Która poniosłaby takie koszty jak pitosek?

12.11.07, 17:51
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=71531532&a=71561392
Ja nie.
    • e_r_i_n Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 17:52
      Sale jedynke mialam za darmo (kryterium podstawowe w wyborze szpitala),
      znieczulenia nie planowalam, polozna moglabym miec milsza. Czyli: ponioslabym
      mniejsze.
      • reteczu Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 17:57
        e_r_i_n napisała:

        > Sale jedynke mialam za darmo

        Ja też,gdy rodziłam po raz pierwszy.Ba!12 dni byłam sama w sali, a
        przez kilka dni to nawet sama w skrzydle szpitala!A szpital
        państwowy,warszawski,praski...

        > znieczulenia nie planowalam,

        ja też nie

        polozna moglabym miec milsza.

        he,he,ja też wink
        • e_r_i_n Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 17:59
          Dla mnie wazna byla jedynka - porodowka. Po lezalam w trzyosobowej - i dobrze.
      • blekitny.zamek Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:03
        Moim zdaniem,po co płacic takie ogromne pieniądze,skoro to samo można miec za
        darmo( oprócz znieczulenia).
        Ja też miałam pojedynczą salę i położną i nie płaciłam za to dodatkowo.
        A te pieniądze wolałabym wydac na wyprawkę dla dziecka.
        • marghe_72 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:08
          blekitny.zamek napisała:

          > Moim zdaniem,po co płacic takie ogromne pieniądze,skoro to samo
          można miec za
          > darmo( oprócz znieczulenia).
          > Ja też miałam pojedynczą salę i położną i nie płaciłam za to
          dodatkowo.
          > A te pieniądze wolałabym wydac na wyprawkę dla dziecka.

          o ile faktycznie można..
          • asinek68 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:22
            > blekitny.zamek napisała:
            >
            > > Moim zdaniem,po co płacic takie ogromne pieniądze,skoro to samo
            > można miec za
            > > darmo( oprócz znieczulenia).
            > > Ja też miałam pojedynczą salę i położną i nie płaciłam za to
            > dodatkowo.
            > > A te pieniądze wolałabym wydac na wyprawkę dla dziecka.

            ciekawe gdzie są takie wspaniałe warunki ... w Polsce ???
            • asinek68 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:25
              My zapłaciliśmy 100 zł za obecność męża przy porodzie (cc) i 640 zł
              za pojedyńczą salę po porodzie. Chcieliśmy być we trójkę non stop
              nie ograniczeni żadnymi godzinami odwiedzin. Ceny zg. z cennkiem
              szpitala.
              • e_r_i_n Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:26
                Rodziłam z mezem, jedyna oplata - stroj dla małza.
              • e_r_i_n Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:26
                A, oczywiscie w Polsce, w panstwowym szpitalu. 6 lat temu.
            • blekitny.zamek Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:32
              no w Polsce..
              w zwykłym miejskim szpitalu.Nie napisałam,że miałam swoja prywatną położną smile
              Za pojedynczą salę do porodu się nie płaciło.
              za to zapłaciliśmy 50 zł za obecnośc męża.
              Co innego zapłacic 50zł a co innego prawie 2 tysiące.
              • hossa76 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:54
                Boli Cię to? Nie Twoja kasa i nie Twoja sprawa. Każdy wydaje swoje
                pieniądze jak chce.
                Ja rodziłam w prywatnym szpitalu i zapłaciłam sporo więcej od ww
                koleżnka. Moje pieniądze i moja rzecz jak je pożytkuje...
      • majan2 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 13.11.07, 12:45
        Ja nic nie placilam,a el w Warszawi to jest tania wersja, jak sie chce miec cos
        ponad standard
    • hexella Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 17:56
      ja nie.
      rodził;o mi się całkiem fajnie za freesmile
      Znalazłabym lepsze przeznaczenie dla takiej gotówkismile
    • hossa76 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:29
      To chyba każdego prywatna sprawa co robi ze swoją forsą...
    • melka_x Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:31
      Zapłaciłabym z chęcią za to, żeby to była właśnie ta położna, za
      intymność i życzliwość. To w końcu jeden z ważniejszych dni w życiu
      i nie szkoda mi na to kasy. Nie zapłaciłam, bo ciąża była wysokiego
      ryzyka, było cc, a nawet gdyby nie to i tak intymności by nie było,
      za dużo lekarzy się trzęsło. Za to nie żałuję ani złotówki z kasy
      wydanej na jedynkę po, to jedne z lepiej wydanych przeze mnie
      pieniędzy.
    • jowita771 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:35
      ja jestem cykor i wiem, że gdyby koło mnie rodziła kobieta i krzyczała albo
      płakała z bólu, to bym chyba nie urodziła ze strachu. ale o tym pomyślałam
      dopiero, kiedy sama płakałam i krzyczałam (a podobno byłam bardzo dzielną i
      zdyscyplinowaną rodzącą). rodziłam na ogólnej sali, ale nikt inny nie rodził w
      tym czasie i byłam sama z dwiema położnymi i lekarzem.
      • asinek68 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:38
        Myślę, że to osobista sprawa każdego i jego zasobów w portfelu. My
        nie żałujemy ani jednego grosza z tej sumy, biorąc pod uwagę, że mąż
        był ze mną 24 godziny/na dobę.
        Moja koleżanka zapłaciła 8 tysięcy za poród cc w prywatnym szpitalu
        i nie żałuje. I to 2 razy !
    • burka11 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:36
      sale jedynke i znieczulenie mialam za darmo, w panstwowym szpitalu i to w
      Polscesmile cuda czasem sie zdazaja
    • malgra Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:38
      zapłaciłam lekarzowi,który prowadził mi ciążę za to by się mną zajął w czasie
      porodu mniej więcej tyle samo co w sumie autorka postu.
      Gdybym rodziła jeszcze raz postąpiłabym tak samo.
    • aluc Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:38
      zapłaciłam (dużo) za rodzenie z wybraną położną i to były bardzo
      dobrze wydane pieniądze
      chętnie dopłaciłabym równie duże za jedynkę, niestety, wszystkie
      płatne sale były akurat zajęte, z tym większą przyjemnością wyszłam
      do domu w drugiej dobie

      nie bawi mnie rodzenie za darmo z powodów ideologicznych, to są
      bardzo wyjątkowe chwile w życiu
      • e_r_i_n Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:39
        aluc napisała:

        > nie bawi mnie rodzenie za darmo z powodów ideologicznych, to są
        > bardzo wyjątkowe chwile w życiu

        Ale jak nie trzeba płacic, to nic sie nie traci z tych chwil? wink
        Kura bo ja nie płaciłam, bo najlepszy szpital w regionie kasy nie brał no.
        • blekitny.zamek Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:48
          Ja też rodziłam w najlepszym szpitalu w regionie.Może w tym samym smile
        • melka_x Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 18:57
          Są szpitale, które w ramach ubezpieczenia oferują bardzo dużo,
          rzadko to się zdarza, ale owszem.
          Tyle, że nawet najlepszy szpital nie za da Ci za darmo wybranej
          przez Ciebie położnej na wyłączność. Nie ma siły, za prywatny dyżur
          trzeba zapłacić. I wiedząc ile zależy od położnej doskonale rozumiem
          te, które płaciły za to kasę. Większość rodzi raz, dwa, najwyżej
          trzy razy w życiu, te 1000 zł to chyba nie jest więc znowu tak
          straszna fanaberia jak można by wnioskować z wątku?

          A szpitala, który oferował w ramach ubezpieczenia jedynki
          zazdroszczę. W moim - a ze względów medycznych żaden inny nie
          wchodził w grę - była 3 czy nawet 4- osobowa porodówka i 4 osobowe
          sale dla położnic. Na porodówce słuchasz więc wrzasków innych, co
          chwila drzwi trzaskają, co chwilę wpada kolejna ekipa, bo tu przemy,
          a tu się zaklinawało, a tam może koleżanko kleszcze, a po porodzie
          zamurowane okna (bo dzidzie się przeziębią), zaduch, cztery
          wrzeszczące pyszki (jak jeden kończył, następny zaczynał), 4
          komplety rodzin i innych gości i ciągle zajęta łazienka, dziękuję
          bardzo. Gdybym miała wybierać zdecydowanie wolałabym skromniejszą
          wyprawkę i poród i połóg w ludzkich warunkach.
          • e_r_i_n Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 19:03
            melka_x napisała:

            > Tyle, że nawet najlepszy szpital nie za da Ci za darmo wybranej
            > przez Ciebie położnej na wyłączność.

            Dlatego napisałam w pierwszym poście - za położną bym zapłaciła. Tyle tylko, ze
            u mnie nie było takiej opcji, bo rodziłam 60 km od miejsca, gdzie mieszkałam
            przez większą część ciąży. Nie miałam wiec okazji wybrac i poznac sie z polozna
            (tzn. pewnie mozna było, ale byłoby to logistycznie masakryczne).
            Teraz, przy ewentualnym drugim dziecku, zapewne zrobie wszystko, zeby miec przez
            ciaze i porod jedna 'sile fachowa'.

            > A szpitala, który oferował w ramach ubezpieczenia jedynki
            > zazdroszczę.

            To był priorytet - nie wyobrazałam sobie porodu w sali z wieksza iloscia osob. W
            szpitalu, w ktorym rodzilam, nie bylo jedynek poporodowych, ale nie wspominam
            zle wspollezenia z trzema innymi dziewczynami - moglam sobie przynajmniej
            spokojnie prysznic wziac smile. Rodziny tez byly sensowne i nie siedzialy w pokoju
            non stop.
            Przy wyborze kierowałam sie:
            1. mozliwoscia porodu z mezem;
            2. pojedyncza porodowka
            Inne sprawy nie byly juz bardzo istotne. Trafilam na szpital oferujacy to za
            darmo, wiec skorzystalam smile.
    • elza78 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 19:12
      z tych kosztow wydalabym jedynie na zzo, to uwazam za wydatek z sensem, polozna
      - jak kto chce, tez nie jest to bezsensowne
    • g0sik Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 20:27
      4 lata temu zapłaciliśmy 500 zł za poród rodzinny (w tym pojedyńcza
      sala po poroodzie). Teraz gotowa jestem zapłacić i 10 tys. żeby
      mieć cesarkę. Na własny komfort kasy mi nie szkoda...
      • loganmylove Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 20:41
        Dużo wyższe poniosła moja bratowa za poród w klinice Damiana(W-wa) ale był to
        jej i męża świadomy wybór. Stać ich, chciała-super. Mnie nie stać i od razu
        wiedziałam,że będę rodzić w państwowym szpitalu-zzo nie planowałam i nie było
        potrzebne, z położną nawet rozmawiałam ale i tak nie zdążyła przyjechać a za
        jedynkę w ogóle mi nie policzonosmile miałam świetny poród w miłych warunkach a
        jak już wychodziliśmy do domu i poszliśmy się rozliczyć od personelu usłyszałam,
        że od lekarsko-pielęgniarskiej rodziny kasy nie wezmą smile Pewnie znajdą się
        tacy, którzy uznają, że to nieuczciwe bo większość matek musi płacić ale mi było
        miło z powodu solidarności zawodowej której doświadczyłam praktycznie pierwszy
        raz w życiu. Wszyscy byli mili i w pełni profesjonalni w zwykłym szpitalu.
        Rozumiem, że są kobiety które boją się porodu(albo nawet i nie ) a stać je na to
        by zapewnić sobie opiekę w tych ważnych chwilach i z niej korzystają-ich wybór i
        nic nikomu do tego.
        • anusia29 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 13.11.07, 11:17
          Ja tez rodziłam w Damianie - drogo, ale super. Lekarz (mój od 12 lat)
          na wyłączność, położna też i pielęgniarka noenatologiczna. Rodziłam
          przez cc ze wskazan - dużedziecko, ułozone pośladkowo i pierwsza
          ciąża. pieniędzy wydanych nie żałuję. Rodziłam z mężem, mógł też
          zostać ze mną na noc, w sumie została moja mama smile
    • deela Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 20:31
      no ja to bym porzeplacila
      jedynek w moim szpitalu nie bylo (porodowek) tylko dwuosobowe i juz
      zreszta mnei i tak z porodowki wywleczono na cc w trybie ekspresowym a jakos
      mialam przeczucie od 7 m-ca ze to sie tak skonczy
      wiec mialam jedynke do "rodzenia" i tak a polozna nie byla mi do niczego potrzebna
      hłe hłe hłe i to wszystko za darmoche, znieczulenie tez
    • lola211 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 20:42
      Ja jakas malo wymagajaca jestem widac, bo mnie kwestie warunkow
      szpitalnych nic nie obchodzily.
      chcialam tylko szybko urodzic zdrowe dziecko.A jaka sala to mi
      wszystko jedno bylo.
      • wieczna-gosia Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 20:51
        bo kazda z nas jest inna i jakie to jest fajne smile
      • dorcia1234 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 20:54
        zapłaciliśmy 100 zł w formie cegiełki na szpiatal ( a jeszcze się nas pytali czy nas stać na taki wydatek) za poród rodzinny w wodze, w jednoosobowej sali. Potem byłam w "3" - przez 1 dobę sama i nuda...., jak doszły dwie dziewczyny to sie od razu zrobiło weselej.
        A położna była cały czas ta sama i to za darmo. A szpital wybraliśmy wtedy najlepszy w regionie
    • jdylag75 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 20:50
      Ja tak, ale ja byłam również gotowa zapłacić za cc w prywatnej klinice.
    • michasia24 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 21:08
      zapłaciłabym tyle byleby tylko tak cholernie nie bolało
    • kalokabb Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 21:18
      Ech ja zrezygnowałam z prywatnej kliniki dwa tyg przed planowanym rozwiązaniem.
      Sama konsultacja z anestezjologiem kosztowała mnie 470zł. Poszłam do
      publicznego szpitala, bo mieli lepszy sprzęt do ratowania niemowląt i większe
      doświadczenie. Jestem zadowolona, zaoszczędziłam i opiekę miałam całkiem spoko smile
    • agata7712 ja 12.11.07, 21:26

      • ola07 Re: ja 12.11.07, 23:07
        Ja poniosłam większe koszty rodząc pierwszą córkę prawie 9 lat
        temu.Za poród rodzinny zapłaciłam 500zł(według cennika
        szpitala),położna i lekarz kosztowali mnie jednorazowo 700zł.,nie
        wspomnę już o comiesiecznych wizytach przez całą ciażę.Rodzilam w
        szpitalu państwowym nie prywatnym ,a do ubikacji ,musiałam przejść
        caluśki wielgachny korytarz.Na szczęście drugą rodziłam już w
        większym komforcie.
    • novembre Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 12.11.07, 23:58
      "Poród da się przeżyć, my baby naprawdę możemy dużo
      znieść, twarde z nas sztuki.."

      ..powiedziala ta, o miala zzo..wink

      No dobra, czepiam sie, to bylo OT.

      novembre
    • figrut Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 13.11.07, 00:34
      Nie warto byłoby mi płacić za dwa ostatnie porody. Położne cudowne, bez
      znieczulenia, ale nie było źle, na zwykłej porodówce, ale w swego rodzaju
      "boksie" który oddzielał mnie od innych rodzących, z partnerem bez opłat, na
      sali po porodzie we dwie [nie chciałabym być sama], opieka po porodzie
      fantastyczna. Zwykły, państwowy szpital rejonowy walczący o miano "przyjaznego
      matce".
    • bea.bea ja nie 13.11.07, 02:32
    • babsee Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 13.11.07, 08:42
      Zaplacilabym.Bez mrugnięcia okiem.
      Maialam zaplacic za znieczulenie 500 zl i za poród rodzinny-co
      łaska.Nie zaplacilam ani grosza bo mnie szlg trafil-odmowiono mi
      znmieczulenia.Wiec nic im nie zpalacilam a rodzilam z męzem w sali
      pojedynczej-obrazilam sie na nich.Psychole.
    • mustardseed Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 13.11.07, 08:56
      Z chęcią poniosłabym takie koszty jak pitosek. Nawet wiecej bym
      zaplacila, byle bym to miała. Serio.
    • clio_1 Re: Która poniosłaby takie koszty jak pitosek? 13.11.07, 11:06
      Rodziłam w państwowym szpitalu, w którym nie ma możliwości żeby przy porodzie
      obecny był lekarz prowadzący ciążę, jeżeli nie ma akurat dyżuru, przypuszczam,
      że podobnie jest z położną (chyba że coś się zmieniło - CZMP w Łodzi).
      Znieczulenie było darmowe, porodówka była pusta, byłam jedyną rodzącą tej nocy.
      A położna była rewelacyjna. Po porodzie leżałam w 2, z tym że dzieci na tym
      oddziale są osobno - i to było dla mnie dobre, mogłam się wyspać i odpocząć.
      Gdyby znieczulenie było płatne - zapłaciłabym, bo uważam, że warto. Na
      jednoosobowej sali mi nie zależy, a gdyby była możliwość opłacenia położnej - to
      przy następnym porodzie na pewno zapłaciłabym za obecność pani Violi, która byłą
      ze mną przy pierwszym porodzie.
    • coco.a Ale w czym problem??? n/txt 13.11.07, 12:51

      • reteczu Re: Ale w czym problem??? n/txt 14.11.07, 07:12
        W niczym nie ma problemu.
        Tak sobie pytam,z ciekawości.
    • maxxt ja- bez mrugniecia okiem 13.11.07, 12:55
      gdybym wiedziala jak to wszystko bedzie wygladac (rodzilam raz)zaplacilabym bez
      gadania. za sale, znieczulenie, polozna,lekarza. bez dwoch zdan.
Pełna wersja