym, co ktos tutaj napisze?
            Jakoś Twój post krzewiący braterskie uczucia na forum, nie robił
            wrażenia,że pisze go osoba niezaangażowana emocjonalnie w to, co się
            tutaj dziejewink
            • lillika Re: Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 19:05
              bo miałam kiedyś problem i dzięki założonemu wątkowi i życzliwym (w
              większości odpowiedziom) mogłam ten problem pokonać (wówczas kontakt
              z psychologiem był porażką). A ponieważ różnie w życiu bywa i
              mogłabym kiedyś założyć wątek, to nie chciałabym wyczytać durnych
              komentarzy.
              • krwawakornelia to w koncu durnych czy zlosliwych? 08.11.07, 19:10
                I dlaczego nie?
                • lillika Re: to w koncu durnych czy zlosliwych? 08.11.07, 19:19
                  jedno nie wyklucza drugiego -to o durnych i złośliwych.
                  A dlaczego nie? Wystarczy takie coś jak empatia. Czy chciałabyś
                  czytać złośliwe komantarze, gdy będziesz mieć problem?
                  • ibulka Re: to w koncu durnych czy zlosliwych? 08.11.07, 19:22
                    lillika napisała:

                    > jedno nie wyklucza drugiego -to o durnych i złośliwych.
                    > A dlaczego nie? Wystarczy takie coś jak empatia. Czy chciałabyś
                    > czytać złośliwe komantarze, gdy będziesz mieć problem?

                    wybacz, ale na forum internetowym raczej nie opisuje się POWAZNYCH problemów.
                    chyba, że dla kogoś wybitnie poważny jest nalot much albo wyrzynające się ząbki
                    u dziecka.
                    • lillika Re: to w koncu durnych czy zlosliwych? 08.11.07, 19:27
                      hmmm, śmierć w rodzinie, strach przed porodem to poważne problemy
                      czy nie?
                      • ibulka Re: to w koncu durnych czy zlosliwych? 08.11.07, 19:33
                        lillika napisała:

                        > hmmm, śmierć w rodzinie, strach przed porodem to poważne problemy
                        > czy nie?

                        tak, poważne. można o nich podyskutować na forum, ale trzeba liczyć się z tym,
                        że nie każdy się wypowie tak, jakbyśmy tego chcieli.

                        to tylko internet. TYLKO.
                  • krwawakornelia czytam , bo daja do myslenia 08.11.07, 19:27
                    pokazuja stan rzeczy z innej strony i dystansu.
                    • ibulka Re: czytam , bo daja do myslenia 08.11.07, 19:33
                      krwawakornelia napisał:

                      > pokazuja stan rzeczy z innej strony i dystansu.

                      racja. o ile jest to tylko ironia itd - w porządku. chamstwa nie toleruję.
                      • krwawakornelia bulka nikt tu o prostactwie nie mowi 08.11.07, 19:35
                        oj pisze prostactwie bo mam cykora ze mnie skasuja za wulgaryzmy wink
                        • ibulka Re: bulka nikt tu o prostactwie nie mowi 08.11.07, 20:10
                          krwawakornelia napisał:

                          > oj pisze prostactwie bo mam cykora ze mnie skasuja za wulgaryzmy wink

                          wypraszam sobie bułkę ;DDDD
                    • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 08.11.07, 19:35
                      Stan rzeczy z innej strony i dystans można przedstawić kulturalnie
                      ale można tez i chamsko. Osobiście wole ten pierwszy sposób. Więcej
                      można "zobaczyć".
                      • krwawakornelia ale mozna 08.11.07, 19:40
                        kulturalnie i zlosliwie?
                        Albo ironicznie i z klasa.
                        Ja prostactwa nie bronie.
                        A przytoczone przez ciebie cytaty dla mnie nie byly chamskie smile
                      • moofka Re: czytam , bo daja do myslenia 08.11.07, 19:59
                        lillika napisała:

                        > Stan rzeczy z innej strony i dystans można przedstawić kulturalnie
                        > ale można tez i chamsko. Osobiście wole ten pierwszy sposób. Więcej
                        > można "zobaczyć".

                        aj waj, jaka dama orędująca
                        a ja zapamietalam twoj nick, kiedy mnie na przyklad obszczekalas w jakims watku
                        tak po chamsku, ze cie moderacja wykasowala predziutko
                        nieraz zreszta
                        w niczym nie jestes lepsza od tych, ktorych tu nawracasz ;P
                        • krwawakornelia lal! 08.11.07, 20:05
                          ja ciebie tez pamietam.
                        • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 08.11.07, 20:24
                          dostosowałam się do twojego poziomu. Obszczekałaś (to eufemizm)
                          samobójców.
                          • moofka Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 08:07
                            lillika napisała:

                            > dostosowałam się do twojego poziomu. Obszczekałaś (to eufemizm)
                            > samobójców.

                            wolno mi miec swoją opinie
                            w przeciwienstwie do ciebie nikogo personalnie nie obrazalam
                            skoro tobie wolno emocjonalnie zaregowac w jakimkolwiek watku
                            dlaczego odmawiasz uwazasz, ze jestes kulturalniejsza niz zlosliwe
                            jedze z emamy?
                            jestes nadętą hipokrytką
                            i na tym skoncze
                            • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 13:14
                              moofka napisała:

                              > wolno mi miec swoją opinie
                              > w przeciwienstwie do ciebie nikogo personalnie nie obrazalam
                              > skoro tobie wolno emocjonalnie zaregowac w jakimkolwiek watku
                              > dlaczego odmawiasz uwazasz, ze jestes kulturalniejsza niz zlosliwe
                              > jedze z emamy?
                              > jestes nadętą hipokrytką
                              > i na tym skoncze
                              ach, czytać ze zrozumieniem to dla ciebie jak widze poważny problem.
                              A do tego uwielbiasz manipulować, bo dopisałam poniżej dalszą część
                              wypowiedzi, bo część nie przeszła, no ale wolałaś to ominąć i
                              udawać, że tego nie ma.
                              NIC NIE PISAŁAM O EMOCJONALNYM PISANIU W JAKIMKOLWIEK WĄTKU A
                              JEDYNIE O WĄTKACH Z PROBLEMEM I POTRAKTOWANIU AUTORKI Z BUTA PRZEZ
                              NIEKTÓRE FORUMOWICZKI.
                              Jeżeli nadal nie rozumiesz to może poproś żeby ci ktoś inny
                              wytłumaczył.

                              "jak sa chore to niech sie lecza
                              dla mnie to wlasnie jest samolubne i egoistyczne bez pozegnania
                              odejsc w tak upiorny sposob zostawiajac na cale zycie rodzine z tak
                              ogromnym, niewyobrazalnym ciezarem
                              nie mam zrozumienia dla samobojcow, ani wspolczucia"
                              twoja wypowiedź wiele mówi o tobie. W życiu różnie bywa, a nie ma
                              ludzi odpornych psychicznie. To tylko kwestia czasu. Twoja wypowiedź
                              była bardziej przykra niż komentarze, które zacytowałam w pierwszym
                              poscie. Zapamiętam ją i zacytuję ci ją gdy sama będziesz kiedyś na
                              dnie. Choćbyś nawet była na eprababci.
                              • moofka Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 13:20
                                nie zgadzasz sie ze mna, masz prawo
                                to moja opinia i poki co jej nie zmieniam
                                nie bede podejmowac dyskusji na ten temat tym bardziej z osoba tak
                                niezrownowazona, ktora tak emocjonalnie reaguje na forumowe
                                wypowiedzi
                                przypomnialam ci tylko, ze twoje chamstwo wowczas bylo tak
                                spektakularne, ze zapamietalam twoj nick do dzis z tego powodu, co
                                na ogol rzadko mi sie zdarza
                                zreszta nie tylko mnie porazilo, bo twoje wypowiedzi zostaly
                                wykasowane
                                w zwiazku z czym falszywie i zalosnie brzmi twoj apel
                                badzmy milutkie na forum tongue_out
                                • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 13:40
                                  wow, nie podniecaj się. Moje wypowiedzi? Używasz l.mn.? A ile ich
                                  było kłamczuszko? A wiesz co było napisane? Mogę powtórzyć. I z tego
                                  co zauważyłam to raczej twoje słowa poraziły inne osoby "no to obyś
                                  z takim brakiem zrozumienia i współczucia spotykała sie czesto."
                                  Poza tym powtórzę po raz n-ty: ty nie pisałaś "mam problem,
                                  pomóżcie".
                                  • moofka Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 13:47
                                    nie podniecasz mnie
                                    zwrocilam uwage na twoja hipokryzja
                                    li i jedynie
                                    do widzenia, powodzenia w misji
                                    • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 13:50
                                      przestań kłamać i wmawiać mi bezczelnie hipokryzję!!! Ja NIKOGO
                                      nie potraktowałam z buta w wątku typu "mam problem". Możesz nawet
                                      przejrzeć forum "dobry poród". Tam chyba częściej piszę.
                                      • moofka Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 13:53
                                        a jak w watku nieporadowym obrazasz po chamsku, to juz tego watek
                                        twoj nie dotyczy? ;D
                                        • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 13:58
                                          Wątek dotyczy wyłącznie wątków z prośbą o porady. Pyskówki nie są
                                          tak przykre jak odmowa pomocy. Poza tym, przecież sama też chamsko
                                          napisałaś. Miałam ci za to internetowe uściski posłać?
                                          • moofka Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 14:03
                                            nie chamsko, tylko zupelnie normalnie, to ze ty masz z tym
                                            emocjonalny problem ze znaczy ze wszyscy musza myslec tak jak ty
                                            u mnie obelg i zlorzeczen nie bylo
                                            i mnie nie wykasowali tongue_out
                                            strasznie fajna jest twoja interpretacja Kalego smile))
                                            • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 14:12
                                              ależ nie ma problemu, ja ci też kiedyś tak "normalnie" napiszę.
                                              A tak w ogóle to czytałaś to co wówczas napisałam czy tylko tak
                                              zgadujesz?
                                              Poza tym dlaczego wmawiasz mi interpretację Kalego? Kiedy to
                                              potraktowałam z buta kogoś kto potrzebował pomocy?
                        • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 09.11.07, 01:59
                          widzę, że jednak tylko część wypowiedzi przeszła. Obowiązki wzywały
                          i nie miałam czasu na sprawdzenie. Więc dodam jeszcze jedno moofka,
                          ty nie założyłaś wątku z jakąś prośbą, problemem a mnie chodzi TYLKO
                          o takie wątki, w których ktoś ma jakiś problem.
                          No przyznaję się, jakoś wydawało mi się to tak oczywiste (wątki z
                          czyimś problemem), że nie napisałam tego na początku wątku.
                      • kawka74 Re: czytam , bo daja do myslenia 08.11.07, 20:05
                        e tam
                        kultura jest nudna, a empatia to ładne imię dla kota co najwyżej
                        ja tam lubię czasem dać z bazooki, zwłaszcza że - oprócz cynicznych wrednych
                        babiszonów - napływają tu co jakiś czas samopodkładające się panie, obok których
                        nie sposób przejść obojętnie bez kopniaczka
                        misjonarek też tu było sporo, a wszystkie truły o ulewającym się jadzie i
                        mnożącym się chamstwie.
                        Na drugi raz pamiętaj - żeby kazanie było ciekawe, musi być nietypowe.
                        • krwawakornelia moofka? 08.11.07, 20:12

                          widzisz znaczy inteligentna ze mnie jedza, ucze sie na bledach wink
                          tak sie teraz tej netykiety czy jak jej tam trzymam.
                        • deela kawka74 08.11.07, 21:51
                          chyba sie w tobie zakochalam
                          smile
                          • kawka74 Re: kawka74 09.11.07, 18:06
                            ale to czysta miłość czy z podtekstem? ;p
                            • deela absolutnie pjur lof n/t 09.11.07, 21:17

                        • lillika Re: czytam , bo daja do myslenia 13.11.07, 17:18
                          kawka74 napisała:

                          > e tam
                          > kultura jest nudna, a empatia to ładne imię dla kota co najwyżej
                          i być może dzięki takim postawom, poniżana w klasie Ania popełniła
                          samobójstwo. No cóż, mam tylko nadzieję, że żyjesz szczęśliwie wśród
                          ludzi którzy mają identyczne poglądy.
                          ps. proszę, aby nikt mi nie pisał, że próbuję tu kogoś "nawrócić"
                          czy coś w tym stylu.
              • kali_pso Re: Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 19:20
                Widocznie miałaś PROBLEM, przedstawiłas to w taki sposób, że
                dostrzezono w Twoim poście coś, co spowodowało,że uzyskałaś pomoc..a
                nie tylko wydawało Ci sie, że masz problem i oto postanowiłaś
                podzielic się tą imaginacją z otoczeniem.


                Dobrze, dosyć tej pustej pisaninywinkP
                Teraz na powaznie....smile

                Nie jest tak, że każda z nas jest złośliwa we wszystkich swoich
                wypowiedziach.
                W takiej mnogości watków i wynurzeń ludzkich trzeba dokonywac
                selekcji, szybkiej i często bolesnej dla autora. Ja po przeczytaniu
                tamtego postu, podjęłam decyzję taka a nie inna i udzieliłam takiej
                własnie odpowiedzi- biorę za nią odpowiedzialność.
                Ty zaraz mi napiszesz, że może podjełam zła decyzję i skrzywdziłam
                tamtaosobę, bo ona rzeczywiście ma problem, tylko przedstawiła to w
                tak infantylny sposób, że nie mozna było do tego podejść na powaznie.
                Może tak być- ale ile jest postów na tym forum, gdzie dzieweczyny
                odpisują i starają siepomóc, a tymczasem ktos robi sobie żarty,
                problem jest wydumany i grono znajomych śmieje sie do rozpuku
                czytajac powazne wypowiedzi zaangazowanych kobiet. Czy takie
                naciągnięte pocieszycielki mogłyby mieć prawo do obrazy na
                dowcipnisia? Ja uważam, że nie....zawsze trzeba miec dystans do tego
                co sie tutaj pisze i czyta i nie traktowac netu, jako namiastki
                prawdziwego życia.

                To działa w obydwie strony. Każda z nas kieruje się własnym osądem i
                nie sposób zweryfikowac, czy jest to osąd słuszny czy nie.
                • lillika Re: Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 19:32
                  oczywiście, że masz rację, tylko czy z drugiej strony net to okazja
                  do wyżycia się(normalnie aż wstyd, przez "ż" czy "rz"?)?
                  • ibulka Re: Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 19:34
                    lillika napisała:

                    > oczywiście, że masz rację, tylko czy z drugiej strony net to okazja
                    > do wyżycia się(normalnie aż wstyd, przez "ż" czy "rz"?)?


                    życie. wyżycie. wyżycia. samo żet. smile
                    • lillika Re: Brawa dla tej pani;)) 08.11.07, 20:26
                      tak przypuszczałam, ale dzięki
    • sylwiap76 Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:37
      kalipso a ty z wypiekami na twarzy odpisujesz co?
      • krwawakornelia A ja z wypiekami czytam ;) n/t 08.11.07, 18:39
        • ibulka Re: A ja z wypiekami czytam ;) n/t 08.11.07, 18:41
          wypieki mam czasem i ja ;DDD

          ależ się błyskawicznie wątek rozwija, no no!
          co do tego przejścia na 'ty', które skończyło się rozwodem... zaczynam się
          martwić ;DD
        • driadea Re: A ja z wypiekami czytam ;) n/t 08.11.07, 18:42
          Tak...

          Nie ma to, jak mieć (uwaga, trudne i zakurzone słowo będzie!) dystans smile
      • kali_pso Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:47
        Tylko wtedy, gdy chcę być miła....normalnym dla mnie stanem
        emocjonalnym jest bycie beznamiętną, złośliwą wiedźmąwink
        • gardeniaa Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 22:53
          kali_pso napisała:

          > ....normalnym dla mnie stanem
          > emocjonalnym jest bycie beznamiętną, złośliwą wiedźmąwink

          no to mamy w końcu twój obraz smile
          ruda, z jednym zębem i z miotłą między nogamismile))

          • kali_pso Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 14:25
            Eeee, jam wiedźma nowoczesna i wyzwolona....miotła trąci myszką i
            zbyt pokaźnych rozmiarów była, aby z niej dalej korzystaćwinkPPPPPP
            Teraz korzystam z czegoś, co w szufladzie mogę schowaćwink
    • kalokabb Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:52
      A ja się z Tobą zgadzam, niektóre Panie tutaj są mało wyrozumiałe i życzliwe,
      najwyraźniej pozjadały wszystkie rozumy. Jedna z Pań napisała, że jestem
      pieprznięta, co było mało przyjemne, bo chciałam się tylko wyżalić.
      • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 18:58
        i o to chodzi, że na tym forum można się też wyżalić. Dla jednych
        może być to śmieszny problem, dla innych dramat. Ale czy trzeba od
        razu ze wszystko się wyśmiewać?
        Może 3 lata temu był podobny wątek.
        • kalokabb Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 19:05
          No dokładnie, ale jak widać nie każda osoba jest w stanie wykazać się
          wyrozumiałością...
      • ibulka Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 19:15
        kalokabb napisała:

        > A ja się z Tobą zgadzam, niektóre Panie tutaj są mało wyrozumiałe i życzliwe,
        > najwyraźniej pozjadały wszystkie rozumy. Jedna z Pań napisała, że jestem
        > pieprznięta, co było mało przyjemne, bo chciałam się tylko wyżalić.


        owszem, są tu osoby mało życzliwe, mało wyrozumiałe, wredne, złośliwe,
        ironiczne, cyniczne, sarkastyczne, co tam jeszcze sobie chcecie. ja też nie raz
        dostałam zjebkę.
        tylko że bez tej odrobiny ironii, wredoty, cynizmu, nudno by tu było... smile)
        • kalokabb Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 19:20
          Hehe tez racja...
          • loganmylove Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 20:35
            Takie watki misyjne pojawiają się co jakiś czas i giną śmiercią naturalną.
            Dziewczyny się nie zmienią i za to je cenię. Głaskanie sie po główkach jest
            nudne i dobre na prywatne fora "kółek wzajemnej adoracji"
            • konwalka ale że co? 08.11.07, 22:25
              że na płocie wisi za dlugo?
              omajgat :rotfl
            • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 02:11
              loganmylove napisała:

              > giną śmiercią naturalną
              ale po jak intensywnym życiu
    • madzik69411 Re: Złośliwości, jędze,... 08.11.07, 23:18
      To fakt-ja też odbieram to forum jako złośliwe i jędzowate, ale
      przez to właśnie jest takie ciekawe!Można się pośmiać,a wrednych
      komentarzy absolutnie nie brać do siebie!Lubię to forum.
      • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 02:10
        Może mało precyzyjnie wypowiedziałam się, chodziło mi przede
        wszystkim o wątki w których ktoś ma jakiś problem. Ogólne dyskusje
        (np. dziś okropna pogoda, nie lubie partii X) to osobny temat
        którego nie komentuje. I przyznaję,że gdyby w tych wątkach "wszyscy
        głaskali sie po głowach" to byłoby nudno, ale ja NIE O TYM pisałam.
        • alinawk Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 09:09
          Pamietam mój pierwszy wątek - na wychowaniu .Miałam, tak mi się
          wydaje, poważny problem i podzieliłam się swoimi wątpliwościami.
          Zostałam niemalże zrównana z ziemią.Jedna osoba tylko napisała w
          tonie bardzo życzliwym. Na początku nie ukrywam, było mi przykro,
          ale potem wzruszyłam ramionami - psy szczekają, karawana jedzie
          dalej...Na forum tak jak w życiu - jest parę osób życzliwych, część
          złosliwych, część napisze tak żeby dobić.Grunt to się nie przejmować
          i złośliwości olać. Piszą tu różni ludzie, mający różne
          doswiadczenia czy to w chorobach dzieci, czy w załatwianiu różnych
          spraw, mający całkiem inne spojrzenie niz ja na dany temat. Czasami
          warto skorzystać z cudzego doświadczenia.
          • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 13:47
            alinawk napisała:

            ...Na forum tak jak w życiu - jest parę osób życzliwych, część
            > złosliwych, część napisze tak żeby dobić
            niby oczywiste, a jednak trochę przykre. A potem się dziwimy, że
            jest znieczulica, że położne wredne, że nikt na ulicy nie pomógł.

            Tylko żeby teraz ktos tego nie odczytał, że o tym wcześniej nie
            wiedziałam czy coś w tym stylu.
    • zapracowana6 Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 08:25
      Lillika, ktoś wyżej napisał:TO TYLKO FORUM.
      Rzeczywiście, to tylko forum, do którego dostęp mają wszyscy, bez
      względu na poziom kultury osobistej, dojrzałość, itd.
      Nie lubisz tanich złośliwości? Ja też nie. Tyle,że pogodziłam się z
      faktem, że od pewnych ludzi wymagać nie można( niezależnie od siły,
      a raczej słabości swoich argumentów- będą dokazywać).
      Czytaj wypowiedzi forumowiczów, którzy Ci odpowiadają, pozostałe
      omijaj.
    • edorka1 Bo to jest forum dla złych kobiet 09.11.07, 08:29
      pamiętam, że kilka lat temu jak tu zaczęłam klikać to też się pisemnie uniosłam
      że chamstwo i takie tam. Ale jakoś mi przeszło. Jakie kobiety takie podniety i
      jaka rzeczywistość takie pisanie. Nie ma sie co oburzać.
      Takie życie.
    • morgen_stern Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 09:03
      Gdyby nie co poniektóre jędze tutaj, już bym dawno przestała tu
      zaglądać wink
      • dirgone Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 09:59
        Podpisuję się smile
        Salwy śmiechu przed kompem raczej nie rodzą się ze słodko-pierdzącego głaskania
        po głowie.
        • gardeniaa Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 10:03
          dirgone napisała:

          > Podpisuję się smile
          > Salwy śmiechu przed kompem raczej nie rodzą się ze słodko-pierdzącego głaskania
          > po głowie.

          a jak ty jesteś obiektem tych wesołości innych to tez ci wesoło?
          • kali_pso Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 14:21
            Nie do mnie było to pytanie, ale co tam, odpiszęwinkP

            Dawno, dawno temu miałam dość przykrą sytuację na forum z drwinami i
            przykrymi komentarzami w moja stronę- miło mi nie było, miłość
            własna ucierpiała mocno. Przeszło mi dość szybko, pewne sprawy i
            pewne osoby pokazały mi się w świetle zupełnie innym niż je
            widziałam, więc ogólnie bilans wyszedł na zerowinkP

            Net uczy pokory....
            • sebaga Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 16:14
              Hmm, to ciekawe, Kali_pso. Akurat drwin z Ciebie, opartych jedynie na Twoim
              netowym wizerunku, sobie nie wyobrażam, nie widzę podstaw. Mało kto tu jest Ci w
              stanie dorównać intelektem i błyskotliwością smile Muszę się zastanowić czy wogóle
              ktoś jest, hehe.

              Ale słodzem...
              • kali_pso Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 21:00
                No, no...dziewczyno, nie wiem, jakie Ty masz plany w stosunku do
                mnie, ale po takiej dozie miłych słów, to - "bierz, co chcesz"smilePPP

                Dzięki...

                p.s. e-maila gazetowego maszwink
                • sebaga Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 21:52
                  odpowiedzialam
              • vanderica Re: Złośliwości, jędze,... 10.11.07, 23:29
                sebaga napisała:

                > Hmm, to ciekawe, Kali_pso. Akurat drwin z Ciebie, opartych jedynie na Twoim
                > netowym wizerunku, sobie nie wyobrażam, nie widzę podstaw. Mało kto tu jest Ci
                > w
                > stanie dorównać intelektem i błyskotliwością smile
                yyyyyy? ja raczej sie zastanawiam,jak tu takim dorownac ciagla bytnoscia na
                forum?bo normalny czlowiek raczej tu bywa niz jest.stale bywalczynie jedynie tym
                mnie zaskakuja.intelektem to raczej nie bardzo,bo i dziedzina slabiuchna.wielka
                mi sztuka, pare pseudo inteligentnych tekstow na forum puscic.
          • ibulka Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 15:51
            gardeniaa napisała:

            > dirgone napisała:
            >
            > > Podpisuję się smile
            > > Salwy śmiechu przed kompem raczej nie rodzą się ze słodko-pierdzącego gła
            > skania
            > > po głowie.
            >
            > a jak ty jesteś obiektem tych wesołości innych to tez ci wesoło?

            nie wszystko trzeba brać strasznie do siebie.

            chamstwo to przesada, ale wygłupy to też co innego.
    • iwciab Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 14:37
      Lilika, zgadzam się z Twoim postem, złośliwości na każdym kroku, mądre na kazdy
      temat. Najwidoczniej Polak już tak ma , jak ktoś go zna to do rany przyłóż ale
      jak anonimowo, to można się pomądrzyć i pokpić z innych
      • egoya Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 19:52
        kiedyś na tym forum było całkiem inaczej, niestety dawne fajne babki poprzenosiły się na inne fora. Wcale się nie dziwię, bo na tym jest taki klimat (złośliwości i mądrości), że nie chce się czytać, nie mówiąc o pisaniu... DObrze, że nie wszędzie tak jest. Jedyne wyjście, to nie zaglądać.
        • loganmylove Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 20:11
          No ale wszystkie niezadowolone jednak zaglądająsmile
        • gardeniaa Re: Złośliwości, jędze,... 09.11.07, 21:01
          egoya napisała:

          > kiedyś na tym forum było całkiem inaczej, niestety dawne fajne babki poprzenosi
          > ły się na inne fora. Wcale się nie dziwię, bo na tym jest taki klimat (złośliwo
          > ści i mądrości), że nie chce się czytać, nie mówiąc o pisaniu... DObrze, że nie
          > wszędzie tak jest. Jedyne wyjście, to nie zaglądać.

          e tam, do złego zawsze diabli ciągnąsmile
          • agniesia1973 hehheeh ale watek się rozwinął.... 09.11.07, 21:40
            a miało byc tak milo.... heheh
            • deela Re: hehheeh ale watek się rozwinął.... 09.11.07, 21:47
              ... wywiady mialy byc....
        • vanderica Re: Złośliwości, jędze,... 10.11.07, 23:13
          egoya napisała:

          > kiedyś na tym forum było całkiem inaczej, niestety dawne fajne babki poprzenosi
          > ły się na inne fora.

          serio? a kiedy to bylo? i na jakie fora sie poprzenosily? bo z doswiadczenia ci
          powiem,ze te "inne,fajne fora" szybko staja sie takie same-malo,ze nudne,ale
          przede wszystkim pelne jadu i zlosliwosci.a tu przynajmniej zawsze cos sie
          dzieje i wszyscy wiedza na czym ta gra polega
          • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 13.11.07, 17:29
            vanderica napisała:

            > serio? a kiedy to bylo? i na jakie fora sie poprzenosily? bo z
            doswiadczenia (...)
            pamiętam babki jeszcze sprzed kilku lat, z forum Ci.. potem pisały
            na emamie. Teraz ich nie widuję. Może zaglądają tu rzadko (podobnie
            jak ja), może mają mało czasu. Ale widziałam wpis jednej na
            forum "długie karmienie" a drugiej na (chyba) "małe dziecko". A
            przynajmniej te nicki wydawały mi się znajome.
            • lillika Re: Złośliwości, jędze,... 13.11.07, 17:33
              lillika napisała:

              > z forum Ci..
              kurcze, to miałbyć skrót forum "Ciąża i Poród"!!! Kurczę, proszę o
              wprowadzenie jakiegoś innego skrótu aby się źle nie kojarzył smile
    • ibulka Re: lilika, nie powiodło się 10.11.07, 18:10
      kolejny wątek wygasł, przykro mi wink
    • poli.mama Re: Złośliwości, jędze,... 10.11.07, 23:33
      i ja sie z Toba zgodzę. Żałosny i przerażający jest poziom
      emocjonalny i czasem intelektualny niektórych kobiet, które często
      pisują na tym forum...Że o kulturze osobistej nie wspomnę.Strach
      pomyslec, że to matki, które wychowuja dzieci, tzw. kwiat narodu...
      Straszne.
      Zakładam jedynie 2 mozliwości:
      1. albo maja mężów/partnerów tyranów, dominantów i gdzieś musza
      otworzyc wentyl bezpieczeństwa i kogos zrugać, żeby wyrównać
      poziomy hormonów i podkręcic poczucie własnej wartości
      2. cholernie nudza sie w domu i przez kontrowersyjne odpowiedzi,
      które wywołaja emocje i dalszy dialog zapewniaja sobie zajęcie na
      dalsza częśc dnia.
      A przede wszystkim nie wiem gdzie sie chowały, ale raczej z wy-
      chowywaniem mało to miało wspólnego, raczej z chowem bydełka...
      Królowe(przy)Cietej Riposty Pożal Się Boże...
      • vanderica poli.mama wyluzuj;) 10.11.07, 23:40
        net to taka zabawa,a nie tam wielka kultura.nie unos siewinkte co tu pisza,sa
        pewnie dobrymi matkami i spelnionymi kobietami.po co ta analiza?luz...a te co
        maja tyranow,to pewnie tu nawet nie zagladaja,bo im mezowie nie pozwalajawink
        • poli.mama Re: poli.mama wyluzuj;) 10.11.07, 23:58
          ja jestem z tych raczej wyluzowanych,ale na słome w butach mama
          alergię straszna wziewną i pokarmową.Targa me trzewia prostactwo i
          chamstwo.na to forum przywiało mnie przypadkiem, przeniesiono mój
          watek. przy okazji poczytałam co tu sie wypisuje i mam taka
          teorię.pisanie tutaj i uczestnieczenie w tych
          pseudozintelektualizowanych dialogach to znizenie sie do poziomu
          chłopców z wielkomiejskiego blokowiska.więc sie znizam by poprzec
          opinie kogos o normalnej, zdrowej konstrukcji psychicznej.
        • poli.mama Re: poli.mama wyluzuj;) 11.11.07, 00:21
          i tym kąśliwym larwom z tego forum mamy w dzieciństwie kiełbasę na
          szyi wieszały, żeby chociaż psy chciały sie z nimi bawić...
          że zatycuję taki fajny tekścik jednej z w/w "li i tylko" suspicious
          • ibulka Re: poli.mama wyluzuj;) 11.11.07, 11:41
            poli.mama napisała:

            > i tym kąśliwym larwom z tego forum mamy w dzieciństwie kiełbasę na
            > szyi wieszały, żeby chociaż psy chciały sie z nimi bawić...
            > że zatycuję taki fajny tekścik jednej z w/w "li i tylko" suspicious


            a ty masz ile latek, 12, 13?
            bo tekst na poziomie podstawówki wink
            • poli.mama Re: poli.mama wyluzuj;) 11.11.07, 11:55
              ano dostosowalam sie do poziomu interlokutorek, wygrzebalam takie
              fajne stare powiedzonko, zeby sie w tu wpasowacsuspicious
              • ibulka Re: poli.mama wyluzuj;) 11.11.07, 12:41
                poli.mama napisała:

                > ano dostosowalam sie do poziomu interlokutorek, wygrzebalam takie
                > fajne stare powiedzonko, zeby sie w tu wpasowacsuspicious

                ahh, rozumiem ;DDD
                chciałaś być na poziomie z całą resztą.
      • kali_pso Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 13:59
        No straszne, straszne....zwłaszcza wtedy, gdy nie przyłączyły sie te
        chamskie hordy do twojej krucjaty przeciwko "cycom" i wykazały ci
        mało delikatnie aczkolwiek dobitnie, że wystarczy kilka celnych
        ukłuć, balonik nadęcia pęka i zostaje nieatrakcyjna fasada fochliwej
        damy?winkP

        No jak tam, sromik umyty i amciu, amciu zrobione, że się bawisz
        tutaj w pseudoterapeutę?winkP
        • kawka74 Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 18:14
          Właśnie nie mogłam sobie przypomnieć, gdzie już widziałam te wyimki ze "Słownika
          wyrazów obcych" w natężeniu przekraczającym wytrzymałość normalnego człowieka.
          A to - paczpani - nasze perfekcyjne dziewczę od cycków.
          • poli.mama Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 22:34
            Do prawdy schlebiasz mi waćpani, do perfekcji dalej mi niz do
            pospolitości.
            Mam cos dla Ciebie. www.slownik-online.pl/index.php
            Jesli masz braki w słownictwie i rozumieniem wyrazów zapozyczonych
            polecam korzystanie ze słowników on-line. Poswiecej wiecej czasu na
            lekture niz ślęczenie na tym forum a pewnie otaczajacy Cie świat i
            ludzie stana sie bardziej zrozumiali. No i może przez to blizsi, ale
            cóz Ty mozesz wiedziec o bliskości, mały zdezelowany szerszeniku.
            I jeszcze jedno: nie kojarz mnie z cyckami, poniewaz ja takowych nie
            posiadam.suspicious
            • kawka74 Re: Złośliwości, jędze,... 12.11.07, 10:35
              Przykro mi, ale dla mnie zostaniesz na wieki śmiesznym dziewczęciem
              od cycków. Przepadło. Pierwsze wrażenie jest niezapomniane,
              zwłaszcza jeśli chodzi o - przypuszczam, że niezamierzony - komizm
              wypowiedzi.
              Wierz mi, nie wystarczy naszpikowanie postów wyrazami pochodzenia
              obcego, żeby zrobić wrażenie damy.
              Aczkolwiek damulka wyszła Ci znakomicie, to muszę przyznać.
        • poli.mama Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 22:27
          kali_pso napisała:

          > No straszne, straszne....zwłaszcza wtedy, gdy nie przyłączyły sie
          te
          > chamskie hordy do twojej krucjaty przeciwko "cycom" i wykazały ci
          > mało delikatnie aczkolwiek dobitnie, że wystarczy kilka celnych
          > ukłuć, balonik nadęcia pęka i zostaje nieatrakcyjna fasada
          fochliwej
          > damy?winkP
          >
          > No jak tam, sromik umyty i amciu, amciu zrobione, że się bawisz
          > tutaj w pseudoterapeutę?winkP

          Fochliwa jestem, owszem, to moje ulubone zajęcie. Foch za fochem
          goni focha... A te kilka celnych ukłuc to niby jakich? Chyba te
          wasze osie żądełka już zamortyzowane i stempione nieco...Bo ja jakos
          nie poczułam nic poza sromotnym wstydem, ze takie pszenno-buraczane
          wypchane słomą kukły nosi ten świat.Autentycznie, żen.
          Słuchaj, Ty
          tam z lodami sie kojarząca;P, co wieczór myje SROMIK, daje
          AMCIUAMCIU, nie wstydze sie okazywania najsłodszych uczuć jakie w
          sobie mam do mojego dziecka, jestem chodzącym funclub'em mojej 4-
          cznej córki i
          przykro mi, że są dzieci, których mamy hodują w sobie tyle jadu i
          karmia nim juz swoje dzieci.
          Uderz w stół a nożyce sie odezwą...
          • loganmylove Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 22:41
            Rany biedaczko ile Ty musisz w sobie tego bólu i wstydu nosić... za te wszystkie
            wredne kukły...Autentycznie się wzruszyłam i może nawet łezkę uronię dumna, że
            są jeszcze nie pszenne i nieburaczane przesycone empatią kobiety na tym forum.
            Czapki z głów!
            • poli.mama Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 22:47
              uwazaj, bo od tak głegokich i przemyslanych wypowiedzi zagotuje Ci
              sie substancja szara...
              Pukasz w dno od spodu. Lepiej nie pisz nic, bo kaleczysz mowe polską.
              • ibulka Re: poli.mamo 11.11.07, 23:00
                póki co, to ty kaleczysz wink

                bo, stempione - nie istnieją w słowniku Polskim, stępione - owszem wink
                więc może ten słownik to dla ciebie bardziej by się przydał?
              • loganmylove Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 23:02
                Nie ja pierwsza i nie ostatnia kaleczęsmile Przynajmniej nie silę się na
                pseudointelektualny bełkot, którym Ty próbujesz zalać wątek nie mając w zasadzie
                nic odkrywczego do powiedzenia-to że jesteś przerażona prostactwem większości tu
                pisujących już wiemy i jakoś nie zrobiło to na nikim wrażenia. Pisanina na forum
                to dla większości zabawa i śmieszne jest takie podniecanie się formami
                wypowiedzi innych forumowiczów. Ale skoro lubisz to ok, staraj się dalej może
                nawrócisz jakąś podłą i będzie Ci to policzone jako dobry uczynek smile Chociaż
                nie sądzę, dobrze nam z naszym jademsmile
          • kali_pso Re: Złośliwości, jędze,... 11.11.07, 23:17
            Wolę moją przyziemność, która nie dopuszcza do tego, abym dostawała
            histerycznych spazmów, kiedy ktoś w otoczeniu użyje słowa CYC, niż
            twój przeegzaltowany, zinfantylizowany ale w twoim mniemaniu jakże
            uduchowiony, sposób bycia, którym nieudolnie próbujesz zakryć własną
            arogancję i agresję, obrażając innych ludzi.
            Ale to typowe dla miernych umysłów- jakiekolwiek odstępstwo od tego,
            co one uwazają za wzniosłe i chwalebne, grozi eksplozją tajonej
            frustracjiwinkPPPPP
Inne wątki na temat:
Pełna wersja