jak to zapomniec?

12.11.07, 21:26
moja tesciowa już kiedyś powiedziała mi że była o jasnowidza i ten
przepowiedział że bedziemy mieli 2 dzieci ; pierwsze dziewczynka
wszystko super i bez kłopotów; drugie jeżeli podejmiemy to wyzwanie
to będzie chłopak ale niestety coś z nim będzie nie tak, podobno nie
powiedział co ale nie będzie dobrze; mam 36 lat, 5 letnią fajną
dziewczynkę i myśle o drugim dziecku ale co jakiś czas teściowa
przypomina mi o tamtym gadaniu; poleciała teraz na targi
wróżbiarstwa i tam tez poszła do jakiegoś wróża - ten natomiast
powiedziedział że wszystko zależy ode mnie od mojego nastawienia ???
tzn. jak sie nie będę denerwowac to ok jak bede to wiadomo nie
bedzie dobrze - taka gadką tesciowa mnie dzis zastrzeliła; i jak tu
sie nie denerwowacwink
sama mam obawy by w tym wieku decydowac sie na malucha a takie
pie....to juz zupelnie mnie wyprowadza z rownowagi; z jednej strony
nie wierze w jej gadki ale z drugiej strony zadra została; najlepsze
jest to ze powiedziała ze musiala mnie uswiadomic i bierze to na
swoje sumienie i to ona przede wszystkim sie martwi; smiechu warte;
nie wiem po co to pisze ale moze mi ulżyuncertain
    • demarta Re: jak to zapomniec? 12.11.07, 21:30
      nie pozostaje ci chyba nic innego i pójść do jakiegoś wróżbity i
      rzucić na teściową jakąś klątwę w podzięce tongue_outP

      a tak szczerze, to sie za dużo bajek o gargamelach i innych babach
      jagach naoglądałaś. 36 lat powiadasz...... niewiarygodne!!!
    • mozambia80 Re: jak to zapomniec? 12.11.07, 21:33
      To prawda że nastawienie w ciąży może rzutować na zdrowie dziecka, ciągłe
      zamartwianie sie po prostu maluchowi nie służy.
      Natomiast radzę się kompletnie nie przejmować jakimiś wizjami smile
      Nie myśl o tym, jeżeli chciałabyś mieć drugie dziecko, to nie przejmuj się
      przepowiedniami.
    • kali_pso Re: jak to zapomniec? 12.11.07, 21:36
      Ty sie lepiej zastanów z jakiego to fragmentu Twojego ciała lub
      jakiej wydzieliny ten wróż te przepowiednie tworzy..winkP
      I kiedy teściowa mogła to podebrać?;0PPPPP
    • tosina Re: jak to zapomniec? 12.11.07, 21:45
      HAHAH To jak w bajce o lataniu i fioletowej krowie w kropki bordosmile.
      A tak powaznie 36 lat i taki brak dojrzalosci emocjonalnej?
      Porazajace.
      • annakate Re: jak to zapomniec? 12.11.07, 21:48
        To idź do DOBREJ wróżki
    • gacusia1 Jak mozesz wierzyc w takie brednie? 12.11.07, 22:13
      Jak mozesz sie sugerowac takimi bredniami? Jak tesciowa ma hobby i
      lata do wrozbitow,to jej sprawa ale Tobie nie powinna NIC TAKIEGO
      POPWIADAC! Wspolczuje...
      • murzynka1 Re: Jak mozesz wierzyc w takie brednie? 12.11.07, 22:48
        no cóz to mój słaby punkt - strach by z dzieckiem było zawsze ok -
        tesciowa trafiła mnie celnie, nie pierwszy raz; faktycznie wróżbici
        i jasnowidze to jej hobbi a mi jest zwyczajnie smutno bo wiem ze dla
        niej to ja jestem i bede winna cokolwiek by sie stało
        dzieki za odpowiedzi
        • tosina Re: Jak mozesz wierzyc w takie brednie? 12.11.07, 22:59
          Murzynka kazda Matka chce by jejd ziecko urodzilo sie zdrowe. Ale
          durnota dla mnie jest wierzyc w jakis wrozbitow, przepowiednie itd.
          dybym ja starala sie o dziecko opieralabym moja decyzje o
          merytoryczne przeslanki.-wyniki badan, wizyty u lekarzy itd a nie o
          slowa tesciowej.Nerwy stres zawsze towarzysza nam podczas ciazy czy
          to 1 czy 4 .Zawsze moze pojsc cos nie tak bez znaczenia jak bedziemy
          uwazac na siebie .Jednak dokladanie sobie dodatkowe bagazu w postaci
          informacjiod jakiejs pseudo wrozki?? psu na bude to.. a tesciowej
          kaz sie odwalic nie ma ci mowic tego bo nie nie zyczysz sobie tego
          sluchac!
          • verdana Re: Jak mozesz wierzyc w takie brednie? 12.11.07, 23:20
            Jrestem osoba skrajnie sceptyczna - nie wierze we wróżki,
            bioenrgoterapeutów, zamawianie, tarot - i co jeszcze chcecie.
            A po takiej zapowiedzi pewnie też bym miała wątpliwości, sama w nie
            nie wierząc. Bo akurat w tym wypadku łatwiej zasiać niepewność, niż
            w jakimkolwiek innym. Tesciową nalezy odstrzelić, a w ciążę zajść.
            Pewnie będzie dziewczynkasmile))
            Niemal wszystkie moje znajome poroniły trzecią ciążę, albo z
            dzieckiem bylo coś nie tak - i ja też zupełnie irracjonalnie sie
            bałam. Ale oczywiscie jest wszystko OK.
    • mathiola Re: jak to zapomniec? 12.11.07, 23:38
      Utnij teściowej język - nawet jeśli będzie latała po wróżbitach, nie
      będzie ci tych głupot przekazywała, a ty wtedy spokojnie zajmiesz
      się reprodukcją wink
    • lila1974 Re: jak to zapomniec? 14.11.07, 17:20
      Absolutnie rozumiem Twoje obawy, a dziwię się dziewczynom które
      wyjechay Ci tutaj z infantylnością i brakami emocjonalnymi.

      Mogę sobie nie wierzyć w jasnowidztwo i przepowiednie, mogę się
      natrząsać z osób, ktore podejmują decyzję na podstawie zwidów w
      kryształowej kuli, co nie znaczy, że mnie NIE TRZEPNIE
      informacjatego typu.

      Dawno temu mojego tatę dopadła cyganka, zanim zdążył się z niej
      otrzepać już się dowiedzial, ze ma dwie córki, młodsza szybko
      wyjdzie za mąż i będzie bardzo szczęśliwa, o starszej woli mu nic
      nie mówić. Myślicie, ze gdzies w glębi siebie nie czułam niepokoju,
      co tez ona takiego u mnie zobaczyla, że nie chce powiedzieć?

      Przeszło mi, jak siostra wyszła za mąż w wieku lat 27 ... w dodatku
      jest nieszczęśliwa.

      W przypadku naszej autorki - decyzja o ciąży zawsze budzi w kobiecie
      pewien niepokój, a co dopiero, jak jakaś baba przyjdzie i rozsieje
      czarne proroctwa.

      Jak nie wierzę w takie bzdury, tak miałabym nie lada zgryz przez 9
      miesięcy.


      Babcia dostalaby ode mnie ostrą reprymendę, skoro łagodne nie
      skutkują i zapowiedź, że NIE ŻYCZĘ SOBIE TAKIEGO GADANIA!!!!
      Jak chce to niech sobie wierzy, ale ma nie uszczęśliwiać ludzi,
      którzy sobie tego nie życzą!
    • nataliak9 Re: jak to zapomniec? 14.11.07, 17:25
      lata, lata temu wrózka powiedziała mi, że ja będę w ciąży to mam sie
      nie przejmować jak lekarze powiedza mi cos złego. zrozumiałam zatem,
      ze bedzie powód do złych nowin.
      niedawno urodziłam dziecko, córka zdrowa także dzieki temu, że
      zadnymi głupotami sie nie przejmowałam.
    • denea Re: jak to zapomniec? 15.11.07, 09:12
      Też dziwię się dziewczynom używającym argumentów o infantylizmie.
      To nie jest kwetia wiary w zabobony, czary i wróżby tylko tego, że
      lęk o dziecko przeżywa każda kobieta i akurat takim gadaniem jak
      Twojej teściowej naprawdę łatwo można przerazić nawet największą
      racjonalistkę.
      Teściową porządnie opieprzyć - Ty albo Twój mąż. Nie wiem czy to
      będzie dobra rada dla Ciebie, ale chyba bym w takiej sytuacji sama
      poszła do wróżki smile żeby usłyszeć zapewnienie że wszystko będzie
      dobrze i wbić je sobie w podświadomość wink
    • michalina38 Re: jak to zapomniec? 15.11.07, 09:26
      byłam kiedys u wrózki i powiedziała mi róznie rzeczy z których jedna
      mnie przeraziła, zapytałam czy faktycznie to musi się sprawdzić, bo
      choc wiary w takie sprawy było we mnie mało to lekko sie
      przestraszyłam. Powiedziała że nie, wszystko zalezy od tego jak bede
      mocno chciała pokierowac swoim zyciem, spełniło sie wszystko poza ta
      jedną rzecza ale bardzo na siebie uważałam i postanowiłam faktycznie
      zrobic wszystko zeby sie nie spełniło. Kilka lat później miałam
      problemy i nie wiedziałam co ze mna będzie, bałam sie strasznie i
      poszłam do wróżki, dałam kase i powiedziałam, że nie chce wiedzieć
      co ona tam widzi, ale ma mi powiedziec to i to, tak i tak.
      Sprawdziło sie co powiedziała smile) czyli to co chciałam. Nie wiem
      czy to siła sugestii czy tak miało być ale spałam troche spokojniej
      choiaz wiedziałam że to było głupie oszustwo. Wiecej raczej nie
      pójde.
      • kim5 Re: jak to zapomniec? 15.11.07, 10:19
        teściowa jest katoliczką?
    • croyance Re: jak to zapomniec? 15.11.07, 11:47
      Rozumiem, jak sie czujesz. Z jednej strony nie wierzysz (i slusznie,
      bo to kompletne bzdury), z drugiej sie boisz, ze jednak wpadlo Ci w
      podswiadomosc i sama wywolasz zly skutek swoim nastawieniem.
      Ja bym mimo wszystko radzila nie przejmowac sie glupim gadaniem, a -
      wbrew temu, co sie powszechnie sadzi - nasza podswiadomosc nie ma
      magicznych mocy i nie jest w stanie Ci zaszkodzic az tak smile
    • przeciwcialo Re: jak to zapomniec? 15.11.07, 11:52
      Nie wierze w takie bzdury. Jesli myslisz o drugim dziecku to do
      dzieła bo czas ucieka. I mysl pozytywnie!
    • coco.a polecam modlitwę 15.11.07, 12:17
      jesli jesteś wierząca wink
      z reguły przywraca spokój
Inne wątki na temat:
Pełna wersja