randka

08.11.07, 22:26
od dłuższego czasu nie wychodzimy nigdzie z mężem.troche mnie to zaczeło
wkurzać bo mam dosyć przesiadywania weekendów albo w domu albo u rodziców
dlatego sama prosto z mostu zaproponowałam mężowi: kiedy zabierzesz mnie na
randkę?, na początku nie zrozumiał o co chodzi ale kiedy mu wytłumaczyłam że
chcę aby zabrał mnie gdzieś i spędził ze mną miły dzień z dala od domu np
zebysmy poszli do kina albo do restauracji na obiad ale pod warunkiem że to
bedzie na prawde wyjątkowy dzień.powiedzial że zabierze mnie na randkę...ale
jak do tej pory się nie doczekałam>uncertain i nie wiem jak długo mam jeszcze czekać.
a zalezy mi na tym bo lubie sie dla niego stroić i malować co robie rzadko bo
rzadko wychodzimy. jak go jeszcze bardziej skłonić żeby się w końcu zdecydował??
    • yenna_m Re: randka 08.11.07, 22:35
      upewnic sie, ze ma konkretnego dnia wolne i kupic na ten dzien
      bilety do kina, teatru, na koncert (co kto lubi)
      a potem wyciagnac pana malzonka na romantyczny spacer, do knajpy -
      no, gdzie tam sobie lubicie randkowac smile
      • yenna_m Re: randka 08.11.07, 22:36
        potem wyciągnąc na spacer: w sensie: po kinie, koncercie, teatrze i
        te pe wink
      • bombastycznie Re: randka 08.11.07, 22:39
        tylko ze ja bym chciala zeby to on wszystko zainicjował zeby on sie postarał o
        miejsca w restauracji o bilety do kina o ewentualne kwiaty o calej atmosferze
        randki i o każdym szczególe.żeby po prostu zrobił mi niespodziankę...kiedyś tak
        robił, każde nasze spotkanie kiedy nie byliśmy jeszcze małżeństwem, się różniło,
        zawsze było inaczej i to było najlepsze bo nie było mowy o monotonnych wypadach
        w miasto
        • yenna_m Re: randka 08.11.07, 22:47
          faceci sa prosci w obsludze

          musisz mu powiedziec, ze oczekujesz, zeby wymyslil wyjscie dokina,
          restauracji, kwiaty i te de wink

          na pewno fakt pisania o tym na forum nie sprawi, ze faceta nagle
          olśni smile

          Pogadac z nim musisz. W sensie: ze marzysz o tym, zeby Twoj prywatny
          rycerz na bialym koniu zaprosil Cie do kina/teatru i te de, obsypal
          kwiatami i w ogole powzial czynnosci uznane powszechnie za
          romantyczne. Pogadac, a nie wywrzeszczec wink
          Najlepiej w jakiejs intymnej chwili sie przytulic do goscia i
          wymruczec mu to do ucha smile

          jak nie chwyci,to nie mam pojecia, jak Ci te randke zalatwic wink
          • bombastycznie Re: randka 08.11.07, 22:52
            i tak mi pomogłaswink chyba bede go prosic do skutku bo caly czas z nim o tym
            gadam, moze w koncu zmięknie od tego ciągłego namawianiabig_grin podejżewam że to
            nastąpi w przyszły weekend bo mamy go wolnego...poczekamy zobaczymysmile
            • asinek68 Re: randka 08.11.07, 23:13
              bombastycznie napisała:

              > chyba bede go prosic do skutku bo caly czas z nim o tym
              > gadam, moze w koncu zmięknie od tego ciągłego namawiania

              Chłopina się pewnie w końcu zgodzi dla świętego spokoju.
              Mnie by nie satysfakcjonowała taka wyduszona i wyproszona randka.
              • yenna_m Re: randka 08.11.07, 23:23
                tyle,ze pielegnowanie w asobie zalu i braku satysfakcji z powodu
                takiej wyproszonej randki mozwe byc dlazwiazku zabojcze. A na pewno
                sie mu nie przysluzy.

                Moze to, copowiem zabrzmi dziwnie - ale mezczyzni chyba na troszke
                innych polach sie realizuja i inaczej ustawiaja sobie priorytety.
                Oni czuja sie mescy, gdy wiedza, ze potrafia zarobic forse, zalatwic
                co trzeba, sprawdzic sie jako kochanek.

                Z romantyzmem to juz u facetow rownie bywa. Oczywiscie, tez maja w
                tym zakresie potrzeby, jednak jest im daleko do potrzeb kobiet w tej
                materii.

                No - my som z Wenus, oni z Marsa wink

                Dlatego uwazam, ze uczciwiej jest tluc facetowi w sprzyjajacym,
                przyjaznym klimacie i komunikowac mu swoje potrzeby (wszystkie - i
                te romantyczne, i te lozkowe) niz pielegnowac w sobie poczucie
                godnosci, dumy, na zasadzie, ze facet powinien sie sam domyslic.

                Bo co,jesli facet nie ma zdolnosci jasnowidzenia, hę?

                No i generalnie faceta trza traktowac tak, jak samemu by sie chcialo
                byc potraktowanym.
                • bea-chiara Re: randka 09.11.07, 06:27
                  Yenna,ja to ze wszystkim co piszesz,to bym sie zgodzila.Z wyjatkiem
                  tego traktowaniawink))Chyba,ze masz na mysli<nie rob drugiemu ,co
                  tobie niemile>...
                  • yenna_m Re: randka 09.11.07, 08:47
                    no dokladnie o tym pisze smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja